Teraz jest 18 października 2018, 07:09 - Cz



  • Reklama

Piękno w perfumach - jak je definiować?

Ogólne rozmowy o świecie perfum.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 947
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post08 września 2018, 21:22 - So

Piękno - niby każdemu dobrze znane, ale jak się tak głębiej zastanowić, ciężko dojść do porozumienia. Każdy z nas rozumie je nieco inaczej i ma na nie inny pogląd.

Ciekaw jestem, jak postrzegacie piękno w perfumach? Jak byście je opisali? Jakie kryteria według Was musi spełniać zapach, aby uznać go za piękny?

Swoimi przykładami pięknych zapachów możecie podzielić się w tym wątku.
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Sensei Perfuforum

  • Posty: 10533
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post09 września 2018, 09:03 - N

Dla jednego piękny będzie landszaft z jeleniem, a dla drugiego pejzaże Johna Atkinsona Grimshaw. Dla kogoś piękna może być "Miłość w Zakopanem" Sławomira, a ktoś inny przeżywa estetyczne uniesienia przy "Starless" King Crimson. Wszystko zależy od ilości zebranych doświadczeń na przestrzeni czasu. A także - co chyba najważniejsze - od podejścia do zagadnienia i miejsca, jakie dane zagadnienie zajmuje w życiu poszczególnych ludzi. Z jednej strony kwestia piękna jest bardzo subiektywna, z drugiej zaś strony tak sobie myślę, że warto by było kształtować swoje opinie w oparciu o możliwie jak największą ilość doświadczeń oraz zgłębianie tematu na rozmaitych płaszczyznach (praktycznej, teoretycznej etc.). To zapewni szerszą perspektywę spojrzenia, a z biegiem czasu umożliwi również ukształtowanie się własnych preferencji, opartych na rzetelnym przygotowaniu.
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 947
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post09 września 2018, 10:05 - N

^ Dokładnie, Cookie. A że każdy z nas zapewne ma trochę inne spojrzenie na swoje perfumowe hobby i inne doświadczenia, kształtujące poczucie piękna. Myślę, że ciekawym doświadczeniem byłoby wymienienie się doświadczeniami i naszymi spojrzeniami na piękno zapachów. Czy to w celu zwykłego "poszerzania horyzontów", czy choćby poprowadzenia ciekawej dyskusji, która wymaga autorefleksji. Być może okaże się też pomocne w rozumieniu na wzajem swoich opisów pachnideł.
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7897
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post09 września 2018, 10:22 - N

W Wikipedii napisano:

Piękno – pozytywna właściwość estetyczna bytu wynikająca z zachowania proporcji, harmonii barw, dźwięków, stosowności, umiaru i użyteczności, odbierana przez zmysły.

I ja się generalnie zgadzam z tą lapidarną definicją, pamiętając jednakowoż, że moje piękno i czyjeś piękno, to mogą być dwa różne piękna ;)
Artur
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3555
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post09 września 2018, 16:31 - N

W powyższej definicji nie podoba mi się "użyteczność" w przypadku perfum.
Użyteczności można wymagać od krzesła, ale już nie od obrazu.
A już na pewno nie od perfum, to jest piękno dla czystej bezużytecznej radości piękna :)

Natomiast ważne jest dla mnie, żeby perfumy "żyły" na skórze, zmieniały się, mieniły odcieniami, opowiadały jakąś historię.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7897
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post09 września 2018, 17:26 - N

A mnie się wydaje, że w przypadku perfum ta użyteczność ma sens, bo perfumy to przecież sztuka jak najbardziej użytkowa. To nie obraz do kontemplowania w muzeum.
Zgadzam się natomiast, że nie jest to kryterium podstawowe
Artur
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3555
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post09 września 2018, 17:35 - N

A ja właśnie mam perfumy do kontemplowania ich piękna, użytkowe są dla mnie buty, bo muszą być wygodne, torebka, bo pojemna, sweter ciepły itd.
Użytkowe by były, jakbym chciała osiągnąć coś za ich pomocą, np. poderwać faceta, ale przy moim umiłowaniu do trudnych zapachów raczej bez szans na taki efekt :)
Offline
Avatar użytkownika

Bazyli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 773
  • Dołączył(a): 01 sierpnia 2017, 16:44 - Wt

Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post09 września 2018, 18:47 - N

rabarbary - wydedukowałem, że albo masz faceta, albo faceta nie potrzebujesz ;) A jeżeli chodzi o "użyteczność" perfum, to ja też tej definicji mówię stanowcze NIE.

