Teraz jest 22 października 2018, 19:15 - Pn



  • Reklama

Nishane - Suede et Safran

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Nishane - Suede et Safran (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
0
Brak głosów
3 - Przeciętny
1
20%
4 - Dobry
0
Brak głosów
5 - Bardzo dobry
2
40%
6 - Genialny
2
40%
 
Liczba głosów : 5

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

pablos

Forumowicz

  • Posty: 444
  • Dołączył(a): 20 listopada 2016, 17:50 - N
  • Lokalizacja: Kurp

Nishane - Suede et Safran

Post09 kwietnia 2017, 11:58 - N

Suede et Safran marki Nishane to skórzane perfumy dla kobiet i mężczyzn. Są to nowe perfumy, Suede et Safran został wydany w 2015 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Jorge Lee.

Nutami głowy są: ambrette (piżmo ambrowe) i szafran
Nutami serca są: zamsz i imbir
Nutami bazy są: piżmo i kminek.

Obrazek

Szorstko otulające, " suche " odpowiednie na chłodne dni, według mnie typowo męskie perfumy które idealnie podkreślą skórzany, ciemny ubiór ( idealnie według mnie skomponują się z typowo harleyowskim stylem ubioru ) :). I chociaż nie lubię tego typu strojów to z pewnością do nich wrócę gdy temperatura będzie bardziej odpowiednia :) O trwałości nie mogę się jeszcze wypowiedzieć, gdyż minęło jeszcze zbyt mało czasu od aplikacji bym mógł to ocenić.

PS. Myślę że mogę już ocenić trwałość, a ta okazała się świetna, ponieważ 12 godzinna.
Offline

foxdojcz

Aktywny forumowicz

  • Posty: 849
  • Dołączył(a): 29 kwietnia 2016, 17:56 - Pt
  • Lokalizacja: Solaris

Re: Nishane - Suede et Safran

Post07 maja 2017, 19:41 - N

Do czego jest podobne to cudo?
Obadwa z jednej zapialiście nuty,
Boście obadwa koguty. -
Kiedy głupstwo jeden powie,
Głupstwo drugi mu odpowie;
Potem płacą życiem, zdrowiem.
Co rzec na to? Wiem - nie powiem.
Offline
Avatar użytkownika

Greg

Aktywny forumowicz

  • Posty: 679
  • Dołączył(a): 18 listopada 2013, 14:36 - Pn

Re: Nishane - Suede et Safran

Post07 maja 2017, 20:41 - N

Przy pierwszym poznaniu budzi bardzo silne skojarzenia z Tuscan Leather Toma Forda.
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2730
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Nishane - Suede et Safran

Post07 maja 2017, 22:55 - N

To bliski kuzyn TL, tyle że łagodniejszy. Najbardziej wtórny zapach Nishane, chociaż Hacivat też pod tym względem nie powala.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7914
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Nishane - Suede et Safran

Post07 maja 2017, 23:26 - N

No i odebrałeś mi chęć do testów, Sergio ;)
Ile twarzy TL można oglądać?
Artur
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2730
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Nishane - Suede et Safran

Post08 maja 2017, 02:48 - Pn

Myślę, że na luzie znajdzie się z 30-40 kuzynów, czy nawet braci TL. Też mam już tego dosyć (chociaż trafiają się pozytywne odstępstwa od tego, jak chociażby Upper Class).
W każdym razie jeśli szukasz czegoś nowego, to SeS sobie możesz odpuścić.
Akurat będzie teraz sporo nowości, więc wybierzesz coś w miejsce SeS ;)
Offline
Avatar użytkownika

kyloe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1214
  • Dołączył(a): 11 września 2015, 10:18 - Pt

Re: Nishane - Suede et Safran

Post17 maja 2017, 12:21 - Śr

Ja się zastanawiam jaki jest sens wypuszczania przez markę, która pozycjonuje się w dość wysokim segmencie rynku, zapachu który jest kopią kopii innego zapachu :?: :?:

Do TL bardzo zbliżony, jeszcze bardziej do Montale Aoud Leather
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 753
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Nishane - Suede et Safran

