Teraz jest 20 lipca 2018, 04:18 - Pt



  • Reklama

Caron - Pour Un Homme de Caron

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Caron - Pour Un Homme de Caron (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
1
3%
2 - Słaby
4
14%
3 - Przeciętny
4
14%
4 - Dobry
5
17%
5 - Bardzo dobry
13
45%
6 - Genialny
2
7%
 
Liczba głosów : 29

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

rafikens1000

Forumowicz

  • Posty: 186
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:27 - N

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post04 stycznia 2016, 13:37 - Pn

Używam go już kilka lat i mimo swojej kontrowersyjnej natury jest dla mnie jednym z czesciej wybieranych zapachów. Mnie na początku też zadziwił, otwarcie dziwne, ale summa summarum nie oznacza to, ze złe :P Na pewno oldschool, a to sie jednym podoba, innym nie. Poza tym sama lawenda jest dosc kontrowersyjna, obiło mi się kiedyś o uszy, że to jakas edycja austriacka :P nie wiem, nie znam sie. Mimo to, zapach na pewno oryginalny i mocno tradycyjny. No i stary jak świat, przedwojenny, co mnie osobiscie tez elektryzuje. Raz otrzymałem komplement od jakiejs kobiety za niego (malo jak na kilka lat :P), ale to dlatego,ze wyczuła lawende (patrz. musi ją lubić).

Obok tedka, jeden z dziwolongow systematycznie przeze mnie uzywany. Co do projekcji i trwałości, tez trzeba kombinować, bo rzeczywiscie sa to perfumy kaprysne, tak jak kolega wyzej zauwazyl.
Offline
Avatar użytkownika

hrhrhr

Aktywny forumowicz

  • Posty: 551
  • Dołączył(a): 11 marca 2015, 01:02 - Śr
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post22 czerwca 2016, 12:09 - Śr

lawendowy posłodzony oldskul. taki pachnący na otwarciu jakby ktoś tą lawendę kosił z innymi trawiastymi, może też iglastymi zielonymi roślinami. później już sama słodka lawenda. nie dla mnie.

Obrazek

tam mógłbym go znaleźć na bank.
STRAGAN - flakony, odlewki i militry. nisza + mnstrm!
Offline

mizuage

  • Posty: 14
  • Dołączył(a): 18 maja 2016, 09:49 - Śr

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post30 czerwca 2016, 10:31 - Cz

Zapach raczej dla koneserów mocnych wrażeń - a takie zapachy lubię.
Używam go przede wszystkim do utrwalenia innych lawendowych świeżaków np. z L'occitana, które na ogół są nietrwałe.
Ten też nie ma bardzo dużej trwałości, ale i tak jest lepiej.
Lawenda w Caronie jest ciepła, pudrowa, a nie kwaśna jak gdzie indziej i za to uwielbiam ten zapach.
Należy zdecydowanie przeczekać gigantyczne otwarcie dające porządnie po nosie.
Z czasem zapach łagodnieje, ociepla się, wysładza.
W składzie nie ma rozmarynu, który wg . mnie dominuje w otwarciu ,
ale może to lawenda taka bardziej z liścia i łodygi niż kwiatu. :-)
Jak ktoś jest przyzwyczajony do współczesnych słodziaków to proponuję spróbować wersji Millesime
- bardzo przypomina klasyka, ale jest uładzona.
Alberto Morillas chyba też próbował zrobić współczesną wersję Carona dla Mauboussin - Mauboussin Pour Homme.
Lubię też tę wodę, ale odbiega dość mocno od klasyka Carona, chociaż niektórzy tutaj pisali o tym zapachu jako o "śmierdzielu". :-)
Mimo, że to zapach współczesny, to zdecydowanie nie z kategorii słitaśnych przyjemniaczków. :-)
Offline
Avatar użytkownika

albinguma

Forumowicz

  • Posty: 421
  • Dołączył(a): 01 października 2016, 10:01 - So
  • Lokalizacja: Chełm

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post03 grudnia 2016, 13:03 - So

