Teraz jest 22 września 2018, 19:31 - So



  • Reklama

Ormonde Jayne - Orris Noir

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla kobiet.
  • Reklama

Ormonde Jayne - Orris Noir

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
50%
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
1
50%
 
Liczba głosów : 2

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Ormonde Jayne - Orris Noir

Post21 marca 2012, 20:56 - Śr

Wreszcie dorwałem mrocznego irysa.

To zdecydowanie kategoria tzw. "floral-oriental", a więc nuty kwiatowe w połączeniu z ciężkimi, ciepłymi przyprawami. Zapach bardzo w moim stylu i choć spodziewałem się jeszcze trochę czegoś innego, to i tak bardzo mi się podoba. Zapach jest gęsty i mroczny, jak sugeruje nazwa i wcale moim zdaniem niełatwy w odbiorze. Takim krzywym pociągnięciem jest tu nuta, która przypomina absynt, słodki absynt, ale chociaż w innych perfumach jej nie lubię, tutaj wydaje się ona na miejscu. Słodki absynt plus duszne kwiaty plus ciężkie przyprawy - wydaje się, że przekroczono tu jakąś miarę, ale nie. Wszystko razem zgrywa się jak trzeba i ciągle ma się ochotę zaciągnąć jeszcze raz.

Czy zapach nadaje się dla faceta? Wg mnie tak, jeśli ktoś lubi orientalne wonie i nie wzdraga się przed kwiatowymi perfumami. Myślę, że to może być ciekawa propozycja dla fanów Amouage. Orris Noir łączy kwiatowość Lyrica i tą nutę absyntu czy czegoś podobnego, co znajdujemy w męskim Memoir. Do tego pachnie naturalnie, czuć, że składniki są najwyższej jakości. Jeszcze jedno: rzadko mam takie skojarzenia, ale Orris Noir wydaje mi się niesamowicie seksowny. Nie potrafiłbym się odkleić od kobiety, która nim pachnie ;)

Coś więcej o nutach i moim odbiorze Orris Noir jeszcze napiszę.
Ostatnio edytowano 21 marca 2012, 22:49 - Śr przez kapłan, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post21 marca 2012, 21:18 - Śr

No to piszę. Tak od tyłu: w bazie mamy podaną mirrę, kadzidło, paczulę, cynamon, gwajak, cedr i kastoreum. Wszystko jest poza kadzidłem. Nie czuję tego ostatniego. Widocznie jest go mało, a szkoda, bo dymne nuty często dodają zapachom fajnej, jak ja to nazywam, przestrzeni. Tu nie ma tej przestrzeni, zapach jest raczej zbity, gęsty, jak powietrze w dusznym pomieszczeniu. Normalnie tego nie lubię, ale nie tu. Irys na szczęście też nie jest wyeksponowany, więc nawet jeśli ktoś go nie lubi (ja m.in. należę do takich osób) może spokojnie ON spróbować. Czuć też wyraźnie paprykę, ale, znowuż, nie przeszkadza ona w odbiorze całości, a przecież jest to raczej trudna nuta. Bliżej końca Orris Noir ewoluuje w kierunku dziwnego plastelinowatego akordu.

Baza tego zapachu jest przecudna. Ciepła, drzewna, żywiczna i tak jak napisałem kojarzy mi się trochę z zapachem plasteliny. Trochę tajemnicza, ale już nie tak natarczywa jak początek. Pachnie bardziej przyjaźnie, wręcz swojsko, budzi we mnie różne miłe skojarzenia z zaciszem domowego ogniska. Już mnie Orris Noir wciągnął.
Offline

aktyna

Forumowicz

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): 13 listopada 2011, 19:48 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post22 marca 2012, 14:06 - Cz

brzmi obiecująco, są może w Q lub w Galilu?
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1855
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post22 marca 2012, 14:31 - Cz

Niepotrzebnie napomknąłeś o tej plastelinie , oj niepotrzebnie :D ( jeśli o mnie idzie)
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post22 marca 2012, 17:01 - Cz

