Teraz jest 20 października 2018, 15:02 - So



  • Reklama

Amouage - Beach Hut Man

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Amouage - Beach Hut Man (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
1
3%
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
1
3%
4 - Dobry
4
13%
5 - Bardzo dobry
13
42%
6 - Genialny
12
39%
 
Liczba głosów : 31

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

eduardo

Aktywny forumowicz

  • Posty: 653
  • Dołączył(a): 09 kwietnia 2017, 15:45 - N
  • Lokalizacja: 3miasto

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post11 czerwca 2018, 10:58 - Pn

Po jednym za każde ucho, plus jeden na kark. Nic z przodu, nic na ręce.
W takiej konfiguracji przeszedłem pierwszy global i byłem sceptyczny.
Po drugim opinie utrzymuję, tak jak napisałem wyżej, jest jak najbardziej noszalny.
Offline
Avatar użytkownika

turbosnail

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4420
  • Dołączył(a): 05 lipca 2013, 00:17 - Pt

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post11 czerwca 2018, 12:29 - Pn

Produktywność Chong'a jest pełna podziwu. Nowy rok, nowy zapach od Amouage. Mogłoby wydawać się, że aż za często. Że nie da się w tak krótkim czasie wymyślić, dopracować i wydać coś nowego. Może nie aż tak nowatorskiego, ale na tyle innego, czasami dziwnego czy lekko zaskakującego, co najmniej "orającego" znane ścieżki w swój własny odkrywczy sposób. Jakby marka ścigała się sama z sobą. To mi się jednak bardzo podoba.

Beach Hut to kolejny bardzo dobry zapach i kolejny płacz portfela z flakonem w kolekcji. Zdecydowanie czuję, że to zapach od Amouage, ale nie z orientalnych wcześniejszych dzieł, a właśnie ostatnich co najmniej bardzo dobrych: Myths, Sunshine, Bracken i Figment. Składniki w BH pachną mocno, bogato i naturalnie. Początek to pojedynek mięty z bluszczem, sprawiające uderzenie świdrującej mega zieleni, które orzeźwia i odświeża. Przy głębszym wwąchaniu tego wyścigu czuję drugi plan: słodkawe drewienko z delikatną żywicą/kadzidełkiem, które z czasem coraz bardziej dochodzą do głosu. Na koniec już wyraźnie drzewnie i lekko paczulowo, w tle mięta już bez bluszczu. Domek na plaży jak najbardziej, ale nie polskiej :) Takiej z reality show "Survivor", z tropikalną zielenią na plaży. Wysoką trawą, wielkimi liśćmi, bluszczem lub konarem drzewa, w których ukryty jest "immunity idol" ;) Gdybym mógł to zamieniłbym tylko miejscami intensywność galbanum i mirry na intensywność kwiatu pomarańczy i paczuli, co przełożyłoby się na ocenę 6. A tak tylko mocne 5 :)
Parametry takie jak zostało to już wspomniane - bdb.

Teraz czekam na upalny weekend na działce - koszenia trawy, zimnego ochłodzenia od szlaucha i piwka oraz co najmniej 4 strzałów BH 8-) W ub. tygodniu podobnie testowałem Opusy - najpierw w tygodniu VI do biura, w sobotę właśnie na działce IV - coś pięknego! Tak jak supermariobros pisał chyba wczoraj w jakimś temacie - odkrywam na nowo ciężkie zapachy w upały. Są potrzebne otwarta przestrzeń i coś orzeźwiającego. Jak zamknie się w środkach komunikacji miejskiej czy nieklimatyzowanym pokoju, to efekt będzie niestety traumatyczny.
Offline
Avatar użytkownika

ŁukaB

Aktywny forumowicz

  • Posty: 635
  • Dołączył(a): 22 marca 2017, 08:09 - Śr

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post11 czerwca 2018, 14:04 - Pn

W Łodzi jest taki park, który był kiedyś cmentarzem ewangelicko-augsburskim info. Prawie cały park (drzewa, ziemia) jest zarośnięty bluszczem (ileś tam okazów zostało wpisanych jako pomnik przyrody). I właśnie ten park, w gorący, parny wieczór przed burzą pachnie jak Beach Hut. Zielono, gęsto, trochę mrocznie.
Zdjęcia parku:
Obrazek
Obrazek

