Teraz jest 20 września 2017, 19:08 - Śr



  • Reklama

Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Jovoy Paris - L'Art de la Guerre (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
0
Brak głosów
4 - Dobry
2
33%
5 - Bardzo dobry
4
67%
6 - Genialny
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 6

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Forumowicz

  • Posty: 433
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post29 października 2016, 13:37 - So

L'Art de la Guerre to woda perfumowana dla kobiet i mężczyzn. Jej autorką jest Vanina Muracciole. Kompozycja powstała w 2014 roku na zlecenie domu Jovoy Paris. A taki jest jej skład:
Głowa: bergamotka, jabłko, rabarbar
Serce: lawenda, kocanka, gałka muszkatołowa, liść fiołka
Baza: paczula, skóra, drewno sandałowe, mech dębowy, labdanum

Obrazek

Jestem po teście nadgarstkowym i na razie jakoś ciężko mi docenić ten zapach. Może to przez to, że prezentuje się znacznie odmiennie od tego, co dotąd poznałem w kompozycjach Jovoy.
Zapach to owocowo-kwiatowy miks - lekki, świeży, dobry na wiosenną pogodę. W otwarciu dominuje rabarbar, ale szybko ustępuje on kocance i lawendzie. Dość długo dają one o sobie znać, praktycznie już do samego końca, z tym że w ostatnim etapie zapach nieco się wysładza przez drewno sandałowe. Zabrakło mi zdecydowanie bazy w orientalnym stylu... po prawdzie w ogóle zabrakło mi bazy i wydaje mi się, że zapach po 5 godzinach nagle gdzieś uciekł. Zupełnie nie doszukałem się tej skóry, paczuli, ani labdanum. Może odnajdę więcej podczas testu globalnego. Na razie jestem nieco zawiedziony.
Zapach jest bardzo poprawny - "ułożony" i spokojny, ale brak mu tego "czegoś". Pachnie jak holenderski ogródek wypełniony kwiatami, które zostały posadzone z pedantyczną precyzją. Jest jakoś tak "czysto", nieco nudno i mało kunsztownie. Nie wiem po jakie chwyty Muracciole sięgnęłaby "w miłości i na wojnie", ale jak na razie sięgnęła chyba tylko po łopatkę do przesadzania grządek i białe rękawiczki.

Ciekaw jestem jak Wy odbieracie ten zapach?
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na TheEleganceof.pl
Offline
Avatar użytkownika

supermariobros

Super Perfumaniak

  • Posty: 3343
  • Dołączył(a): 26 listopada 2015, 13:56 - Cz

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post10 sierpnia 2017, 06:52 - Cz

Machiavelli napisał(a):Zapach to owocowo-kwiatowy miks - lekki, świeży, dobry na wiosenną pogodę. Zupełnie nie doszukałem się tej skóry, paczuli, ani labdanum. Może odnajdę więcej podczas testu globalnego. Na razie jestem nieco zawiedziony.
Zapach jest bardzo poprawny - "ułożony" i spokojny, ale brak mu tego "czegoś". Pachnie jak holenderski ogródek wypełniony kwiatami. Jest jakoś tak "czysto", nieco nudno i mało kunsztownie.


To co dla Ciebie jest na minus, dla mnie jest na plus :lol:
Zapach jest łatwy w odbiorze, łagodny i bezpieczny dla noszącego i otoczenia.
Niestety nie podchodzi mi ta kocanka, zapach przez to robi się "wiejski" :P
Po testach pięciu zapachów od Jovoy (L`Art de la Guerre, L’Enfant Terrible, Incident Diplomatique [bardzo dobry], Psychedelique i La Liturgie des Heures [najciekawszy z testowanych]), dochodzę do wniosku, że nie znajdę wspólnego nosa z tą marką. Przede mną jeszcze Les Jeux sont Faits (uwielbiam rum i tytoń więc jestem pełen nadziei).
Foliowy Ranger

[SPRZEDAM] viewtopic.php?f=52&t=13557
Online
Avatar użytkownika

Lucjan

Perfumaniak

  • Posty: 2396
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So
  • Lokalizacja: Kozienice

