Teraz jest 23 maja 2017, 07:53 - Wt



  • Reklama

Serge Lutens - Chergui

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Serge Lutens - Chergui (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
1
2%
3 - Przeciętny
7
11%
4 - Dobry
6
10%
5 - Bardzo dobry
28
44%
6 - Genialny
21
33%
 
Liczba głosów : 63

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 6305
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Serge Lutens - Chergui

Post11 września 2014, 20:33 - Cz

Heniek napisał(a):Nie zgodzę się z wybitnością Chergui - dla mnie wybitne są Szpilki i Ambre Sultan, a reszta z tych, które poznałem (z wyjątkiem bohatera tego wątku) - bardzo dobra lub co najmniej dobra. Natomiast ww. - no cóż... Każdemu perfumiarzowi zdarzają się wpadki... Nie twierdzę, że jest to najgorszy Lutens - na pewno nie, jest słodki, przyjemny w odbiorze (prawie dla wszystkich)...


Oczywiście można dyskutować nad wyższością Ambre Sultan nad Szpilkami lub Szpilek na Chergui, podobnie jak można się spierać o wyższość Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem.
Rozumiem też, że Chergui może się nie podobobać. Jasne, ze może. To bardzo charakterystyczne pachnidło - nie każdemu podejdzie.
Ale określać Chergui jako perfumową wpadkę? :shock:
Artur
Offline

Heniek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1143
  • Dołączył(a): 09 lipca 2013, 10:55 - Wt

Re: Serge Lutens - Chergui

Post11 września 2014, 20:40 - Cz

To jest moje osobiste zdanie, które wynika z tego, że mam taki gust, a nie inny...

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że zaraz rzesza fanów Chergui się na mnie rzuci. Nic na to nie poradzę.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 6305
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Serge Lutens - Chergui

Post11 września 2014, 20:51 - Cz

Heniek napisał(a):To jest moje osobiste zdanie, które wynika z tego, że mam taki gust, a nie inny...

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że zaraz rzesza fanów Chergui się na mnie rzuci. Nic na to nie poradzę.


Bez przesady.
Tylko co innego "nie podoba mi się", a co innego "wpadka".
To określenie sugeruje, że to jakaś perfumowa fuszerka, a tak chyba w przypadku Chergui nie jest
Artur
Offline

Heniek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1143
  • Dołączył(a): 09 lipca 2013, 10:55 - Wt

Re: Serge Lutens - Chergui

Post11 września 2014, 20:59 - Cz

Nie, nie chciałem się wypowiadać w takim kontekście.

Lutens fuszerki nie robi. W żadnym przypadku.
Offline
Avatar użytkownika

dandys

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1108
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:33 - N
  • Lokalizacja: liegnitz

Re: Serge Lutens - Chergui

Post12 września 2014, 12:46 - Pt

Artplum napisał(a):Oczywiście można dyskutować nad wyższością Ambre Sultan nad Szpilkami lub Szpilek na Chergui, podobnie jak można się spierać o wyższość Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem.


Ciężka sprawa - dużo jajek vs barszczyk z uszkami :)
http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/1027/
Money for nothin' and chicks for free
Offline
Avatar użytkownika

Argentum

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): 11 października 2013, 17:54 - Pt

Re: Serge Lutens - Chergui

Post12 września 2014, 14:48 - Pt

Heniek napisał(a):Nie, nie chciałem się wypowiadać w takim kontekście.

Lutens fuszerki nie robi. W żadnym przypadku.


Czasem robi. ;d
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 6305
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Serge Lutens - Chergui

Post12 września 2014, 15:02 - Pt

Argentum napisał(a):
Heniek napisał(a):Nie, nie chciałem się wypowiadać w takim kontekście.

Lutens fuszerki nie robi. W żadnym przypadku.


Czasem robi. ;d


Na przykład?
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Argentum

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): 11 października 2013, 17:54 - Pt

Re: Serge Lutens - Chergui

Post12 września 2014, 21:04 - Pt

Artplum napisał(a):
Argentum napisał(a):
Heniek napisał(a):Nie, nie chciałem się wypowiadać w takim kontekście.

Lutens fuszerki nie robi. W żadnym przypadku.


Czasem robi. ;d


Na przykład?


