Teraz jest 20 września 2018, 03:18 - Cz



  • Reklama

Olivier Durbano - Turquoise

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Olivier Durbano - Turquoise (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
5
25%
5 - Bardzo dobry
11
55%
6 - Genialny
4
20%
 
Liczba głosów : 20

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2877
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Olivier Durbano - Turquoise

Post13 września 2011, 18:51 - Wt

Dziś niezwykły - jak to zwykle u Durbano - Turquoise. Zapach wilgotnych kamieni, morskiej słonej wody i subtelnego kadzidła. Zdystansowany, chłodny, niedostępny. Mineralny, tajemniczy i magiczny. Słowem - niesamowity. Inny niż wszystko co znam - to pewne.

Obrazek

Nuty głowy: terpentyna, jagoda róży, żywica elemi, somalijskie kadzidło olibanum, kolendra, jałowiec,

Nuty serca: trzcina, lotos, lilia, niezapominajka, morszczyn (wodorosty),

Nuty bazy: nieśmiertelnik, miód, drewno mirry, ambra
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

honoris causa

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1880
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:32 - N

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post13 września 2011, 21:50 - Wt

Jeden z niewielu zapachów obok Bvlgari Aqua, które faktycznie można nazwać wodnymi. Nie podoba mi się jednak, jak w miarę zbliżania się do końca projekcji na pierwszy plan wychodzi nieśmiertelnik - czytaj curry...
Poszukuję próbek:
Bois Marocain - T. Ford
Sahara Noir - T. Ford
Vert d’Encens - T. Ford
Freshman - Truefitt & Hill
Cuir - Mona DiOrio
Mercury, Sulphur - Nu Be
Davidoff Cool Water Deep Summer Fizz
Petroleum - Histoires des Parfums
Offline
Avatar użytkownika

gurlen87

Perfumaniak

  • Posty: 2571
  • Dołączył(a): 03 maja 2012, 18:32 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post03 lipca 2012, 09:26 - Wt

Waham się, czy nie zamówić próbki w Q..., ma dużo wspólnego z Bvlgari Aqua Pour Homme ?( tak w %:P). Szukam czegoś w podobnej stylistyce.
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 10450
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post03 lipca 2012, 22:58 - Wt

Nie ma zbyt wiele wspólnego. Jest jeszcze bardziej dziwny - to nisza pełna gębą.
Offline
Avatar użytkownika

gurlen87

Perfumaniak

  • Posty: 2571
  • Dołączył(a): 03 maja 2012, 18:32 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post01 sierpnia 2013, 12:54 - Cz

W całej rozciągłości zgadzam się.
Chyba się trochę zapędziłem..., to była niezła lekcja pokory. Otóż niemal już byłem pewien że wszystko mogę nosić. Tuquoise wyprowadził mnie z błędu. Jest dla mnie okropnie trudny w odbiorze. Taka kamienna ametystowa zieleń, za grosz nie czuję "morskości", jedynie jakąś bezforemną gorzko-mdławą gorycz. Niczym zbutwiałe drzewko ;). Baaardzo skomplikowany zapach, nie potrafię rozłożyć na choćby jakieś duże całości. Odkładam próbkę dla innego śmiałka. Nie kliknę żadnej oceny.
Offline
Avatar użytkownika

darivsz

Aktywny forumowicz

  • Posty: 667
  • Dołączył(a): 15 lipca 2012, 21:30 - N
  • Lokalizacja: Wrocław

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post09 stycznia 2014, 22:37 - Cz

Rzeczywiście, Turquoise to bardzo trudny zapach. Początkowa faza to sosna i jałowiec dryfujące po morzu pełnym wodorostów. Jak to w przypadku Durbano, wszytko naturalne i sugestywne. Turquoise jest niezwykły, ale w rankingu zapachów od Durbano dalej króluje u mnie Jade.
Offline
Avatar użytkownika

Niacha

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1140
  • Dołączył(a): 30 kwietnia 2012, 11:19 - Pn

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post09 stycznia 2014, 23:06 - Cz

To prawda - turquoise pachnie jak mokry zimny marmur. Trudny jest. Myślę, że mógłby zagrać na kimś opalonym na brązowo, w słońcu, w ciepłej strefie klimatycznej, nie tu u nas gdzie hasają niedźwiedzie. ;)
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2720
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post10 stycznia 2014, 01:49 - Pt

Niacha napisał(a):To prawda - turquoise pachnie jak mokry zimny marmur. Trudny jest. Myślę, że mógłby zagrać na kimś opalonym na brązowo, w słońcu, w ciepłej strefie klimatycznej, nie tu u nas gdzie hasają niedźwiedzie. ;)