Kompozycyjnie wymieszany genialnie, wydaje się świeżakiem, ale nim nie jest. Parametry genialne, daje o sobie znać wiele godzin, a zmiany temperatur (np. wyjście z klimatyzowanego pomieszczenia na powietrze) powodują, że tytułowy bohater gra kolejny bis w swoim koncercie.
U mnie zapach ma zasłużoną mocną 5.
Offline
Avatar użytkownika

eduardo

Aktywny forumowicz

  • Posty: 653
  • Dołączył(a): 09 kwietnia 2017, 15:45 - N
  • Lokalizacja: 3miasto

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post13 czerwca 2018, 09:22 - Śr

qrcze żeby inne letniaki miały taką trwałość i projekcję jak beach hut......po 10 godzinach w pracy spokojnie dalej był wyczuwalny
Offline
Avatar użytkownika

Major Tom

Forumowicz

  • Posty: 423
  • Dołączył(a): 20 marca 2016, 05:10 - N
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post13 czerwca 2018, 15:18 - Śr

Eduardo, a jak koledzy z pracy? Nie otwierają ostentacyjnie okien?
Offline
Avatar użytkownika

eduardo

Aktywny forumowicz

  • Posty: 653
  • Dołączył(a): 09 kwietnia 2017, 15:45 - N
  • Lokalizacja: 3miasto

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post13 czerwca 2018, 18:14 - Śr

Nikt nie padł, nikt nie pytał....jest ok.
Offline
Avatar użytkownika

gabriel@dag.pl

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1998
  • Dołączył(a): 28 lutego 2016, 19:45 - N
  • Lokalizacja: Powiśle

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post13 czerwca 2018, 18:56 - Śr

to nie zapach na otwieranie okien :D
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 753
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post02 sierpnia 2018, 21:19 - Cz

Klimat zielonej, wytrawnej, mrocznej mięty z którym się zetknąłem jest również obecny w nowości od Pierre Guillaume "9.1 Komorebi". Żeby było jasne to nie są tożsame zapachy, choć ujęcie mięty zbliżone. Moim zdaniem miłośnicy "chatki" mogą śmiało spróbować.
Offline
Avatar użytkownika

poison

Aktywny forumowicz

  • Posty: 590
  • Dołączył(a): 26 grudnia 2017, 19:03 - Wt

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post03 sierpnia 2018, 09:39 - Pt

Zielono mi, jak w niedzielę, dziękuję Ci, najmilsza ma za tę zieleń.
Zielono mi, bo Ty, właśnie Ty w noc i we dnie mi się śnisz i jesteś moją ciszą w mieście złym.

Tyle słowem wstępu.
Kompletnie nie zgodzę się z tornado, że to jakaś mroczna mięta, dla mnie ona jest wesoła i tryskająca wręcz soczystością, ciagnąca mnie za fraki i krzycząca "tu jestem, tu tu tu!", taka mięta z lekkim ADHD, zmiksowana z bluszczem i wetywerią odgrywa koncert zwany soczystą zielenią w ten piękny, jakże upalny, sierpniowy dzień!
To nie pierwszy raz kiedy Beach Hut mi towarzyszy i na pewno nie ostatni, jeden z moich perfumowych faworytów na czas teraźniejszy.
Potwierdzam opinię ŁukaB co do bisu na koncercie tegoż bohatera, siedzę w klimatyzowanym biurze, ale i przejdę się po przeszło 30stopniowym upale, Beach Hut gra piękną pieśń, pieśń świeżości, mimo, że kawałek mu do typowego świeżaka, jednakże taki trend mi się podoba w perfumerii, mimo kiepskiego dziś nastroju spowodowanego różnymi zdarzeniami on mnie napędza, daje kopa, mówi - "Łeb do góry Łukasz, lecimy z tematem!".
Zapach oczywiście poprzez kolejne godziny ewoluuje na skórze i się zmienia, każdy etap to nowa przygoda.
Dawno mnie nic tak nie cieszyło jak Beach Hut. I o ile wczoraj w przypadku Brackena miałem zawahania między 5 a 6, to tutaj leci szósteczka i buźka w czółko!
Offline
Avatar użytkownika

sulek

Forumowicz

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): 08 września 2017, 13:32 - Pt
  • Lokalizacja: Gdańsk

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post21 sierpnia 2018, 09:28 - Wt

Eh. Jednak nie ma co tu się rozwodzić o mocy eliksiru.
Wczoraj wróciłem do domu i powiesiłem koszulę na oparciu krzesła.

Dzisiaj rano wstaję, wchodzę do pokoju w którym wisiała owa koszula. A co tam? Tam całe pomieszczenie wypełnione tą cudowną wonią.

