Teraz jest 22 kwietnia 2018, 15:30 - N



  • Reklama

Caron - Pour Un Homme de Caron

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Caron - Pour Un Homme de Caron (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
1
3%
2 - Słaby
4
14%
3 - Przeciętny
4
14%
4 - Dobry
5
17%
5 - Bardzo dobry
13
45%
6 - Genialny
2
7%
 
Liczba głosów : 29

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

NGL7

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1248
  • Dołączył(a): 27 lutego 2016, 19:41 - So

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post06 stycznia 2018, 22:29 - So

I bardzo dobrze, ze ktoś ma inne zdanie ode mnie, wcale mi nie po drodze z wizją, ze wszyscy mają takie same zdania. Bzdura była do "wali dziadem" jako bardzo nie fajnego stwierdzenia w sensie globalnym (podobnie można przyczepić się do np zapach pedalski, dla chłopców rurkach itd. Tu zapewne nie jestem bez winy, i pewnie zdarzyło mi się napisać coś w tym guście, ale szczerze staram się powstrzymywać, albo nie pisać o zapachach, które mnie nie interesują- z wyjątkami :lol: )

A co do "dziadkowości" to zależy w jak jest użyta. Równie dobrze może mieć negatywne znaczenie. (tak tak, jak wszystko :lol: )

Pewne zapachy kojarzą się w określony sposób i tak po prostu jest
a gdzie to jest niby napisane? albo kto tak powiedział ? dogmat? bo rozumiem, ze tu tez dopuszczamy możliwość innego spojrzenia na sprawę


A ja nie mam dystansu , "no i co mi Pan zrobisz ?" ....płaszcza też nie :lol: ale cieszę, się, ze Ty masz (płaszcz zapewne też)
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7412
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post06 stycznia 2018, 23:22 - So

Płaszcz mam. Nawet kilka. Również taki, jak nosił Humphrey Bogart, ale rzadko używam, bo jest dziadkowy :P
A dlaczego pewne zapachy się kojarzą w określony sposób, czyli na przykład dziadkowo? No bo jeśli dziadek tak pachniał, i brat dziadka, i starszy brat mamusi, i stryjek Wacek, to jak się mają kojarzyć? ;)
Gdzieś tu założyłem wątek o dziadach i dziadkach, w którym usiłowałem dociec istoty dziadkowatości w perfumach - nie chce mi się teraz tych rozważań powtarzać.
A dogmatem to oczywiście żadnym nie jest. Jak Ci kilka osób powie, że dane perfumy pachną staroświecko, dziadkowato, wujkowato itp, to zawsze możesz uznać, że się nie znają i tyle. ;)
Ja na przykład nieraz słyszę takie komentarze przy swoich olfaktorycznych poszukiwaniach. Nie znają się ludziska i już!
Artur
Offline
Avatar użytkownika

NGL7

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1248
  • Dołączył(a): 27 lutego 2016, 19:41 - So

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post06 stycznia 2018, 23:40 - So

e no to gratulejszyn, na bogatości widzę :lol:

a no tak się mogą kojarzyć, że w ogóle nie będą się kojarzyć, bo ludzie często mają w d... ,no w ...pod plecami perfumy jako perfumy * :lol:

Coś czuje, ze doczekam, czasów, ze Sauvage będzie dziadkowy..dobre to będzie

Ja na przykład nieraz słyszę takie komentarze przy swoich olfaktorycznych poszukiwaniach. Nie znają się ludziska i już!
i tu się różnimy ( jak w większości przypadków) bo ja uważam, że ludzie się znają, po prostu mają inne zdanie ;)
a co ważniejsze, nie pytam ich, bo i po co miałbym to robić, wiem co mi się podoba, a oni wiedzą co im się podoba, prosta zajawka

*ale trzeba odnotować fakt taki, że zapach i wspomnienia działają na zasadzie bardzo silnego (z tego co pamiętam wynikającego z jakiegoś atawizmu) sprzężenia zwrotnego, są to bardzo trwałe "połączenia" neuronalne między hipokampem, a pierwotną korą węchową. Ale nie u każdego aktywowane przez te same zapachy, stąd przykład Rudolf Rolfordo jest bardzo dobry
Ostatnio edytowano 07 stycznia 2018, 00:09 - N przez NGL7, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Avatar użytkownika

