Teraz jest 20 października 2018, 17:46 - So



  • Reklama

Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Ted Lapidus - Pour Homme (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
3
4%
2 - Słaby
9
13%
3 - Przeciętny
2
3%
4 - Dobry
14
20%
5 - Bardzo dobry
21
30%
6 - Genialny
22
31%
 
Liczba głosów : 71

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

ale chop

Perfumaniak

  • Posty: 2729
  • Dołączył(a): 17 lipca 2014, 08:44 - Cz

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post08 czerwca 2018, 08:57 - Pt

Niech się nie zraża.. otwarcie (czyli pierwsze 10 godzin) masakruje otoczenie - później Tedek się wygładza i wszyscy go chwalą :mrgreen:

A na poważnie to świeżo po aplikacji wszyscy pytają co to za smród, a jak się już ułoży na skórze to chwalą i pytają... nie mogę uwierzyć, że to ten sam zapach..
Ocenianie perfum jedynie po pierwszych nutach jest jak ocenianie książki po okładce...
Często najwspanialsze dzieła odziane są w najbrzydsze szaty...
Szkoda, że dziś największą uwagę przykuwa się do okładki, a nie treści... tak nie powstaje sztuka.
Offline

mar79

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1229
  • Dołączył(a): 16 października 2015, 19:38 - Pt

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post08 czerwca 2018, 09:22 - Pt

Nigdy bym go nie porównał z Kourosem, to dwie oddzielne struny na jednym gryfie w rękach Joe Satrianiego albo Paco de Lucia :P
Offline
Avatar użytkownika

ale chop

Perfumaniak

  • Posty: 2729
  • Dołączył(a): 17 lipca 2014, 08:44 - Cz

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post08 czerwca 2018, 09:46 - Pt

Hehe dobre porównanie :D
Ocenianie perfum jedynie po pierwszych nutach jest jak ocenianie książki po okładce...
Często najwspanialsze dzieła odziane są w najbrzydsze szaty...
Szkoda, że dziś największą uwagę przykuwa się do okładki, a nie treści... tak nie powstaje sztuka.
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 5546
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post08 czerwca 2018, 10:11 - Pt

mar79 napisał(a):Nigdy bym go nie porównał z Kourosem, to dwie oddzielne struny na jednym gryfie w rękach Joe Satrianiego albo Paco de Lucia :P


Prawdę mówiąc mi też nigdy nie kojarzyły się ze sobą te dwie wonie ;)
Offline

Czarny

Forumowicz

  • Posty: 231
  • Dołączył(a): 06 marca 2018, 20:52 - Wt

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post08 czerwca 2018, 11:30 - Pt

Robiłem test ręka w rękę Lapidus - Kouros i wybrzmiewały bardzo podobnie. Może to kwestia skóry ? Co więcej porównując nową wersję Kourosa i Lapidusa to Tadek wypada lepiej :)
Offline

mar79

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1229
  • Dołączył(a): 16 października 2015, 19:38 - Pt

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post08 czerwca 2018, 17:37 - Pt

..w to że obecne wersje są do siebie podobne jest bardziej możliwe niżeli Kouros 91r i Tedek 2002r ;)
Offline

Czarny

Forumowicz

  • Posty: 231
  • Dołączył(a): 06 marca 2018, 20:52 - Wt

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post24 czerwca 2018, 15:02 - N

Te bogactwo składu aż zaskakuje, mimo ery wszelkich cięć i reformulacji, mnogość składników sprawia, że to na prawdę wybitne pachnidło. Obecny Kouros nawet nie ma do niego startu :)
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 5546
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post24 czerwca 2018, 18:01 - N

Przesadzasz trochę z tym Kourosem. Jest on inny, słabszy niż vintage pod względem bogactwa i jakości składników ale wciąż jest to dobry zapach. Tedka vintage nie poznałem natomiast lubię od czasu do czasu zarzucić sobie obecną odsłonę tych perfum, są po prostu fajne!
Offline

Czarny

Forumowicz

  • Posty: 231
  • Dołączył(a): 06 marca 2018, 20:52 - Wt

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post24 czerwca 2018, 18:36 - N

Przecież nie napisałem, że to zły zapach jest genialny ale porównując obecne wersje od Tadka odstaje, moim subiektywnym zdaniem. Do starej wersji Kuronia to obecny Tadek też nie ma podjazdu :)
Offline
Avatar użytkownika

Bazyli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 776
  • Dołączył(a): 01 sierpnia 2017, 16:44 - Wt

Post24 czerwca 2018, 21:49 - N

Czy warto się uganiać za wintydżową flaszką?