A pogoda była ciepła, wilgotna, deszczowa i parna.
Offline
Avatar użytkownika

supermariobros

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5289
  • Dołączył(a): 26 listopada 2015, 13:56 - Cz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post21 sierpnia 2018, 09:30 - Wt

To trzeba mu przyznać, że mocy mu nie brakuje.
Miałem resztkę sampelka, którego wysuszyłem jakiś tydzień-dwa temu i o ile nie tak dawno temu wykreśliłem go z wishlisty to teraz zastanawiam się nad zakupem chociaż 10ml, żeby był w zasięgu ręki...
Naprawdę zacne pachnidło.
Foliowy Ranger

[SPRZEDAM] viewtopic.php?f=52&t=13557
Offline
Avatar użytkownika

eduardo

Aktywny forumowicz

  • Posty: 653
  • Dołączył(a): 09 kwietnia 2017, 15:45 - N
  • Lokalizacja: 3miasto

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post21 sierpnia 2018, 12:02 - Wt

Nie wiem jak Wam, ale mi się podoba bardziej po paru godzinach....a już na drugi dzień na ubraniach super! Początek bluszczowy jest taki se...
Offline
Avatar użytkownika

gabriel@dag.pl

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1998
  • Dołączył(a): 28 lutego 2016, 19:45 - N
  • Lokalizacja: Powiśle

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post21 sierpnia 2018, 20:27 - Wt

u mnie też koniec odlewki
na następny sezon chyba będzie flakon :D
Offline
Avatar użytkownika

Mariusz77

  • Posty: 1
  • Dołączył(a): 15 października 2018, 16:32 - Pn

Re: Amouage - Beach Hut Man

Post15 października 2018, 17:18 - Pn

Trafilem i ja na niego 4 dni temu na jednej z ulic w Wolfsburgu. Mala perfumeria prowadzona od 50 lat przez jakas pania. Zazwyczaj wchodze do Douglasa, Muellera, ale w tak niewielkim miescie jakim jest Wolfsburg trudno na polkach o cos spoza top 30. Mialem oczywiscie w swiadomosci istnienie marki Amouage, ale gdzies tam zawsze mimo natury perfumowego frika dzialalem w granicach rozsadku, co dla mnie oznaczalo sume rzedu 90-100 euro za flaszke. A tu prosze 240 eur pani sobie zyczy. Psiknalem na pasek razem z Dia oraz Myths i poszedlem do domu. W aucie jeszcze powachalem naprzemiennie 3 paski i ostatecznie na szafce nocnej wyladowal wlasnie Hut Beach. I tak mnie skurczybyk zaczepial, tak ewaluowal i dostalem takiego kopa, ze dzis zamowilem cala flache, ktora za 2 dni dotrze do Polski, do ktorej jezdze dosc czesto. Zamknelo sie w kwocie 660 zl, czyli okolo 158 euro dzieki jednej z perfumerii internetowych. Cudowne uczucie poczuc milosc na nowo, a ten zapach daje cos takiego jak swieza milosc po wielu latach nudnego juz malzenstwa, nowy zapach w sypialni. Nagle znowu czujesz sie mlodo, chce ci sie wstawac, cos robic i zyc. Ten zapach zmienia sie kazdego dnia i z papierowego paska atakuje juz 4 dzien. Nie sadzilem, ze robia jeszcze gdzies takie zapachy, o takiej jakosci, trwalosci o tak zmiennej duszy. Do tej pory takim twardzielem, ktory pachnial mocno przez minimum caly dzien byl A Men Muglera i Leather Blend Davidoffa, Boss No1. Ale to zapachy ciezkie, subtelne jak ruska wywrotka. A tu cos takiego..... Hmmm, swietne zaskoczenie, aromat, ktory wynosi poza szary dzien, z dala od tlumu, teleportuje do miejsc, w ktorych chcesz pobyc choc przez chwile. I juz nie jest zal Ci kasy. To nie jest produkt, ktory ktos ci wcisnal w reklamie, ktory kupiles z grzecznosci po polgodzinnym meczeniu pani w Douglasie. To produkt, ktory swiadomie otwiera ci portfel, a ty po prostu czujesz, ze zrobiles cos sensownego. Gdybym byl bezdomnym i mial do wyboru pelna lodowke i ten zapach, wybralbym lodowke pelna zarcia, w przeciwnym razie biore Hut Beach :)
Poprzednia strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Btr, byluś, Czarny, navigare i 24 gości

  • Reklama