Teraz jest 21 września 2018, 16:24 - Pt



  • Reklama

Guerlain - Mitsouko EDT

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla kobiet.
  • Reklama

Moja ocena Guerlain - Mitsouko EDT (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
11%
5 - Bardzo dobry
3
33%
6 - Genialny
5
56%
 
Liczba głosów : 9

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

GreenEyes

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1033
  • Dołączył(a): 13 lipca 2013, 19:03 - So
  • Lokalizacja: Płońsk

Guerlain - Mitsouko EDT

Post07 sierpnia 2013, 16:28 - Śr

Nuty : bergamotka, limonka, nerola, mandarynka , brzoskwinia, róża, koniczyna, ylang-ylang, mech dębowy, wetiwer, cynamon .

Zapach urokliwy , zmienny , kobiecy , intrygujący .
Napisano o nim już wszystko , począwszy od wielu superlatyw określających genialność zapachu , po wszelkie inwektywy zarzucające np. zbyt dużą fizjologiczność .
Poddaję dzieło Guerlain waszej ocenie .
Załączniki
GuerlainMitsouko60smua.jpg
GuerlainMitsouko60smua.jpg (21.83 KiB) Przeglądane 6286 razy
Offline
Avatar użytkownika

dandys

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1179
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:33 - N
  • Lokalizacja: liegnitz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post08 sierpnia 2013, 11:33 - Cz

No ja akurat nie wiem dlaczego oponenci zarzucający Mitsouko zbyt dużą fizjologiczność traktują to jako przywarę. Sądzę, że dzieło Guerlain będzie idealne dla kogoś kto chce pachnieć z klasą, a dla kogo No.5 to za dużo. Przytaczając anegdotkę:

"Kiedyś Heine i Balzac szli ulicą i zobaczyli piękną kobietę. Heine powiedział: 'Słuchaj, to musi być jakaś księżna, zobacz, jak ona chodzi, jak się ubiera fantastycznie'. A na to Balzac: 'A mnie się wydaje, że to będzie jednakowoż k...'. No i postanowili to sprawdzić. O dziwo, okazało się, że obaj mieli rację."

No i to jest właśnie Mitsouko :)
http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/1027/
Money for nothin' and chicks for free
Offline
Avatar użytkownika

fEla

Aktywny forumowicz

  • Posty: 719
  • Dołączył(a): 27 lipca 2013, 10:49 - So

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post20 sierpnia 2013, 08:44 - Wt

Dla mnie to zapach idealnie otulający i "fizjologiczność" jest dla mnie plusem.. Mitsuoko nie "odsteje" ode mnie, ale "wtapia" się w skórę..
Offline
Avatar użytkownika

GreenEyes

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1033
  • Dołączył(a): 13 lipca 2013, 19:03 - So
  • Lokalizacja: Płońsk

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post22 października 2013, 21:16 - Wt

Nie wiem czy będę obiektywna , ale zdecydowanie nie potwierdzam Dandysie twojego kontrowersyjnego określenia Mitsouko .
Offline
Avatar użytkownika

dandys

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1179
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:33 - N
  • Lokalizacja: liegnitz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post23 października 2013, 13:55 - Śr

GreenEyes napisał(a):Nie wiem czy będę obiektywna , ale zdecydowanie nie potwierdzam Dandysie twojego kontrowersyjnego określenia Mitsouko .

Co dzisiaj komu po obiektywności :)
http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/1027/
Money for nothin' and chicks for free
Offline
Avatar użytkownika

GreenEyes

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1033
  • Dołączył(a): 13 lipca 2013, 19:03 - So
  • Lokalizacja: Płońsk

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post27 października 2013, 23:36 - N

W kompozycji Mitsouko urzeka mnie dostojna róża i jaśmin , gdzieś w tle bez , leśne nuty nadające wytrawności i miękka ociekająca słodkim sokiem brzoskwinia , nie odbieram jej jako przesadnie fizjologicznej czy wulgarnej , a fascynatom takich aromatów , polecam osobliwy wynalazek jakim jest Vulva ;) .
Na wszelki wypadek nie chadzam w niej w miejsca publiczne , mimo wszystko czuła bym się skrępowana :) .
Offline
Avatar użytkownika

dandys

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1179
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:33 - N
  • Lokalizacja: liegnitz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post28 października 2013, 01:10 - Pn

GreenEyes napisał(a):W kompozycji Mitsouko urzeka mnie dostojna róża i jaśmin , gdzieś w tle bez , leśne nuty nadające wytrawności i miękka ociekająca słodkim sokiem brzoskwinia , nie odbieram jej jako przesadnie fizjologicznej czy wulgarnej , a fascynatom takich aromatów , polecam osobliwy wynalazek jakim jest Vulva ;) .
Na wszelki wypadek nie chadzam w niej w miejsca publiczne , mimo wszystko czuła bym się skrępowana :) .


