Teraz jest 13 listopada 2018, 17:54 - Wt



  • Reklama

L'artisan Parfumeur - Dzing!

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla kobiet.
  • Reklama

Moja ocena L'artisan Parfumeur - Dzing! (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
1
14%
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
2
29%
5 - Bardzo dobry
3
43%
6 - Genialny
1
14%
 
Liczba głosów : 7

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post26 marca 2013, 19:23 - Wt

Jestem zdumiony, że ten zapach nie doczekał się jeszcze swojego tematu - wszak to jedna z bardziej znamiennych kompozycji marki. Pomimo bogactwa składników wyodrębniłbym tu 2 główne - świetnie wyprawioną, cudowną skórę (autentycznie zapach skórzanych butików!!!) oraz bardzo naturalne w odbiorze piżmo. To drugie jest jednocześnie bolączką zapachu, bowiem nadaje mu bardzo cielisty, zwierzęcy i brudny charakter. Nosząc go usłyszałem, że "daje gównem". No cóż, Dzing! to bez wątpienia wymagające perfumy, nie dla niewprawionego nosa, jednak nie mam wątpliwości, że w tym przypadku nie ma mowy o incydentalnym śmierdziuchu, a kunszcie autora i głęboko zakorzenionej misterności kompozycji, która przy głębszym poznaniu urzeka nietuzinkowym pięknem.



Skład:
Nuty głowy – biały irys, imbir
Nuty serca – biały cedr, świeża kawa, żonkil
Nuty bazy – szafran, piżma, benzoes, nuty skórzane (kastoreum)

Rodzina zapachowa: szyprowo-skórzana

Nos: Olivia Giacobetti

Data powstania: 1999
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2096
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post26 marca 2013, 22:26 - Wt

Rzeczywiście jakoś ominęliśmy jedną z najciekawszych kreacji L'artisan Parfumeur. pamiętam moje pierwsze spotkanie z tym zapachem, ledwo je wytrzymałem, a było to jedno z pierwszych spotkań z niszą. Długo się przyzwyczajałem do skórzanych akordów w perfumach i do dzisiaj nie ze wszystkimi jest mi po drodze. Kilka miesięcy temu wróciłem do Dzing! i mój odbiór był już inny. Zauroczyły mnie swoją prostotą, a jednocześnie nadzwyczajnością. Moja skora zdecydowanie wybija skórny i "piaskowy" charakter tej kompozycji. Z pewnością wrócę do testów, może nawet bardzo się polubimy. Bardzo oryginalna kompozycja, a zerkając na rok powstania robię tak: :shock:
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Dzongkha

Post19 maja 2013, 21:51 - N

Za każdym razem, gdy w pobliżu przejeżdża jakaś bryczka, czuję konia i momentalnie przypomina mi się DZING!. Połączenie smrodku zwierząt i skóry. Marzę o zapachu, który byłby DZING! bez fekaliów, tzn. samej skóry, dokładnie takiej.
Ostatnio edytowano 22 maja 2013, 23:38 - Śr przez honoris causa, łącznie edytowano 1 raz
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7379
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post23 maja 2013, 13:25 - Cz

Nie ma co się rozpisywać na temat tego zapachu. Gruba, mocna skóra.
Nie czuję żadnych fekalnych i cielesnych nut. Może, podobnie jak w Leather Oud Diora, gówienko wyjdzie dopiero po kilku godzinach w bazie.
Bardzo mi się podoba. Dziwię się, że L'Artisan kieruje ten zapach do kobiet. Toż to uniseks z mocnym przechyłem na męską stronę.
Offline
Avatar użytkownika

Jadwing

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1419
  • Dołączył(a): 02 marca 2013, 12:54 - So

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post23 maja 2013, 15:18 - Cz

pknbgr napisał(a):Bardzo mi się podoba. Dziwię się, że L'Artisan kieruje ten zapach do kobiet. Toż to uniseks z mocnym przechyłem na męską stronę.


To chyba zależy od nosiciela - na mnie to uniseks z ukłonem w damską stronę ;)

Gruba, mocna skóra.


