Piątek, 29 sierpień 2025, 17:34
Przez ostatnie miesiące odwiedziłem sporo perfumerii, głownie niszowych - muszę przyznać, że robię się coraz bardziej wybredny, gdyż prawie nic nie przypadło mi do gustu. Efektu wow w każdym razie nie było, poza pozycją poniższą
1 Odkryciem nr 1 ostatniego miesiąca jest bezwątpliwie Fathom V od BeauFort London - turbo zielona pozycja, bardzo trawiasta, mokra, ziemista. Dodatkowo z czasem ładnie mi się na skórze wysładza. Co tu dużo mówić będę na pewno kupować. Jeśli chodzi o parametry, to po bardzo wstępnych testach muszę stwierdzić, że może być nawet w miarę ok.
2 Pozytywne wrażenie miałem po dwóch zawodnicach od Maison Crivelli, a dokładnie chodzi mi o Oud Maracuje oraz Oud Stallion ( inne mojej wyobraźni nie zawojowały ), tutaj wszystko ok, zapach, parametry, konkretni zawodnicy, tylko cena jest - zdecydowanie zbyt sroga, wygląd flakonów również porozstawia wiele do życzenia, zwłaszcza w takim przedziale cenowym.
3 Spodobał mi się Cardinal od James Heeley, bardzo udana, zgrabna kompozycja, tyle tylko, że jak dla mnie za mało intensywna/słabe parametry.
4 Podobnie było z perfumami od Liquides Imaginaires - parę ciekawych pozycji między innymi Bloody Wood oraz Beaute du Diable, jednak parametry mocno średnie...
5 Zaciekawił mnie również Lorenzo Pazzaglia, tutaj muszę przyznać, że mają sporo ciekawych zapachów, bodajże 5 morskich ( chociaż się w żadnym nie zakochałem), wydało mi się dosyć intrygujące: Gasoleather (polecam sprawdzić ), Incenso Notturno, Fôm, Choco Raptor. Miła odskocznią była też Sun-gria oraz Summer Hammer ( takie owocowe słodkie letniaki ),
1 Odkryciem nr 1 ostatniego miesiąca jest bezwątpliwie Fathom V od BeauFort London - turbo zielona pozycja, bardzo trawiasta, mokra, ziemista. Dodatkowo z czasem ładnie mi się na skórze wysładza. Co tu dużo mówić będę na pewno kupować. Jeśli chodzi o parametry, to po bardzo wstępnych testach muszę stwierdzić, że może być nawet w miarę ok.
2 Pozytywne wrażenie miałem po dwóch zawodnicach od Maison Crivelli, a dokładnie chodzi mi o Oud Maracuje oraz Oud Stallion ( inne mojej wyobraźni nie zawojowały ), tutaj wszystko ok, zapach, parametry, konkretni zawodnicy, tylko cena jest - zdecydowanie zbyt sroga, wygląd flakonów również porozstawia wiele do życzenia, zwłaszcza w takim przedziale cenowym.
3 Spodobał mi się Cardinal od James Heeley, bardzo udana, zgrabna kompozycja, tyle tylko, że jak dla mnie za mało intensywna/słabe parametry.
4 Podobnie było z perfumami od Liquides Imaginaires - parę ciekawych pozycji między innymi Bloody Wood oraz Beaute du Diable, jednak parametry mocno średnie...
5 Zaciekawił mnie również Lorenzo Pazzaglia, tutaj muszę przyznać, że mają sporo ciekawych zapachów, bodajże 5 morskich ( chociaż się w żadnym nie zakochałem), wydało mi się dosyć intrygujące: Gasoleather (polecam sprawdzić ), Incenso Notturno, Fôm, Choco Raptor. Miła odskocznią była też Sun-gria oraz Summer Hammer ( takie owocowe słodkie letniaki ),



)