Teraz jest 20 września 2018, 15:31 - Cz



  • Reklama

Boadicea the Victorious - Explorer

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Boadicea the Victorious - Explorer (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
1
50%
5 - Bardzo dobry
0
Brak głosów
6 - Genialny
1
50%
 
Liczba głosów : 2

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

wahoo

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1610
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:54 - Cz

Boadicea the Victorious - Explorer

Post12 grudnia 2017, 22:15 - Wt

Boadicea the Victorious - Explorer
rok wydania:
2008
twórca: John Stephen
n.g.: galbanum, bergamotka i pomarańcza
n.s.: bursztyn, korzeń irysa i róża
n.b.: cedr virginia i francuskie labdanum.

Obrazek

Pisałem chyba już kiedyś o tym - najlepszy w Explorerze jest zapach korka. :) Pachnie świeżym, wilgotnym czarnoziemem. Jest to intensywny, złożony i głęboki, zielony zapach ziemi bez np.: typowego dla paczuli zaduchu i zepsucia. Niestety Explorer nigdy nie chciał tak samo pachnieć na mojej skórze. Czasami zbliżał się do tego aromatu, ale trudno powiedzieć na ile naprawdę, a na ile było to spowodowane próbami zracjonalizowania kupna nietaniej przecież flaszki. ;)
W różnych perfumach próbowano uzyskać podobny efekt ziemistości, zazwyczaj za pomocą różnych wcieleń paczuli. Tu, dzięki dużym ilościom galbanum oraz labdanum i ambrze, udało się to w sposób chyba najlepszy. Więc tym bardziej cierpię z powodu tego, że Explorer, w sposób zupełnie niepodobny do innych pachnideł tej marki, znika na mojej skórze po 6h. :/
4+/6
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 731
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Boadicea the Victorious - Explorer

Post10 lutego 2018, 22:23 - So

Mam tester i trochę popróbowałem. W tym przypadku nie widzę potrzeby analitycznego rozkładania na poszczególne składniki. Powiem z czym mi się kojarzy.
Zapach to dla mnie sygnaturowość Boadicea znana z Complex połączona z Azzaro Pour homme. Zatem to co najlepsze! Dla mnie to topowa pozycja tej marki (znam 5 zapachów). Jak dla mnie o tyle bardziej udana niż wspomniany Complex, bo jest przytemperowana w stosunku do "braciszka" (nie zamęcza, nie jest freakiem zapachowy) , oferując przy tym maskulinizm znany z Azzaro, a w echu dalszym pobrzmiewa Commes dG.
Każdy kto lubi tego typu klimaty, ma szansę zachwycić się Explorer. Tym bardziej, że ten nie grzeszy słabością parametrów. W przeciwieństwie do jego kuzynów (Azzaro i CdG).


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

  • Reklama