Post19 stycznia 2018, 10:38 - Pt

Oczywiście zbliżony jest, lecz zachowuje - za sprawą szafranu - swój odrębny charakter.
Miłośnicy malinowego Tomka będą zaskoczeni, jak nie rozczarowani. Akurat akord malinowy praktycznie nie jest obecny. I dobrze, bo w jego miejsce naturalnie wybrzmiewa szafran. Skóra też inna, nie taka ostra. Miękka, miła niczym zamsz.
Dla mnie świetna rzecz. Bardziej stonowana, naturalna i... Niech będzie, bardziej przestrzenna.
Tak jak Rasasi jest kserówką/odbitką Forda, tak Nishane snuje swoją opowieści o zamszu i szafranie.
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2730
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Nishane - Suede et Safran

Post19 stycznia 2018, 20:31 - Pt

tornado napisał(a):Oczywiście zbliżony jest, lecz zachowuje - za sprawą szafranu - swój odrębny charakter.

Nie zgodzę się, spokojnie znajdą się "wersje" TL właśnie z szafranem na pierwszym planie, chociażby MoV. Nawet w nazwie ma szafran :)
Na pewno wąchałem coś niemalże identycznego do SeS, musiałbym przejrzeć listę, ale ciężko mi traktować na poważnie kolejne toskańsko-podobne skóry. W końcu ile można.
I tak jak wypuszczenie Hacivat, który jest interpretacją Aventusa uważam za zasadne, tak obecność SeS tłumaczy jedynie polityka Nishane.
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 753
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Nishane - Suede et Safran

Post19 stycznia 2018, 22:32 - Pt

Mocno to ująłeś. Może po ostatnim Topie masz przesyt skóry i maliny. I ja to rozumiem, bo ile można.
Przerobiłem Tomka, Rasasi i uważam, że to zapachy wręcz bliźniacze. Oba, jak dla mnie, mają drażniący, ostry syntetyczny akcent maliny.
Dlatego ostatecznie pozbyłem się flakonu. Ponieważ sam temat uważam za absolutny "must have", to szukałem dalej.
Ostatecznie mój wybór padł właśnie na NISHANE. Bardzo podoba mi się brak sztucznej maliny. W zamian otrzymujemy szafran. Skóra bardzo miękka, zmysłowa. Nazwanie jej zamszową jest jak najbardziej na miejscu.
Jakość składników robi na mnie olbrzymie wrażenie.
Od razu zaznaczę, że Clive Christian po prostu przekroczył mój próg cenowego bólu.
Co nie zmienia faktu, że NISHANE zaoferowało, jak dla mnie, świetne perfumy.
A jeśli miałbym czepiać się tej marki, to wskażę na ich turecką różę, która również i w parametrach jest słaba.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7914
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Nishane - Suede et Safran

Post19 stycznia 2018, 23:31 - Pt

A porównywał ktoś SeS z Black Saffron od Byredo?
Artur
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2730
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Nishane - Suede et Safran

Post19 stycznia 2018, 23:44 - Pt

tornado napisał(a):Mocno to ująłeś. Może po ostatnim Topie masz przesyt skóry i maliny. I ja to rozumiem, bo ile można.

Ale co mocno ująłem? Że są zapachy niemal identyczne czy że moim zdaniem jest to zapach niepotrzebny? Jeśli chodzi o to pierwsze, to po prostu testowałem już coś takiego jak SeS, natomiast jeśli mowa o drugim, to wynika to właśnie z tego, że na rynku jest już taki zapach.
I przesyt nie wynika z żadnego topu, bo nie wiem jak miałby on wpłynąć na to, że mam czegoś dosyć, tylko testowania zapachów i tego, że trafiłem już - i to licząc bardzo delikatnie - na 30 zapachów w stylu toskańskiej skóry.

Odnośnie Rosa Turca, nie podzielam opinii, szczególnie jeśli chodzi o parametry. Masz próbkę z MSB?
Moimi jedynymi rozczarowaniami względem tej marki są Santalove i Karagoz. Nishane nadal na topie :)
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 753
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Nishane - Suede et Safran

Post20 stycznia 2018, 01:32 - So

Tak próbkę mam z MSB. Tam też kupowałem SeS. Trwałością, przy najmniej na mojej sky zdecydowanie ustępuje tytułowym perfumom oraz Duftbluten, który skąd inąd przyciągnął moją uwagę.
Ogólnie perfumy mnie nie ujęły, choć zarówno otwarcie z przytupem, jak i zielona, łodygowa trochę chłodna róża może się podobać. Natomiast nie ma tu mowy, jak dla mnie, o chęci posiadania flakonu.
Wracając do głównego tematu.
Tak uważam, że to mocna teza o tym, że zapach jest niemal identyczny.