E nie, to nie tak. Vulvy nie znam ale rozumiem, że została stworzona żeby dawać po garach. To nie ten sam rodzaj fizjologiczności zapewne. Mitsouko jest erotyczna ale nie vulvarna, ona dopiero zyskuje magii na kobiecej skórze. Poza tym, sądząc po ostatnim zdaniu, przyznasz że jest w niej jakiś pierwiastek najstarszego zawodu świata, ku niezmiernej uciesze pań i panów znających to arcydziełko :)
http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/1027/
Money for nothin' and chicks for free
Offline
Avatar użytkownika

GreenEyes

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1033
  • Dołączył(a): 13 lipca 2013, 19:03 - So
  • Lokalizacja: Płońsk

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post30 października 2013, 20:27 - Śr

Jakbym wyczuła takowy pierwiastek to bym nie nabyła flaszki , a nie noszę by nie drażnić tych którzy go znaleźli :) .
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3545
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post31 października 2013, 21:01 - Cz

GreenEyes, strasznie mnie zaintrygowałaś, muszę to zdumiewające pachnidło przetestować :)
Offline
Avatar użytkownika

GreenEyes

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1033
  • Dołączył(a): 13 lipca 2013, 19:03 - So
  • Lokalizacja: Płońsk

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post11 listopada 2013, 13:55 - Pn

aaaaa , znalazłam wspomniany pierwiastek , ale nie w perfumach a na MTV w Warsaw Shore - Ekipa z Warszawy :shock: , oraz w owocu zwanym Kaki ;) .
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3545
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post11 listopada 2013, 15:42 - Pn

GreenEyes napisał(a):aaaaa , znalazłam wspomniany pierwiastek , ale nie w perfumach a na MTV w Warsaw Shore - Ekipa z Warszawy :shock: , oraz w owocu zwanym Kaki ;) .


hmmmm... od dawna pożeram zimą kaki i nic w zapachu nie zwróciło mojej uwagi... jutro lecę na targ! ;)
Offline
Avatar użytkownika

dandys

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1179
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:33 - N
  • Lokalizacja: liegnitz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post01 kwietnia 2014, 21:50 - Wt

Dzisiaj będzie o Mitsouko, które kocham miłością pełną i platoniczną.

Dostałem jakiś czas temu paczkę "żywnościową" od GreenEyes z różnymi świecuszkami, było tam też i Mitsouko z '85 roku. Podniecenie moje wyraziło się w transporcie krwi tu i ówdzie :lol: Zwłaszcza, że jakiś czas temu kupiłem sobie próbkę nowej wersji i mogłem porównać.
Staram się nie zwariować z vintagami - nie wszystkie perfumy dzieli aż taka przepaść, żeby się zabijać o stare wersje. Tutaj różnice są ogromne i dostrzeże to każdy laik, ale od początku.

GŁOWA:
Otwarcie starej wersji jest monumentalne. Kilkanaście pierwszych sekund to potężne szyprowe uderzenie a'la Antaeus, cytrusy, bergamota i szałwia. Całość przyjemnie kręci w nosie, jest cierpko i goryczkowato (uczucie rozgryzienia w ustach pęku suchych ziół). Otwarcie w nowej wersji jest całkowicie inne - zapach właściwie od razu spokojnie przechodzi w swoją fazę serca, perfumy od samego początku osłodzone są jaśminem, który w starej wersji wchodzi dopiero po dłuższym czasie a i tak nie jest tak mocno wysunięty do przodu.
Niestety ta słodycz w nowej wersji oraz wyciszenie innych komponentów bardzo mocno przycina skrzydła całej kompozycji.

SERCE:
W starej wersji, serce na mojej skórze trwa do 2-3 godzin od momentu aplikacji. Piękne krzaczory zatopione w balsamiczno-tłustym sosie. Dalej jest gorzko ale kompozycja powoli osładza się. Nowa wersja niewiele ewoluuje od początku. Test robiłem ręka w rękę w tym samym czasie. Stara Mitsouko jest bardziej sucha, głośniejsza, głębsza.