No nie wiem. Na mnie przynajmniej tak nie działa, a jestem z ciepłej strefy klimatycznej.
Ze wszystkich zapachów Durbano, Turquoise mi najmniej podszedł. Jest fajnie orzeźwiający, ale strasznie mnie męczył, więc próbka od razu wylądowała u siostry.
Offline
Avatar użytkownika

lucbach

Forumowicz

  • Posty: 163
  • Dołączył(a): 23 stycznia 2013, 13:35 - Śr
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post14 grudnia 2014, 14:36 - N

Przetestowałem go globalnie i - celowo nie czytając ani składu, ani jakichkolwiek opinii w tym wątku ani nigdzie indziej - stwierdzam, że ten bardzo dobry zapach to dla mnie połączenie trzech składników: kadzidła (lub takiego lepkiego soku, który wydziela świeżo zerwany słonecznik), mięty i eukaliptusa. I właśnie w takiej kolejności.

Zapach bardzo świeży, dlatego niejako z urzędu skojarzył mi się z używaniem go latem, ale teraz, kiedy mamy prawie zimę, spisał się równie przepięknie.
Hall of fame:

1. Amouage Opus II
2. Lorenzo Villoresi - Patchouli
3. L'Occitane - Eau des Baux
Offline
Avatar użytkownika

oko999

Forumowicz

  • Posty: 169
  • Dołączył(a): 08 listopada 2012, 22:45 - Cz

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post16 grudnia 2014, 23:25 - Wt

Od ponad roku posiadam bohatera wątku (zużyłem prawie pół flakonika). Zgadzam się z opiniami
poprzedników- jest wymagający i jednocześnie świeży. Ale to świeżość niesamowita, dymna i taka niejednoznaczna.
Przy innych, używanych przeze mnie świeżych pachnidłach (wcale nie ułomkach- jak Terry, Equus, Grey Vetiver, White)-
Turquoise jest jak "profesor".
Offline
Avatar użytkownika

kyloe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1189
  • Dołączył(a): 11 września 2015, 10:18 - Pt

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post22 maja 2016, 21:03 - N

Dzisiaj pierwszy raz globalnie użyłem Turquoise - przez cały dzień, od 9 rano do teraz - dwukrotnie ponawiając aplikację. Wcześniej testowałem nadgarstkowo i już pierwsze wrażenia były bardzo pozytywne. Nie wiem czy mój zasób słownictwa jest wystarczający, aby opisać doznania związane z tym zapachem.

Turquoise otwiera się bardzo świeżo - balsamicznie, skojarzenia z mokrym, morskim kamieniem oplecionym glonami, kamienistą plażą i zapachem wiatru od morza, są jak najbardziej na miejscu. Te wodorostowe nuty bardzo fajnie współgrają z iglakami i żywicą, która jest wyczuwalna jako podkład pod główne nuty otwarcia. Wszystko to jest jakby zmiękczone przez słodsze ( kwiatowe ? ) nuty, które są wprowadzone w bardzo umiejętny sposób tak, aby zrównoważyć słoność alg / wodorostów.

Po ok 1,5 - 2 godzin Turquoise nieznacznie ewoluuje w bardziej dymnym kierunku, wciąż jednak dominującym elementem są nuty wodorostów / alg, w okresie od 2 do 4 godzin od aplikacji, kompozycja jest dość liniowa. Później powoli zaczyna załączać się baza i zapach robi się zdecydowanie bardziej wytrawny - wychodzi mirra ( łatwe do rozszyfrowania bo palę często mirrę na węgielkach ) oraz wytrawne, jesienne wręcz kwiatowe niuanse - kojarzą mi się one z zapachem ogrodu mojej babci w okresie, w którym lato przemienia się w jesień. Baza jest bardzo subtelnie podszyta ambrą, która co prawda nie jest moim ulubionym składnikiem, o ile jest składnikiem dominującym, ale sposób w jaki jest podana tutaj, powoduje że jakoś bardzo mi nie przeszkadza.

Turkus jest zapachem wybitnie alegorycznym, nie jestem jakimś znawcą zapachów Durbano, ale dostrzegam genialną wyobraźnię zapachową twórcy. Nie wiem czy Durbano sam tworzy kompozycje, które firmuje swoim nazwiskiem ( może ktoś podpowie ? ) ale jeżeli mówimy o olfaktorycznych obrazach, to Turquoise na pewno taki obraz - bardzo dokładny, wyrazisty - tworzy, szczególnie w pierwszych 3-4 godzinach, baza to już trochę inna bajka, kompletna zmiana charakteru doznań, ale dla mnie też bardzo pozytywnie.

