Teraz jest 18 października 2018, 05:44 - Cz



  • Reklama

Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

1 - Bardzo słaby (DNO)
2
17%
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
9
75%
6 - Genialny
1
8%
 
Liczba głosów : 12

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Akainu

  • Posty: 44
  • Dołączył(a): 21 marca 2014, 15:42 - Pt

Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post24 kwietnia 2014, 20:08 - Cz

Obrazek

Kod: Zaznacz cały
Jacques Bogart One Man Show Gold Edition to zapach stworzony z myślą o nowoczesnych, eleganckich iwyrafinowanych mężczyznach. Ciepły, przyjemny aromat odbiega nieco od swojej pierwotnej wersji przybierając postać całkiem interesującej kompozycji.
Nuta głowy: mandarynka, jabłko, anyż, fiołek, kwiat pomarańczy.
Nuta serca: lawenda, geranium, goździk, cynamon.
Nuta podstawowa: akordy drzewne, labdanum, ambra, piżmo.
Zapach z 2011 roku.
Cena : 50 zł za 100 ml


Ktoś używał bądź zna? Podobno jeden z najbardziej kontrowersyjnych zapasów na rynku a do tego killer. Garść kilku komentarzy :

Nowa edycja zapachu Bogarta Gold Edition z 2011 roku, jest właściwie całkowicie odmiennym zapachem jak Bogart One Man Show z 1980 roku. Jest bardziej nowoczesna, jeszcze potężniejsza i trwalsza od swego protoplasty.To kompozycja bardzo piękna, lecz trudna i nie do przyjęcia dla przeciętnego Kowalskiego. Styl retro zachowany w tym zapachu spowoduje, że wiele osób uzna ten zapach za dziadkowy (chociaż tak naprawdę nie jest). Bogart Gold Edition to zapach dla śmiałków, którzy nie poddają się modzie i otaczającym nas kanonom. Dla mężczyzn 40+ podobny do takich zapachów jak Lapidus Pour Homme, Lapidus Black Edition, Salwador Dali Pour Homme, czy Bogart Pour Homme. Nie kupuj w ciemno! Trwałość zabójcza około 40 godzin. Młodych odpycha bardzo skutecznie co zauważyłem w kolejce do stomatologa. Dla mnie jednak na 6, za jakość, moc, cenę i oryginalność kompozycji.


Co nas nie zabije to nas wzmocni- mówi przysłowie. To absolutna kwintesencja opinii o tym zapachu. Jeśli lubicie jazdę bez trzymanki na diabelskim młynie i puszczanie pawi pod płotem to nie czytajcie dalej tylko kupujcie w ciemno. Ja jestem w trakcie otrząsania się po pierwszym razie :-) Otwarcie jest straszne i jeśli znacie specyficzną woń maści ichtiolowej (takiej na czyraki) to to jest właśnie to, niestety nie da się nie ścisnąć nosa palcami. Jest jabłko, ale daleko mu do tego z "Signature" Avonu, bo to jabłko nadgnite, które na dodatek fermentuje w kompocie z wiśni i wyrzuconych na tyły marketu cytrusów, rzecz jasna zepsutych. Jak przetrwacie pierwsze 20 minut to przeżyjecie i możecie zaryzykować (jak ja) wyjście z tym zapachem na sobie do pracy. Reakcje: "O Boże...", "O Matko!", "What the fuck?!" itp. Słowem- wzbudza emocje i nie pozostawia obojętnym. Po pół godzinie zaczyna się słodzenie, ale takie, że macie wrażenie, że pijecie przesłodzoną co najmniej pięcioma łyżeczkami cukru herbatę u babci z dodatkiem soku z pigwy. Brrrr... Do tego dochodzi jeszcze smak szarlotki obsypanej cynamonem i... naftaliny z otwieranej przez babcię szafy... Ale jeśli przetrwaliście te tortury, to przygotujcie się na nagrodę- baza jest ładna i choć słodzi już na całego, to kremowe piżmo otoczone aromatycznymi nutami drzewnymi, wśród których od razu wyczujecie drzewo sandałowe sprawiają, że zapach da się polubić. Podobno prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy, więc... One Man Show Gold Edition ma jedną niepodważalną cechę- zaletę- trwałość jest niesamowita (na opakowaniu mamy informację, że woda jest wysoce skoncentrowana) i projekcja również. Ogon ciągnie się na kilka kilometrów i miałem wrażenie, wracając po pracy tą samą drogą, że gdybym zamknął oczy to węch zaprowadziłby mnie do domu bezsprzecznie (mino, że upłynęło prawie 9 godzin). Mieszkanie pachnie, kocura chodzi i prycha bo wciąż jeszcze od rana czuć TEN zapach. Nie zdecyduję się polecić bo każdy musi się zmierzyć z nim sam na sam. Na pewno nie wyrzucę, ale nie odważę się ponownie "ubrać" go do pracy :-)
Offline
Avatar użytkownika

