Teraz jest 16 października 2018, 01:24 - Wt



  • Reklama

Yves Saint Laurent - Kouros

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Yves Saint Laurent - Kouros (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
25
10%
2 - Słaby
18
7%
3 - Przeciętny
6
2%
4 - Dobry
29
11%
5 - Bardzo dobry
64
24%
6 - Genialny
120
46%
 
Liczba głosów : 262

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Ruben

Forumowicz

  • Posty: 385
  • Dołączył(a): 17 maja 2016, 17:37 - Wt
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Yves Saint Laurent - Kouros

Post08 października 2018, 18:58 - Pn

To tak jakbyś od teściowej dostał "czarną polewkę"...lepiej uważaj na siebie :lol:
Offline
Avatar użytkownika

Bazyli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 760
  • Dołączył(a): 01 sierpnia 2017, 16:44 - Wt

Yves Saint Laurent - Kouros

Post09 października 2018, 07:53 - Wt

Kourosa nie używałem miesiąc, albo dwa... Choć nie ma dnia, żebym nie niuchnął z atomka... No i dziś w nocy odpaliła petarda :D Nie będę opisywał szczegółów snu, bo i tak mi nie uwierzycie, że spać położyłem się absolutnie trzeźwy :D Akcja zmieniała się z sekundy na sekundę, czasami nie śni mi się tyle przez miesiąc :) Dosyć powiedzieć, że finał snu był taki, że chcąc odebrać mój własny samochód ze strzeżonego parkingu (przy czym, jeśli macie wyobrażenie o strzeżonym parkingu, jako miejscu czystym, schludnym i zorganizowanym - to przy tym pozostańcie :lol: ), to musiałem się pod jakowymś przymusem elegancko zaprezentować, a wszystko wygładało jak z finałowej sceny "Alternatywy 4" S.Barei :D Stanęło na tym, że przywdziałem białą koszulę w drobniutkie czarne groszki (chyba taką nosił gospodarz A.4, niejaki cieć Anioł) i zlałem się od stóp do głów Kourosem... I się obudziłem... uffff... Obydwie flaszki Króla na swoim miejscu (sprawdziłem :) ), pachną prawilnie :) I do tego towarzyszy mi radosna myśl, że nawet jak pójdę na strzeżony po jeździdełko psiknięty Kourosem, nikt niczego nie będzie podejrzewał i nie będzie na mnie patrzył jak na dewianta :lol:

Bazyli nadaje mobilnie...
Ostatnio edytowano 09 października 2018, 11:10 - Wt przez Bazyli, łącznie edytowano 1 raz
- Uważam Bazyli, że jesteśmy pokoleniem zupełnie wyjątkowym. Nie sądzisz?
- Nic mnie to nie obchodzi.
- A co ciebie obchodzi?
- Wygodne buty, dobre papierosy, dobre skarpetki. Lubię leżeć, nawet sam.
Offline

Viking

Forumowicz

  • Posty: 222
  • Dołączył(a): 30 marca 2017, 14:54 - Cz

Re: Yves Saint Laurent - Kouros

Post09 października 2018, 10:35 - Wt

A ja siedzę jak na szpilkach, bo oto w paczkomacie siedzi 2008 od Kuby :D
Ostatnio postanowiłem spróbować powygrzewać rocznik 2016 - faktycznie ciekawe rzeczy się z nim dzieją. Zrobił się bardziej ziołowy i wyczuwam o wiele mocniej cywet. Pogrzeję go jeszcze kilka razy i zobaczymy jakiego wintydża zrobię... i to bez Arturowego prodiża :lol:
Offline
Avatar użytkownika

Marcin__

Super Perfumaniak

  • Posty: 3116
  • Dołączył(a): 27 października 2012, 15:34 - So
  • Lokalizacja: Tu i teraz.

Re: Yves Saint Laurent - Kouros

Post09 października 2018, 19:47 - Wt

Zna się ktoś na wersjach splash i mógłby mi powiedzieć którą mam wersję i z którego roku? Niestety nie posiadam pudełka.
Złote myśli użytkownika nowy48:

"Jeszcze nie wachali a już oceniają ma pdst składu. . flakon nawiązuje nieco do tego co już dior wypuszcza."
"Gdyby tak przyrównać to acqua di Parma oud z tym ze pozbawiona tytułowego składnika."
Offline

Viking

Forumowicz

  • Posty: 222
  • Dołączył(a): 30 marca 2017, 14:54 - Cz

Re: Yves Saint Laurent - Kouros

Post10 października 2018, 10:52 - Śr

No i mam 2008 :D Wielkie dzięki Kuba :D
Wczoraj porównałem sobie łapa w łapę z 2016 - przez ostatnie dni moja 2016 była wygrzewana i nabrała bardzo ciekawego charakteru. Otwarcie zrobiło się szorstki, brudne, mega ziołowe (na 1 plan wyszły nuty suszonych ziół typu tymianek, wrotycz, rozmaryn, coś jakby irys). Bardzo do głosu dochodzą teraz nuty animalne.
I oto przy teście ręka w rękę zapachy 2008 i 2016 były tak podobne, że aż byłem zaskoczony... Chwilami się rozjeżdżały - raz jeden,raz drugi robiły się oleiste, miodowe i śliskie, ale nadal były jak dwaj bliźniacy. Projekcja i trwałość po 6 godzinach nie była dla mnie do odróżnienia, a po obudzeniu obie łapy nadal pachniały Kourosem.

