Strona 25 z 25

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 23 stycznia 2018, 15:53 - Wt
przez Southpaw
DespicableMe napisał(a):Stawiając obok siebie wersję Absolute i Intense stwierdziłbym, że Absolute to elegancko ubrany człowiek z klasą, podczas gdy Intense to ten sam człowiek starający się bez przekonania dumnie wyglądać odzianym w tonę "bling-bling" oraz gronostajowe futro królów. Bez przekonania, bo wie, że jest +30 stopni, ma krótkie spodenki, a złota farba na "krowiaku" nigdy dostojnie prezentować się nie będzie.


Mam identyczne odczucia. Tzn wersja Intense podoba mi się , ale podobała mi się o wiele bardziej dopóki nie zacząłem używać absolute. Tak jak piszesz absolute to klasa a wersja intense bardzo by chciała być tak postrzegana. Chociaż moim zdaniem to również świetne perfumy.

Ja tylko ubolewam nad parametrami absolute bo czytając wasze relację dochodzę do wniosku, że jednak nie lubi mnie tak bardzo jak ja jego :cry:

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 10 marca 2018, 00:27 - So
przez eaudetoilette
Zapach bardzo ładny, ale trwałość i projekcja to jakieś nieporozumienie. 3-4 psiki i po 4 godzinach czuć go tylko blisko skóry. Jeżeli chodzi o projekcję to jest jeszcze gorzej, na szczęście 140 zł (Notino, czyli iperfumy we Wrocławiu) to nie majątek.

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 10 marca 2018, 02:42 - So
przez rzetelskik
Niestety muszę się zgodzić. Zapach wywarł na mnie świetnie wrażenie kiedy jeszcze nie znałem żadnych zapachów niszowych. Teraz nie dość, że już zupełnie nie zachwyca to jeszcze projekcja i trwałość zupełnie go przekreślają, Po 2-3 godzinach czuję go wyłącznie bliskoskórnie. Mając to na uwadze chyba nawet niska cena nie zachęca mnie do jego zakupu.

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 10 marca 2018, 06:17 - So
przez Mirx
Nie ma co polemizować z indywidualnymi wrażeniami, bo po prostu jakieś są. Ja natomiast nigdy nie czułem, że Absolut jest lepszą wersją Intense. Są po prostu inne. Mnie akurat bardziej odpowiada Intense właśnie i nie tylko ze względu na parametry. Nie mam również wrażenia, aby był pretensjonalny.

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 10 marca 2018, 08:42 - So
przez k2cl
To ja mam chyba jakąś "sprzyjającą skórę" - bez problemu czuję na sobie Absolute po 8 godzinach od aplikacji (i to skromnej, po jednej chmurce za każde ucho z atomizera szklanej 10-tki z decant.pl).

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 10 marca 2018, 10:21 - So
przez kermit223
Przy teście nadgarstkowym Absolute wypadał słabo, ~2h od aplikacji i zapach był słabo wyczuwalny. Nie pamiętam czy tester w Douglasie był czary czy czarno-złoty, ale parametry nie zachęcały do zakupów.
Mimo wszystko kupiłem flakon (cały czarny) w lokalnej perfumerii i przy aplikacji globalnej spisuje się znakomicie 4-5 psiknięć i czuję go 10-12h. Nie wiem jak z projekcją, ale ja z parametrów jestem bardzo zadowolony bo czuje Bentleya cały dzień.

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 10 marca 2018, 22:54 - So
przez Peterr
Czarno złoty który widnieje na stronie Fragrantica jest edycją na wyłączność dla domu towarowego Harrods w Londynie :)

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 11 marca 2018, 02:43 - N
przez et-go-homme
Wnioskując po tak wysokiej ocenie na fragrze, myślałem że musi mi się spodobać, ale tak nie było. Ja tu czuję cały czas wyłącznie ciężki syrop na kaszel który trwa, i trwa, i trwa...