Nie wiem, może ja jestem jakiś dziwny, ale mi Turquoise bardzo przypadł do gustu od pierwszego podejścia. Nie wydaje mi się on również trudny w odbiorze, chociaż po tym, co czytałem o nim wcześniej, spodziewałem się jakiejś mega-kontrowersyjnej i trudnej do ogarnięcia kompozycji. Mało jest zapachów, które od pierwszej aplikacji dają efekt :shock: , a w tym przypadku ewidentnie mi się to się załączyło. Kategoria zapachów stricte letnich, na upały, żar walący z nieba, zawsze była dla mnie kategorią, z której mało co mi się podobało. Do tej pory moim ulubionym zapachem letnim był Dior Dune, ale ten Durbano to jest co najmniej 2 poziomy wyżej, jeżeli chodzi o klasę, jakość, wyrazistość i stopień wyrafinowania.
Offline
Avatar użytkownika

Kiszonyogor95

Super Perfumaniak

  • Posty: 3880
  • Dołączył(a): 11 stycznia 2014, 19:23 - So
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post31 maja 2016, 21:27 - Wt

Świetny zapach na lato, bez dwóch zdań...
Jak dla mnie może ciut zbyt "gloniasty", bo nie jestem wielkim fanem takich klimatów, ale generalnie kompozycja bardzo udana.
No i trwałość fantastyczna - dzisiaj wyczuwalny bite 12h, od 10 rano do teraz - i nadal czuję go naprawdę wyraźnie :shock:
Fanom zapachów z "morskim sznytem" polecam tym bardziej, naprawdę piękny zapach...
Offline
Avatar użytkownika

kamolskee

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1706
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:57 - N

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post31 maja 2016, 22:03 - Wt

Tak się zastanawam, czytając niektóre opinie, jakie to uczucie pachnieć glonami, albo zapachem kamienia spluskanego słoną wodą? Nie wiem, gdzie jest granica między perfumami a po prostu zapachami, zapachem tego i owego. Fajnie dużo rzeczy pachnie na co dzień - ale te zapachy są wyjątkowe, bo przypisane do danych rzeczy, zjawisk. Niekoniecznie zapach spalonej gumy, albo palonego drewna będzie fajny, gdy będzie nim pachnieć nie palona guma, ale człowiek, który spryska się takim czymś.

Żeby nie było zupełnie offtop, wąchałem próbke turquoise i zapach nie jest najgorszy, ale nie widzę w nim zbytniej użyteczności na co dzień, aby spryskać sie i wyjść do ludzi. Trochę przypominał mi momentami kostkę wc do toalety:)
Offline
Avatar użytkownika

JayKay

Perfumaniak

  • Posty: 2255
  • Dołączył(a): 12 marca 2014, 18:43 - Śr
  • Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post01 czerwca 2016, 20:05 - Śr

Czyli wg Ciebie lepiej pachnieć jak co drugi facet chemicznym badziewiem typu Bleu de Chanel czy innym Acqua di Gio? Na pewno jesteś na właściwym forum?
Bez obrazy ;)

Na co dzień mogę pachnieć krowim plackiem jeśli tylko sprawia mi to radość i nie obchodzi mnie to co myślą o tym inni :)
Wyjątki oczywiście są.
Offline
Avatar użytkownika

kyloe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1189
  • Dołączył(a): 11 września 2015, 10:18 - Pt

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post02 czerwca 2016, 13:07 - Cz

JayKay napisał(a):Czyli wg Ciebie lepiej pachnieć jak co drugi facet chemicznym badziewiem typu Bleu de Chanel czy innym Acqua di Gio? Na pewno jesteś na właściwym forum?
Bez obrazy ;)

Na co dzień mogę pachnieć krowim plackiem jeśli tylko sprawia mi to radość i nie obchodzi mnie to co myślą o tym inni :)
Wyjątki oczywiście są.



+10 :D


kamolskee napisał(a):Tak się zastanawam, czytając niektóre opinie, jakie to uczucie pachnieć glonami, albo zapachem kamienia spluskanego słoną wodą? Nie wiem, gdzie jest granica między perfumami a po prostu zapachami, zapachem tego i owego. Fajnie dużo rzeczy pachnie na co dzień - ale te zapachy są wyjątkowe, bo przypisane do danych rzeczy, zjawisk. Niekoniecznie zapach spalonej gumy, albo palonego drewna będzie fajny, gdy będzie nim pachnieć nie palona guma, ale człowiek, który spryska się takim czymś.