A nieprawda, bo rękawiczki z miękkiej, cienkiej skórki :P
Tyle wczoraj poczułam z testowego psika w zgięcie łokcia, dziś globalnie doleciało do mnie osławione piżmo, nie skręcające na szczęście w stajenne rejony (chociaż to zapewne kwestia PH, tudzież pecha ;) ). Niestety, jak wszystkie L'Artisany jakie poznałam, projekcja i trwałość są dla mnie skandalicznie mizerne :cry:

Ukłon w stronę skórzano- hippicznych konotacji:
Załączniki
dzing!.JPG
dzing!.JPG (70.92 KiB) Przeglądane 5234 razy
[flakony]*[dekanty]
Parturient montes, nascetur ridiculus mus.
(Quintus Horatius Flaccus)
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7379
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Odp: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post23 maja 2013, 15:51 - Cz

Możliwe, że to przez wspomnienia tak mi się kojarzy. Pamiętam, że mój ojciec dawno temu miał skórzaną kurtkę, która chyba podobnie pachniała. Stąd też porównanie do grubej skóry, a nie delikatnych rękawiczek.

Miałem rację z tym piżmem. Pojawiło się po jakimś czasie. Tylko podobnie, jak u Jadwing bez skrajnych skojarzeń. Nadało ono zapachowi puchatej, delikatnej słodyczy.
Offline
Avatar użytkownika

Jadwing

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1419
  • Dołączył(a): 02 marca 2013, 12:54 - So

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post23 maja 2013, 16:07 - Cz

Przed chwilą usiłowałam wykonać cyrkową sztuczkę i dotknąć nosem obojczyka i dotarły do mnie subtelne nuty skórzano-owocowe :) Niestety zapodałam chwilę potem testowy psik Pure Malt na nadgarstek :roll: i to by było na tyle, jeśli chodzi o Dzinga...
[flakony]*[dekanty]
Parturient montes, nascetur ridiculus mus.
(Quintus Horatius Flaccus)
Offline
Avatar użytkownika

Nabuchodonozor

Aktywny forumowicz

  • Posty: 892
  • Dołączył(a): 07 grudnia 2014, 10:57 - N

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post14 grudnia 2014, 16:23 - N

Kopnięcie to on ma :) ale ja nie chcę być w ten sposób kopany.. Nie wiem czy istnieje bardziej kontrowersyjny zapach? Dla mnie to po prostu dupa osła :roll:
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2733
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post15 grudnia 2014, 02:42 - Pn

Ja już wielokrotnie pisałem, że biorąc pod uwagę, że Dzing! jest inspirowany cyrkiem, to jest to już cyrk po spektaklu.
Pomijając marne parametry, do których się już przyzwyczaiłem u L'Artisana, jest jeszcze jedna rzecz, która mi przeszkadza, mianowicie... końskie odchody :lol:
Wprawdzie testowałem go już ładny czas temu, chyba będzie pół roku, ale do dzisiaj pamiętam, jak wwąchiwałem się w nadgarstek i starałem się skojarzyć, co mi tutaj nie pasuje i nagle mnie uderzyło. Nie jest to oczywiście totalna bomba, bardziej ukazane w subtelny sposób, ale takie mam skojarzenia.
Podobne ujęcie skóry jest w Rance - L'Aigle de la Victoire, tyle że ten jest moim zdaniem o wiele lepszym zapachem i nie powoduje fekalnych skojarzeń.
Offline

Etranżer

Forumowicz

  • Posty: 222
  • Dołączył(a): 24 marca 2015, 17:23 - Wt

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post11 maja 2015, 14:34 - Pn

Dzing na pierwsze niuchniecie przypomina mi Kourosa czy to wspomnienie związane z tzw. fekalnym akcentem, które co by nie pisać jest obecne w obu zapachach no cóż cyrk a ten zapach jest pewna próbą podsumowania tego miejsca w taki perfumeryjny sposób go zawiera. Ciekawe pachnidło z pewnością warte przetestowania, ale czy noszalne z pewnością tak, ale nie dla każdego.
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7379
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Post11 maja 2015, 15:42 - Pn

Mnie w końcu odrzucił. Pachnie jak koń spryskany Cabaną.
Offline
Avatar użytkownika

Argentum

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1166
  • Dołączył(a): 11 października 2013, 17:54 - Pt
  • Ostrzeżenia: 1

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post11 maja 2015, 22:09 - Pn