Można jechać po Montale, można jechać po Bondzie, ale po Lutensie się nie jedzie.:) Jak "mój nos podrośnie", to może się szarpnę na napisanie garści wniosków... Tzn. na pewno się kiedyś szarpnę, bo Lutensów mi zostało niewiele do testowania i warto się podzielić spostrzeżeniami, jednak nie czuję się na siłach i nie czuję się osobą, która ma tak szerokie pojęcie o zapachach, żeby wytykać mistrzom jakieś niedociągnięcia. Jak będę miał tyle flakonów co Ty, to może... ;DD
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 6305
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Serge Lutens - Chergui

Post12 września 2014, 21:15 - Pt

Argentum napisał(a):
Artplum napisał(a):
Argentum napisał(a):
Heniek napisał(a):Nie, nie chciałem się wypowiadać w takim kontekście.

Lutens fuszerki nie robi. W żadnym przypadku.


Czasem robi. ;d


Na przykład?


Można jechać po Montale, można jechać po Bondzie, ale po Lutensie się nie jedzie.:) Jak "mój nos podrośnie", to może się szarpnę na napisanie garści wniosków... Tzn. na pewno się kiedyś szarpnę, bo Lutensów mi zostało niewiele do testowania i warto się podzielić spostrzeżeniami, jednak nie czuję się na siłach i nie czuję się osobą, która ma tak szerokie pojęcie o zapachach, żeby wytykać mistrzom jakieś niedociągnięcia. Jak będę miał tyle flakonów co Ty, to może... ;DD


Nie chodzi o to, że po Lutensie się nie jedzie.
Po prostu napisałeś, że Lutens czasami robi fuszerki, a ja poprosiłem o przykład. Z ciekawości.
Jak jest oskarżenie, to wymaga dowodu - przynajmniej kiedyś tak bywało ;)
Jeśli nie czujesz się osobą, która może mistrzom wytykać niedociągnięcia, a jednocześnie publicznie mówisz o fuszerkach, to gdzies tu konsekwencji brak.
"Wiecie, ten Kowalski to kawał ch..., ale nie powiem dlaczego" ;)
Ja żadnym znawcą zapachów Lutensa nie jestem. Mam chyba trzy flakony i kilka próbek. Wszystkie zapachy Lutensa, które wąchałem charakteryzowały się co najmniej dobrą, a własciwie to bardzo dobrą jakością, ale wszystkich nie znam, więc jeśli masz takie spostrzeżenia to się podziel.
O gustach nie dyskutujemy, rzecz jasna
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Argentum

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): 11 października 2013, 17:54 - Pt

Re: Serge Lutens - Chergui

Post12 września 2014, 21:23 - Pt

Niuchnij sobie zapachy z dopiskiem "Bois" - z wyłączeniem "Miel de Bois". Dla mnie wszystkie Feminity, wiolety, fruitsy i inne "bois" są po prostu do kitu. Mega wtórne, oparte na tych samych bazach, które wręcz uśmiercają te kompozycje. No bo cóż mi z emocji typu: oo... toż to Feminite du Bois, tylko z dodatkiem/tylko nie ma tu/tylko mniej trwałe... Wąchanie tych samych baz w różnych kompozycjach też nie jest ciekawe - dawniej było, dawniej mnie to nawet rajcowało, że czuję taki sam składnik tu i tam, że panuje spójność. Potem przeszło, gdy okazało się, że tylko kilka Lutensów to "unikaty".
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 6305
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Serge Lutens - Chergui

Post12 września 2014, 21:37 - Pt

Argentum napisał(a):Niuchnij sobie zapachy z dopiskiem "Bois" - z wyłączeniem "Miel de Bois". Dla mnie wszystkie Feminity, wiolety, fruitsy i inne "bois" są po prostu do kitu. Mega wtórne, oparte na tych samych bazach, które wręcz uśmiercają te kompozycje. No bo cóż mi z emocji typu: oo... toż to Feminite du Bois, tylko z dodatkiem/tylko nie ma tu/tylko mniej trwałe... Wąchanie tych samych baz w różnych kompozycjach też nie jest ciekawe - dawniej było, dawniej mnie to nawet rajcowało, że czuję taki sam składnik tu i tam, że panuje spójność. Potem przeszło, gdy okazało się, że tylko kilka Lutensów to "unikaty".