@aktyna Można zamawiać tylko ze strony Ormonde Jayne lub zaopatrzyć się na miejscu w Londynie. To jest trochę problem, ale co jakiś czas (zwykle w okolicach Andrzejków i Bożego Narodzenia) pojawiają się promocje typu wysyłka gratis lub rabat na jakiś zapach i wtedy wychodzi troszkę taniej. W ofercie są dostępne też travel-sety 4x10ml, które można ew. wziąć z kimś na spółkę, żeby się zapoznać. Ewentualnie można wziąć pakiet próbek wszystkich zapachów z oferty za coś koło 200 zł z darmową wysyłką na cały świat. Ja bardzo chciałbym poznać jeszcze Ormonde Man i chyba szarpnę się na taki travel-set, może jak będzie ta promocja znowu.

Można też napisać w sprawie próbek, bo z tego co czytałem firma chętnie rozsyła, jak ktoś poprosi.
Offline

aktyna

Forumowicz

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): 13 listopada 2011, 19:48 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post22 marca 2012, 21:44 - Cz

Dzięki Kapłan. Chyba na Niemuzycznej przeczytałam, że podobny jest do Petrany Odin. Też masz takie wrażenia? Bo jak tak ,to ja bym się chętnie do ewentualnej rozbiórki przyłączyła :D
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post22 marca 2012, 22:06 - Cz

Szczerze mówiąc, nie znam tej Petrany. Czytałem recenzję na Niemuzycznej Orris Noir i moim zdaniem trafia ona w sedno, tzn. jego wrażenia pokrywają się z moimi.

Co do samego irysa i kwestii ile go tu jest, spróbuję uściślić. Znam takie kompozycje z irysem jak Dzongkha, Sienne L'Hiver i Dior Homme, i w każdym z tych trzech jest go zdecydowanie więcej niż tu. Więcej czuję tu chyba jaśminu niż irysa. Ogólnie w sercu dla mnie jest jedna wielka kwiatowa bomba, ale taka mroczno-kwiatowa.
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post22 marca 2012, 22:20 - Cz

Ze znanych mi zapachów powiedziałbym, że Orris Noir ma coś z Chergui. W Chergui jest irys i róża. Otwarcie i serce Chergui bardzo słodkie i kwiaty też tam są, choć nie tak "mroczne". Tam jest słodycz miodu, a tu ten dziwny absynt, którego w oficjalnych nutach nie ma.
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2096
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post23 marca 2012, 12:09 - Pt

Od roku marzę o Ormond Man. Strasznie jestem ciekawy tej firmy.
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post23 marca 2012, 15:03 - Pt

Biral, aktyna, w takim razie będę o Was pamiętał w razie jakichś zakupów. I jakby co, pamiętajcie też o mnie :)
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2096
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post23 marca 2012, 15:57 - Pt

kapłan napisał(a):Biral, aktyna, w takim razie będę o Was pamiętał w razie jakichś zakupów. I jakby co, pamiętajcie też o mnie :)

Oczywiście!!! :-) Może wybiorę się do Londynu przed wakacjami.
Offline

aktyna

Forumowicz

  • Posty: 131
  • Dołączył(a): 13 listopada 2011, 19:48 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post25 marca 2012, 20:16 - N

Brial, jakby co, to ja jestem zainteresowana :)
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 732
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Ormonde Jayne - Orris Noir

Post17 czerwca 2018, 20:36 - N

Jestem zaskoczony, że temat TAK dobrych perfum został zapomniany na lata.
A to przecież świetne perfumy (traktuję je jako unisex) z wyśmienitą jakością - jest ona powalająca.
Praktycznie w każdej fazie perfumy wybrzmiewają z wielką klasą, lecz szczególnie urzeka baza. Trochę podobnie jak w Ormond Man, warto na nią czekać.
Wyśmienita rzecz!


  • Reklama

Powrót do Perfumy damskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

  • Reklama