Teraz jest 16 stycznia 2018, 18:31 - Wt



  • Reklama

Boadicea the Victorious - Explorer

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Boadicea the Victorious - Explorer (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 0

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1383
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Boadicea the Victorious - Explorer

Post12 grudnia 2017, 22:15 - Wt

Boadicea the Victorious - Explorer
rok wydania:
2008
twórca: John Stephen
n.g.: galbanum, bergamotka i pomarańcza
n.s.: bursztyn, korzeń irysa i róża
n.b.: cedr virginia i francuskie labdanum.

Obrazek

Pisałem chyba już kiedyś o tym - najlepszy w Explorerze jest zapach korka. :) Pachnie świeżym, wilgotnym czarnoziemem. Jest to intensywny, złożony i głęboki, zielony zapach ziemi bez np.: typowego dla paczuli zaduchu i zepsucia. Niestety Explorer nigdy nie chciał tak samo pachnieć na mojej skórze. Czasami zbliżał się do tego aromatu, ale trudno powiedzieć na ile naprawdę, a na ile było to spowodowane próbami zracjonalizowania kupna nietaniej przecież flaszki. ;)
W różnych perfumach próbowano uzyskać podobny efekt ziemistości, zazwyczaj za pomocą różnych wcieleń paczuli. Tu, dzięki dużym ilościom galbanum oraz labdanum i ambrze, udało się to w sposób chyba najlepszy. Więc tym bardziej cierpię z powodu tego, że Explorer, w sposób zupełnie niepodobny do innych pachnideł tej marki, znika na mojej skórze po 6h. :/
4+/6

  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

  • Reklama