Środa, 3 kwiecień 2024, 16:02
Habit Rouge ostatecznie wskoczył na pierwsze miejsce ulubionych Guerlain'ów, ale dalej uważam, że to perfumy 10/10 (szczególnie do pracy), nuty tytoniu, goździka, cytrusów super współgrają z wetywerią
| Ankieta: Moja ocena Guerlain - Vetiver EDT (1959) (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!): Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie. |
|||
| 1 - Bardzo słaby (DNO) | 2 | 1.64% | |
| 2 - Słaby | 4 | 3.28% | |
| 3 - Przeciętny | 5 | 4.10% | |
| 4 - Dobry | 19 | 15.57% | |
| 5 - Bardzo dobry | 57 | 46.72% | |
| 6 - Genialny | 35 | 28.69% | |
| Razem | 122 głosów | 100% | |
| *) odpowiedź wybrana przez Ciebie | [Wyniki ankiety] |
|
Środa, 3 kwiecień 2024, 16:02
Habit Rouge ostatecznie wskoczył na pierwsze miejsce ulubionych Guerlain'ów, ale dalej uważam, że to perfumy 10/10 (szczególnie do pracy), nuty tytoniu, goździka, cytrusów super współgrają z wetywerią
Piątek, 30 maj 2025, 14:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Piątek, 30 maj 2025, 14:26 przez Tracershy. Edytowano łącznie: 1)
Użyłem dzisiaj tych perfum i kurczę, to jest jednak ponadczasowy zapach. W ogóle nie czuję że ta kompozycja powstała tak wiele lat temu. Długo zajęło mi przekonanie się do niej bo nie jestem przyzwyczajony do takiego ziołowego ujęcia wetywerii, wolę jak jest bardziej drzewnie i mniej zielono, ale Guerlain Vetiver jest dla mnie taką cudowną odskocznią od wetywerii noszonych na co dzień.
Jedyne zastrzeżenia mam do parametrów a zwłaszcza projekcji. Mam wersję jeszcze w podłużnym i już ujednoliconym flakonie którą kupiłem w 2018 i projekcja jest bardzo bliskoskórna. Pytałem po aplikacji czy coś czuć to usłyszałem że nie, dopiero po powąchaniu szyi coś tam czuć. Sam też od siebie słabo czuję. Więc albo z moją skórą nie chce współgrać albo wypust który mam jest po prostu słaby. Trochę szkoda że jest taki delikatny.
Piątek, 30 maj 2025, 16:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Piątek, 30 maj 2025, 17:07 przez pblonski. Edytowano łącznie: 1)
Porównywałeś z innymi, późniejszymi butelkami? Też miałem jedną, którą miałem ochotę wyrzucić do kosza, bo pachniało jakby ktoś wylał pół butelki perfum i dolał wody (produkcja przed 2020). Odbiór projekcji Vetiver ma większy rozrzut opinii, niż sam zapach. Albo dodają coś, co się dziwnie ulatnia, albo robią partie na czymś słabym.
Piątek, 30 maj 2025, 16:30
Niestety nie miałem okazji porównywać z późniejszymi batchami. Moj wypust jest z marca 2018. Zapach piękny, ale projekcja ewidentnie leży. Może źle trafiłem. Postaram się przy okazji sprawdzić jakieś nowsze wydanie.
Piątek, 30 maj 2025, 17:05
Moim zdaniem zapachy wetiwerowe, które nie są wzmocnione utrwalaczami nigdy nie były tytanami trwałości. Wetyweria, mimo że często uważana za nutę bazy, jest relatywnie lżejsza niż np labdanum, oud, Tonka czy szara ambra albo kadzidło.
Ostatnio testowany przeze mnie Vetiver de Pierre ma wetywerii 22% i jest dosyć trwały ale projekcja nadal raczej lekka. Przekonały mnie te perfumy do siebie mimo ceny bo jest tam właśnie lekka Wetyweria tak jak w Guerlain a nie ma tyłu aspektów ziołowych.
Piątek, 30 maj 2025, 17:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Piątek, 30 maj 2025, 17:31 przez Tracershy. Edytowano łącznie: 3)
Może nie ma jakiejś wielkiej tragedii bo coś tam czuć, ale trzeba trochę tego zapachu szukać...no trudno. Za to trwałość jest całkiem dobra. Nie sięgałem po ten zapach dłuższy czas, więc może zawsze był taki lekki, tylko tego nie pamiętałem. W sumie perfumy Guerlain ogólnie nigdy jakoś szczególnie nie projektowały, przynajmniej na mojej skórze. Nadrabiają jakością kompozycji.