Akurat tych "bois" nie znam, więc trudno mi dyskutować.
Ale teraz podałeś jakiś konkret, do którego można się odnieść, jeśli - oczywiscie - się zna kompozycję.
Bardzo możliwe, że kilka kompozycji jest do siebie zbliżonych. Jak któreś z tych "bois" poznam, to się odniosę.
Tylko, czy mówiąc o "fuszerkach" masz na myśli stworzenie kilku podobnych zapachów, swego rodzaju quasiflankerów, bazujacych na tym samym, czy też jakies uchybienia jakościowe?
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Argentum

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): 11 października 2013, 17:54 - Pt

Re: Serge Lutens - Chergui

Post12 września 2014, 22:52 - Pt

Od Lutensa oczekuje najwyższej klasy, jeśli chodzi o sztukę. Mona Lisa jest tylko jedna, co by było, gdyby Da Vinci namalował jeszcze Mona Lisę z różą, Mona Lisę z winkiem, Mona Lisę z parasolem... :D Nudno by było, a Lutens tak właśnie zrobił - czuję się nabity w butelkę, oszukany. Fuszerką jest dla mnie to, że dokleja się nowe elementy, do starego obrazka, i przedstawia go jako nowe dzieło, rozbudzając czyjeś emocje, które po poznaniu, tak, czy siak, gasną. To pójście na łatwiznę. Wiadomo, każdy ma swoje zdanie, a (przekonałem się), że na tym forum zdanie innych jest szanowane. Ktoś może ubóstwiać wszystkie 61 Lutków, ja poznałem 36 i jestem coraz bardziej sceptyczny. Niegdyś zabijałem się o próbki, teraz jakoś mi się odechciało. Jeśli chodzi o jakość, to z 36 testowanych, żaden nie pachnie tanio, nawet te "antyperfumowe" trzymają klasę. Jakość bardzo dobra, czasem dobra.

Może ktoś również interesuje się Serżami? Jestem ciekaw, czy ktoś odnotował podobne spostrzeżenia, co do wtórności "w rodzinie".
Offline
Avatar użytkownika

Marcin__

Perfumaniak

  • Posty: 2889
  • Dołączył(a): 27 października 2012, 15:34 - So
  • Lokalizacja: Tu i teraz.

Re: Serge Lutens - Chergui

Post17 września 2014, 17:54 - Śr

Chergui to piękny zapach. Jest to najbardziej orientalny Lutens z tych, które poznałem(a trochę ich było).
Na mojej skórze całość "kręci się" wokół miodu, tytoniu i wanilii, czuję także lekkie muśnięcie skóry(której chyba nie ma w składzie) oraz równie delikatne kadzidło(przez kilka minut). Całość pachnie dla mnie odrobinę podobnie do Tobacco Vanille Toma Forda, przy czym TV brzmi wg mnie jednak zdecydowanie bardziej "europejsko". Brak tutaj także nuty owocowej, którą czuję w TV.

Trwałość niestety bardzo mnie zawiodła, bo Chergui przetrwał na mnie zaledwie 4 h, przy średniej projekcji.
W tym przypadku - to, co dobre, za szybko się skończyło...

Powyższa recenzja pochodzi sprzed trzech miesięcy, a ja zmieniłem trochę zdanie co do trwałości. Znam co najmniej trzy Lutensy, które wręcz muszę zmywać ze skóry (same nie schodzą), Chergui się do nich nie zalicza. Rzeczona trwałość po wielu testach globalnych w różnych temperaturach - wynosi ok. 8-9 h, tyle tylko, że przez ostatnie 3 h jest to zapach bardzo bliskoskórny, wyczuwalny jedynie przy bliższym kontakcie. Zakupu flakonika nie wykluczam, bo te perfumy są piękne...
Złote myśli użytkownika nowy48:

"Jeszcze nie wachali a już oceniają ma pdst składu. . flakon nawiązuje nieco do tego co już dior wypuszcza."
"Gdyby tak przyrównać to acqua di Parma oud z tym ze pozbawiona tytułowego składnika."
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 9122
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Serge Lutens - Chergui

Post28 września 2014, 14:46 - N

Marcin__ napisał(a):Chergui to piękny zapach. Jest to najbardziej orientalny Lutens z tych, które poznałem(a trochę ich było).
Na mojej skórze całość "kręci się" wokół miodu, tytoniu i wanilii, czuję także lekkie muśnięcie skóry(której chyba nie ma w składzie) oraz równie delikatne kadzidło(przez kilka minut). Całość pachnie dla mnie odrobinę podobnie do Tobacco Vanille Toma Forda, przy czym TV brzmi wg mnie jednak zdecydowanie bardziej "europejsko". Brak tutaj także nuty owocowej, którą czuję w TV.

