Środa, 3 kwiecień 2024, 16:02
Habit Rouge ostatecznie wskoczył na pierwsze miejsce ulubionych Guerlain'ów, ale dalej uważam, że to perfumy 10/10 (szczególnie do pracy), nuty tytoniu, goździka, cytrusów super współgrają z wetywerią
| Ankieta: Moja ocena Guerlain - Vetiver EDT (1959) (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!): Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie. |
|||
| 1 - Bardzo słaby (DNO) | 2 | 1.67% | |
| 2 - Słaby | 4 | 3.33% | |
| 3 - Przeciętny | 5 | 4.17% | |
| 4 - Dobry | 20 | 16.67% | |
| 5 - Bardzo dobry | 55 | 45.83% | |
| 6 - Genialny | 34 | 28.33% | |
| Razem | 120 głosów | 100% | |
| *) odpowiedź wybrana przez Ciebie | [Wyniki ankiety] |
|
Środa, 3 kwiecień 2024, 16:02
Habit Rouge ostatecznie wskoczył na pierwsze miejsce ulubionych Guerlain'ów, ale dalej uważam, że to perfumy 10/10 (szczególnie do pracy), nuty tytoniu, goździka, cytrusów super współgrają z wetywerią
Piątek, 30 maj 2025, 14:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Piątek, 30 maj 2025, 14:26 przez Tracershy. Edytowano łącznie: 1)
Użyłem dzisiaj tych perfum i kurczę, to jest jednak ponadczasowy zapach. W ogóle nie czuję że ta kompozycja powstała tak wiele lat temu. Długo zajęło mi przekonanie się do niej bo nie jestem przyzwyczajony do takiego ziołowego ujęcia wetywerii, wolę jak jest bardziej drzewnie i mniej zielono, ale Guerlain Vetiver jest dla mnie taką cudowną odskocznią od wetywerii noszonych na co dzień.
Jedyne zastrzeżenia mam do parametrów a zwłaszcza projekcji. Mam wersję jeszcze w podłużnym i już ujednoliconym flakonie którą kupiłem w 2018 i projekcja jest bardzo bliskoskórna. Pytałem po aplikacji czy coś czuć to usłyszałem że nie, dopiero po powąchaniu szyi coś tam czuć. Sam też od siebie słabo czuję. Więc albo z moją skórą nie chce współgrać albo wypust który mam jest po prostu słaby. Trochę szkoda że jest taki delikatny.
Piątek, 30 maj 2025, 16:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Piątek, 30 maj 2025, 17:07 przez pblonski. Edytowano łącznie: 1)
Porównywałeś z innymi, późniejszymi butelkami? Też miałem jedną, którą miałem ochotę wyrzucić do kosza, bo pachniało jakby ktoś wylał pół butelki perfum i dolał wody (produkcja przed 2020). Odbiór projekcji Vetiver ma większy rozrzut opinii, niż sam zapach. Albo dodają coś, co się dziwnie ulatnia, albo robią partie na czymś słabym.
Piątek, 30 maj 2025, 16:30
Niestety nie miałem okazji porównywać z późniejszymi batchami. Moj wypust jest z marca 2018. Zapach piękny, ale projekcja ewidentnie leży. Może źle trafiłem. Postaram się przy okazji sprawdzić jakieś nowsze wydanie.
Piątek, 30 maj 2025, 17:05
Moim zdaniem zapachy wetiwerowe, które nie są wzmocnione utrwalaczami nigdy nie były tytanami trwałości. Wetyweria, mimo że często uważana za nutę bazy, jest relatywnie lżejsza niż np labdanum, oud, Tonka czy szara ambra albo kadzidło.
Ostatnio testowany przeze mnie Vetiver de Pierre ma wetywerii 22% i jest dosyć trwały ale projekcja nadal raczej lekka. Przekonały mnie te perfumy do siebie mimo ceny bo jest tam właśnie lekka Wetyweria tak jak w Guerlain a nie ma tyłu aspektów ziołowych.
Piątek, 30 maj 2025, 17:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Piątek, 30 maj 2025, 17:31 przez Tracershy. Edytowano łącznie: 3)
Może nie ma jakiejś wielkiej tragedii bo coś tam czuć, ale trzeba trochę tego zapachu szukać...no trudno. Za to trwałość jest całkiem dobra. Nie sięgałem po ten zapach dłuższy czas, więc może zawsze był taki lekki, tylko tego nie pamiętałem. W sumie perfumy Guerlain ogólnie nigdy jakoś szczególnie nie projektowały, przynajmniej na mojej skórze. Nadrabiają jakością kompozycji.
Sobota, 31 maj 2025, 07:36
Założyłem go wczoraj na nocne wyjście. Batch 6v02, czyli 2016.
Pierwsza godzina, bardzo wyrazista i soczysta projekcja, później zaczyna szybko przygasać, ale cały czas delikatnie odczuwalny. Po przebudzeniu wciąż czułem go na sobie, więc trwałość raczej przyzwoita. W ciepłe suche dni zdarzało mi się bez problemu wyczuwać go godzinami, ale to było raczej świeżo po zakupie. Z biegiem lat jakby stracił na żywotności projekcji.
Sobota, 31 maj 2025, 09:43
U mnie trwałość na skórze wyniosła dokładnie 9 godzin więc tu narzekać nie mogę.
Poniedziałek, 9 czerwiec 2025, 22:03
A stare wersje sprzed 2000 jak trzymają poziom ? Znam tylko sok z ok. 2016r i to parametrowa kiszka niestety, choć kompozycyjnie mega w moje klimaty.
Wtorek, 10 czerwiec 2025, 07:08
Miałem okazję poznać bohatera wątku w chyba każdym wydaniu i w każdej butelce i choć się różnią, to wszystkie były bardzo dobre.
Dlatego zostawiłem sobie wersję 3 od końca czyli w podłużnym flakonie... bo sam flakon zajmuje najmniej miejsca i najbardziej mi się podoba Jednocześnie żadna z wersji pod względem parametrów nie była wyjątkowo słaba, ani wyjątkowo mocna. Także moim zdaniem tu nie ma złych wyborów. I dlatego choć ja często na parametry narzekam, to tu dziwią mnie trochę opinie o słabiźnie. Ale może moja skóra akurat dla niego jest łaskawa |
|
|