Teraz jest 22 kwietnia 2018, 15:23 - N



  • Reklama

Caron - Pour Un Homme de Caron

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Caron - Pour Un Homme de Caron (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
1
3%
2 - Słaby
4
14%
3 - Przeciętny
4
14%
4 - Dobry
5
17%
5 - Bardzo dobry
13
45%
6 - Genialny
2
7%
 
Liczba głosów : 29

  • Autor
  • Wiadomość

FourOfKind

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post01 lutego 2012, 22:39 - Śr

hanka napisał(a):
FourOfKind napisał(a):Dzięki uprzejmości Domursta dzisiaj globalnie zlałem się tytułowym zapachem. Mam lekki dysonans, bo razem z żoną twierdzimy, że jakoś specjalnie męski to on nie jest. Żona stwierdziła nawet, że spsikałem się czymś damskim (już widzę te kamienie wybijające szyby w moich oknach 8-) ). Z drugiej strony bardzo mi się ten Caron podoba. Na mojej skórze lawenda dosyć szybko pokrywa się wanilią (ale pobrzmiewa wesoło od czasu do czasu spod waniliowej pierzynki), która jest naprawdę świetnie podana. Jest słodko, ale nie mdląco (kojarzy mi się z bazą Zino). Trwałość bardzo dobra. Oceniam na "5" i chętnie do niego powrócę.

Nie widzę ( nie czuję) nic dziwnego w tym co napisałeś .Po początkowej ostro świdrującej w nosie lawendowej fazie zapach robi się taki właśnie ,, kobiecy" łagodny , przytulny. Waniliowy po prostu.


A już myślałem, że mi moje zapachy zniszczyły powonienie :lol:
Offline
Avatar użytkownika

domurst

Perfumaniak

  • Posty: 2069
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:00 - N
  • Lokalizacja: Hirschberg

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post01 lutego 2012, 23:35 - Śr

Nic Ci nie zniszczyły. Nie rozumiem szczerze mówiąc co może w tym zapachu odrzucać i gdzie ta ostrość, bo nawet ta lawenda w otwarciu, chociaż ziołowa, to nie jest, imho, szczególnie ostra czy hardkorowa. Poza pierwszymi 2-3 minutami cały czas mamy tu "krainę łagodności"... Może nawet jest za łagodnie jak na męskie perfumy (nie w sensie projekcji, bo ta jest zdecydowana)
Luksus dla mnie - piękna kobieta u boku, perfumy i dobre espresso

Opium dla mas - blog o męskich perfumach
Fragrantica PL - mój profil

FourOfKind

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post10 czerwca 2012, 19:47 - N

domurst napisał(a):Nie rozumiem szczerze mówiąc co może w tym zapachu odrzucać i gdzie ta ostrość, bo nawet ta lawenda w otwarciu, chociaż ziołowa, to nie jest, imho, szczególnie ostra czy hardkorowa. Poza pierwszymi 2-3 minutami cały czas mamy tu "krainę łagodności"... Może nawet jest za łagodnie jak na męskie perfumy (nie w sensie projekcji, bo ta jest zdecydowana)


Otóż to, to bardzo przyjemny i łagodny w swoim charakterze zapach.
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post12 listopada 2012, 16:29 - Pn

maniek69 napisał(a):
pirath napisał(a):czyli czuć chłopem ;)


W sumie to nie :P RayFlash opisał mi ten zapach jako niegrzeczny pierwowzór Le Male. Różnią sie znacznie aromatem wanilii lecz coś w tym jest. Wiem, że JPG Cię nie rusza więc może Caron'owi się uda :P


Według mnie trochę chłopa czuć. Kiedy pierwszy dość cierpki lawendowy akord ginie i pojawia się wyraźniejsza wanilia (budyniowa - to b. dobre określenie) z piżmem, całość zaczyna podśmierdywać czymś mdłym. Ciężko to określić... Ten akord serca przypomina mi z jednej strony waniliowy budyń - tu czuję parę niuansów: coś jak cukier albo aromat waniliowy, odrobina przypalonego mleka - a z drugiej wcale nie nudne piżmo, któremu bliżej do zapachu proszku do prania albo szarego mydła niż do mdłego utrwalacza. Gdzieś pomiędzy tymi dwoma aspektami znajdują się pozostałości ziołowego początku, które w połączeniu z całą resztą zaostrzają kompozycję i zostawiają na tym "wypranym budyniu" septyczny, choć nie jednoznacznie męski czy też damski, odór.

