Teraz jest 18 czerwca 2018, 00:45 - Pn



  • Reklama

L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena L'Artisan Parfumeur - Timbuktu (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
2
3%
3 - Przeciętny
5
8%
4 - Dobry
12
19%
5 - Bardzo dobry
24
39%
6 - Genialny
19
31%
 
Liczba głosów : 62

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2802
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post12 października 2011, 09:36 - Śr

Dziś jedno z najpiękniejszych dzieł Bertranda Duchaufoura. Timbuktu dla L'Artisana, o którym pisałem tu: http://perfumowyblog.com/2011/01/28/l%E2%80%99artisan-parfumeur-%E2%80%93-pastelowe-pejzaze-zapachowe-ii/

Prześliczna, zielono-kadzidlano-papirusowa kompozycja, trudna do opisania i wymykająca się kwalifikacjom.
Dość powiedzieć, że sam Luca Turin (cokolwiek by o nim nie napisać) dał w swej książce Timbuktu najwyższą notę. Moi zdaniem w pełni zasłużenie.
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 10262
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post12 października 2011, 09:38 - Śr

Próbkę mam od dobrych kilku miesięcy, i te 3/4 jakie mi z niej zostało, poświęciłem dzisiaj na test globalny. A wrażenia ? No cóż, są bardzo pozytywne. Ktoś napisał, że " Timbuktu to Gucci Pour Homme na afrykańskich wakacjach ". Może przez wzgląd na obecność nuty papirusowej ? Sam bym na to nie wpadł, ale w jakimś tam niewielkim stopniu, jestem w stanie przychylić się do tego porównania. Mnie najbardziej urzeka w Timbuktu ta jego warzywna dymność. Nie jest to przyjemniaczek, ale bardzo dobrze się w nim czuję, mógłbym mieć cały flakon. Myślę, że to jeden z najjaśniejszych punktów w portfolio Bertranda Duchaufoura. Ale gdybym już miał coś wybrać dla siebie z oferty tej marki, byłby to mistyczny ( istotnie tak go odbieram ) Coeur De Vetiver Sacre.
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2096
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post12 października 2011, 09:38 - Śr

Dzisiaj po raz kolejny próbuję Timbuktu i muszę powiedzieć, że coraz bardziej jestem pod ich wrażeniem. Noszę je od dwóch godzin i od samego początku wyczuwam wyraźny wetiwer, który ostatnio należy do jednych z moich ulubionych nut. Stanowi on duet z ...różą, którą choć wiem, że nie ma w składzie, wyczuwam bardzo wyraźnie (możliwe, że to ten kwiat karounde, o którym mało wiem, a tym bardziej nie mam pojęcia jak pachnie). Dookoła tych dwóch nut sączy się delikatne, ciepłe kadzidełko.Nie mogę wychwycić mango, a bardzo dobrze znam ich zapach, zarówno zielonego, jak i dojrzałego. Zresztą każdy rodzaj manga pachnie trochę inaczej, a te do dostania w Polsce, to jakaś porażka. Będę szukał tego mango, mam nadzieję, że się pojawi. Może to ono dodaje kompozycji takiej pięknej słodyczy.
Tyle po dwóch godzinach. Pragnę całej butli!!! :)
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post12 października 2011, 09:39 - Śr

Moja przygoda z Timbuktu trwa już chyba z półtora roku. Z początku stwierdziłem, że ok., fajny oryginalny zapach, ale coś mnie w nim uwierało i próbka powędrowała do szuflady. Testowałem go potem jeszcze parę razy z podobnym efektem, aż do niedawna, kiedy któregoś wieczoru nałożyłem sobie Timbuktu na nadgarstek i dopiero coś mnie tknęło. Moja wyobraźnia zaczęła pracować i wreszcie poczułem się w Timbuktu dobrze. To teraz mój ulubiony L'Artisan.

Nie wiem na jaką porę roku waszym zdaniem się on nadaje, ale wg mnie zdecydowanie warto dać mu szansę latem. Moje pierwsze testy odbywały się w jakieś chłodne, deszczowe dni, a to nie jest moim zdaniem zapach na chłód (choć patrząc na nuty wydaje się, że jest). A już na pewno nie na deszcz. Widocznie dopiero tamtego ciepłego wieczoru moja głowa połączyła tą nazwę, egzotyczne czy wręcz tropikalne konotacje z samym zapachem i wszystko zaczęło "klikać".

Zastanawiam się nad kupnem własnej 50-tki, ew. odlewki.