A ja z Dżingiem miałem wiele spotkań i fajnie się go nosi. I co ciekawe, nie czuję w nim jakiś fekalnych nut - czuję trochę ordynarny, skórzany akord, ale na granicy noszalności. Gdybym miał dużo pieniędzy, to bym nawet Dżinga kupił... :D Na tyle dużo, żeby myśleć o perfumach, których używałbym 2-3 razy w roku.
Offline
Avatar użytkownika

Marcin__

Super Perfumaniak

  • Posty: 3133
  • Dołączył(a): 27 października 2012, 15:34 - So
  • Lokalizacja: Tu i teraz.

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post30 lipca 2016, 13:02 - So

Do momentu poznania Dzing! myślałem, że Orzeł Zwycięstwa jest oryginalnym zapachem. A tu się okazuje, że ma protoplaste.

Gdyby to był mój pierwszy kontakt z tego typu zapachami, też pomyślałbym o gównie. Jednak teraz wiem, że tu skóra się tak układa. Ale ta jest inna. Zdecydowanie bardziej wysublimowana niż w zapachu Rance, z dodatkiem przypraw i piżma. Piękna.

Nie za bardzo rozumiem dedykacji zapachu dla kobiet (podobnie jak i dedykacji Orła dla mężczyzn). Obydwa to uniseksy. Wolę..Dzing. Bo był pierwszy.
Złote myśli użytkownika nowy48:

"Jeszcze nie wachali a już oceniają ma pdst składu. . flakon nawiązuje nieco do tego co już dior wypuszcza."
"Gdyby tak przyrównać to acqua di Parma oud z tym ze pozbawiona tytułowego składnika."
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2593
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post11 października 2018, 16:45 - Cz

Kupiłem kiedyś flakon Dzing! w ciemno, zaintrygowany opiniami. I rzeczywiście, jest to mocno kontrowersyjny zapach.
Niestety dla mnie, jako jeden z naprawdę niewielu, nienoszalny.
Na mojej skórze nuty fekalne są ewidentne, i jednoznaczne, szczególnie w otwarciu.
Z czasem ten efekt znika, w bazie już go w ogóle nie ma. I wtedy jest pięknie, szkoda tylko, że tak późno...
Skóra, drewno, delikatny, słodkawy irys w tle... jakościowo super.

Nie wiem czemu Dzign! jest traktowany jako damski. Dla mnie to uniseks, wręcz z przesyłem na męską stronę, jeżeli traktować go w ogóle jako kompozycję do noszenia. Chociaż niektórym się podoba, może inaczej się układa, no i fajnie.
Offline
Avatar użytkownika

kyloe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1226
  • Dołączył(a): 11 września 2015, 10:18 - Pt

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post11 października 2018, 19:16 - Cz

Moim zdaniem nie jest ani męski ani damski. Nut „fekalnych” też nie wyczuwam. Owszem jest zwierz ale nie jest to zwierz odpychający, a ciepły i zapraszający. Stajenny efekt dają piżmo i surowa skóra, przełamane karmelem i tonką, w bazie Dzing! zdecydowanie łagodnieje i robi się słodko - drzewnym przyjemniaczkiem, noszę go czasami z ogromną przyjemnością :)
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2593
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post12 października 2018, 15:57 - Pt

To widocznie jesteś tym szczęściarzem, na którym Dzing! układa się dobrze. U mnie, tak jak wspominałem, efekt jest nie do zaakceptowania.. a szkoda, bo po czasie robi się super.. tylko aplikować 5h przed wyjściem, a w tym czasie spinacz na nos, trochę słabo ;)
Offline
Avatar użytkownika

Aneta

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): 17 listopada 2017, 22:51 - Pt

Re: L'artisan Parfumeur - Dzing!

Post11 listopada 2018, 20:09 - N

Lubię Dzing! tylko w domowych pieleszach. Do ludzi nie mam odwagi.Jest dość kontrowersyjny i ten zapach skóry tudzież konia wyczuwam wyrażnie szczególnie w otwarciu.
Potem smrodek znika i wtedy pięknieje i jest całkiem dobrze.
Mężczyżni śmiało mogą używać.


  • Reklama

Powrót do Perfumy damskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

  • Reklama