Teraz jest 20 lipca 2018, 11:59 - Pt



  • Reklama

UER MI - OR ± Ange

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena UER MI - OR ± Ange (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
1
100%
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 1

  • Autor
  • Wiadomość
Online
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 839
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

UER MI - OR ± Ange

Post24 czerwca 2018, 11:07 - N

OR ± Ange to woda perfumowana dla kobiet i mężczyzn od włoskiej marki UER MI. Autorką kompozycji, wydanej w 2016 roku, jest Cecile Zarokian.

Nuty: róża, kolendra, mango, kiwi, tangerynka, pomarańcza

Obrazek
(foto: fragrantica.pl)

Nie pamiętam, kiedy ostatnio wąchałem świeżą, cytrusową i uniwersalną kompozycję, która tak wyryłaby mi się w pamięci. Po jednym teście nadgarstkowym wracałem do niej myślami przez kilka dni, czekając na okazję do kolejnych testów. A to za sprawą dość specyficznego efektu, ale po kolei.
Otwarcie jest świeżo-cytrusowe, dość linaloolowe, ale nieostre, nieświdrujące i szybko uzupełnione kwiatową, ale subtelną i delikatną słodyczą. Gdy dochodzą do tego akcenty owocowe, kompozycja ta robi się na granicy słodkawego gourmandu, ale w takim stopniu, że wciąż intryguje i nie przypomina w niczym damskich, ulepowatych mainstreamowców. Po około godzinie robi się najciekawiej - kompozycja wciąż jest pogodna, subtelnie słodka z wyraźnymi akcentami owocowymi i kwiatowymi, ale ma w sobie też coś ozonowego, może nawet metalicznego. Efekt kojarzy mi się z pogodnym, nasłonecznionym niebem, na którym ni stąd ni zowąd pojawiają się ciemne, burzowe chmury, a powietrze robi się cięższe. Trwa w tym stanie OR ± Ange dość długo, tak że wydaje jakby czas na chwilę przystanął. Dopiero w 3-4 godzinie mamy "spadek" do subtelnej, ale wciąż soczystej bazy z akcentami białopiżmowymi i owocowo-cytrusowym.

Piękna ewolucja, zważywszy, że zapach nie jest jakoś bardzo głęboki. Sprawia wrażenie prostego i "czystego", ale w czasie ujawnia raczej trójdzielną (i bardzo oryginalną!) konstrukcję. Wydaje się też idealnym uniseksem, który nie skręca w żaden popularny, perfumowy styl. Cytrusy nie mają tu nic kolońskiego, owocowa słodycz też nie kojarzy się jednoznacznie gourmandowo, dzięki przeciwwadze z kwiatów i temu "ozonowemu" akcentowi. Cecile ponownie stanęła na wysokości zadania, udowadniając, że można stworzyć jednocześnie sympatyczne i noszalne pachnidło, które jest oryginalne, jakościowe i zapadające w pamięć. Brawo!
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na TheEleganceof.pl

  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

  • Reklama