Sobota, 26 lipiec 2025, 17:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Sobota, 26 lipiec 2025, 17:44 przez Olfactorius. Edytowano łącznie: 1)
Hades marki Giardino Benessere został wydany w 2023 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Paolo Terenzi.
Nutami głowy są Wanilia, Mirt, Wodorosty, Kawa, Neroli i Grejpfrut; nutami serca są Tymianek, Róża bułgarska, Cedr atlaski, Geranium i Sól; nutami bazy są Singapurska paczula, Piżmo, Mech dębowy, Cedr, Benzoes i Karmel.
Zachęcony bardzo dobrym zapachem Woodstock Patchouli, miałem nadzieję na więcej, na poznanie i używanie jeszcze innego zapachu z dość szerokiego portfolio tej marki. Wybór padł na kolekcję Tytani. Jest to kolekcja ekstraktów perfum.
Hades miał być mroczny, aromatyczny, korzenny, ziołowy, nawet morski. Miałem też nadzieję na obecność nuty kawy.
Okazał się być tak naprawdę bardzo kwiatowym, różano-waniliowym zapachem, z wyczuwalnym neroli. W otwarciu rzeczywiście jest trochę słonawo-wodorostowy, ale tylko na chwilę. Jest też wyczuwalny na wstępie mirt. Czytałem o niejakim powinowactwie do Black Sea Lorenzo Pazzaglia. Nic z tych rzeczy. Zapach jest świeży, kwiatowy i słodki. Za słodki moim zdaniem i przechylający się, wbrew nazwie, na kobiecą stronę. Tytaniczna jest natomiast trwałość perfum. Jak przystało na ekstrakt trwa na skórze nawet 24h ( uwzględniając prysznic).Projekcja jest umiarkowana. Ogólnie zapach mi się podoba, ale nie chciałbym go nosić.
Nutami głowy są Wanilia, Mirt, Wodorosty, Kawa, Neroli i Grejpfrut; nutami serca są Tymianek, Róża bułgarska, Cedr atlaski, Geranium i Sól; nutami bazy są Singapurska paczula, Piżmo, Mech dębowy, Cedr, Benzoes i Karmel.
Zachęcony bardzo dobrym zapachem Woodstock Patchouli, miałem nadzieję na więcej, na poznanie i używanie jeszcze innego zapachu z dość szerokiego portfolio tej marki. Wybór padł na kolekcję Tytani. Jest to kolekcja ekstraktów perfum.
Hades miał być mroczny, aromatyczny, korzenny, ziołowy, nawet morski. Miałem też nadzieję na obecność nuty kawy.
Okazał się być tak naprawdę bardzo kwiatowym, różano-waniliowym zapachem, z wyczuwalnym neroli. W otwarciu rzeczywiście jest trochę słonawo-wodorostowy, ale tylko na chwilę. Jest też wyczuwalny na wstępie mirt. Czytałem o niejakim powinowactwie do Black Sea Lorenzo Pazzaglia. Nic z tych rzeczy. Zapach jest świeży, kwiatowy i słodki. Za słodki moim zdaniem i przechylający się, wbrew nazwie, na kobiecą stronę. Tytaniczna jest natomiast trwałość perfum. Jak przystało na ekstrakt trwa na skórze nawet 24h ( uwzględniając prysznic).Projekcja jest umiarkowana. Ogólnie zapach mi się podoba, ale nie chciałbym go nosić.