Powtórzę wcześniejsze spostrzeżenie. Tu nie ma mowy o malinowym akcencie. Tu mamy szafran, który nadaje z jednej strony zbliżony akcent, lecz z drugiej strony zachowuje odmienny, specyficzny charakter. Czyni otwarcie bardziej wytrawnym, suchym niż fordowski ulepik malinowy. Skóra w NISHANE nie jest taka ostra. W zasadzie to trudno tu mówić o skórze sensu stricte. Jest ona wyprawiona, a pojawiający się w nazwie zamsz pasuje jak znalazł. Ponadto akcent skórzany nie jest tak silny i zdecydowany jak u Forda.
Oczywiście konotacje z Tuscan Leather są niezaprzeczalne, lecz moim zdaniem NISHANE zachowuje jak najbardziej swój charakter. Pomylić go, nawet w blind teście, byłoby trudno.

Śmiem również twierdzić, że właśnie wyrzucenie akordu maliny może niektórych mocno zniechęcić do NISHANE. Natomiast dla tych, którzy oceniają Forda jako głośnego, nabuzowanego, trochę za słodkiego, syntetycznego to turecka propozycja jest warta rozwagi.
Osobiście zaliczam się do drugiej grupy.

A czy jest sens robienia takich rzeczy? Cóż nie zawsze trzeba silić się na oryginalność. Czasem wystarczy wprowadzić korektę, poprawkę aby uzyskać świetny efekt.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7914
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Nishane - Suede et Safran

Post20 stycznia 2018, 01:35 - So

Sergio, a to nie rynek ma decydować, czy dany zapach jest potrzebny, czy też nie? ;)
Artur
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2730
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Nishane - Suede et Safran

Post20 stycznia 2018, 14:51 - So

tornado napisał(a):Tak uważam, że to mocna teza o tym, że zapach jest niemal identyczny.

Ale przecież pisałem, że nie chodzi o to, że jest identyczny do TL, tylko do któregoś z jego kuzynów, którego testowałem. W Polsce jest dostępnych ok 20 zapachów w klimacie TL, rozumiem, że wąchałeś każdy z nich, że mówisz, że to mocna teza? A przynajmniej te od MoV, Odin, Byredo, Amouroud, Monotheme, Dueto?
tornado napisał(a):Oczywiście konotacje z Tuscan Leather są niezaprzeczalne, lecz moim zdaniem NISHANE zachowuje jak najbardziej swój charakter. Pomylić go, nawet w blind teście, byłoby trudno.

Ponownie, znasz wszystkie odpowiedniki TL, że tak piszesz?
tornado napisał(a):A czy jest sens robienia takich rzeczy? Cóż nie zawsze trzeba silić się na oryginalność. Czasem wystarczy wprowadzić korektę, poprawkę aby uzyskać świetny efekt.

Piszesz o tym pomijając podstawowe założenie, które podałem i które neguje Twój powód.
Artplum napisał(a):Sergio, a to nie rynek ma decydować, czy dany zapach jest potrzebny, czy też nie? ;)

Wiesz dobrze, że piszę w innym aspekcie, tj. tworzenia czegoś nowego, a nie pod kątem marketingowym :)
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7914
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Nishane - Suede et Safran

Post20 stycznia 2018, 15:31 - So

Wiem, wiem. .. ;) Ale jeśli setny klon TL czy innego Aventusa się sprzedaje, to sorry Winnetou. ..
Artur
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2730
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Nishane - Suede et Safran

Post20 stycznia 2018, 16:07 - So

Oczywiście masz rację, jest zapotrzebowanie na to, ale pisałem w innym aspekcie. Wszyscy wiemy, że marki też muszą zarabiać, a posiadanie w portfolio zapachów pokroju Aventusa czy TL im to ułatwia, ale patrząc na takie zapachy jak Sultan Vetiver, Fan Your Flames, Vjola czy Musiqa Oud ciężko nie czuć się rozczarowanym odtwórczymi pozycjami, nawet jeśli to one w dużej mierze pozwalają na tworzenie tych bardziej kreatywnych zapachów. Po prostu wolę oceniać ograniczając się do odkrywczości i jakości samych zapachów, a nie ich zyskowności. Ciężko byłoby nam oceniać obie te rzeczy na raz (w końcu nie mamy wszystkich danych) i chyba nie o to w tym chodzi.