Rudolf Rolfordo

Forumowicz

  • Posty: 148
  • Dołączył(a): 15 grudnia 2015, 03:21 - Wt
  • Lokalizacja: Beskid Wyspowy

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post07 stycznia 2018, 00:00 - N

Cóż, różnych mieliśmy dziadków, różnych zapachów używali, więc jest to dość relatywne. Choć z drugiej strony, z kilku powodów pewne zapachy były/są znacznie częściej używane przez naszą Dostoją Starszyznę...
W każdym razie, ja zazwyczaj nie mam skojarzeń dziadkowych (bardziej "szafowe", jak już), często wręcz, jak ktoś tak określa dany zapach, to zwiększa to chęć przetestowania go przeze mnie - uwielbiam klasykę, nie tylko perfumeryjną. ;)
Np. taki Quorum, dla wielu synonim "dziada", zresztą mój śp. dziadek też go używał i choć faktycznie ten zapach mi się z nim kojarzy, to sam w sobie, dla mnie "dziadkowy" nie jest. Oldskulowy za to jak najbardziej. I dla mnie pachnie jak wejście do Narnii. :lol:

Jestem skłonny też w pełni zrozumieć to, że ktoś takie określenie używa, że jakiś zapach, jak to wspomniałem wcześniej, może budzić "geriatryczną grozę", w końcu każdy jest inny, każdy ma inny gust, inną perfumową historię i inną olfaktoryczną świadomość, także dotyczącą skojarzeń. I to jest coś pięknego! Gdyby nie to przecież, to forum nie miałoby sensu. ;)

NGL7 napisał(a):*ale trzeba odnotować fakt taki, że zapach i wspomnienia działają na zasadzie bardzo silnego (z tego co pamiętam wynikającego z jakiegoś atawizmu) sprzężenia zwrotnego, są to bardzo trwałe "połączenia" neuronalne między hipokampem, a pierwotną korą węchową


O ile się nie mylę, węchomózgowie (część Kresomózgowia, do której również należy hipokamp) odpowiedzialne za percepcję węchową, jest również ośrodkiem konsolidacji śladów pamięciowych, jak i odpowiada za regulację emocji - dlatego tak łatwo dochodzi do skojarzenia danego zapachu z jakąś silną emocją lub wspomnieniem. W psychologii, to zjawisko nazywamy efektem prousta, i jako ciekawostkę dodam, że efekt ten ma dość spore znaczenie w psychoterapii. ;)
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co
dobre - w tym cel rozumnego życia
."

- Platon
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7412
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post07 stycznia 2018, 00:26 - N

NGL, to o "nieznaniu się" to był oczywiście żart.
Nawet jeśli się nie znają, to mają węch i skojarzenia. Nie da się ukryć, że perfumy się zmieniają na przestrzeni lat. Pewne nuty zapachowe odchodzą w niepamięć, inne się pojawiają. Wszystko płynie.
Najważniejsze, żeby każdy mógł pachnieć, jak lubi. ;)
Artur
Offline
Avatar użytkownika

NGL7

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1248
  • Dołączył(a): 27 lutego 2016, 19:41 - So

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post07 stycznia 2018, 00:39 - N

oj tam oj tam..teraz to żart, a wcześniej złowrogo zabrzmiało

no chyba, ze mają anosmię ;)
tak jak napisałeś, wszystko płynie, i granica (niech będzie) "dziadkowości", powinna się przesuwać wraz z wiekiem i kolejnymi pokoleniami zatem coraz to nowsze zapachy będą za takowe uważane, no chyba, że nie weźmiemy poprawki na upływający czas, i będziemy rozpatrywać swoja własną grupę wiekowa (zakładając, że mają takie skojarzenia) Ale tak czy tak nie można zapominać o różnicach indywidualnych (choćby temperament, style poznawcze a nawet inteligencja)

