Teraz jest 18 listopada 2017, 15:02 - So



  • Reklama

Amouage - Opus VI

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Amouage - Opus VI (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
1
3%
4 - Dobry
3
10%
5 - Bardzo dobry
9
30%
6 - Genialny
17
57%
 
Liczba głosów : 30

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Arcadar

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1151
  • Dołączył(a): 21 lipca 2014, 22:19 - Pn
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Amouage - Opus VI

Post28 marca 2017, 10:20 - Wt

Coś kiepsko chyba sięgasz pamięcią, postaraj się bardziej ;)
Offline
Avatar użytkownika

Kruszyn

Forumowicz

  • Posty: 400
  • Dołączył(a): 16 lutego 2013, 23:08 - So

Re: Amouage - Opus VI

Post28 marca 2017, 10:20 - Wt

M też nie, nawet troszkę .
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce,
tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc : "ALE TO BYŁA JAZDA!"
:)
Offline
Avatar użytkownika

Arcadar

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1151
  • Dołączył(a): 21 lipca 2014, 22:19 - Pn
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Amouage - Opus VI

Post28 marca 2017, 10:21 - Wt

Eeeee, nie bawię się już z Wami :lol:
...no chyba, że podstawiono mi pod nos inny numer biblioteczny :shock:
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Mega Perfumaniak

  • Posty: 9636
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Amouage - Opus VI

Post28 marca 2017, 10:56 - Wt

Arcadar napisał(a):Eeeee, nie bawię się już z Wami :lol:
...no chyba, że podstawiono mi pod nos inny numer biblioteczny :shock:


Miał być Cortázar, a dostałeś Coelho :D .
Offline
Avatar użytkownika

Arcadar

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1151
  • Dołączył(a): 21 lipca 2014, 22:19 - Pn
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Amouage - Opus VI

Post07 kwietnia 2017, 10:48 - Pt

Oto co znalazłem na fragrantice:

"This smells exactly like bentley intense."
;
"The warm, resinous sweet tones reminded me slightly of the spiced rum opening in "Bentley For Men". Perhaps the shared bay leaf and amber give that gourmand impression?
"Opus VI" is less sweet than Bentley, with a smokier, Churchier quality, but it is delightfully smooth, rounded and inviting, with a gentle persistence."

...zatem nieco się uspokoiłem :D
Offline
Avatar użytkownika

Borgia Pope

  • Posty: 25
  • Dołączył(a): 08 marca 2017, 20:49 - Śr
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Amouage - Opus VI

Post29 maja 2017, 17:38 - Pn

Kupiłem kiedyś w ciemno odleweczkę 10ml, bo jestem wielkim fanem Jubilata, a ludzie mówili, że Opus VI jest podobny, ale lepszy. Dla mnie podobną do Jubilata to on ma tylko bazę. Trwałość natomiast ma powalającą, najlepszą ze znanych mi Amouage. Lepszą nawet od Interlude. Sam zapach natomiast niezbyt mi pasuje ze względu na równomierne rozłożenie akcentów na słodkie (ambra+sandał), słone (znowu ambra?) i pikantne (pieprz). Słodko, słono i pikantnie - aż kręci się w nosie. Brak tu jakiegoś dominującego, charakterystycznego tonu. Znacznie bardziej wolę VII szokującą tym dziwacznym zielskiem. Wolę też Jubilata, wolę Ambre Sultan. Dałem 4, bo to dla mnie średni zapach o wyśmienitych parametrach użytkowych. Wiem, Millionowi dałem 5, możecie ostrzyć widły i rozpalać pochodnie. xD
Online
Avatar użytkownika

Cookie13

Mega Perfumaniak

  • Posty: 9636
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Amouage - Opus VI

Post29 maja 2017, 17:49 - Pn

Możemy jeszcze zaoferować Ci łamanie kołem.
Offline
Avatar użytkownika

Borgia Pope

  • Posty: 25
  • Dołączył(a): 08 marca 2017, 20:49 - Śr
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Amouage - Opus VI

Post29 maja 2017, 18:26 - Pn

Słyszałem kiedyś o takiej torturze, że brało się typa, wiązało jak szynkę i wrzucało do beczki z wodą, żeby zgnił we własnych ekskrementach jedzony żywcem przez jakieś pierścienice.. To już lepiej daj no mie te koło :P
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Forumowicz

  • Posty: 479
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Amouage - Opus VI

Post31 maja 2017, 12:41 - Śr

Borgia Pope napisał(a):Słyszałem kiedyś o takiej torturze, że brało się typa, wiązało jak szynkę i wrzucało do beczki z wodą, żeby zgnił we własnych ekskrementach jedzony żywcem przez jakieś pierścienice.


Szczerze mówiąc za to co napisałeś oraz jak oceniłeś, moim zdaniem najlepszego OPUS'a, ewidentnie należy się wspomniana kara "beczki" :!: ;)

Parametry ma z najwyższej półki, zgadzam się, że z spośród Amouage jedynie Interlude może stanąć obok.

Osobiście uwielbiam opusową ambrę, jest przepiękna. Do tego trochę kadziła, paczuli i mnóstwo szlachetnego przepychu. To potężna dawka olfaktorycznej bomby. Perfumy cudnie ewoluują, są wyraźnie zmienne w czasie. Buzuje z nich ciepło, miękkość, spokój i nieprawdopodobna klasa. Dla mnie to mistrzostwo świata w wykonaniu Amouage.