Niemniej Nishane ma trochę inną politykę - chcą tworzyć najlepsze zapachy w swoich kategoriach (paczulowce, wetiwerowce, skóry), więc ich akurat mogę zrozumieć.
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 753
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Nishane - Suede et Safran

Post20 stycznia 2018, 17:31 - So

srG nie wiem po co się tak napinasz. Prezentujesz konfrontacyjne podejście. Na 100 % wąchałeś więcej perfum, co nie upoważnia Cię do ironiczno-przemądrzałego tonu wypowiedzi

Napisałeś
srG napisał(a):Że są zapachy niemal identyczne

Chyba doszło do nieporozumienia. Ja odebrałem, że odnosisz się do TL. Natomiast Ty najwyraźniej miałeś na myśli inne zapachy z dominantą szafranu.

Natomiast twoje wstawki typu
srG napisał(a):rozumiem, że wąchałeś każdy z nich, że mówisz, że to mocna teza?
są naprawdę słabe. Tak przy okazji wąchałem Byredo. Akurat tu strzeliłeś kulą w płot, bo akord malinowy jest solidny. Być może zmyliła Cię nazwa "czarny szafran". Powtórzę, w NISHANE malina została wyrugowana.
Ale skoro twierdzisz, że NISHANE jest podobne, niemal identyczne do kilkunastu innych perfum, to z olbrzymią chęcią dowiem się jakie to są pozycje.

srG napisał(a):Ponownie, znasz wszystkie odpowiedniki TL, że tak piszesz?

Drugi raz zaznaczę, iż miałem na myśli konfrontację z TL. Moim zdaniem nie sposób pomylić FORDA z Nishane. Jak Ty uważasz?
Tak przy okazji, masz coś merytorycznego do powiedzenia o SeS, czy tylko będzie narzekanie, że są identyczne do innych? Tak jakby to był jakiś totalny syf.
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2730
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Nishane - Suede et Safran

Post20 stycznia 2018, 18:33 - So

tornado napisał(a):srG nie wiem po co się tak napinasz. Prezentujesz konfrontacyjne podejście. Na 100 % wąchałeś więcej perfum, co nie upoważnia Cię do ironiczno-przemądrzałego tonu wypowiedzi

Nie piszę ironicznie, a jeśli uważasz inaczej, to proszę, wskaż gdzie konkretnie tak napisałem. Nie wiem skąd również wrażenie, że się mądrzę, bo to, że używam przykładów służy dowiedzenia moich argumentów, czasem poprzez obalenie Twoich. Poza tym nigdy nie miałem się za osobę, która się zna na perfumach, ba, nie jest to dla mnie wiedza wartościowa bo - jak to powiedział kiedyś fajnie Artplum - to tylko pachnący alkohol. Jeśli z kimś dyskutuję, to nie, żeby udowodnić komuś, że "g. wie", tylko dlatego, że uważam inaczej.

Staram się odnosić bezpośrednio do argumentów i jeśli widzę, że z mojej wypowiedzi, z której nie wynika, że chodzi o TL ktoś pisze, że to mocne twierdzenie, to wydaje się zasadne pytanie, czy znasz zatem każdy zapach w tym stylu. Nie widzę (a jeśli źle to interpretuję, to proszę wykaż to) jak miałoby to wyjść ironicznie czy przemądrzale, tylko pytanie, które - jeśli odpowiedziałbyś negatywnie - negowałoby Twoją uwagę. Nie doszukuj się proszę w moich wypowiedziach ukrytych złośliwości, tylko próby obalenia czyjegoś argumentu - tak jak miało to miejsce z pytanie, czy znasz wszystkie odpowiedniki, do których się odnosiłem i przyznasz chyba, że jest to pytanie kluczowe w kontekście Twojego argumentu.
W końcu jak inaczej miałbym to zrobić? Jeśli piszę, że moim zdaniem istnieje takie x z danego zbioru, które jest podobne do y, a Ty piszesz, że to mocne twierdzenie, to naturalne wydaje się pytanie, czy znasz każdy element tego zbioru, że uważasz inaczej.
tornado napisał(a):Napisałeś
srG napisał(a):Że są zapachy niemal identyczne

