Wtorek, 7 kwiecień 2026, 20:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wtorek, 7 kwiecień 2026, 20:31 przez Tracershy. Edytowano łącznie: 4)
| Ankieta: Moja ocena Jean Paul Gaultier - Le Male in Blue EDP (2026) Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie. |
|||
| 1 - Bardzo słaby (DNO) | 0 | 0% | |
| 2 - Słaby | 0 | 0% | |
| 3 - Przeciętny | 1 | 50.00% | |
| 4 - Dobry | 1 | 50.00% | |
| 5 - Bardzo dobry | 0 | 0% | |
| 6 - Genialny | 0 | 0% | |
| Razem | 2 głosów | 100% | |
| *) odpowiedź wybrana przez Ciebie | [Wyniki ankiety] |
|
Środa, 8 kwiecień 2026, 06:03
Chyba najlepszy z lini, odświeżony klasyk z dodatkiem anyżu. Ciężko nadążyć za tymi ludzikami ale tego warto sprawdzić
Środa, 8 kwiecień 2026, 11:25
Nudny miks Code Armaniego z DNA Le Male, w dodatku strasznie mdłe i nijakie w odbiorze. Połączenie benzoiny z lawendą daje pudrowy vibe kojarzący się z irysem. Miało być świeżo wyszło pudrowo i mdle. Premiera do zapomnienia.
Jestem sauvage
Środa, 8 kwiecień 2026, 12:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Środa, 8 kwiecień 2026, 16:22 przez Tracershy. Edytowano łącznie: 3)
Niestety trochę muszę się z tym zgodzić mimo że napaliłem się na ten zapach bardzo. Zamówiłem nawet w ciemno flakon gdy trafiła się znośna cena i trochę jestem rozczarowany. Spodziewałem się anyżowej bomby i oczywiście anyż jest tu bardzo obecny i jak ktoś nie lubi korzenno-miętowego charakteru tej nuty to nie polubi się z tą kompozycją, ale liczyłem że całościowo będzie to lepiej pachnieć. Faktycznie czuć tu miks klasycznego Le Male z Armani Code. Nie jest to zły zapach, ale trochę wieje nudą, choć z drugiej strony nic z serii Code nigdy nie miałem więc w mojej kolekcji Le Male in Blue nie jest całkiem zbędny.
W otwarciu czuć dużo aromatycznej lawendy i ten początek nie przekonał mnie a wręcz zawiódł, ale po kilku minutach dochodzi anyż i robi się już ciekawiej. Ja uwielbiam anyż i lukrecję więc ten środkowy rozwój kompozycji jest moją ulubioną częścią. Jest dość wtórnie ale anyż dodaje fajny korzenny twist i niemal miętową świeżość. Z czasem coraz wyraźniej przebija się klasyczny Le Male ze swoją tonkową słodyczą i ta tonka sprawia że zapach robi się mdły. Całość nie jest jednak przesłodzona. To taki świeższy i mniej słodki Le Male z anyżowym klimatem, ale im dłużej jest na skórze tym więcej jest tej mdłej tonki. Nie czuję tu natomiast żadnych irysowych konotacji. Ogólnie zapach skręca w klimaty retro, taki przełom lat 90 i początek 2000. Jak ktoś tęskni za Armani Code z czasów gdy był w nich jeszcze anyż a dodatkowo lubi Le Male to można sprawdzić. Dam mu parę szans, bo flakonu jeszcze nie zamierzam się pozbywać, ale nie jestem pewny czy ze mną zostanie. Test globalny był dotąd tylko jeden, parametry są ok - trwałość około 7-8 godzin z przeciętną projekcją. Nikogo w otoczeniu raczej nie zadusimy. Dużym plusem jest natomiast sam flakon. W intensywnie niebieskiej barwie prezentuje się bardzo dobrze. W ankiecie dałem wstępnie 4. |
|
|

![[Obrazek: JPG-Le-Male-in-Blue-1.webp]](https://i.ibb.co/xSwmcms7/JPG-Le-Male-in-Blue-1.webp)