EDIT:
Może i zapach jest interesujący, zniuansowany, ale podobać mi się nie podoba. Mam ochotę go zmyć.
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post12 listopada 2012, 18:20 - Pn

No tak, to nie jest wdzięczące się pachnidło. Mnie ten zapach maluje przed oczami Paryż z początków dwudziestego stulecia: plac Pigalle, nocne kluby, prostytucja, kabaret, artystyczna awangarda, dadaizm, Moulin Rouge etc. Jest w tym urok, ale trzeba to odkryć. To nie jest pejzaż na zamówienie. Poza tym PUH to najnaturalniej pachnąca lawenda w perfumach, jaką znam. Mam to szczęście, że na trasie moich codziennych spacerów rosną bujnie wyspy lawendy. Roztarty w dłoni kwiat pachnie identycznie jak PUH. Arcydzieło! Choć - to prawda - nie dla każdego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

scentylion

Forumowicz

  • Posty: 72
  • Dołączył(a): 14 maja 2012, 15:33 - Pn

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post13 lutego 2013, 11:13 - Śr

domurst napisał(a):Nic Ci nie zniszczyły. Nie rozumiem szczerze mówiąc co może w tym zapachu odrzucać i gdzie ta ostrość, bo nawet ta lawenda w otwarciu, chociaż ziołowa, to nie jest, imho, szczególnie ostra czy hardkorowa. Poza pierwszymi 2-3 minutami cały czas mamy tu "krainę łagodności"... Może nawet jest za łagodnie jak na męskie perfumy (nie w sensie projekcji, bo ta jest zdecydowana)


Właśnie dorwałem próbkę tego zapachu (są na allegro). Podpisuję się oboma ręcoma pod tym, co piszesz. Dla mnie nie ma tam nic ostrego. Od początku łagodny kremowy i rzeczywiście trochę unisexowy (może dlatego, że ostatnio miałem na tapecie lwa Lalique :)). Nie wiem jak to możliwe, że zapach z 1934, a ja nic podobnego w życiu nie spotkałem. Niepowtarzalne doświadczenie :) Bardzo przyjemny zapach i dla mnie od początku do lawendy doczepiona jest wanilia (taka kuchenna trochę). Na BN piszą, że zapach do spania i się z tym zgodzę, nie wiem, czy nosiłbym go na co dzień... Może dojrzeję, hehe. Nic w nim staroświeckiego nie czuję, ale też nie jest "nowoczesny". Jedyne zastrzeżenie, to to że czuć trochę chemią :) W ogóle ambiwalentne odczucia mam tu (ale prawie same pozytywne) Polecam spróbować :)
Offline
Avatar użytkownika

domurst

Perfumaniak

  • Posty: 2069
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:00 - N
  • Lokalizacja: Hirschberg

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post13 lutego 2013, 11:28 - Śr

Faktycznie, pomysł stary jak świat a o coś podobnego trudno. Mi się udało trafić na "PUH naszych czasów" w postaci Mauboussin Homme. Podobne nuty, ale jakby łagodniejsze, mniej wyraźne przejścia między nimi, wrażenie większego "zmiksowania" nut. PUH jest chyba jednak lepszym zapachem.
Luksus dla mnie - piękna kobieta u boku, perfumy i dobre espresso

Opium dla mas - blog o męskich perfumach
Fragrantica PL - mój profil
Offline
Avatar użytkownika

xentrix

Super Perfumaniak

  • Posty: 3665
  • Dołączył(a): 15 lipca 2012, 13:40 - N

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post19 maja 2013, 21:04 - N

dla mnie to zapach typowo "oldschoolowy" , teraz sie takich pachnideł nie robi , tak chyba pachniał kazdy facet przed II wojną światową .. ;) co prawda nie ma tutaj typowego "dziada" lecz zapach jest jak na dzisiejsze czasy "dosyć dziwny". Od samego początku uderza mocno lawenda, praktycznie taka sama jak lawendowe środki na mole do szaf... Co ciekawe jest ona całkiem przyjemna , nie czuc tutaj jakiejś sztucznosci. Dla mnie jest ona naprawde wysokiej jakosci i tak własnie powinna pachnieć jako składnik perfum. No i to by było na tyle...w zasadzie lawenda dominuje całą kompozycję od początku do końca. Wanilia jest, gdzies tam w tle zdominowana silnie przez lawende. Co do trwałosci to mija 10 godzina i zapach wciąż jest wyczuwalny . Projekcja średnia - chyba tak został zapach skrojony , zbyt duża byłaby uciążliwa. Pomimo tego, że zapach to raczej nie dla mnie to oceniam na mocne 4. Dla poszukujących na rynku "dziwadeł" może to być perełka ;)
Masz czegoś dużo ? chcesz sie wymienić dekantem ? pisz !

http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/1564/
Offline
Avatar użytkownika

Bach_rules!