Antares

Aktywny forumowicz

  • Posty: 546
  • Dołączył(a): 24 kwietnia 2014, 21:39 - Cz
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post20 lipca 2014, 20:24 - N

Odkopuję. Ktoś może coś powiedzieć? Dość dobre opinie, które znalazłem w sieci, śmieszna cena. Skłaniam się ku temu, żeby kupić całą flaszkę w ciemno.
Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie.
Fragrantica: http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/6119
SPRZEDAM: Kouros, Antaeus, S.Dali PH, Amouage, Dior Homme Parfum, A&F Fierce i inne
Offline
Avatar użytkownika

TWBolek

Aktywny forumowicz

  • Posty: 704
  • Dołączył(a): 17 września 2011, 13:21 - So
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post20 lipca 2014, 21:24 - N

Ja mam ale nie wiem jak opisać zapach, powiedzmy, że jakieś podobieństwo do Lapidusa Pour Homme występuje. nie ma tutaj jednak tej klasycznej nuty, jest słodszy, jakby lekko bardziej plastikowy oraz jest w nim coś fekalnego, ale nie kibelkowatego. Inaczej nie potrafię tego opisać. Nie czuć tutaj szkoły drugiej połowy lat 80ych. Trwałość bardzo dobra, projekcja na początku silna, później raczej bliskoskórna. Lubię, używam. Bardzo dobre pachnidło, szczególnie za tą cenę, ale nie każdemu się spodoba. Wg. mnie pasuje i do stroju formalnego jak i do t shirta.
Offline
Avatar użytkownika

Antares

Aktywny forumowicz

  • Posty: 546
  • Dołączył(a): 24 kwietnia 2014, 21:39 - Cz
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post20 lipca 2014, 21:50 - N

TWBolek napisał(a):jest słodszy, jakby lekko bardziej plastikowy oraz jest w nim coś fekalnego, ale nie kibelkowatego

Co mam rozumieć przez plastikowość? ;) Fekalny nie kibelkowy, to coś w stylu Antaeus czy może Zino?
Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie.
Fragrantica: http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/6119
SPRZEDAM: Kouros, Antaeus, S.Dali PH, Amouage, Dior Homme Parfum, A&F Fierce i inne
Offline
Avatar użytkownika

TWBolek

Aktywny forumowicz

  • Posty: 704
  • Dołączył(a): 17 września 2011, 13:21 - So
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post21 lipca 2014, 17:30 - Pn

Mam na myśli jakby taką kremowość. Co do nuty fizjologicznej - np. Aramis ma fizjologiczna ale nie kibelkową, Kouros i Paco Rabanne PH maja jakby bardziej kibelkową. Nie umiem tego inaczej opisać. Co do Antaeusa to nie pamiętam go zbyt dobrze. Zino wogóle nie jest dla mnie ani trochę fizjologiczny.
Offline
Avatar użytkownika

MrMole

Aktywny forumowicz

  • Posty: 771
  • Dołączył(a): 18 sierpnia 2013, 17:23 - N
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post21 lipca 2014, 17:55 - Pn

A właśnie Zino dla mnie jest. :?
Offline
Avatar użytkownika

Antares

Aktywny forumowicz

  • Posty: 546
  • Dołączył(a): 24 kwietnia 2014, 21:39 - Cz
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post21 lipca 2014, 18:11 - Pn

TWBolek napisał(a):Mam na myśli jakby taką kremowość.