Żeby nie było zupełnie offtop, wąchałem próbke turquoise i zapach nie jest najgorszy, ale nie widzę w nim zbytniej użyteczności na co dzień, aby spryskać sie i wyjść do ludzi. Trochę przypominał mi momentami kostkę wc do toalety:)


Bez przesady, Turquoise nie jest nawet blisko granicy noszalności, można go spokojnie uzywać na co dzień, przy odpowiedniej pogodzie i w odpowiedniej scenerii.

Odpowiadając to pytanie zawarte w twoim poście - to bardzo przyjemne, metafizyczne wręcz doznanie, leżeć sobie beztrosko na na nagrzanym piasku kamienistej plaży krótko przed zachodem słońca, oddając się błogiej kontemplacji sensu istnienia, będąc jednocześnie otoczonym zapachem turkusowego głazu, niesionym przez wiejący od morza wiatr, na grzbietach fal, łagodnie rozbijających się o falochron 8-)
Offline
Avatar użytkownika

gurlen87

Perfumaniak

  • Posty: 2571
  • Dołączył(a): 03 maja 2012, 18:32 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post02 czerwca 2016, 18:05 - Cz

Turquoise jest ekscentryczny, wymyka się wszelkim możliwym schematom, trzeba mieć do niego wprawny nos senseliera :mrgreen: niestety rownież i w moim przypadku, nie moj Ci on :mrgreen:
Offline

Etranżer

Forumowicz

  • Posty: 218
  • Dołączył(a): 24 marca 2015, 17:23 - Wt

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post06 czerwca 2016, 20:13 - Pn

Turkus to zapach inny niż inne w kategorii tzw. swieżaków. Początkowy akord trwa aż do końca projekcji, co jest chlubnym wyjątkiem i wspomniana świeżość jest szalenie unikatowa na mnie brzmi jak mix mięty z woda robi niesamowite wrażenie do tego należy dodać świetną trwałością po 5-6  psiknieciach zapach spokojnie dożywa 10-12 godzin z dość silna projekcja. Pozycja obowiązkowa na cieple pory roku. Ciekawy jestem jak ten zapach spisuje się w upałach 30 stopniowych, jeżeli dawałby rade to moim zdaniem pretenduje do ściślej czołówki w tej kategorii a pod względem unikalności nie znam nic podobnego jednym słowem cacko.
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 913
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post31 sierpnia 2016, 17:51 - Śr

Intrygujący... to chyba najlepsze określenie dla tego zapachu. Otwarcie jest bardzo zaskakujące - przyprawowe i wytrawne. Czuć wyraźnie elemi i pieprz. Nie sądziłem, że rozwinie się z tego tak lekki i letni zapach, bo otwarcie przypominało mi cięższe kompozycje. Ale pomijając ten zaskakujący akord wysoki, dalej nie jest wcale nudo... chyba robi się nawet jeszcze ciekawiej. Jest wyraźnie świeżo, mokro. Rzeczywiście budzą się jakieś skojarzenia z mokrymi kamieniami. A do tego jest bardzo sympatycznie.
Jeden z ciekawszych zapachów testowanych ostatnio (najlepsze jest to, że nawet nie miałem go w planach). Kiedyś będę musiał koniecznie do niego wrócić. Na razie daję mocne 5.
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 731
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post07 sierpnia 2017, 10:03 - Pn

Czy jest Wam coś wiadomo o reformulacji?
Kilka dni temu kupiłem (źródło Q.M.) "turkusa" i ... Niestety projekcja bardzo słaba. Do tego trochę zmienione gabaryty flakonu, atomizer oraz korek (porównuję do Amethyst'a, którego mam).
Być może winna jest moja skóra, ale w przypadku wspomnianego Amethyst'a nie mam powodów do narzekań. Natomiast Turquoise nie trzyma się na mnie. Na dziś z chęcią pozbędę się flakonu, bo nie widzę żadnego sensu jego użytkowania.
Offline
Avatar użytkownika

Lucjan

Moderator

  • Posty: 4364
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So
  • Lokalizacja: Kozienice

Re: Olivier Durbano - Turquoise

Post07 sierpnia 2017, 10:14 - Pn

Chyba we wszystkich kompozycjach Durbano " korek " to słowo klucz :cry:
Następna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

  • Reklama