Perfumaniak

  • Posty: 2922
  • Dołączył(a): 03 marca 2012, 02:15 - So
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post20 maja 2013, 15:06 - Pn

Bardzo podoba mi się ta lawenda. Jest niemal idealna. Prawdziwa, wyrazista, wytrawna, ale i o złagodzonych, nie za ostrych krawędziach (nie tnie paluchów ;) ). Wanilii entuzjastą nie jestem zbyt wielkim, ale ta, która się pojawia po otwarciu może być, nie jest za słodka, nie mdli. Niestety w bazie pojawia się jakaś cielista nuta, która psuje mi odbiór tego arcyprostego - co poczytuję in plus - zapachu.
Offline
Avatar użytkownika

xentrix

Super Perfumaniak

  • Posty: 3665
  • Dołączył(a): 15 lipca 2012, 13:40 - N

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post20 maja 2013, 17:04 - Pn

dziś moge potwierdzić , ze trwałość jest wieksza niż 10 godzin , o których pisałem w poprzednim poscie . 13 godzin od aplikacji skubaniec trzymał , a co bylo potem to nie wiem , bo trzeba było isc spac . Rano go juz nie było. Tak wiec na mnie trwałosć > 12-13 godzin
Masz czegoś dużo ? chcesz sie wymienić dekantem ? pisz !

http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/1564/
Offline
Avatar użytkownika

Piodr

Forumowicz

  • Posty: 265
  • Dołączył(a): 18 lutego 2013, 16:57 - Pn
  • Lokalizacja: Mazury

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post20 maja 2013, 19:45 - Pn

Kiedyś uwielbiałem lawendową wodę kolońską z Oriflame (Fresh Cologne Lavender) niestety wycofano ją z produkcji, ale waszę opisy napawają optymizmem i chęcią na spróbowanie PUH :)
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2340
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post13 czerwca 2013, 20:39 - Cz

Jestem po pierwszych, nadgarstkowych testach Carona, i mogę powiedzieć, że bardzo mi się spodobał.

To prosta, ale bardzo urokliwa, naturalnie pachnąca kompozycja.
Nie jestem absolutnie fanem lawendy, ale w tym wydaniu jest dla mnie zdecydowanie do przyjęcia.
Do tego ta piękna wanilia...

Ciekaw jestem, czy w dniu premiery ten zapach pachniał tak samo, jak teraz, czy były jakieś ' liftingi ' wraz z czasem.
Lekki oldskul jest, ale myślę, że dla większości akceptowalny.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7412
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post28 października 2014, 21:27 - Wt

Nie znałem tych perfum.
Coś mnie ciągnie do takich klasyków - chcę sprawdzić, jak to pachnie, wydaje mi się, że "powinienem" się z takimi dziełami zapoznać. Poza tym wiele z nich zwyczajnie mi się podoba ;)
Pour Un Homme de Caron od dłuższego czasu chodził mi po głowie, a że się trafił w niewygórowanej cenie, to wziąłem.
Na podstawie opisów mniej więcej wyobrażałem sobie, co mnie może spotkać, ale jednak zapach mnie zaskoczył.
Otwiera się ostro - czuć coś sztucznego i niezbyt przyjemnego, ale trwa to chwilę. Praktycznie od początku zapach zostaje zdominowany przez lawendę ze znacznym dodatkiem rozmarynu. Lawenda jest słodkawa i pachnie bardzo naturalnie. Zmieszana z rozmarynem rzeczywiście może się kojarzyć z zawieszką na mole ;) Nie jest to nieprzyjemne, ale pociągające też raczej nie. Trochę jak futro właśnie wyciągnięte ze starej szafy, zanim zdąży się wywietrzyć - słodkawe to, trochę mdłe, trochę apteczne... Na swój sposób miłe, ale jednak chce się, żeby się już wywietrzyło ;)
W przypadku PUHdC "wywietrzenie" polega na osłabieniu lawendy i rozmarynu i pojawieniu się wanilii.
W sercu perfumy stają się też dużo mniej inwazyjne. Zaczynają trzymać się blisko skóry i coraz bardziej pachnieć wanilią. Ktoś wcześniej określił tę wanilię jako "budyniową" i myślę, że jest to trafne.
Zawieszka na mole trochę zwietrzała i wpadła do waniliowego budyniu...
Jest ciepło, słodkawo, otulająco, trochę mdło... I znów nie jest to nieprzyjemne, ale porywające też nie.
Perfumy nie są złe. Brzmią naturalnie, klasycznie, oldskulowo. Całkiem miło się je nosi.
A jednak nie przekonują mnie. Za dużo tej lawendy. Za słodko, zbyt mdło, zbyt pudrowo. Papuśnie tak jakoś, pulpowato, bez zadzioru, bez pikanterii.
Doceniam szlachetność i prostotę kompozycji, ale nie widzę się w roli jej nosiciela.
Może potrzeba więcej czasu? Chociaż PUHdC to raczej proste pachnidło, więc nie sądzę, żeby zbyt wiele miało mi jeszcze do powiedzenia
Artur
Offline
Avatar użytkownika