Bazyli nadaje mobilnie...
- Uważam Bazyli, że jesteśmy pokoleniem zupełnie wyjątkowym. Nie sądzisz?
- Nic mnie to nie obchodzi.
- A co ciebie obchodzi?
- Wygodne buty, dobre papierosy, dobre skarpetki. Lubię leżeć, nawet sam.
Offline

Viking

Forumowicz

  • Posty: 225
  • Dołączył(a): 30 marca 2017, 14:54 - Cz

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post25 czerwca 2018, 08:58 - Pn

Znając już podejście Twojej lubej do Kourosa i obecnego wypustu Lapidusa, to szukając kolejnego wintydża rezerwujesz sobie stałą miejscówkę "na kanapie w dużym" :lol:
Myślę, że obecny Tadek to i tak 2 ligi wyżej od większości nowszych zapachów pod względem kompozycji, jakości, trwałości i oryginalności. Ale tak czysto kolekcjonersko, to w sumie czemu nie. Ja sam zaczynam się rozglądać za min. Kourosem, ot tak z czystej chęci posiadania.

Ach jeszcze tylko w kwestii poruszonej przez Czarnego - ja wezmę trochę w obronę Kourosa. Obecny wypust jest nadal świetny, ostatnio siedział mi na ciuchu ponad tydzień i to na tyle mocno, że po otworzeniu szafy czułem jakby dopiero co był rozpylony.
Jest on inny, bardziej dyskretny, nie wali po nosie stałą projekcją na poziomie 400% mocy, ale bardzo fajnie ożywa kiedy się zaczynam ruszać.
Ted i Kouros to mimo wszystko dwa bardzo różne zapachy i oba genialne.
Offline
Avatar użytkownika

charoshi

Aktywny forumowicz

  • Posty: 658
  • Dołączył(a): 30 listopada 2015, 08:52 - Pn

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post26 czerwca 2018, 21:23 - Wt

Uwielbiam Lapidusa, to jeden z moich ulubieńców, ale dziś mnie zmęczył. Jego parametry (a mam nową wersję) to chyba wynik jakichś eksperymentów z bronią biologiczną. DWA strzały trochę po 8 rano i do teraz wyraźnie go czuję. Po 18 dostałem komplement od Żony, która siedziała obok w samochodzie. Normalnie bym się cieszył, ale coś mnie przewiało, z nosa mi leci i się gorzej czuję, więc Lapek w tych okolicznościach mnie dziś mocno drażni.
Oceny nie zmieniam, nadal 6:)
Offline
Avatar użytkownika

olek1239871

  • Posty: 13
  • Dołączył(a): 28 maja 2018, 22:39 - Pn

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post27 czerwca 2018, 11:19 - Śr

Dzisiaj doszedł do mnie flakonik Teda, jestem w trakcie testów. Na początku mogę powiedzieć że spodziewałem się po niektórych opisach tego zapachu że będzie miał on trochę wspólnego z Kourosem - i nie zawiodłem się! Wyczuwam pewne podobieństwo do mojego ulubieńca z YSL. Co prawda Ted jest bardziej słodki i pozbawiony 'szaletowego' wydzwięku (który nota bene lubię w Kourosie :D). Lapidus na prawdę przypadł mi do gustu (a był to zakup całkowicie w ciemno). Śmiało mogę polecić go osobom które lubują się w takich typowo męskich klasykach z lat 80.


Po dzisiejszym dniu stwierdzam że tuż po aplikacji Ted przypomina mi trochę Givenchy Gentleman! Tego sie nie spodzewałem
Offline

Czarny

Forumowicz

  • Posty: 231
  • Dołączył(a): 06 marca 2018, 20:52 - Wt

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post28 czerwca 2018, 19:48 - Cz

olek1239871 napisał(a):

Po dzisiejszym dniu stwierdzam że tuż po aplikacji Ted przypomina mi trochę Givenchy Gentleman! Tego sie nie spodzewałem


Testowałem połączenie obydwu i to chyba najgorszy możliwy miks jaki mogłem sobie zgotować. Piszę o połączeniu wiekowej wersji Gentlemana z Lapidusem. Ale paradoks jest taki, że Lapidus trochę Gentlemana przypomina :)
Offline

Czarny

Forumowicz

  • Posty: 231
  • Dołączył(a): 06 marca 2018, 20:52 - Wt

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post18 lipca 2018, 16:49 - Śr

Warunki ekstremalne dziś 29*C, 75 % wilgotności, wszystkie perfumy znikają po 5 minutach. Wybór padł na niego. Czułem się jak młody Zeus w antycznej Grecji. I w tych skrajnych warunkach trwałość wyniosła ponad 1,5 h co jest niezłym wynikiem.
Offline
Avatar użytkownika

sulek

Forumowicz

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): 08 września 2017, 13:32 - Pt
  • Lokalizacja: Gdańsk

Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post18 lipca 2018, 19:23 - Śr

Bez przesady. U mnie EN extreme w takich warunkach działał doskonale od 8 do 18.

Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
Offline

Czarny

Forumowicz

  • Posty: 231
  • Dołączył(a): 06 marca 2018, 20:52 - Wt

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post21 lipca 2018, 22:34 - So

Piszę jak było. Lapidus odpadł, 2 godziny od aplikacji prysznic i nie unosił się żaden zapach :) Takie warunki w naszym klimacie sa wyjątkowo rzadko i sprawiają, ze perfumy odparowują bardzo szybko.
Offline
Avatar użytkownika

Giergun

  • Posty: 22
  • Dołączył(a): 28 lutego 2018, 23:45 - Śr

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post25 lipca 2018, 11:38 - Śr

Jakiś czas temu przed kolejnym seansem Ojca Chrzestnego wziąłem sobie strzała na rękę... jeden strzał... i zmęczył mnie skurczybyk, a lubię ciężkie zapachy. Natomiast w zimie skłoniłem kumpla by przetestował na sobie ten specyfik, i kurcze gdy wyszliśmy na zimne powietrze i zawiał wiatr to pachniał jak wysokiej klasy biznesmen, zupełnie inaczej niż ja odbierałem ten zapach na sobie. Z tego wniosek że najlepszy na zimę, prawdziwy mocarz!
Offline

matklim94

  • Posty: 9
  • Dołączył(a): 28 czerwca 2018, 08:38 - Cz

Re: Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post02 sierpnia 2018, 21:12 - Cz

Witajcie. Hmmmm... co by tu dużo mówić, właśnie stałem się nowym użytkownikiem bohatera wątku. Po trzech podejsciach udało mi się z nim zaprzyjaźnić... ale za pierwszym razem urwał mi dosłownie głowę. Co za moc! Nie wiem jak to opisać ale to nie było przyjemne... chciałem go wyrzucić, pozbyć się go, spalić, zdetonowac jak najdalej ode mnie. Przetrwalem pierwsze 30 minut i nie dałem rady... zmylem go z siebie i ponowilem próbę na następny dzień... teraz była to walka bardziej sprawiedliwa bo już wiedziałem czego się spodziewać jednak po 2 chmurach i kilku godzinach katorgi padłem i nie dałem rady dłużej być w jego towarzystwie... czułem jak moja skora się tli. Jakbym wysmarowal się popiołem z ogniska :shock: to miał być koniec ale... nie. Mówię sobie: przecież to tylko sen... spróbuj 3 raz! Spróbowałem! I nie żałuję! Teraz już wiem, że to co przeszedłem wcześniej było tylko testem, egzaminem podczas, którego użytkownik - jeśli przetrwa będzie wybrańcem mogącym nosić ten wspaniały zapach. To jest mistrzostwo świata. Nie potrafię tego inaczej nazwać. Tak właśnie pachniał Olimp w środku na czele z Zeusem! Jestem tego pewien!

Lapidus Pour Homme pachnie świetnie ale cały sekret tkwi w jego aplikacji. Pierwszy test był na nadgarstku... bleee nie do przyjęcia. Drugi test był z aplikacją na klatkę... - nigdy więcej, idzie się udusić! Trzeci udany test i moim zdaniem to jest optymalna aplikacja, która pozwala wyciągnąć z tego zapachu wszystko co najlepsze - aplikacja za uszy po pół strzała. I czuje się jak młody Bóg :)
Offline
Avatar użytkownika

Bazyli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 776
  • Dołączył(a): 01 sierpnia 2017, 16:44 - Wt

Ted Lapidus - Lapidus Pour Homme (1987)

Post02 sierpnia 2018, 22:08 - Cz

No i pięknie :) Jeszcze dorzucisz flaszkę Kourosa i żaden leszcz Ci nie podskoczy :D

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
- Uważam Bazyli, że jesteśmy pokoleniem zupełnie wyjątkowym. Nie sądzisz?
- Nic mnie to nie obchodzi.
- A co ciebie obchodzi?
- Wygodne buty, dobre papierosy, dobre skarpetki. Lubię leżeć, nawet sam.
Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bebel, krzsmi11, medwood, Pilsner, Skarbowy, wojtechu i 16 gości

  • Reklama