Ok już chyba wiem o czym mówisz i jestem coraz bliższy kupna, bo ciekawość mnie zżera :)

MrMole napisał(a):A właśnie Zino dla mnie jest. :?

Dla mnie też, dlatego tak napisałem. Może to kwestia wersji. W Zino wyczuwam dość silną nutę, którą określiłbym jako fizjologiczną/fekalną. Nadaje ona specyficznej "brudności", która wspaniale podkreśla całą kompozycję.
Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie.
Fragrantica: http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/6119
SPRZEDAM: Kouros, Antaeus, S.Dali PH, Amouage, Dior Homme Parfum, A&F Fierce i inne
Offline
Avatar użytkownika

Will5on

Aktywny forumowicz

  • Posty: 764
  • Dołączył(a): 09 marca 2014, 22:08 - N

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post24 lipca 2014, 21:04 - Cz

Ja kupiłem.
Bardzo dobry zapach w stylu słodko (jak to ostatnio modne) ale z nutą oldtimera.
Może i pobrzmiewają nuty Lapidusa, gdzieś złotej sztaby, ale na pewno nie można mówić że Bogart kogokolwiek skopiował.
Ten zapach jest unikalny i ma moc.
Nie dla wszystkich, nie dla gówniarzy.
Ja lubię takie "śmierdzidła" :D
Offline
Avatar użytkownika

michl11

Aktywny forumowicz

  • Posty: 584
  • Dołączył(a): 06 lutego 2013, 18:44 - Śr
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post05 sierpnia 2014, 08:53 - Wt

Ostatnio sprawiłem sobie ten zapach i muszę powiedzieć tak na szybko bez większych testów że prawdą jest to co piszą że na początku pachnie nadgniłym jabłkiem, ale na plus jest trwałość jeden psik w łokieć na noc i dalej razi swoją mocą. Muszę się poważnie zastanowić przed testem globalnym, poważnie nigdy nie miałem takich obaw przed testem globalnym.
Offline
Avatar użytkownika

BlackBomb

Forumowicz

  • Posty: 278
  • Dołączył(a): 27 września 2011, 11:35 - Wt

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post01 września 2014, 09:22 - Pn

Nie rozumiem dlaczego na męskie zapachy mówicie, że są stare, wręcz oldschoolowe (tzn. wiem, ale to smutne). Właśnie dostałem setkę kupioną w ciemno i naprawdę bosko pachnie. Jabłko jak piszecie może nie jest zielone i zerwane parę minut temu, ale z fiołkiem i cynamonem naprawdę wyszło coś mocnego, ale nie brutalnego ponieważ czuję tam jakiś cytrus, który mówi temu stop :D Trwałość i projekcja powala w pierwszych dwóch godzinach, a użyłem jeden spray na przedramię. W ogóle czuję w nim coś z Kourosa (nie, nie pachnie jak YSL, tylko ma coś od niego). Z chęcią będę używał na nocne wypady, przejażdżki samochodem czy na spacery w wolnych chwilach. Na uczelnię nie ubiorę, bo fani One Million by kręcili noskami ;) Na koniec dodam, że nazwa tego zapachu i pierwsze momenty z nim powodowały, że kojarzy mi się on z Brianem Johnsonem z AC/DC. Co tam, zapach ma wszystko, więc daję mocne 5.
Offline

P.