Najważniejsze, żeby każdy mógł pachnieć, jak lubi. ;)

chyba , że lubisz wycofane zapachy, to robi się problem

@Rudolf Rolfordo
fajnie działa w relaksacji, jak się ma fajny gabinet :D
w ogóle zapachy i psychologia/psychoterapia/psychiatria/neuropsychologia czy neurologia, to ciekawy obszar, omamy wechowe, zapachy potrafiące stać się triggerem PTSD, kaksomia w atakach epilepsji

chyba węchomózgowie nie jest już wyszczególniane jako osobna część, obecnie chyba jest po prostu częścią kresomózgowia
ciekawostką jest natomiast, ze droga węchowa jest jedyną drogą czuciową, która dochodzi do kory omijając wzgórze, i jest to jedna z najwolniej przewodzących impulsy
Ostatnio edytowano 07 stycznia 2018, 20:55 - N przez NGL7, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

Rudolf Rolfordo

Forumowicz

  • Posty: 148
  • Dołączył(a): 15 grudnia 2015, 03:21 - Wt
  • Lokalizacja: Beskid Wyspowy

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post07 stycznia 2018, 00:54 - N

NGL7 napisał(a):fajnie działa w relaksacji, jak się ma fajny gabinet :D
w ogóle zapachy i psychologia/psychoterapia/psychiatria/neuropsychologia czy neurologia, to ciekawy obszar, omamy wechowe, zapachy potrafiące stać się triggerem PTSD, kaksomia w atakach epilepsji


W pełni się zgodzę, choć sam zgłębiam trochę inne obszary psychologii, to w wolnym czasie, też muszę koniecznie przestudiować ten temat. ;)
A w gabinecie nie tylko mogą posłużyć do relaksacji, ale są świetnym narzędziem do wydobywania wypartych wspomnień, uczuć i emocji. Dzięki zapachom też można bardzo skutecznie uwarunkować kogoś, co ma niezmiernie dużą korzyść w terapii różnych zaburzeń, jak i jest świetną pomocą w procesie uczenia.

A wracając do tematu... :)

Mając na sobie Carona, między moją Mamą a mną wywiązał się taki dialog, gdy wszedłem do pokoju:
-Oo, pachniesz jakoś tak wakacyjnie!
-hmm?
-Noo.. jak lody waniliowe! :lol:
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co
dobre - w tym cel rozumnego życia
."

- Platon
Offline
Avatar użytkownika

NGL7

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1248
  • Dołączył(a): 27 lutego 2016, 19:41 - So

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post07 stycznia 2018, 01:03 - N

A w gabinecie nie tylko mogą posłużyć do relaksacji, ale są świetnym narzędziem do wydobywania wypartych wspomnień, uczuć i emocji. Dzięki zapachom też można bardzo skutecznie uwarunkować kogoś, co ma niezmiernie dużą korzyść w terapii różnych zaburzeń, jak i jest świetną pomocą w procesie uczenia


o ile myśli i emocje, to obszar zgodny z moim nurtem. to wyparte wspomnienia to już nie mój rewir :D
bylebyśmy nie wchodzili w obszary NLP :lol: ale zapach jako element ekspozycji, myślę, że to bardzo fajny pomysł


hmmm mama ma rację z wakacjami :D
Offline
Avatar użytkownika

Rudolf Rolfordo

Forumowicz

  • Posty: 148
  • Dołączył(a): 15 grudnia 2015, 03:21 - Wt
  • Lokalizacja: Beskid Wyspowy

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post07 stycznia 2018, 01:23 - N

Coś w nim takiego wakacyjnego jest. Choć mi bardziej pasuje na zimowe, mroźne dni i wieczory. Ale ciekawe jak się sprawdzi w lato... :)

Co do parametrów, to jak już pisałem, jestem zaskoczony trwałością. Wytrzymał ma mojej skórze ponad 12h!
Projekcja całkiem przyjemna. Przez pierwsze dwie-trzy godziny, jest dość zauważalny przez otoczenie, nawet zostawia za sobą delikatny ogon, nie będąc przy tym, w żaden sposób, nachalnym bądź męczącym. Później wyraźnie przygasa, miło otulając noszącego.

Póki co, daję ocenę 5. Piękna, zharmonizowana i naturalna kompozycja, która uspokaja i przywołuje miłe obrazy. ;)
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co
dobre - w tym cel rozumnego życia
."