Natomiast, co chyba najważniejsze, wersja 2016 (czysta, nie poddana wygrzewaniu) jest delikatniejsza w otwarciu, bardziej kremowa i jakby nawet lekko owocowa w porównaniu do 2008. W fazie serca 2008 ma zauważalne akordy miodowo tytoniowe.
2008 wydaje się mieć może nie tyle większą moc w otwarciu, co raczej ten zwierzak po prostu bardziej szokuje.

Nie, nie mam tu ani nut szaletu, ani kibla w burdelu, ani sracza, ani sikającego/obsikanego kota. Otwarcie to pęk, wręcz snop wysuszonych słońcem ziół. Esencja sianokosów jak dla mnie.

Podsumowując - za pieniądze jakie zapłaciłem (230 zł + kw) warto było bez cienia wątpliwości. Dla mnie Kouros to arcydzieło, w którym połączono po prostu naturę (uwielbiane przeze mnie zioła, nuty zwierzęce, miód, tytoń) i patrząc na ceny innych moich pachnideł to są to po prostu dobre pieniądze.
Kwestia druga - kilka dni wydobywania cywetu z 2016 przez podgrzewanie dało niesamowicie fajny efekt i może nie zrobiło z niego wintydża, chociaż tu jeszcze wszystko może zmienić prodiż od Artura :lol: , ale sok jakby dojrzał i zrobił się charakterny jak jego starsze wersje.
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 5535
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Yves Saint Laurent - Kouros

Post10 października 2018, 11:46 - Śr

Hmmm, to Ty kupiłeś moją butelkę na allegro :?: :mrgreen:
Offline

Viking

Forumowicz

  • Posty: 222
  • Dołączył(a): 30 marca 2017, 14:54 - Cz

Re: Yves Saint Laurent - Kouros

Post10 października 2018, 11:54 - Śr

Nie nie, kurde Kubów jak mrówków :lol:
od Gilberta brałem
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 5535
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Yves Saint Laurent - Kouros

Post10 października 2018, 18:14 - Śr

hehe, no właśnie coś mi tu nie pasowało ;)
Offline

Kris

  • Posty: 9
  • Dołączył(a): 19 grudnia 2014, 23:12 - Pt

Re: Yves Saint Laurent - Kouros

Post11 października 2018, 13:58 - Cz

Kupiłem swego czasu białego Kourosa na strefie wolnocłowej..... wąchając wtedy wiele innych, więc wszystko mi się pomieszało...
I od tego czasu użyłem może 2 razy... Za każdym razem strasznie mnie gryzie w gardło, wręcz duszę się, nawet po jednym psiku.....
Więc chyba nie dla mnie... Czy Body Kouros jest inny, lepszy, mniej gryzący i duszący?
Offline
Avatar użytkownika

Bazyli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 760
  • Dołączył(a): 01 sierpnia 2017, 16:44 - Wt

Yves Saint Laurent - Kouros

Post11 października 2018, 14:07 - Cz

Body Kouros to zupłnie inny zapach, oprócz słowa "kouros" w nazwie nie ma z Kourosem nic wspólnego. Jest ciepły, lekko eukaliptusowo-kadzidlany i dzięki benzoesowi pudrowo-słodkawy, niektórzy czują w nim zapach waty cukrowej i lateksu. Ma wspólne DNA z Au Masculin L.Lempickiej, zresztą za obydwie kompozycje odpowiada Annick Menardo. Nie znam nowej wersji, stara jest dla mnie jednym z ulubionych zapachów.

Bazyli nadaje mobilnie...
- Uważam Bazyli, że jesteśmy pokoleniem zupełnie wyjątkowym. Nie sądzisz?
- Nic mnie to nie obchodzi.
- A co ciebie obchodzi?
- Wygodne buty, dobre papierosy, dobre skarpetki. Lubię leżeć, nawet sam.
Offline
Avatar użytkownika

Marcin__

Super Perfumaniak

  • Posty: 3116
  • Dołączył(a): 27 października 2012, 15:34 - So
  • Lokalizacja: Tu i teraz.

Re: Yves Saint Laurent - Kouros

Post13 października 2018, 15:16 - So

Właśnie porównuję ręka w rękę wersję Paris/Parfums Corp z wersją Sanofi.

Różnica jest w otwarciu. Najstarszy Kouros nie ma w ogóle elementów "porcelanowych"/tzw czystej łazienki i od razu zaczyna się kwaśno cywetowo potem przechodzi w ziółka i feerię magii Kouros.

Sanofi już jest tym zapachem, w którym mogę wyróżnić aromaty "łazienkowe" (aczkolwiek we flakonie z 2010 są one jeszcze bardziej wyczuwalne).

Starsze Kourosy są bardziej "cieliste", kadzidlane i kamforowe, nowsze - wchodzą w dziwną "chemię" (niby gospodarczą, ale właśnie nie do końca). Mnie się jednak ta chemia podoba.
Złote myśli użytkownika nowy48:

"Jeszcze nie wachali a już oceniają ma pdst składu. . flakon nawiązuje nieco do tego co już dior wypuszcza."
"Gdyby tak przyrównać to acqua di Parma oud z tym ze pozbawiona tytułowego składnika."
Poprzednia strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

  • Reklama