BAZA:
W bazie starej wersji zaskoczył mnie miód, przy ociepleniu dłoni chuchnięciem czuję nieco fizjologiczny, gęsty, habanitowy miodzik podany na nieco korzennej wetiwerii. Baza jest bardzo ładna, intymna, nieco sucha i słona. Ten stan będzie trwał jeszcze przez kilka godzin a perfumy powoli się wyciszają.
Baza nowej wersji jest osłodzona jakimiś owockami, ledwo już dycha przy skórze.

W dużej mierze wspólną cechą nowej i starej wersji jest ten charakterystyczny, balsamiczny sznyt. Jednakże oprócz tego kompozycje bardzo się różnią na każdym etapie - bardzo mocno czuć reforme, gorsze składniki, słabsze utrwalacze no i przede wszystkim utratę wytrawności, choć przyznam, że nowa jest bardziej zwiewna i na pewno bardziej akceptowalna jak na dzisiejsze standardy.

Wnioski:
Mitsouko jest dla mnie zapachem bardzo erotycznym. Nie mam jakichś porno-dzikich skojarzeń. To perfumy słodkiej milady z dobrego domu która poczuła po raz pierwszy drżenie ud widząc przystojnego parobka przerzucającego siano. Na damskiej skórze musi leżeć obłędnie bo ma właściwości skóropodobne. To jeden z tych zapachów który doskonale wtapia się w ciało i żyje razem z nim.
Nie użyłbym Mitsouko globalnie, pomimo uniseksowej jak na dzisiejsze standardy budowy - Mitsouko ma w sobie jakiś pierwiastek kobiecy, który jest dla mnie nie do przeskoczenia. Trudno to wytłumaczyć - A*Men czy Dior Homme są 10x bardziej słodkie i "babskie" w konstrukcji, a mimo to i tak bardziej męskie. I to jest piękne, testować perfumy które tak doskonale oddają kobiecą naturę.
http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/1027/
Money for nothin' and chicks for free
Offline
Avatar użytkownika

dandys

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1179
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:33 - N
  • Lokalizacja: liegnitz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post03 kwietnia 2014, 10:15 - Cz

Załączam zdjęcia recenzowanego przez mnie Mitsouko z '85.
Flacha GreenEyes
http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/1027/
Money for nothin' and chicks for free
Offline
Avatar użytkownika

GreenEyes

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1033
  • Dołączył(a): 13 lipca 2013, 19:03 - So
  • Lokalizacja: Płońsk

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post04 kwietnia 2014, 11:05 - Pt

Bardzo dobra recenzja, gratuluję, ogromną przyjemnością było poznanie Twoich wrażeń z testów.
Nie spodziewałam się również tak dużych różnic w tej samej kompozycji na przestrzeni lat.
Offline
Avatar użytkownika

marialisa

Forumowicz

  • Posty: 116
  • Dołączył(a): 01 września 2011, 19:55 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post01 maja 2014, 21:52 - Cz

Ja Mitsouko akceptuję w jedynej słusznej wersji - wody kolońskiej z lat dawno minionych, we flakonie montre. Jest bergamotkowa, słonecznie-zielona, ze wspaniałymi niedojrzałymi brzoskwiniami. Reszta Micuk jest dla mnie zbyt słodka, a współczesna wersja to nic jak dżem na jeszcze ciepłym chlebku razowym i na pewno nie jest szyprem.
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post16 maja 2017, 08:04 - Wt

Moja ocena dotyczy wersji współczesnej - mocne 5.
Przychylam się do wypowiedzi dandys, wersja vintage znacznie różni się od obecnej. We współczesnej niewiele zostało z mocnego otwarcia, same perfumy bardzo szybko przechodzą w nuty serca, są bardzo delikatne, bliskoskórne, o niewielkiej projekcji, chyba, że użyjemy je w ilościach hurtowych.
Na mojej skórze, z czego tym razem się cieszę, brak (niemal całkowity) słodyczy, kwiatowe aromaty układają się w świeżo-gorzkawy aromat i... tyle. Natomiast baza...., aż czuję się nieco skrępowana to pisząc, ale ta faza u mnie stanowi jakby drugie życie perfum. Trwa długo, do kąpieli, jest bliskoskórna również, bardzo intymna i bardzo erotyczno-zmysłowa. Kojarzy mi się z kobietą, nagą kobietą, zapachem jej ciała, jej okolic intymnych skąpanych w bardzo delikatnych lekko słodkich kwiatach, z tym że kwiaty są tylko echem cielesnej bazy.
Z tego też powodu czułabym się bardzo niekomfortowo będąc ubrana w te perfumy wśród ludzi w ostatniej właśnie fazie. Używam wody tylko wtedy, kiedy wiem, że wrócę do domu, zanim do głosu dojdzie ostatnia faza zapachu.
Wersję vintage oceniłabym na 6.
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3545
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post08 października 2017, 18:20 - N