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post10 sierpnia 2017, 17:58 - Cz

Kocanka jest wiejska :? :lol:
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Forumowicz

  • Posty: 440
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post16 sierpnia 2017, 23:41 - Śr

Mam dwie pozycje Jovoy i bardzo sobie chwalę ich użytkowanie. Ponadprzeciętna firma, oferująca dobrą jakość.
Tytułowa pozycja, jak najbardziej nadaje się na okres letni. Jest dość oryginalna za sprawą nuty rabarbaru. Zdecydowanie polecam zapoznanie się z tą pozycją.



supermariobros napisał(a):Po testach pięciu zapachów od Jovoy (L`Art de la Guerre, L’Enfant Terrible, Incident Diplomatique [bardzo dobry], Psychedelique i La Liturgie des Heures [najciekawszy z testowanych]), dochodzę do wniosku, że nie znajdę wspólnego nosa z tą marką. Przede mną jeszcze Les Jeux sont Faits (uwielbiam rum i tytoń więc jestem pełen nadziei).


W "Les Jeux..." jest klimat londyńskiego klubu, z kanapami typu Chesterfield, cygarami, whiskey i całym tym po troszę powściągliwym bogactwem. Co tu dużo pisać, zapach ma rozmach.
Jeśli tyle pozycji Jovoy przerobiłeś, to warto jeszcze spróbować "Private Label", o ile nie gardzi się piwniczną paczulą.
Offline
Avatar użytkownika

supermariobros

Super Perfumaniak

  • Posty: 3343
  • Dołączył(a): 26 listopada 2015, 13:56 - Cz

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post17 sierpnia 2017, 05:03 - Cz

Jest to jednak zbyt ciężka dla mnie nisza. Wiem, wiem, pewnie będą glosy typu: co ja wiem o ciężkich zapachach :roll: ale podkreślam, że dla mnie to jednak zbyt wymagające zapachy.
Incident Diplomatique jest dla mnie najbardziej noszalny, Les Jeux sont Faits również jest fajny, natomiast La Liturgie des Heures jest arcyciekawy i przywołuje bardzo pozytywne wspomnienia (aczkolwiek nie mógłbym go nosić na co dzień, jest dla mnie jedynie ciekawostką).
Foliowy Ranger

[SPRZEDAM] viewtopic.php?f=52&t=13557
Offline

hugogrocjusz

  • Posty: 15
  • Dołączył(a): 08 listopada 2015, 18:12 - N

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post09 września 2017, 17:40 - So

Świetny zapach. Świeże i rześkie otwarcie bergamotki, jabłka i przede wszytkim kwaśnego rabarbaru, soczyste dzięki liściom fiolka, które przechodzi w pikantne i suche serce z lawendy i kocanki spoczywające na szrostkiej i trochę dymnej bazie ze skory, paczuli i mchu. Cały czas otrzymuje są świeżość i mimo, że jest suchy, to nie jest zbyt suchy.
Świetne parametry.

Recenzja przepisana żywcem z polskiej fragry , napisana przez madmichal - jesteś tą osobą ?
Online
Avatar użytkownika

Lucjan

Perfumaniak

  • Posty: 2396
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So
  • Lokalizacja: Kozienice

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post10 września 2017, 11:03 - N

Widzę Signiore , że za bardzo przyzwyczaiłeś się do ciężkiej artylerii w wykonaniu Jovoy :lol:

Ten zapach ręka w rękę z L’Arbre de la Connaissance są najbardziej ulubionymi przeze mnie z oferty tej marki bo najbardziej czuję się w nich komfortowo i nie muszę wyszukiwać okazji by się w nie ubrać - są casual'owe i radosne , na złotą jesień wręcz wyborne.