agat1969

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1792
  • Dołączył(a): 18 grudnia 2013, 11:07 - Śr
  • Lokalizacja: Dolny Sląsk

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post01 sierpnia 2015, 08:25 - So

Długo broniłem się przed poznaniem tego zapachu, bo bałem się, że może mnie rozczarować.
No, ale na szczęście po kilkunastu testach, w tym globalnych , wpadłem na dobre, zapach mnie oczarował, jestem pod ogromnym wrażeniem.
A człowiek szuka w "niszy", a tu pod nosem ma kolejny wybitny zapach.
I oto kolejny zapach, który mnie zaczarował.
Flakon będzie mój jak nic.

Zapach ten wg mnie jest bardzo w stylu zapachów marki L`Occitane.
I jest podobny do L'Occitan Eau de Toilette, od którego różni się tym, że nie posiada w składzie pieprzu.
Zapach Caron niezmiennie też mi kojarzy się z zapachem Prady Amber pour Homme.

I nawet dość mizerna trwałość i projekcja nie przeszkadza mi w tym zapachu.
Choć jest to zapach jak się przekonuję dość kapryśny - testy trwają.
Raz czułem go na nadgarstku ponad 10 godzin.
Trwałość zwiększa się poprzez większą aplikację i dopsikanie po około trzech godzinach- to sprawdziłem i na mnie to zadziałało.

Owszem, gdybym miał taką możliwość aby coś pogrzebać w tym zapachu to odjął bym trochę z tego zapachu wanilii, a w jej miejsce dodałbym ciut nut wytrawnych.
Mente et Malleo
Online
Avatar użytkownika

kudzior

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5584
  • Dołączył(a): 29 stycznia 2012, 23:15 - N
  • Ostrzeżenia: 2

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post01 sierpnia 2015, 23:55 - So

agat1969 napisał(a):Długo broniłem się przed poznaniem tego zapachu, bo bałem się, że może mnie rozczarować.
No, ale na szczęście po kilkunastu testach, w tym globalnych , wpadłem na dobre, zapach mnie oczarował, jestem pod ogromnym wrażeniem.
A człowiek szuka w "niszy", a tu pod nosem ma kolejny wybitny zapach.
I oto kolejny zapach, który mnie zaczarował.
Flakon będzie mój jak nic.

Zapach ten wg mnie jest bardzo w stylu zapachów marki L`Occitane.
I jest podobny do L'Occitan Eau de Toilette, od którego różni się tym, że nie posiada w składzie pieprzu.
Zapach Caron niezmiennie też mi kojarzy się z zapachem Prady Amber pour Homme.

I nawet dość mizerna trwałość i projekcja nie przeszkadza mi w tym zapachu.
Choć jest to zapach jak się przekonuję dość kapryśny - testy trwają.
Raz czułem go na nadgarstku ponad 10 godzin.
Trwałość zwiększa się poprzez większą aplikację i dopsikanie po około trzech godzinach- to sprawdziłem i na mnie to zadziałało.

Owszem, gdybym miał taką możliwość aby coś pogrzebać w tym zapachu to odjął bym trochę z tego zapachu wanilii, a w jej miejsce dodałbym ciut nut wytrawnych.



mi się wydaje, że to nie wanilia a lawendy jest za dużo
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3245
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post02 sierpnia 2015, 12:47 - N

kudzior napisał(a):
agat1969 napisał(a):Owszem, gdybym miał taką możliwość aby coś pogrzebać w tym zapachu to odjął bym trochę z tego zapachu wanilii, a w jej miejsce dodałbym ciut nut wytrawnych.

mi się wydaje, że to nie wanilia a lawendy jest za dużo
A mnie, że rozmarynu ;-)
Offline
Avatar użytkownika

Marks

Aktywny forumowicz

  • Posty: 980
  • Dołączył(a): 02 czerwca 2012, 21:05 - So

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post21 listopada 2015, 22:45 - So

