Piątek, 23 maj 2025, 18:23
No i wpadły trzy do kolekcji : Etruskan Water, Black Knight i Dark Side.
Jestem niezmiernie szczęśliwy z tego faktu, wybór duży, środków na realizacje już mniej, więc trzeba było się ograniczyć, dodatkowo miałem obawy czy etruskanowy szypr nie wykręci mnie i nie zniechęci.
Niestety Libertine Neroli musiałem odpuścić i teraz nie wiem czy żałować czy nie, czas pokaże, ale pierwsze testy z Etruskan Water rozwiał pierwsze wątpliwości, jest niespotykany, niepodobny do niczego, i co warto odnotować trochę inny od pozostałych pozycji Franciszki.
Dark Side to dopiero jest towarzysz, można z rana dwa razy skromnie sobie zapodać i mieć gdzieś na mieście wszędobylskie klony baccarata od których pojawia się grymas na twarzy, Czarny Rycerz też dobrze siedzi na skórze, czuć go spokojnie na drugi dzień, choć projekcja już nie jest tak doniosła.
Zawsze myślałem że perfumy z mocną dominacja irysa np. te z Diora nie są w obszarze moich poszukiwań, a tu taka niespodzianka, pięknie F. Bianchi łączy skórę z irysem no a jeszcze jak dochodzi nieprzesłodzony miód to jest wręcz narkotycznie, i co ważne , noszący się raduje jak i otoczenie.
Jestem niezmiernie szczęśliwy z tego faktu, wybór duży, środków na realizacje już mniej, więc trzeba było się ograniczyć, dodatkowo miałem obawy czy etruskanowy szypr nie wykręci mnie i nie zniechęci.
Niestety Libertine Neroli musiałem odpuścić i teraz nie wiem czy żałować czy nie, czas pokaże, ale pierwsze testy z Etruskan Water rozwiał pierwsze wątpliwości, jest niespotykany, niepodobny do niczego, i co warto odnotować trochę inny od pozostałych pozycji Franciszki.
Dark Side to dopiero jest towarzysz, można z rana dwa razy skromnie sobie zapodać i mieć gdzieś na mieście wszędobylskie klony baccarata od których pojawia się grymas na twarzy, Czarny Rycerz też dobrze siedzi na skórze, czuć go spokojnie na drugi dzień, choć projekcja już nie jest tak doniosła.
Zawsze myślałem że perfumy z mocną dominacja irysa np. te z Diora nie są w obszarze moich poszukiwań, a tu taka niespodzianka, pięknie F. Bianchi łączy skórę z irysem no a jeszcze jak dochodzi nieprzesłodzony miód to jest wręcz narkotycznie, i co ważne , noszący się raduje jak i otoczenie.