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 11 marca 2018, 09:19 - N
przez kermit223
Peterr napisał(a):
kermit223 napisał(a):Przy teście nadgarstkowym Absolute wypadał słabo, ~2h od aplikacji i zapach był słabo wyczuwalny. Nie pamiętam czy tester w Douglasie był czary czy czarno-złoty, ale parametry nie zachęcały do zakupów.
Mimo wszystko kupiłem flakon (cały czarny) w lokalnej perfumerii i przy aplikacji globalnej spisuje się znakomicie 4-5 psiknięć i czuję go 10-12h. Nie wiem jak z projekcją, ale ja z parametrów jestem bardzo zadowolony bo czuje Bentleya cały dzień.


Czarno złoty który widnieje na stronie Fragrantica jest edycją na wyłączność dla domu towarowego Harrods w Londynie :)


To nie do końca prawda. Początkowo w Douglasie dostępna była wersja czarno-złota, która później została zamieniona na tą w czarnym flakonie. Chociaż ostatecznie to bez znaczenia bo w obu najprawdopodobniej znajduje się ta sama wersja EDP.

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 11 marca 2018, 20:45 - N
przez Cirrrrus
A u mnie w zależności od fazy księżyca, czasem lekarstwa i apteka a czasem świeżo cięte drewno w stolarni.

et-go-homme napisał(a):Wnioskując po tak wysokiej ocenie na fragrze, myślałem że musi mi się spodobać, ale tak nie było. Ja tu czuję cały czas wyłącznie ciężki syrop na kaszel który trwa, i trwa, i trwa...

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 12 marca 2018, 21:02 - Pn
przez bejo82
Byłem na etapie opłakiwania Gucci Rush for Men, kiedy to zacząłem czytać więcej o perfumach. Wtedy też dowiedziałem się, że nie tylko ja poniosłem niepowetowane straty. Dla licznych koneserów jedną z nich miał być Gucci PH I, którego nigdy nie miałem okazji poznać. Wkrótce potem przeczytałem o Benku i zachęcony opiniami zrobiłem blind buy-a. Przez długi czas to była moja ulubiona pozycja na zimne dni. Nie dość, że sam zapach idealnie wpisał się w mój gust, to jeszcze na mnie parametry ma oszałamiające - mało który zapach wytrzymuje na mojej skórze powyżej 8 godzin a jemu się udało. Dopiero niedawno poznałem Amouage Opus VI, przy którym Benek poległ (pod względem parametrów, Opus VI to dopiero ma moc, zapachy są całkiem inne i uwielbiam obydwa) i dzieli z nim zimową półkę w szafie. Benka z czystym sumieniem polecam miłośnikom drewna i kadzidła, ale w wersji ciepłej i otulającej. Dzisiaj sprawdziłem z ciekawości, kto go produkuje i wszystko stało się jasne - Lalique! Mało kto potrafi stworzyć tak rewelacyjne perfumy za tak niewielkie pieniądze. Od kilku tygodni mam próbkę GPH I i jakoś nie mogę się zebrać do bezpośredniego porównania, jakoś mnie nie ciągnie, skoro Gustawa i tak już nie kupię.

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 28 marca 2018, 07:47 - Śr
przez wasylz
Dobrze że nie skusiłem się na flakon - bo mimo, że jest to niezwykła kompozycja, to zapach który nie należy kupować w ciemno, tak samo jak EN. Po kilku testach z dekantu, uważam że jest to zapach idealny dla 50+, bo jest w nim taki spokój, powaga + elegancja. Swój oddałem ojcu

Re: Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 18 kwietnia 2018, 19:45 - Śr
przez mam katar
Artplum napisał(a):Absolute to silny zawodnik.
Otwiera się mocno, aż kręci w nosie. Bez wątpienia jest to zasługa nut drzewnych (głównie cedru) doprawionych imbirem i pieprzem.
Taki świdrujący, kręcący w nosie charakter utrzymuje się niemal przez cały początkowy i środkowy etap rozwoju zapachu.
Przypomina mi to nieco warsztat stolarski, w którym powietrze przesycone jest nie tylko zapachem drewien, ale również wirującym drzewnym pyłem. Myślę, że za tę pylistość odpowiada papirus wzmocniony wzmiankowanymi przyprawami.
Z czasem wiercąca pylistość słabnie, choć nie zanika zupełnie. Zapach staje się cięższy, bardziej żywiczny, bardziej "zwarty". Mniej pyłu wiruje w powietrzu, za to lepiej widać drewniane deski i bale. To zdrowe, żywiczne drewno. Lepiej go nie dotykać, bo potem będzie trudno domyć ręce.
Skoro o żywicach mowa, to nie sposób pominąć agaru. Nie ma go w Absolute dużo, ale dodaje kompozycji gęstości, głębi i masy. Z kolei przewijające się niemal przez wszystkie fazy kadzidło jest bardzo delikatne i dodaje kompozycji przestrzenności i lekkości. Określenia "przewijające się" użyłem nieprzypadkowo, bo kadzidełko pojawia się, znika, znów się wychyli... W pierwszych testach w ogóle go nie wyczuwałem.