Chyba doszło do nieporozumienia. Ja odebrałem, że odnosisz się do TL. Natomiast Ty najwyraźniej miałeś na myśli inne zapachy z dominantą szafranu.

Wydawało mi się to jasne z fragmentu:
srG napisał(a):Nie zgodzę się, spokojnie znajdą się "wersje" TL właśnie z szafranem na pierwszym planie, chociażby MoV. Nawet w nazwie ma szafran :)
Na pewno wąchałem coś niemalże identycznego do SeS, musiałbym przejrzeć listę,

Gdyby chodziło konkretnie o TL, a nie jego kuzynów/braci, forma byłaby inna.


tornado napisał(a):Natomiast twoje wstawki typu
srG napisał(a):rozumiem, że wąchałeś każdy z nich, że mówisz, że to mocna teza?
są naprawdę słabe. Tak przy okazji wąchałem Byredo. Akurat tu strzeliłeś kulą w płot, bo akord malinowy jest solidny. Być może zmyliła Cię nazwa "czarny szafran". Powtórzę, w NISHANE malina została wyrugowana.
Ale skoro twierdzisz, że NISHANE jest podobne, niemal identyczne do kilkunastu innych perfum, to z olbrzymią chęcią dowiem się jakie to są pozycje.

Tak jak napisałem wyżej, to żadna wstawka, a obalanie argumentu. Proste wynikanie logiczne, które ma na celu zanegować Twoją tezę. Skąd miałem wiedzieć, że źle zrozumiesz moje słowa, które nie odnoszę się do TL?
Bardzo też możliwe, że trafiłem kulą w płot. Napisałem wcześniej, że musiałbym spojrzeć szerzej na listę, bo nie pamiętam konkretnie który zapach tak pachniał, a że taki testowałem. Jeśli chodzi o listę zapachów, to wydaje mi się, że chodzi o któryś z tych co podałem, ze wskazaniem na MoV i Odin

tornado napisał(a):Drugi raz zaznaczę, iż miałem na myśli konfrontację z TL. Moim zdaniem nie sposób pomylić FORDA z Nishane. Jak Ty uważasz?

Jestem jednak przekonany, że nie wynikało to z żadnej mojej wypowiedzi.
Czy nie sposób pomylić? W teście globalbym może być pomylił, nie wiem, nie miałem okazji tak sprawdzać. W teście ręka w rękę to inne zapachy i nie negowałem tego.

Ponadto nie uważam SeS za syf, ale jeśli się tworzy zapach jasno nawiązujący do TF, to naturalnym jest - przynajmniej sądząc po tym i innych forach - że w dyskusji dużą część zajmą odniesienia do protoplastów i pytania o sens tworzenia zapachów, które są od nich jeszcze droższe (chociażby post Kyloe). Chcąc nie chcąc podobieństwo jest duże i o ile do Hacivat (kuzyna Aviego) nie mam większych zastrzeżeń, tak SeS jest na tyle, moim zdaniem, podobne do rzeczy istniejących na rynku, że uważam go za po prostu niepotrzebny zapach (i nie waż się czepiać, Arturze ;)). I nie zmienia tego fakt, że zapach bardzo lubię.
Offline
Avatar użytkownika

tornado

Aktywny forumowicz

  • Posty: 753
  • Dołączył(a): 29 listopada 2015, 22:54 - N

Re: Nishane - Suede et Safran

Post20 stycznia 2018, 18:56 - So

Dla mnie sprawa jest teraz absolutnie jasna.
Super i dziękuję za spokojne wyjaśnienie.
Następna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: xjaniux i 2 gości

  • Reklama