Trwałość niestety bardzo mnie zawiodła, bo Chergui przetrwał na mnie zaledwie 4 h, przy średniej projekcji.
W tym przypadku - to, co dobre, za szybko się skończyło...

Powyższa recenzja pochodzi sprzed trzech miesięcy, a ja zmieniłem trochę zdanie co do trwałości. Znam co najmniej trzy Lutensy, które wręcz muszę zmywać ze skóry (same nie schodzą), Chergui się do nich nie zalicza. Rzeczona trwałość po wielu testach globalnych w różnych temperaturach - wynosi ok. 8-9 h, tyle tylko, że przez ostatnie 3 h jest to zapach bardzo bliskoskórny, wyczuwalny jedynie przy bliższym kontakcie. Zakupu flakonika nie wykluczam, bo te perfumy są piękne...


A nawet przepiękne :) ...
Offline
Avatar użytkownika

ewjola

Forumowicz

  • Posty: 79
  • Dołączył(a): 27 marca 2014, 18:25 - Cz
  • Lokalizacja: śląskie

Re: Serge Lutens - Chergui

Post30 września 2014, 14:54 - Wt

Dolaczam do licznego grona zachwycajacych sie tym zapachem. A do niedawna Lutki mnie nie interesowaly ze wzgladu na kiepska trwalosc na mojej skorze.
Offline
Avatar użytkownika

Nabuchodonozor

Aktywny forumowicz

  • Posty: 892
  • Dołączył(a): 07 grudnia 2014, 10:57 - N

Re: Serge Lutens - Chergui

Post07 stycznia 2015, 22:18 - Śr

Ależ to się pięknie rozwija! Chergui, urzekła mnie twoja historia:) Perfum naprawdę zmysłowy. A nic tego nie zapowiadało. Zaraz po powrocie do domu przyszła pora na próbę. I nic. Zimny ja, zimny on (Serge) ;) No więc kolejny odhaczony zapach. Ale z czasem jak zacząłem się rozgrzewać, Chergui uwolnił fantastyczna woń, miodowo-tytoniową. Wszystko co najlepsze uwydatnia się w nim wraz ze wzrostem temperatury. Może to idealny zapach na wiosnę? Hmmm...
Offline
Avatar użytkownika

Arvanity

Aktywny forumowicz

  • Posty: 509
  • Dołączył(a): 18 listopada 2014, 16:12 - Wt
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Serge Lutens - Chergui

Post08 stycznia 2015, 20:45 - Cz

Rzeczywiście, przymiotnik "zmysłowy" chyba najlepiej oddaje charakter tych perfum, ale wciąż obawiam się, że są one dla mnie zbyt kobiece :/ przy następnym teście muszę to zweryfikować.
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 9122
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Serge Lutens - Chergui

Post08 stycznia 2015, 21:35 - Cz

Arvanity napisał(a):Rzeczywiście, przymiotnik "zmysłowy" chyba najlepiej oddaje charakter tych perfum, ale wciąż obawiam się, że są one dla mnie zbyt kobiece :/ przy następnym teście muszę to zweryfikować.


Dla mnie to 100% uniseks od momentu kiedy ten zapach poznałem.
Offline
Avatar użytkownika

Arvanity

Aktywny forumowicz

  • Posty: 509
  • Dołączył(a): 18 listopada 2014, 16:12 - Wt
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Serge Lutens - Chergui

Post08 stycznia 2015, 23:42 - Cz

Dla mnie na bloterze też, ale na skórze chyba za bardzo ucieka w te niepożądane przeze mnie rejony. Czasami sobie myślę o zakupie tego zapachu, więc jeszcze powrócę do tematu i się upewnię.
Offline
Avatar użytkownika

ale jedziesz!

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1445
  • Dołączył(a): 04 grudnia 2013, 16:48 - Śr
  • Lokalizacja: wwa

Re: Serge Lutens - Chergui

Post10 stycznia 2015, 15:29 - So

Marcin__ napisał(a):Znam co najmniej trzy Lutensy, które wręcz muszę zmywać ze skóry (same nie schodzą), Chergui się do nich nie zalicza.


Jakie to trzy?
_______________________________________________
Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 3 gości

  • Reklama