Gdyby Absolute pojawił się wcześniej, zapewne byłby objawieniem.
Dzisiaj jest po prostu dobrej jakości pachnidłem, skazanym na ciągłe porównania z Gucci Pour Homme.
Porównania są uzasadnione, bo podobieństwo między zapachami jest ewidentne i z całą pewnością nieprzypadkowe.
Gucci jest wg mnie bardziej złożony. Ciekawiej ewoluuje i gra na większej ilości nut. Jest bardziej kadzidlany, więcej tez w nim przypraw. Daje się w nim wyczuć lekką słodycz i nutki kwiatowe, których Abolute jest pozbawiony.
Dobre, nawet bardzo dobre, choć - niestety - wtórne pachnidło.
Używam go z przyjemnością, ale tę przyjemność nieco psuje mi wrażenie, że to trochę jakby "zamiast".

Sorry, że tak odkopuję, ale kolega Artur pięknie to ubrał w słowa. Gdyby na forum była możliwość przydzielania "psików", to na pewno by ode mnie dostał "psika".

Ode mnie wielkie WOW. ;) Bentleyek to nie żadna kopia Gucciego lecz coś po prostu podobnego. Tak, jak choćby podobny jest CDG2Man. Coś z podobnej grupy zapachowej.

Zgodzę się z każdym, kto stwierdzi, że Bentley jest od nieodżałowanego Gucciego bardziej drzewiasty, bardziej wytrawny, oudowy (na tyle na ile znam ten składnik z innych perfum nielicznych). I tą drzewiastą syropową wręcz "drzewnością" bym zamienił Artura "pylistość". A tak, to zgadzamy się w 100%.

Parametry świetne. To chyba sama natura tego wyrazistego zapachu stwarza sytuację, że ja je wyczuwam raz po raz nadlatujące co jakiś czas.

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 19 kwietnia 2018, 16:43 - Cz
przez Southpaw
ZAZDRASZCZAM Wam :/ Dla mnie byłby to ścisły top , chciałbym w nim chodzić bez przerwy ale zniechęca mnie właśnie mizerna trwałość absolute na mojej skórze

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 19 kwietnia 2018, 16:47 - Cz
przez Belial Lord
trwalosc na mnie jest w miare ok,natomiast projekcja daje wiele do zyczenia a szkoda bo inspiracja guciem(ktorego bardzo lubie)jest ewidentna

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 19 kwietnia 2018, 17:34 - Cz
przez mam katar
Southpaw napisał(a):ZAZDRASZCZAM Wam :/ Dla mnie byłby to ścisły top , chciałbym w nim chodzić bez przerwy ale zniechęca mnie właśnie mizerna trwałość absolute na mojej skórze


Mnie dzisiaj powiedział kumpel powiedział, że "wczoraj pachniało gdy się nawet wchodziło do pomieszczenia". Ja też czułem Benka mocno, ale że aż tak? Że wypełnia niemałe biuro?

Re: Bentley - Bentley for Men Absolute

PostNapisane: 19 kwietnia 2018, 18:53 - Cz
przez Grzegorz
Southpaw napisał(a):ZAZDRASZCZAM Wam :/ Dla mnie byłby to ścisły top , chciałbym w nim chodzić bez przerwy ale zniechęca mnie właśnie mizerna trwałość absolute na mojej skórze

Nie zniechęcaj się. mam podobnie z Burberry for Man (1995). Kompozycja mi jednak bardzo odpowiada, więc nie rezygnuję z niego, a jak trzeba, to powtarzam aplikację i cieszę się nim dalej.