Sobota, 2 wrzesień 2017, 16:42
Munegu marki Nishane to kwiatowo - drzewno - piżmowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Munegu został wydany w 2015 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Sylvain Cara. Nutami głowy są pomarańcza i cedr; nutami serca są kmin, kardamon, gałka muszkatołowa, geranium i ylang-ylang; nutami bazy są paczula, labdanum, olibanum, tytoń i ambra. (fragra)
![[Obrazek: 375x500.30573.jpg]](https://fimgs.net/images/perfume/375x500.30573.jpg)
Zapach o smakowitym kolorze zwiastującym coś mocnego. I Munegu właśnie taki jest. Znacie Blue Amber od Montale (mam na myśli starszą wersję)? To właśnie było moje pierwsze skojarzenie. Munegu jest jednak czymś więcej. Dodano kmin, dzięki czemu paczula nie jest typowo piwniczno-wilgotna, a ma w sobie coś orientalnego. Przy wąchaniu z bliska jest dość ostro, potrafi zakręcić w nosie. Jakościowo nie ma w ogóle o czym pisać, bardzo wysoka półka i tyle. W kwestii parametrów powiem tylko tyle, że paski na fragrantice nie kłamią - to jest potwór ;)
![[Obrazek: 375x500.30573.jpg]](https://fimgs.net/images/perfume/375x500.30573.jpg)
Zapach o smakowitym kolorze zwiastującym coś mocnego. I Munegu właśnie taki jest. Znacie Blue Amber od Montale (mam na myśli starszą wersję)? To właśnie było moje pierwsze skojarzenie. Munegu jest jednak czymś więcej. Dodano kmin, dzięki czemu paczula nie jest typowo piwniczno-wilgotna, a ma w sobie coś orientalnego. Przy wąchaniu z bliska jest dość ostro, potrafi zakręcić w nosie. Jakościowo nie ma w ogóle o czym pisać, bardzo wysoka półka i tyle. W kwestii parametrów powiem tylko tyle, że paski na fragrantice nie kłamią - to jest potwór ;)

Kmin jako osobna nuta nie jest wyczuwalny natomiast dodaje całej kompozycji charakteru i pikanterii
Zaskoczony też jestem, że w Twoim odbiorze ta paczula nie ma mokro - piwnicznego charakteru, bo dla mnie Munegu to jest kwintesencja piwnicznej paczuli, co prawda wyhamowanej i pięknie zbalansowanej przez kwiatowo - przyprawową część kompozycji ale paczulowej pleśni wyczuwam sporo