Borgia Pope napisał(a):Znacznie bardziej wolę VII szokującą tym dziwacznym zielskiem.

Użytkuję oba zapachy. Choć wielce cenię "siódemkę", to nie mam żadnych wątpliwości - "szóstka" to nomen omen, opus magnum serii.
Offline
Avatar użytkownika

kyloe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1015
  • Dołączył(a): 11 września 2015, 10:18 - Pt

Re: Amouage - Opus VI

Post31 maja 2017, 14:14 - Śr

Też wolę siódemkę, w szóstce jest odrobinę za dużo arabskiego szejka czyli chyba tego co, określasz mianem przepychu. Nie zmienia to faktu że to udane perfumy.

Siódemka jest bardziej fascynująca, awangardowa, jest w niej więcej do odkrycia i moim zdaniem to ona jest najlepszą kompozycją w The Library Collection i chyba najlepszą kompozycją Amouage w ogóle
Offline
Avatar użytkownika

eduardo

Forumowicz

  • Posty: 312
  • Dołączył(a): 09 kwietnia 2017, 15:45 - N
  • Lokalizacja: 3miasto

Re: Amouage - Opus VI

Post11 lipca 2017, 21:51 - Wt

Mam z Q próbkę. Przemiła Pani zrobiła mi na miejscu. Leży i się kurzy. Myślicie, że przy tej temperaturze co jest (ok. 20 stopni w Gdańsku), zabije otoczenie jak zapodam całą zawartość na siebie? :D - jest około połowa szkła.
Offline
Avatar użytkownika

turbosnail

Super Perfumaniak

  • Posty: 3365
  • Dołączył(a): 05 lipca 2013, 00:17 - Pt

Re: Amouage - Opus VI

Post13 lipca 2017, 09:35 - Cz

jak z odlewki możesz dać max 4 psiki, koleżanka w pracy używa właśnie w tej aurze, pachnie bosko
Offline
Avatar użytkownika

eduardo

Forumowicz

  • Posty: 312
  • Dołączył(a): 09 kwietnia 2017, 15:45 - N
  • Lokalizacja: 3miasto

Re: Amouage - Opus VI

Post13 lipca 2017, 13:21 - Cz

Nie dekant, próbka, którą muszę "wylać na siebie". Nie wiem ile mają te próbki - ale max 1 - 1,5 ml. Mam gdzie połowę. Więc zapewne trafi na mnie 0,5 - 0,7 ml.
Pytanie czy nie idzie ten zapach za mocno w kierunku damskim?
Offline
Avatar użytkownika

Jester

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1436
  • Dołączył(a): 28 października 2016, 18:45 - Pt

Re: Amouage - Opus VI

Post13 lipca 2017, 15:37 - Cz

eduardo napisał(a):Pytanie czy nie idzie ten zapach za mocno w kierunku damskim?


Zdecydowanie nie, lej śmiało :D
Offline

hugogrocjusz

  • Posty: 23
  • Dołączył(a): 08 listopada 2015, 18:12 - N

Re: Amouage - Opus VI

Post09 września 2017, 17:53 - So

Po prostu wspaniały... uwielbiam go. Nie wiem co kocham bardziej. Opusa VI czy L'Ambre de Carthage
Offline

Nephilim

  • Posty: 17
  • Dołączył(a): 29 stycznia 2014, 15:45 - Śr

Re: Amouage - Opus VI

Post22 września 2017, 21:06 - Pt

Szczodrobliwy! - w jednym słowie.
Ocieka złotem i błękitem.

Wielki rewizor! - a śpieszę z tłumaczeniem o co chodzi.
Nie lubię słodyczy, a on się wcale nie pyta o gusta, po prostu mesmeryzując.
Przekonania zabijają doświadczenie(bo nie lubię słodko i już, a ambra dobra dla kobiet!). A tu nakaz rewizji przekonań, i już mam u siebie flakon tego słodko-słono-ambrowego soku, pływającego w kremowej otulinie. Brzmi jak opis cukierniczych delicji, ale nie... Nie ma tu nic ze spożywczości. Coś jak miraż na pustyni.
Pragnie się go dotknąć, ale czuje się że to ułuda. Pustynny pałac zza szklanej tafli, ale użytkownik staje się częścią tej ułudy, a postronni mają wrażenie że przechadza się on pośród eterycznych kolumnad. Coś niesamowitego.

Zastanawiam się co przeważa na poczet męskiego charakteru. Mam wrażenie że jest to wyważony kompleks kadzidlano-pieprzowy.
Zastanawia mnie też pewna syntetyczność niektórych nut, ale w tym przypadku bynajmniej nie mam mu tego za złe; Wszak żyjemy w czasach gdy szczerozłote zegarkowe koperty noszone są kauczukowych paskach. Okulary równie dobrze wyglądają w plastikowych imitacjach, miast prawdziwego szylkretu. Niech żółwie w spokoju dożywają swych długowiecznych dni...

...A niech żyje Opus VI Szczodrobliwy!



P.S.
Dziękuję Arcadarowi za udostępnienie pierwszego dekantu. Było warto :)
Poprzednia strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

  • Reklama