Ponieważ zakochałam się w Mitsouko, to podrzucam garść informacji z neta:

Ponieważ Mitsouko powstał w okresie wojny, Guerlain wykorzystał kształt flakonu perfum L'Heure Bleue - nowy flakon byłby wówczas szczytem rozrzutności. Zapach odniósł jednak wielki sukces i charakterystyczna butelka z korkiem w kształcie odwróconego serca została, jako przypomnienie dwóch zapachów, które narodziły się wraz z początkiem i końcem I wojny światowej L'Heure Bleue. Dlatego mówi się, że te dwie kompozycje wyznaczają początek i koniec I wojny światowej. Mówi się też, że kobieta jest albo Mitsouko, albo L'Heure Bleue. Mitsouko pachniały Ava Gardner i Jean Harlow.

Perfumy stworzone przez samego Jacques'a Guerlaina w 1919 roku, których narodziny zainspirowała historia miłości pięknej żony japońskiego admirała Togo do brytyjskiego oficera rozgrywająca się podczas wojny rosyjsko-japońskiej 1905r. Kiedy obaj mężczyźni wyruszyli na bole bitwy, Mitsouko oczekiwała na powrót tego, który z woli przeznaczenia ocaleje, by pozostać z ukochaną do końca życia. Postać Mitsouko- co w języku japońskim znaczy tajemnica- została zaczerpnięta z noweli Claude`a Farrere "Bitwa", zaś sam zapach zalicza się do rodziny szyprowo-owocowej i mogę śmiało rzec, od dawna zyskał miano klasyka perfum.
Na tę tajemniczą woń składają się bergamotka, róża, jaśmin, brzoskwinia, zioła, mech dębowy, drewno. 

Wspaniała historia tego domu perfumeryjnego sprawia, że nazwę Guerlain wymawiamy dziś z szacunkiem. Kolejnym przejawem celebrowania dziedzictwa przeszłości są najnowsze reformulacje historycznych zapachów Guerlain przez nadwornego perfumiarza domu, Thierry’ego Wassera. Tylko wąskie grono wtajemniczonych wiedziało o możliwości zapoznania się z odtworzonymi historycznymi formułami w Maison Guerlain w Paryżu, informacja o tym nie była bowiem oficjalnie rozpowszechniana.
Rozmawiając o historycznych kreacjach Guerlain nie sposób pominąć najnowszej reformulacji słynnej Mitsouko (2014). Wersja ta zyskała uznanie miłośników perfum na całym świecie.

I moje zbiory:
Od lewej edt tak stare, że kod nieobsługiwany, edt 2004, edt 2016, edp maj 2013, edp 2016.

Najnowsze wersje są od września 2013 roku, czyli z "trójką" literki od W do Z, "czwórki", "piątki" itd, litery od M do końca alfabetu.
Mają krótszy atomizer - nie wchodzi tak do końca korka jak w starszych, na główce atomizera, czyli tam gdzie naciskamy, pojawiło się logo Guerlain, na kartoniku nie ma już pionowego różowego paska (całość złota).

Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

Hethell

  • Posty: 19
  • Dołączył(a): 16 września 2017, 21:09 - So

Re: Guerlain - Mitsouko EDT

Post09 października 2017, 09:54 - Pn

Guerlain to moja ukochana marka perfumeryjna. Staram się testować wszystkie perfumy jakie wydali, niestety przez długi czas pomijałam to cudo, może jeszcze z powodu brzoskwini której bardzo nie lubię w perfumach. W końcu zakupiłam próbkę i po testach przepadłam. Sam zapach jest dla mnie gorzko ziołowy, jak sucha łąka pod koniec lata z nutą kwiatowego mydła i świeżego potu, dzięki cytrusom nie zrobił się mdły. Zamarzyłam o własnej flaszce, przepięknie wtapia się w skórę i ma w sobie to banalne "coś" czego szukam w perfumach. Cicho towarzyszy przez większość dnia, nie narzuca się, po prostu jest i trwa.


  • Reklama

Powrót do Perfumy damskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

  • Reklama