Strona 2 z 2

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 03 listopada 2017, 10:57 - Pt
przez ale chop
Wyczuwa ktoś jeszcze brudnawy, wymieszany z mydłem mech w bazie przypominający ten z Kourosa?

Wydaje mi się, że użyto go tu sporo, bo to charakterystyczna nuta, która (jak przystało na mech) trwa w nieskończoność...

więc to by pasowało i wyjaśniało skąd wzięła się ta potężna moc ..

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 13 stycznia 2018, 11:52 - So
przez ale chop
Mam go już 3 miesiące i nadal nie potrafię wyjść z podziwu nad jego parametrami.

Chyba najgrubsza siekiera z rodziny.

Największym fenomenem jest projekcja, która wcale nie słabnie z czasem... nie ważne czy to pierwsza czy dwudziesta-pierwsza godzina od aplikacji.

Nos wcale się do niego nie przyzwyczaja.
Czuć go bez przerwy.

To jest jakiś nad-zapach, który wcale nie odparowuje tylko ciągnie się monstrualnym ogonem za nosicielem w nieskończoność.

Honey czy Black Aoud to przy Aromatic Lime grzeczny dzieci delikatnie podpierdujące oudem i różą...

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 13 stycznia 2018, 11:55 - So
przez BlueJeans
Muszę go w końcu poznać. Bo jeżeli jest to odpowiednik fougere z lat 80 o przepotężnych parametrach to może być super zapach. Btw... faktycznie tak przypomina Drakkara?

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 13 stycznia 2018, 11:57 - So
przez gilbert
Ja z Drakkarem nie miałem skojarzeń. Aromatic Lime to oldskulowa cytrynka w stylu YSL PH

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 13 stycznia 2018, 12:13 - So
przez ale chop
agat1969 musiałby się wypowiedzieć :)

Ja kupiłem go w ciemno z nadzieją na coś świeżego i lżejszego od Montale na cieplejsze dni do krótkich gaci, a dostałem taką szyprową armatę, że mnie poskładało.

W życiu bym go nie ubrał do krótkich portek...

To bardzo ekskluzywna, szyprowa kompozycja o krystalicznie czystej jakości składników i takimi parametrami, że nie potrafię od 3 miesięcy się pozbierać...

No bo jakim cudem przebija pod każdym względem te wszystkie syropowate oudo-róże? To jest dla mnie niewytłumaczalne zjawisko.

edit.
gilbert, oj tak... to zdecydowane te rejony z naciskiem na zieloność.

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 20 stycznia 2018, 18:48 - So
przez Bach_rules!
gdzie to można powąchać na żywo np. w Warszawie?

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 29 stycznia 2018, 15:47 - Pn
przez Kamilz25
czy dużym ryzykiem byłby zakup w ciemno tych perfum? Na wiosnę nadadzą się ?

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 29 stycznia 2018, 16:52 - Pn
przez gilbert
Jeżeli nie lubisz klasyki to Ci nie podpasują.

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 29 stycznia 2018, 21:15 - Pn
przez ale chop
Dokładnie.

A co Cię w nim zainteresowało, że chodzi Ci po głowie zakup w ciemno?

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 29 stycznia 2018, 22:07 - Pn
przez Kamilz25
między innymi dobre opinie. Szukam czegoś eleganckiego na wiosnę jednocześnie z dużą trwałością i projekcją. Montale mam honey aoud i red vetyver jako, że bardzo spodobały mi się te zapachy więc rozglądam się za innymi od Montale.

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 29 stycznia 2018, 22:34 - Pn
przez ale chop
Rozumiem.

Akurat ten Montale to zupełnie inna bajka.

Parametry typowe, a nawet jeszcze bardziej szalone niż inne Montalaki ale kompozycja to zupełnie nie jak Montale.

Weź pod uwagę, że pozytywne opinie pochodzą głównie od fanów klasyki...

Tutaj masz opinię osoby, która raczej nie przepada za starociami:

https://youtu.be/22ioz5kH_sw

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 31 stycznia 2018, 15:38 - Śr
przez matlak
To Karolak recenzuje :D ?

A tak poważnie - ma ktoś odlać z dyszkę :) ?

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 31 stycznia 2018, 15:46 - Śr
przez ale chop
https://www.elnino-parfum.pl/montale-pa ... ml-tester/

Nie bawcie się w żadne dyszki... rozbierzcie flachę, a nie pożałujecie :)

Dzisiaj go noszę... cudeńko!

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 31 stycznia 2018, 16:19 - Śr
przez matlak
podeślij sampla :D

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 12 lutego 2018, 18:52 - Pn
przez Bach_rules!
Stricte męskie perfumy. Zakład fryzjerski i elegancja PRLu. Taki "świeżak" z lat 80-tych. Nie jest to krytyka, absolutnie, raczej próba oddania klimatu. A jednak nie czuję w nim "dziada" (cokolwiek miałoby to znaczyć). Za tę świeżość odpowiada combo limy i galbanum. Reszta nut ma niewiele do powiedzenia, choć może jeszcze wyczuwam odrobinę goryczkowej pomarańczy i szafranu. Wcale nie czuję paczuli i mirry. Zapach trwa niezmordowanie przez długie godziny i razi nos powodując odurzenie i zamulenie graniczące z bólem głowy... Dlatego nie będę mógł go nosić.

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 12 lutego 2018, 19:39 - Pn
przez ale chop
Bach_rules! napisał(a):Zapach trwa niezmordowanie przez długie godziny i razi nos powodując odurzenie i zamulenie graniczące z bólem głowy... Dlatego nie będę mógł go nosić.


Mam to samo, dlatego zapodaję tylko za uszami... jakbym spryskał szyję to mógłbym się udusić :mrgreen:

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 30 marca 2018, 21:55 - Pt
przez Lawok
Od roku używam i nadal nie mogę wyjść z podziwu, dzięki agat1969 za podpowiedź. :D

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 31 marca 2018, 06:21 - So
przez agat1969
:D :D :D

Polecam zatem innego "Montalaka", Boise Vanille.

Re: Montale - Aromatic Lime

PostNapisane: 12 kwietnia 2018, 06:06 - Cz
przez BlueJeans
W końcu miałem okazję go przetestować. Cieszę się, że nie kupiłem go w ciemno, ponieważ na podstawie waszych opinii spodziewałem się innego zapachu. W żadnym wypadku nie mówie, że ten jest zły, natomiast spodziewałem się czegoś bardziej świeżego w stylu Drakkara czy czegoś w tym stylu. Po psiknięciu perfum na skórę od razu skojarzyłem, że ta woń jest dla mnie znajoma, szyprowa itd. Chwilę pomyślałem i doszedłem do wniosku, że Aromatic Lime najbardziej podobny jest właśnie do Roberta Pigueta- Bandit! Ciekawy jestem co Krzysiek teraz na to powie :> ?