Forumowicz

  • Posty: 52
  • Dołączył(a): 30 września 2012, 07:51 - N

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post24 września 2014, 11:21 - Śr

Mam, pełne 100ml, przed chwilą rozpakowane. Kupiłem za 39zł plus 9zł przesyłki... w sumie kosztowało 48zł. Napisze tak - jestem zaskoczony. Jeszcze nie wgryzłem się głębiej w jakoś składników, tzn. by stwierdzić czy są mocno syntetyczne i czy zapach jest sztuczny. Lecz już teraz można napisać: ten, za 48zł (!) zapach, jest ciekawy niebanalny i ma bardzo duży potencjał. Jest naprawdę mocny. Kurcze nie spodziewałbym się ze można dostać coś takiego za 48zł!? Obawiam się jedynego, że jest to zapach mocno syntetyczny. Jeśli tak jest, to niestety zdyskwalifikuje go bardzo, a nawet całkowicie. Znam zbyt dużo bardzo dobrych pachnideł wyprodukowanych na bardzo dobrym składzie, i mam swoje wymagania. Jeśli mam do czynienia z syntetykiem to mnie cofa normalnie, i raczej nie używam. Ale to co czuję na pierwszy rzut... kurde, co za power i niespodzianka.
Klimaty jakby wiśniowe, ciemne, kremowe, lekko duszne.. ale to nie wiśnia z tego co widzę w składzie, lecz pyszne jabłko. Ten zapach kojarzy mi się z wodami Roberta Pigueta, chodź to zupełnie inna półka, ale zbliżone klimaty. No tak mi się teraz kojarzy. Taki dandys uwodziciel, bo takie są wody Pigueta. Butelka jest spoko, widać, ze na czymś musieli zaoszczędzić, ale jest ok. Gdyby użyli lepszych składników do tej wody, lepiej dobrali, i ulepszyli recepturę by zapach nie był taki toporny, wyszedłby jeden z lepszych niszowych zapachów na rynku. I tak jestem pod sporym wrażeniem.
Wybiorę się wypsikany tym zapachem w tłum kobiet w pubie, i zalotnym wzrokiem... będę kusił. Jak podejdzie bliżej i rozpocznie się rozmowa, zapytam delikatnym tonem: "Czujesz?", i dodam szybko:" To ja tak pachnę" ;)
Nawet węgięrski Don Juan by się nie powstydził, takiego śmierdziucha podrywacza :)
Peace!
Offline

P.

Forumowicz

  • Posty: 52
  • Dołączył(a): 30 września 2012, 07:51 - N

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post24 września 2014, 11:49 - Śr

No dobra, trochę już mi przeszło, za bardzo się podekscytowałem, że miałem go już w łapkach. Ten zapach jest... tani i śmierdziuch ;) Szkoda. Ale jest coś w nim fajnego - cena :) Chyba go oddam. Bo ta Pani z pubu, co by poczuła musiała by szybko uciec do kibelka... ok podrywaczu z niskiej półki... wracasz do domu, sam! Wybaczcie mi te na szybkiego przyrównanie do Roberta Pigueta, klimat może i zbliżony, ale kompletnie nie ta pólka. Szkoda. Dodam, że z dzieł pod szyldem Pigueta najbardziej podoba mi się Visa, które szczerze polecam.
Kurcze, czuję ciągle tego Bogarta, bo sobie dłoń spsikałem... ale to wali... hehe, źle nie jest... ale, że ten boa dusiciel może jeszcze zabić - to lepiej go schowam na półkę, dla bezpieczeństwa. Do konta - precz mi! Użyję go jako tajnej broni na te dziewuchy, które mi nie przypasują. Będzie tak... Ja:"Czujesz ten zapach?; Ona: "Tak"; Ja: "Podoba ci się?"; Ona:"<cokolwiek odpowie - tak/nie>"; Ja:"To dla ciebie się nim skropiłem" ;) Boa dusiciel..........ssssssssssss
Offline

P.

Forumowicz

  • Posty: 52
  • Dołączył(a): 30 września 2012, 07:51 - N

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post24 września 2014, 12:04 - Śr

... ten zapach jest stworzony do powalania kobiet na kolana ;) ssssssssssssssssssssssssssss boa kto wachał ten wie...
Offline

P.

