Teraz jest 23 września 2018, 15:59 - N



  • Reklama

Masque Milano - Tango

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Masque Milano - Tango (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
3
60%
6 - Genialny
2
40%
 
Liczba głosów : 5

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 918
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Masque Milano - Tango

Post11 marca 2018, 10:37 - N

Tango to woda perfumowana z grupy kwiatowo-orientalnej dla kobiet i mężczyzn. Wydana pod szyldem Masque Milano w 2013 roku, autorką kompozycji jest Cecile Zarokian. Nuty prezentują się następująco:

Głowa: bergamotka, czarny pieprz, kardamon
Serce: absolut jaśminu wielkolistnego, olejek róży damasceńskiej, kmin, paczula
Baza: wanilia, fasola tonka, absolut nostrzyka, akord bursztynowy, akord skórzany, benzoes, piżmo


Obrazek
Masque poznałem zeszłego lata podczas buszowania w perfumerii. Nos już był zmęczony, w ręce miałem z 20 blotterów, nie pamiętam nawet, które ich kompozycje przewąchałem wtedy pobieżnie, ale zainteresowały mnie. Stąd też ucieszyłem się, gdy trafił ostatnio do mnie sampel Tango.

Kompozycja otwiera się akordem kwiatowym (czuję głównie ylang-ylang) z niewielkim, owocowym akcentem. Subtelnie słodkawy, ciepły, ale jak na akord głowy dość mocno zbity i wygładzony. Identyfikacja nut jest trudna, wyczuwalny jest akcent kardamonowy, ale dodaje on soczystości. Nie znajduję tutaj żadnej przyprawowej ostrości. Nie wyczuwam kminu , na który dość mocno liczyłem (z pewnością dodałby charakteru). Natomiast już po około 10 minutach wychodzi na mnie paczula.
Przejścia między akordami są bardzo wydłużone (na tyle, że praktycznie niezauważalnie), w ciągu pierwszych 2 godzin paczula potężnieje i osiąga apogeum w 3. godzinie. Z tym, że nie jest to paczula stęchła. Ma w sobie coś szlachetnego, coś jak dojrzałe wino. To samo czułem w Private Label, chociaż tam były inne odcienie. Niemniej akord kwiatowy wciąż jest obecny.
Baza jest dla mnie doskonałym przykładem balsamiczno-bursztynowego akordu. Bardzo spokojny, ciągnący się, ciepły. Nie wysładza się od wanilii i tonki, chociaż są one obecne w tle. Akord skórzany nie jest wprost wyczuwalny, chociaż podejrzewam, że też może tworzyć tło. Natomiast przez ostatnie godziny pozostaje czyste, syntetyczne piżmo.

Czuć w tej kompozycji doświadczenie Zarokian, czuć dopracowany warsztat i umiejętność uchwycenia balansu. Natomiast jeśli zapytacie mnie, co ta kompozycja ma wspólnego z tangiem, to odpowiem, że kompletnie nic. :P Dla mnie jest ona bardzo wygładzona, szlachetna, elegancka. Nie ma w sobie dużej dynamiki, nie kojarzy się z ulicznym, południowoamerykańskim tańcem ani z karnawałem. Jest na tyle pogodna, że można ją nosić w dzień, ale bardziej pasuje mi do menueta niż do tanga.

Niemniej kompozycyjnie jest bardzo dobrze. Może nie bardzo artystycznie i oryginalnie, ale rzemieślniczo i jakościowo. Projekcję ma na mnie umiarkowaną (przez pierwsze 4-5 godzin na długość ramion), zaś trwałość liczyłbym do 12 godzin. Ode mnie dostanie zasłużoną 5-tkę.
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

pblonski

Aktywny forumowicz

  • Posty: 540
  • Dołączył(a): 17 lutego 2016, 15:01 - Śr
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Masque Milano - Tango

Post03 kwietnia 2018, 20:20 - Wt

Ostatnio bardzo lubię perfumy benzoesowe, balsamiczne. W ten kanon idealnie wpisuje się Tango, w którym jest pięknie, gładko, gęsto i balsamicznie.

Jednocześnie słodycz nie jest nachalna jak to często bywa w niskiej jakości bombach opartych na wanilii czy karmelu.

Do tego bardzo ciekawie wpleciono akordy kwiatowe. Pomijając listę nut, można się doszukiwać lekkiej pudrowości czy nawet akcentu zwierzęcego. Jest tutaj jakaś tajemnica, pasja, połmrok, które tworzą obraz tytułowego tanga.

Nie bez powodu Pani Zarokian ma zaufanie takich marek jak Amouage, Puredistance czy MDCI.

Brawo.

Edit.
Z tą paczulą jest coś na rzeczy mimo, że fragrantica nie podaje ale teraz sprawdziłem na stronie MASQUE, że paczula jest.
W sumie Tango nieco przypomina w otwarciu Enigmę, przez dominantę paczuli, benzoesu i jaśminu, później się od Enigmy oddala.
Tak jakoś mi się skojarzyło, nie wiem czy słusznie.
Offline
Avatar użytkownika

M_Michal

Aktywny forumowicz

  • Posty: 687
  • Dołączył(a): 25 stycznia 2016, 11:52 - Pn

Re: Masque Milano - Tango

Post05 kwietnia 2018, 13:57 - Cz

Dla mnie ideał perfum balsamicznych. Zauroczyły mnie od pierwszego użycia. Są otulające, świetnie zmieszane i męskie, bo jednak mało w nich kobiety. Genialnie wpleciona bergamota i tony kwiatowe. Łatwo się je nosi, co jest ich dużym atutem, a są na tyle sygnaturowe by wyróżniać się i intrygować otoczenie. Ode mnie 6. Kiedyś będę musiał pokusić się o flakon.


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

  • Reklama