Sobota, 31 maj 2025, 07:36
Założyłem go wczoraj na nocne wyjście. Batch 6v02, czyli 2016.
Pierwsza godzina, bardzo wyrazista i soczysta projekcja, później zaczyna szybko przygasać, ale cały czas delikatnie odczuwalny. Po przebudzeniu wciąż czułem go na sobie, więc trwałość raczej przyzwoita. W ciepłe suche dni zdarzało mi się bez problemu wyczuwać go godzinami, ale to było raczej świeżo po zakupie. Z biegiem lat jakby stracił na żywotności projekcji.
Sobota, 31 maj 2025, 09:43
U mnie trwałość na skórze wyniosła dokładnie 9 godzin więc tu narzekać nie mogę.
Poniedziałek, 9 czerwiec 2025, 22:03
A stare wersje sprzed 2000 jak trzymają poziom ? Znam tylko sok z ok. 2016r i to parametrowa kiszka niestety, choć kompozycyjnie mega w moje klimaty.
Wtorek, 10 czerwiec 2025, 07:08
Miałem okazję poznać bohatera wątku w chyba każdym wydaniu i w każdej butelce i choć się różnią, to wszystkie były bardzo dobre.
Dlatego zostawiłem sobie wersję 3 od końca czyli w podłużnym flakonie... bo sam flakon zajmuje najmniej miejsca i najbardziej mi się podoba Jednocześnie żadna z wersji pod względem parametrów nie była wyjątkowo słaba, ani wyjątkowo mocna. Także moim zdaniem tu nie ma złych wyborów. I dlatego choć ja często na parametry narzekam, to tu dziwią mnie trochę opinie o słabiźnie. Ale może moja skóra akurat dla niego jest łaskawa
Środa, 3 czerwiec 2026, 10:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Środa, 3 czerwiec 2026, 13:45 przez Qwerty1. Edytowano łącznie: 2)
Używam go od kilku dni codziennie, więc naszło mnie kilka przemyśleń. Już testując go w ostatnich tygodniach byłem zaskoczony jego lekkością bo zapamiętałem go z przed lat jako coś ciężkiego i wymagającego. Było to jednak dawno temu, a od tamtej pory sporo przewąchałem. Teraz postrzegam go zupełnie inaczej - jako elegancki świeży zapach z dużą dawką zieleni, z przyjemnym kremowym tłem, szczyptą cytrusów i kwiatów. Te kwiaty właśnie nadają lekko retro klimat bo wetyweria oraz cytryna z bergamotką nadają tej kompozycji dużo świeżości - nie dziwi mnie opinia o Vetiverze jako dobrej pozycji na lato, zgadzam się z nią. Tak szczerze mówiąc, to w przypadku tej pozycji bliżej jest mi w dostrzeganiu podobieństwa do Guerlain Homme niż do L’Eau Boisee gdzie wetyweria jest znacznie mocniej wyczuwalna. W Boisee dominują nuty cytrusowe (limonka), a wetyweria ma zupełnie inny charakter niż u bohatera wątku. Żeby nie było za kolorowo, to ponarzekać można na parametry. Po 4 godzinach jest ledwie wyczuwalny inaczej niż ze skóry. Jestem jednak w stanie to wybaczyć bo mamy tutaj zapach wybrzmiewający naturalnie, no i zawsze można doaplikować lub założyć coś innego. U mnie dobrze sprawdza się zarzucenie po 4-5h Theseusa lub właśnie overspray. W zasadzie po tych 4-5h to można użyć czegokolwiek - nic nie będzie się tutaj z GV gryźć. Ponieważ w Vetiverze EDT nie ma mocno wyczuwalnych nut cytrusowych i przede wszystkim nie ma tutaj grejpfruta (bardzo mnie to cieszy bo mam z nim nie po drodze w połączeniu z wetywerią), to overspray nie uwydatnia zbyt mocno na mojej skórze kwaśnych nut. Całość oceniam na 5. Gdybym miał to samo, ale z lepszymi parametrami to bez wachania oceniłbym na 6. Bardzo przystępna wetyweria. Nic tylko brać bo cenowo wypada bardzo korzystnie.
|
|
|