Forumowicz

  • Posty: 52
  • Dołączył(a): 30 września 2012, 07:51 - N

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post24 września 2014, 13:07 - Śr

ok ok sprawa jest powazna, to cos nie chce zejsc z mojej reki, ten zapach nie ustepuje nawet po myciu.......................... :( jesli ktos chce to oddam za niewielkie pieniadze :(
Offline
Avatar użytkownika

Kiszonyogor95

Super Perfumaniak

  • Posty: 3881
  • Dołączył(a): 11 stycznia 2014, 19:23 - So
  • Ostrzeżenia: 1

Odp: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post24 września 2014, 13:09 - Śr

Sorry ale Ty zdajesz jakąś relację czy coś? 4 posty jeden za drugim w ciągu 2h... Ciężko edytować?
Przepraszam za OT...
Offline
Avatar użytkownika

michl11

Aktywny forumowicz

  • Posty: 584
  • Dołączył(a): 06 lutego 2013, 18:44 - Śr
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post24 września 2014, 17:31 - Śr

też jestem ciekaw czy ktoś coś zrozumiał z tych 3 postów, bo ja nie wiele. Ale żeby nie było OT testuje ten zapach, już parę razy globalnie go użyłem i domownicy nie mieli zbyt ciekawych min gdy przechodziłem obok, po prostu na początku jest ciężko, jabłko mocno projektuje i to takie mocno nadgniłe, dopiero później robi się dużo cieplej, przyjemniej. Cynamon, i jakieś inne ostre przyprawy wysładzają ładnie całą kompozycje. Jak pisałem wcześniej trwałość i projekcja to mocne zalety tych perfum. Flakon prosty, ale nie toporny, tandetny. Atomizer daje sowite chmury :D
Offline

P.

Forumowicz

  • Posty: 52
  • Dołączył(a): 30 września 2012, 07:51 - N

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post25 września 2014, 06:38 - Cz

A mi osobiście własnie podoba się, tylko i wyłacznie ta słodycz bijąca z tego jabłka na otwarciu, bo reszta pachnie jak horror, ktory dzieki trwałości nie ma końca.
Offline
Avatar użytkownika

blazej

Aktywny forumowicz

  • Posty: 732
  • Dołączył(a): 05 sierpnia 2012, 13:44 - N
  • Lokalizacja: Poznań

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post07 listopada 2014, 15:34 - Pt

Bardzo dobra propozycja na zimę. Zapach jest mocny, espansywny, główną nutą jest jabłko. Ale to nie jest jabłko takie jak w Loewe 7 - jest mniej nowoczesne, w starym stylu, trochę cynamonu, być może fiołek. Ciekawy jestem jak się go będzie nosiło. Za tę cenę naprawdę warto - ja jestem na tak.
Offline
Avatar użytkownika

ale jedziesz!

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1446
  • Dołączył(a): 04 grudnia 2013, 16:48 - Śr
  • Lokalizacja: wwa

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post05 grudnia 2014, 02:31 - Pt

Kwas solny we flakonie od perfum.

Roztapia mi rękę.

Czy to dobre perfumy powiem później.
_______________________________________________
Offline
Avatar użytkownika

blazej

Aktywny forumowicz

  • Posty: 732
  • Dołączył(a): 05 sierpnia 2012, 13:44 - N
  • Lokalizacja: Poznań

Re: Jacques Bogart - One Man Show Gold Edition

Post06 grudnia 2014, 22:56 - So

blazej napisał(a): Ciekawy jestem jak się go będzie nosiło.


Nosi się go bardzo fajnie, aczkolwiek jest na tyle mocny, że nos po krótkim czasie się do niego przyzwyczaja. Po 4h usłyszałem że pachnę, jakbym dopiero co się wypsikał. Pod tym względem absolutny numer jeden w mojej kolekcji.
Następna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Wyga i 13 gości

  • Reklama