Jezeli ktos lubi lawende i wanilie to Caron Pour Un Homme de Caron jest pozycja obowiązkowa - jak kawa i "wuzetka" z Misia ;) Dosc trudne ziołowe otwarcie ktore mija po 30 min a pozniej juz tylko kremowa lawendowa wanilia. Projekcja umiarkowana, trwalosc 6-8 godz - moje tegoroczne odkrycie na sezon jesienno zimowy.
Offline

Prastary_Dziad

Forumowicz

  • Posty: 90
  • Dołączył(a): 01 lipca 2015, 15:31 - Śr

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post04 stycznia 2016, 00:43 - Pn

Pour un homme de Caron to jeden z najgorszych zakupów, które poczyniłem i jeszcze długo będę tego żałował. Oczywiście pretensję mogę mieć tylko do siebie, perfumy kupiłem na początku zainteresowania zapachami, nie mając żadnych sprecyzowanych upodobań, w ciemno, bez uprzednich testów, żywiąc naiwne przekonanie, że jak klasyk, to musi być tak wspaniały, że tylko się pryskać i go wielbić. Przewąchawszy od tego czasu trochę próbek, poczytawszy trochę Internety i zastanowiwszy się nad swoją głupotą i swoimi upodobaniami zapachowymi, doszedłem do wniosku, że szeroko pojęte klasyki mi nie podchodzą. W tym właśnie PUH de Caron.

Użytkownik wyżej wspomniał o "trudnym" otwarciu - jak dla mnie "trudne" to mało powiedziane. Zresztą ten Caron w moim odbiorze jest liniowy, tak że to, co jest jego otwarciem, jest dla mnie również jego głową i bazą - od początku do końca lawenda z wanilią, które w takim stężeniu, w jakim występują w tym klasyku, są dla mnie nie do przejścia. Pod koniec perfumy stają się jeszcze bardziej kremowe (mdłe?), to pewnie piżmo czy insza ambra. Tyle jeśli chodzi o subiektywne odczucia.

Projekcja przyzwoita - okołoramienna - trwałość znaczna, 6-7 godzin. Jak napisano powyżej, całkiem ciekawy wybór na chłody, o ile rzecz jasna ktoś lubi lawendę i wanilię oraz nie obawia się uwag na temat "dziadkowości" używanych perfum.

Sam nie mam żadnych doświadczeń ani wspomnień związanych z "dziadami", o ich istnieniu dowiedziałem się dopiero z forum, kilka poznałem w próbkach. I jeśli musiałbym na olfaktorycznej osi czasu umieścić gdzieś Pour un homme de Caron, to umieściłbym te perfumy gdzieś na jej początku, czyli pośród owych "dziadów". W gruncie rzeczy nie wiem, czy słusznie, choć mając na uwadze, że na rynku zapach ten pojawił się już wiele dekad temu, nie byłoby to chyba błędem. Zresztą nie jest to z mojej strony żaden przytyk, nie mam nic przeciwko "dziadom" i rozumiem, że mogą się podobać. Jakkolwiek by było, Pour un homme de Caron to pachnidło cokolwiek niedzisiejsze, jeśli można się tak wyrazić.
Offline
Avatar użytkownika

madmax88

Forumowicz

  • Posty: 492
  • Dołączył(a): 28 lipca 2014, 02:17 - Pn

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post04 stycznia 2016, 02:29 - Pn

Akurat dzisiaj testowałem wyżej wymieniony zapach nadgarstkowo i na szybko można powiedzieć co kolega wyżej, że otwarcie odrzuca i to dość znacznie. Najważniejsze to przetrwać początek a potem już będzie lepiej. Zgoda, ten zapach nie można nazwać nowoczesnym, ale w mojej ocenie aż takim dziadem nie jest. Zalatuje nim trochę - fakt. Pachnie trochę jak ubrania które siedziały długo w szafie. Wanilia i lawenda której jest znacznie więcej i to w gruncie rzeczy cały zapach. Nie skreślam, ale całego flakonu raczej nie kupię. Jestem ciekaw reakcji otoczenia. Zobaczymy.
Offline
Avatar użytkownika

Piotr.

Forumowicz

  • Posty: 407
  • Dołączył(a): 10 lutego 2015, 20:49 - Wt

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post04 stycznia 2016, 11:17 - Pn

Ja niestety również mam z tym Caronem problem - srogo sie rozczarowałem poznając ten zapach bo wyobrażenia miałem zdecydowanie inne- otwarcie dla mnie nie do przejścia- próbowałem kilkukrotnie swego czasu się przekonać i zakupiona odleweczka szła w ruch, ale nie... Po jakiejś godzinie nie jest źle, ale to co czuje wcześniej niestety dyskwalifikuje u mnie tę wodę.
Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: yoongeew i 17 gości

  • Reklama