- Platon
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Aktywny forumowicz

  • Posty: 525
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post09 stycznia 2018, 11:12 - Wt

Rudolf, na poprzedniej stronie tak pięknie opisałeś zapach, czytając miałam wrażenie że go czuję :) Pisz więcej :)
Zaskoczyłeś mnie niezapominajkami, rzadko ktoś je lubi i wie jak pachną :)
Offline
Avatar użytkownika

Rudolf Rolfordo

Forumowicz

  • Posty: 148
  • Dołączył(a): 15 grudnia 2015, 03:21 - Wt
  • Lokalizacja: Beskid Wyspowy

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post09 stycznia 2018, 15:22 - Wt

Dzięki. :)
A niezapominajki bardzo lubię. Mieszkam w górach i obok mojego domu, bardzo często wybija masa źródeł i źródełek, w efekcie czego na wiosnę dom jest otoczony przez niebiesko-zielony (i nie tylko, bo rosną tutaj również niezapominajki różowe i białe), pachnący dywan. ;)

Obrazek

Obrazek

Nawet myślałem, żeby kupić sobie flakon Pomellato - Nudo Blue Intense, mimo, że są to damskie perfumy. Ot tak, żeby sobie przywołać wspomnienie wiosny, w pozostałe dni roku.
Szkoda, że nie ma żadnego męskiego pachnidła, w którym ten kwiat grałby pierwsze skrzypce (a przynajmniej, ja takowego nie mogłem znaleźć)...
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co
dobre - w tym cel rozumnego życia
."

- Platon
Online
Avatar użytkownika

Lucjan

Moderator

  • Posty: 3645
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So
  • Lokalizacja: Kozienice

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post13 stycznia 2018, 13:41 - So

Przecudnej urody zdjęcia :shock: :shock: :shock:
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Aktywny forumowicz

  • Posty: 525
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post13 stycznia 2018, 20:08 - So

Zgadzam się z Lucjanem :) do tego ładne widoki w tle :)

Chyba mam gdzieś jeszcze próbkę tego Pomellato, muszę powąchać bo nie kojarzy mi się niezapominajkowo.
Offline

rzetelskik

Forumowicz

  • Posty: 61
  • Dołączył(a): 09 sierpnia 2017, 20:40 - Śr

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post29 stycznia 2018, 18:41 - Pn

Dużo tym perfumom zawdzięczam - dowiedziałem się, jaki składnik w perfumach przyprawia mnie o mdłości. :mrgreen: Lawenda rodem z zawieszek na mole zestawiona z wanilią, której też nie jestem fanem. Jakbym bardzo kogoś nie lubił, to podarowałbym mu te perfumy. :roll:
Offline
Avatar użytkownika

charoshi

Aktywny forumowicz

  • Posty: 579
  • Dołączył(a): 30 listopada 2015, 08:52 - Pn

Re: Caron - Pour Un Homme de Caron

Post16 lutego 2018, 14:29 - Pt

Dałem 5. Bardzo dobry zapach, pięknie otulający.
Na początek mocne uderzenie mega naturalnej lawendy, takiej świeżo ściętej, gdzie dominuje mocny, wiercący aromat ziół (tak, świeżo ścięta lawenda bardziej pachnie ziołami niż zasadniczą lawendą:).
Potem, po kilku-nastu minutach ziółka się cofają, a na wierzch wychodzi zasadniczy aromat lawendy - łagodny i przyjemny, bez ostrych krawędzi. I tak sobie to trwa jakiś czas, gdy zza rogu powoli wypływa waniliowy budyń, który najpierw miksuje się z lawendą, a potem wychodzi na pierwszy plan, choć lawenda dalej daje o sobie znać. Zapach słodki, bez zadziorów (z wyjątkiem otwarcia), który otula i sprawia masę radości. Przypomina mi w tym Romę Uomo.
O ile trwałość jest niezła - użyty rano pachnie do wieczora - tak projekcja po godzince robi się bliskoskórna, a szkoda.
Jednak nawet po długim czasie, gdy się rozgrzeje miejsce aplikacji np. chuchając, to lawenda odżywa - i to ta lekko gryząca.

Bardzo, bardzo fajny zapach, którego ostatnio ciągle używam i z pewnością się nie pozbędę.
Poprzednia strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ciwu i 17 gości

  • Reklama