Niedziela, 31 maj 2026, 21:18
Nowy zapach Allesandro inspirowany grzybowym tripem ;-) ciekawostka - do zamówionej limitki, oprócz wymyślnego korka, dołączono - oprócz próbek, szmatek i apaszki - również herbatkę z grzyba na pobudzenie umysłu. Gualtieri to niezły marketer. Tym razem znów sięgnął po koncept innych stanów świadomości (po udanym, moim zdaniem Risvelium), z gotowym pomysłem, który - jak wspomniał w wywiadzie - w trakcie tworzenia poszedł inną, własną drogą.
Jak to pachnie? Marka konsekwentnie nie podaje nut, fragra pisze o grzybie.
W rzeczywistości zapach jest dość złożony. Otwiera się sokiem z buraka i nutami ziemistymi (zarówno nutami mokrej ziemi i liści, jak i nutą lekko pleśniową/kaszmeranową - znaną choćby z Moderaty), oraz dającymi wrażenie miętowej zieleni nutami iglastymi. Kiedy gra wstępna się uspokaja, rzeczywiście daje się wyczuć grzyby z poszyciem leśnym, mchem, igłami i jakimiś niezidentyfikowanymi nutami warzywnymi. Całość kończy się dość ciepłym, otulającym powidokiem nut serca, lekko słodkawym, mszystym z drzewnymi dyfuzorami i - jak się domyślam - paczulą z iso. Nasuwa pewne skojarzenie z Polish Potatoes ale dzieje się w nim więcej i nie jest aż tak agresywny. W na razie w różnych warunkach jest różnie przeze mnie odbierany,
Ogólnie opisałbym zapach jako ziemisty, zielony, leśny, grzybowy/buraczany, mszysty. Trwałość dzienna, choć nie jest tu rekordzistą. Projekcja - trudno jeszcze opisać, powiedziałbym średnia ale niektórzy mówią o room-fillerze.
A jak wasz odbiór?
“Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.” - Oscar Wilde