Dostałem próbkę od kolegi z forum. Zrobiłem test nadgarstkowy i... :shock: Otwarcie mnie odrzuciło! Myślałem, że nie ma takich perfum, co jednoznacznie stwierdzę, że to nie dla mnie. Po +- godzinie zdecydowanie się wysłodził ale dalej jakoś wąchając nadgarstek "gęba" mi się wykrzywiała. Wiem, że niektórym zapachom trzeba dać szansę i próbować ale w tym przypadku to raczej zdecydowanie nie moja bajka. Po 3 godzinach poszedł do zmycia dlatego na temat trwałości i projekcji się nie wypowiem. Próbka idzie do ojca, zobaczymy czy jemu podejdzie.
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 5422
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post11 maja 2017, 13:54 - Cz

Muszę poznać w końcu tego klasyka, próbka już jest w drodze! Mam nadzieje, że jak zwykle zapach z tamtej daty mnie oczaruje!
Offline
Avatar użytkownika

GreyGucci

Aktywny forumowicz

  • Posty: 654
  • Dołączył(a): 31 grudnia 2016, 19:27 - So

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post12 maja 2017, 07:57 - Pt

U mnie próbka dotarła jakiś czas temu i kurde, spodziewałem się czegoś innego. Jednak to połączenie puchatej wanilii z lawendą nie jest dla mnie, poza tym na mnie zbyt prosto ciosany, gładki i liniowy. Trwałości jednak nie można mu odmówić, raczej bliskoskórny.
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 5422
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post13 maja 2017, 21:06 - So

Zacznę od tego po dwóch testach globalnych. Zapach podoba mi się wraz z lawendowym otwarciem (a co!), nie jest takie złe jak się spodziewałem nawet powiedziałbym, że jest lajtowe. W pewnym momencie po aplikacji gdy wanilia chce wychodzić na pierwszy plan kompozycja ta przez chwilę przypomina mi damskiego Shalimara, efekt ten trwa dość krótko. W pierwszych postach ktoś dosadnie porównał wanilie, która występuje w kompozycji, faktycznie pachnie jak dobry budyń :). Kompozycję na chwilę obecną oceniam na -5 jednak jak dla mnie projekcja pozostawia wiele do życzenia... po 1,5-2h muszę już szukać zapachu przy skórze po czym zapach znika po ok 6-7h. Jak wykorzystam dekant być może pomyślę o flakonie chociaż bardziej skłaniałbym się do zakupu jakiegoś wypustu perfumowanego lub coś w stylu intense, żeby podkręcić trochę projekcję.
Offline
Avatar użytkownika

Rudolf Rolfordo

Forumowicz

  • Posty: 178
  • Dołączył(a): 15 grudnia 2015, 03:21 - Wt
  • Lokalizacja: Beskid Wyspowy

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post03 stycznia 2018, 19:08 - Śr

Bardzo lubię woń lawendy, w moim ogrodzie zawsze jej pełno (obok konwalii i niezapominajek, to dla mnie najpiękniej pachnący kwiat), podobnie uwielbiam wanilię i wszystko co waniliowe. Również połączenie obu powyższych bardzo do mnie trafia, na tyle, że często piekę ciastka maślane własnie o smaku wanilii i lawendy lub gotuję domowy budyń.

Biorąc pod uwagę moje zamiłowanie do tych dwóch nut i głosy, że Caron PUH pachnie budyniem, postanowiłem zakupić flakon w ciemno. Dzisiaj do mnie przyszedł i jestem na świeżo po pierwszych testach.

Strzał na nadgarstek i nagle znalazłem się pośród pola lawendy rozgrzanego słońcem, momentalnie przeniosłem się wspomnieniami do Bośni, gdzie będąc kilka lat temu na wakacjach, ta woń, zmieszana z równie gęsto rosnącym rozmarynem towarzyszyła mi na każdym kroku, sącząc się z wolna z każdego ogrodu i klombu, zmieszana z upalnym powietrzem. Zresztą, w otwarciu PUH ten rozmaryn też czuć, choć nie jest wymieniony w składzie, zielony, intensywny i świeży zapach.
trwa to jednak dość krótko, bo po niedługim czasie, paru minutach wyłania się jeszcze jedna nuta, której nie potrafię rozpoznać a która, kojarzy mi się z... kurzem. Wszystko to przywołuje na myśl wspomnianą przez innych szafę ze starymi futrami. Cóż, nie jest to zbyt przyjemne, ale na całe szczęście trwa dosłownie krótką chwilę. Przez to otwarcie, bałem się wręcz, że nie uświadczę nigdzie tej wspomnianej budyniowej wanilii na którą bardzo liczyłem. Czując tą intensywną zielono-kurzową lawendę nie wyobrażałem sobie, by gdzieś tu mogła być ukryta wanilia...