O trwałości i jakości nie ma co wspominać bo wiadomo , że Premium

Zasłużona Piąteczka
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Forumowicz

  • Posty: 433
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post10 września 2017, 11:38 - N

No tak Lucjanie, ja - fan najbardziej piwnicznych paczul, najmroczniejszych kadzideł, najbardziej zwierzęcych piżm, jak dostaję już coś "noszalnego" to nie potrafię tego docenić. :P

Ale pragnę zauważyć, że L’Arbre de la Connaissance również bardzo doceniam (dostało zasłużone 5). Owszem, jest radosne, w miarę uniwersalne, ale (przynajmniej dla mnie) przy tym nowatorskie i posiadające jakąś finzezję. W L'art de la Guerre mi tego zabrakło - to zwyczajnie poprawne pachnidło. Owszem - jakość premium (jak całe Jovoy), ale dla takiego perfumowego "fetyszysty" jak ja, ot zwyczajnie za mało. :lol:

Ale przypominam, że to miał być zapach o wojnie. Ja się pytam gdzie te trupy, krew, proch, metal i koński pot? :twisted:
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na TheEleganceof.pl
Online
Avatar użytkownika

Lucjan

Perfumaniak

  • Posty: 2396
  • Dołączył(a): 07 lipca 2012, 17:45 - So
  • Lokalizacja: Kozienice

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post10 września 2017, 11:56 - N

Wiesz Alan - może to jest wojna na "papierowe noże " i że najlepszą sztuką wojny jest nie zaczynać jej wcale

Kocanka jest specyficzna w odbiorze , przy Amouage Sunshine się z nią spotkałem i jakoś , nie wiedzieć czemu mi odpowiada :lol:

Zapach , jak na Jovoy jest delikatny ale w pełni mnie satysfakconuje
Offline

hugogrocjusz

  • Posty: 15
  • Dołączył(a): 08 listopada 2015, 18:12 - N

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post10 września 2017, 12:56 - N

Machiavelli napisał(a):
Ale przypominam, że to miał być zapach o wojnie. Ja się pytam gdzie te trupy, krew, proch, metal i koński pot? :twisted:


Racja, jednakże nazwę perfum należy osadzić, uważam, w takim kontekście, w jakim osadził je twórca. Tutaj inspiracją było wymowne francuskie przysłowie en amour comme à la guerre, tous les coups sont permis, co wykłada się na znane w Polsce na wojnie i w miłości, wszystkie chwyty są dozwolone. Drugą inspiracją, wynikającą bezpośrednio z pierwszej, było stworzenie perfum z rodziny fougére-która jak każdy dobrze wie są typowo męską rodziną-dla kobiet by podkreślić ową możliwość czynienia tego wszystkiego w miłości, co czyni się na wojnie. I ja uważam, że swój zamiar François Henin zrealizował wyśmienicie.
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Forumowicz

  • Posty: 433
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post11 września 2017, 07:28 - Pn

Widzisz Hugogrocjuszu, a ja naiwny myślałem, że inspiracją jest Dell'arte della guerra autorstwa "gościa", którego mam w avatarze. Tam o miłości i kocance niestety niewiele... :P
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na TheEleganceof.pl
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Forumowicz

  • Posty: 440
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post12 września 2017, 18:13 - Wt

Dziękuję za obszerne wyjaśnienie nazwy perfum -brawa dla hugogrocjusza :!: :D

Sam zapach uważam za ciekawy (w szczególności dla osób poszukujących niebanalnych, letnich zapachów) oraz dość oryginalny. W żadnym razie nie jest to eksperymentalne perfumiarstwo. Jak dla mnie bardzo poprawna nisza, a więc z jednej strony nietypowość, z drugiej brak pretensjonalnego udziwnienia. Do tego zdecydowanie ponadprzeciętna jakość.
Offline

hugogrocjusz

  • Posty: 15
  • Dołączył(a): 08 listopada 2015, 18:12 - N

Re: Jovoy Paris - L'Art de la Guerre

Post13 września 2017, 15:54 - Śr

tornado napisał(a):Dziękuję za obszerne wyjaśnienie nazwy perfum -brawa dla hugogrocjusza :!: :D .


Dziękuję bardzo, jest mi niezmiernie miło. Zawsze do usług. Znam historię powstania niektórych z perfum Jovoy Paris- może kiedyś się nimi podzielę. 8-)

O ile nie są już znane :lol:


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Belial Lord, delu, Jester, marcin29 i 3 gości

  • Reklama