Kara karounde to podobno rosnący w Afryce gatunek jaśminu czy jakiś pokrewny mu gatunek kwiatu. Pachnie rzekomo podobnie. (Jak jaśmin.)
Offline
Avatar użytkownika

Prorok

Forumowicz

  • Posty: 311
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:06 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post30 grudnia 2011, 20:10 - Pt

niestety nie jestem w stanie nosic tego zapachu - przeszkadza mi natrętny akord quasi różany zdecydowanie dominujacy na mojej skorze od poczatku zapachu - ten akord rózany kojarzy mi sie z roza z black oud montale , ktorej rowniez nie trawie - obydwa w/w zapachy odbieram jako damsko-babcinne :(
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post30 grudnia 2011, 20:37 - Pt

Hm, to żeś chłopie pojechał. Aż mam ochotę sprawdzić jeszcze raz, czy faktycznie coś takiego tam jest. Problem w tym, że nie mam T. na stanie, więc pewnie to dopiero, jak zrobimy rozbiórkę na wiosnę. Mój stosunek do tego zapachu przechodził fazy od negatywnej, poprzez neutralną, do pozytywnej. A jakiś czas temu stwierdziłem, że jest to jednak "must have". Bardzo oryginalny, ale jednocześnie dość uniwersalny.
Offline

Mysza

Forumowicz

  • Posty: 238
  • Dołączył(a): 30 grudnia 2011, 13:37 - Pt

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post23 marca 2012, 00:14 - Pt

Wszedłam w posiadanie odlewki dzięki fqjciorowi. Z góry wiedziałam czego się spodziewać. Timbuktu wyglądał z opisów na przedstawiciela mojej ostatnio ulubionej kategorii "niszowych świeżaków". Ulubione nuty - kadzidło, drewna, ale w wydaniu letnim.
Nie wiem, czy Timbuktu to akurat Mali. Ale zdecydowanie jest w nim mnóstwo słońca i sucho-zieloności (papirus być może).
Mam wrażenie, że tego typu zapachów jest na rynku wiele (Gris Clair, Quiet Morning, L'Air Desert Marocain, Navegar, może także French Lover?). To znaczy nie są podobne, tylko łączy je harmonijne połączenie nut zdecydowanych, ciężkich, z nutami dającymi efekt słońca, przestrzeni, zieleni, świeżości. Dlatego nazywam je "niszowymi świeżakami".
Podoba mi się określenie fqjciora - o wymykaniu się klasyfikacjom. Chyba można je zastosować do innych "niszowych świeżaków".
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2096
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post23 marca 2012, 12:03 - Pt

W pewnym momencie rozwoju Timbuktu znajduje podobieństwo nut z Dzonghką. Możliwe, że to podpis B. Duchaufoura.
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2802
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post23 marca 2012, 14:00 - Pt

Mysza napisał(a):(...)
Podoba mi się określenie fqjciora - o wymykaniu się klasyfikacjom. Chyba można je zastosować do innych "niszowych świeżaków".


Ale jednak próbujesz go zakwalifikować ;-)
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2802
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post23 marca 2012, 14:01 - Pt

Biral napisał(a):W pewnym momencie rozwoju Timbuktu znajduje podobieństwo nut z Dzonghką. Możliwe, że to podpis B. Duchaufoura.


Pełna zgoda. Oba mają wyraźne cechy wspólne IMO. Ale podpisem D. bym tego nie nazwał. W wielu innych jego kompozycjach nie znajduję go.
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post23 marca 2012, 14:16 - Pt

Podpis czy nie, widać podobieństwo kilku jego kompozycji. Dla mnie pewne aspekty Timbuktu powtarzają się w JXXV i Al Oudh. Timbuktu a Dzonghka - tu tego akurat nie widzę.
Offline
Avatar użytkownika

kapłan

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1030
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:36 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post23 marca 2012, 14:58 - Pt

Mysza napisał(a): może także French Lover?

Wg mnie nie "może", tylko przede wszystkim właśnie Frencz. I to nie tylko pod tym względem, o którym piszesz tj. harmoniczne połączenie etc., ale Timbuktu też ma na początkowym etapie coś z zieloności Frencza. Potem robi się bardziej suche i wytrawne i tej zieloności już nie czuć, ale początek i serce jak najbardziej. Właśnie robię sobie porównanie T z FL, mam je na obu nadgarstkach równolegle i nikt mi nie wmówi, że nie ma tu podobieństwa. Będę się dzisiaj zastanawiał, który lepszy.
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1879
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post12 czerwca 2012, 12:37 - Wt