Minęło raptem 10 minut i proszę! Lawenda wyraźnie przygasa i pojawia się wyczekiwana wanilia. I to jest coś absolutnie pięknego!
Niesamowicie ciepła, słodka i kremowa wanilia coraz bardziej dochodzi do głosu, z czasem stając się nutą przewodnią w tej kompozycji. Wanilia kojarzy mi się tutaj z aromatem drogiej świeczki zapachowej, często nazywanym "burbońską wanilią". Jak dla mnie, w ogóle nie przypomina tej z Shalimara, gdzie odbieram ją jako, dopiero co zmielony, świeżutki i tłusty strąk surowej wanilii.
Wciąż gdzieś tam przebłyskuje, już znacznie bardziej delikatna lawenda, harmonijnie układając się w cudną kompozycję. Nosząc ten zapach roztaczam wokół aurę spokoju i ciepła. :)

Idealny zapach, do siedzenia przy kominku z kubkiem aromatycznej herbaty i dobrą książką, podczas gdy za oknem szaleje śnieżyca.
Zakładam, że do spania również doskonale się nada.

Z oceną parametrów, jak i w ogóle z oceną, na razie się wstrzymam, ale chyba będzie 5 ;)
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co
dobre - w tym cel rozumnego życia
."

- Platon
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7591
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post03 stycznia 2018, 19:57 - Śr

Rudolf Rolfordo napisał(a):Idealny zapach, do siedzenia przy kominku z kubkiem aromatycznej herbaty i dobrą książką, podczas gdy za oknem szaleje śnieżyca.
Zakładam, że do spania również doskonale się nada.


O tak. Dodatkowo z aparatem słuchowym w uchu, sztuczną szczęką w szklance i miękką poduszką pod przerośniętą prostatą.
A do snu w komplecie ze szlafmycą! :lol:
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Rudolf Rolfordo

Forumowicz

  • Posty: 178
  • Dołączył(a): 15 grudnia 2015, 03:21 - Wt
  • Lokalizacja: Beskid Wyspowy

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post03 stycznia 2018, 21:19 - Śr

Artplum napisał(a):
O tak. Dodatkowo z aparatem słuchowym w uchu, sztuczną szczęką w szklance i miękką poduszką pod przerośniętą prostatą.
A do snu w komplecie ze szlafmycą! :lol:


O przepraszam, o ile do szlafmycy się zgodzę (jakoś tak przytulnie mi się kojarzy - nie dziadkowo), to do reszty nijak mi Caron nie pasuję. Fakt, otwarcie może budzić geriatryczną grozę, to jednak, przynajmniej u mnie, trwa to tylko chwilę, po czym zapach zmienia się w unisexowego ciepłego słodziaka, który w żadnym razie, nie brzmi staroświecko. ;)

Dodam, że od aplikacji minęło już ponad 7h i i nadal wyraźnie tą wanilię czuć.
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co
dobre - w tym cel rozumnego życia
."

- Platon
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7591
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post04 stycznia 2018, 00:04 - Cz

Spoko, żartuję sobie trochę, ale nie ukrywam, że ten Caron jest dla mnie dzisdziusiowaty.
Ja go nawet lubię i nieraz dobie poniucham, ale właśnie z takim dobrotliwym dziadziusiem, lub wujkiem Stefanem ze strony babci mi się kojarzy. Taki emerytowany bibliotekarz w pulowerku i zloconych okularach, właśnie z książką o Pilsudskim , z filiżanka herbatki, w foteliku. . Miły, uroczy, kulturalny pan. Starszy pan.
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Rudolf Rolfordo

Forumowicz

  • Posty: 178
  • Dołączył(a): 15 grudnia 2015, 03:21 - Wt
  • Lokalizacja: Beskid Wyspowy

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post04 stycznia 2018, 02:04 - Cz

Bo Caron jest taki własnie spokojny, dobrotliwy, miły i uroczy. ;)
Ja w każdym razie jestem w pełni zadowolony z kolejnego blind buy'a, dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem. :)

I jestem pozytywnie zaskoczony trwałością, choć spodziewałem się dość słabej, to wciąż go czuję, mimo tylu godzin...
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co
dobre - w tym cel rozumnego życia
."

- Platon
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Moderator

  • Posty: 5422
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post04 stycznia 2018, 06:29 - Cz

Mnie wsumie też jakiś czas temu oczarował ten zapach ale nie do końca parametry mi się w nim podobały. W grudniu odłożyłem parę zł na prezent pod choinkę i kupiłem sobie Kiliana Taste to Heaven (trochę blind buy bo testowałem go w czerwcu i to tylko raz w życiu nadgarstkowo). Ostatecznie spodobał mi się ten zapach i uważam, że jest 2-3 klasy wyżej niż Caron, którego również daże ogromnym szacunkiem (chociażby za to, że jest na rynku od 34 lat i ma swoich zwolenników do dziś).
Offline
Avatar użytkownika

gabriel@dag.pl

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1836
  • Dołączył(a): 28 lutego 2016, 19:45 - N
  • Lokalizacja: Powiśle

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post05 stycznia 2018, 18:46 - Pt

co raz bardziej kusi mnie go przetestować :D
Offline
Avatar użytkownika

NGL7

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1316
  • Dołączył(a): 27 lutego 2016, 19:41 - So

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post05 stycznia 2018, 19:16 - Pt

^Myślę, ze się nie zawiedziesz, lubię najbardziej lawendowe otwarcie. bardzo naturalnie, zielono brzmiąca lawenda.
Rudolf Rolfordo bardzo fajnie opisał ten zapach :)
chociaż ja chyba nie nazwałbym go spokojnym..jak coś to raczej taka cicha woda

a opowiastki o dziadkowości ( jak ja nie lubię tego stwierdzenia)to można miedzy bajki włożyć...a druga sprawa, to jakby ta dziadkowość miałby być czymś złym :roll:
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7591
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post06 stycznia 2018, 12:34 - So

A kto powiedział, że dziadkowość jest zła?
Artur
Offline
Avatar użytkownika

NGL7

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1316
  • Dołączył(a): 27 lutego 2016, 19:41 - So

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post06 stycznia 2018, 12:48 - So

hmm no(prawdopodobnie) większość piszących coś w stylu bzdur "wali dziadem".. trudno tego nie odczytać jako czegoś pejoratywnego (i nie koniecznie chodzi o Carona, tylko globalnie)
Offline
Avatar użytkownika

gabriel@dag.pl

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1836
  • Dołączył(a): 28 lutego 2016, 19:45 - N
  • Lokalizacja: Powiśle

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post06 stycznia 2018, 19:00 - So

ja też lubie wielu "dziadków" :D
co klasyka...
Offline
Avatar użytkownika

Piotr.

Forumowicz

  • Posty: 425
  • Dołączył(a): 10 lutego 2015, 20:49 - Wt

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post06 stycznia 2018, 20:07 - So

Ja również, ale ten Caron mimo kilku "podejść" nie podoba mnie się, jak dla mnie brak w nim "dziadkowej" ( znanej z innych zapachów) dostojności i elegancji.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7591
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post06 stycznia 2018, 21:20 - So

NGL7 napisał(a):hmm no(prawdopodobnie) większość piszących coś w stylu bzdur "wali dziadem".. trudno tego nie odczytać jako czegoś pejoratywnego (i nie koniecznie chodzi o Carona, tylko globalnie)


To, że ktoś myśli inaczej, niż Ty, nie znaczy automatycznie, że pisze bzdury.
Oczywiscie, kolokwializm "wali dziadem", ma zabarwienie pejoratywne, natomiast "dziadkowość" to już chyba nie tak do końca.
Pewne zapachy kojarzą się w określony sposób i tak po prostu jest, co nie znaczy, że są złe, albo że nie powinno się ich używać.
Ja tam lubię dziadki, ale ma do tego dystans. Mam chęć nosić dziadka, to noszę, a mam fazę na nowość - to się psikam nowością.
Artur
Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Jarson i 8 gości

  • Reklama