Niezwykle nietuzinkowe pachnidło. Dla mnie to stary, drewniany kościoł przesiąknięty kadzidłami i zarośnięty wokół krzewami, trawami, wetiwerem i ziołami.
Poszukuję próbek:
Black Pepper - CdG
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 10262
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post12 czerwca 2012, 12:42 - Wt

Korzystając z możliwości powtórnego głosowania, w powyższej ankiecie daję... sam nie wiem. Póki co waham się między mocnym "5" a nawet "6". Muszę więc raz jeszcze przetestować, żeby nie skrzywdzić tego świetnego pachnidła.
Offline
Avatar użytkownika

marso

Forumowicz

  • Posty: 318
  • Dołączył(a): 31 lipca 2012, 19:14 - Wt

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post18 października 2012, 19:40 - Cz

O ile o Batucadzie napisałem, że to unisex ale ze wskazaniem na płeć damską, to w przypadku Timbuktu mogę rzec, że unisex ze wskazaniem na Panów. Zapach mnie oczarował ale niekompletnie, bo niestety dość szybko osiąga trzecią fazę tzn. linię bazy a tam jest wetiwer, za którym nie przepadam od momentu "bliskiego spotkania III stopnia" Guerlain Vetiver. Poza tym wszystko w nim akceptuję. Trwałość znakomita. 10h na skórze i o wiele więcej na kancie kołnierzyka. Warto mieć Timbuktu w postaci conajmniej dekantu.
Offline

RayFlash

Super Perfumaniak

  • Posty: 3390
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:11 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post18 października 2012, 20:57 - Cz

Mnie się nie udało polubić tego zapachu. Niczym mnie nie zaintrygował. Nie chciało mi się nawet ponawiać testów. Myślę, że Luca Turin był na grzybach, jak pisał swoją entuzjastyczną reckę. Oceniłem na "3".
Offline

lelabo_

  • Posty: 49
  • Dołączył(a): 07 października 2012, 10:53 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post19 października 2012, 10:06 - Pt

Timbuktu jest dla mnie wielowymiarowy, rozwija się bardzo przestrzennie, głównie egzotyczne przyprawy są wyczuwalne.
Nie widzę go w porze jesiennej, czy zimowej, ze względu na silne akcenty kojarzące się z Afryką.
Za to wiosną, czy latem ukaże całe swe bogactwo. Zdecydowanie wart testów.
Jest w nim jakaś opowieść, coś co wybija się poza kompozycję zapachową, i przenosi w wyobraźnię.
Wg mnie jest znakomity w swej kategorii (zapachy kojarzące się z miejscem), i bardziej uniwersalny niż niektórzy jego koledzy.
Offline

Biral

Perfumaniak

  • Posty: 2096
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:44 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post19 października 2012, 11:36 - Pt

lelabo_ napisał(a):Timbuktu jest dla mnie wielowymiarowy, rozwija się bardzo przestrzennie, głównie egzotyczne przyprawy są wyczuwalne.
Nie widzę go w porze jesiennej, czy zimowej, ze względu na silne akcenty kojarzące się z Afryką.
Za to wiosną, czy latem ukaże całe swe bogactwo. Zdecydowanie wart testów.
Jest w nim jakaś opowieść, coś co wybija się poza kompozycję zapachową, i przenosi w wyobraźnię.
Wg mnie jest znakomity w swej kategorii (zapachy kojarzące się z miejscem), i bardziej uniwersalny niż niektórzy jego koledzy.

Ciekawe, gdyż dla mnie to jak najbardziej jesienno-zimowa kompozycja.
Offline

lelabo_

  • Posty: 49
  • Dołączył(a): 07 października 2012, 10:53 - N

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post19 października 2012, 11:47 - Pt

Biral napisał(a):Ciekawe, gdyż dla mnie to jak najbardziej jesienno-zimowa kompozycja.


Noszenie zimą Timbuktu wydaje mi się trochę dziwne, ponieważ silnie kojarzą się z rejonami cieplejszymi.
No, ale jak kto woli ;)
Też uważam, że to ciekawe :)
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 10262
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: L'Artisan Parfumeur - Timbuktu

Post19 października 2012, 11:59 - Pt

Cookie13 napisał(a):Korzystając z możliwości powtórnego głosowania, w powyższej ankiecie daję... sam nie wiem. Póki co waham się między mocnym "5" a nawet "6". Muszę więc raz jeszcze przetestować, żeby nie skrzywdzić tego świetnego pachnidła.


Moja ocena Timbuktu po dodatkowych testach weryfikujących; "6".
Następna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

  • Reklama