A Twoje słowa: "Użyteczności można wymagać od krzesła, ale już nie od obrazu.
A już na pewno nie od perfum, to jest piękno dla czystej bezużytecznej radości piękna :) " - sztos :)

Bazyli nadaje mobilnie...
- Uważam Bazyli, że jesteśmy pokoleniem zupełnie wyjątkowym. Nie sądzisz?
- Nic mnie to nie obchodzi.
- A co ciebie obchodzi?
- Wygodne buty, dobre papierosy, dobre skarpetki. Lubię leżeć, nawet sam.
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3555
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post09 września 2018, 18:52 - N

Bazyli, nie zgadłeś. Ale co ja zrobię, że nie znoszę banalnych i ładnych kwiatuszko-owocków? 8-)
Offline
Avatar użytkownika

Bazyli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 773
  • Dołączył(a): 01 sierpnia 2017, 16:44 - Wt

Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post09 września 2018, 18:56 - N

Sherlock Holmes ze mnie, jak z koziej de trąbka, a i do wróża Macieja też mi daleko :D

Bazyli nadaje mobilnie...
- Uważam Bazyli, że jesteśmy pokoleniem zupełnie wyjątkowym. Nie sądzisz?
- Nic mnie to nie obchodzi.
- A co ciebie obchodzi?
- Wygodne buty, dobre papierosy, dobre skarpetki. Lubię leżeć, nawet sam.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7897
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post09 września 2018, 19:58 - N

rabarbary napisał(a):A ja właśnie mam perfumy do kontemplowania ich piękna, użytkowe są dla mnie buty, bo muszą być wygodne, torebka, bo pojemna, sweter ciepły itd.
Użytkowe by były, jakbym chciała osiągnąć coś za ich pomocą, np. poderwać faceta, ale przy moim umiłowaniu do trudnych zapachów raczej bez szans na taki efekt :)


No tak, jak najbardziej można mieć perfumy do kontemplowania, ale kiedy (w celach kontemplacyjnych, oczywiście ;) ) użyjesz ich i akurat trafisz na przystojniaka, który się już od Ciebie nie odczepi, bo też kocha trudne zapachy i ich nosicielki, to co wówczas? Nabiorą użytkowości? ;)
A jeśli ja kupię sobie buty, bo porażą mnie swoją urodą (co się czasami mi przytrafia ;) ) i nie będę w nich chodził, tylko kontemplował?

Ok - dzielę sobie tutaj włos na czworo i mówię półżartem, ale jednak ta użyteczność nie wydaje mi się taka bezsensowna w przypadku perfum.
Chyba, że chcemy tworzyć definicje takie bardziej poetyckie, to wtedy dajmy sobie z użytecznością spokój ;)
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 947
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post10 września 2018, 05:16 - Pn

Jakoś z dystansem podchodzę do użytkowości jako wyznacznika piękna (zbyt dużo znam pięknych i niepraktycznych rzeczy :lol: ). Rzecz jasna, użytkowość w perfumach ważna rzecz, ale znam trochę zapachów, które użytkowo są kiepskie (np. Creed Vetiver Geranium, który znika ze mnie po 1-2 godzinach), za to kompozycyjnego piękna im odmówić nie mogę.

To co podoba mi się w definicji Artpluma, to stosowność. Zwraca uwagę na to, że piękno nie jest trwale przypisaną cechą, lecz zmienia się w zależności od kontekstu. Przy perfumach wydaje mi się to akurat istotne, bo np. o ile w kontekście naszych domowych testów piękne mogą nam się wydawać jakieś animalne i dymne "śmierdziele" (a piękno ich będzie polegało na oryginalności i tym, że nas miło zaciekawiły), o tyle w kontekście codziennego użytkowania już niekoniecznie (bo ludzie zaczną od nas uciekać, dostaniemy kilka nagan, szef nas wyrzuci z biura).

Jestem natomiast ciekaw, co myślicie o naturalności perfum jako wyznaczniku piękna? Tzn. nie chodzi mi tu o naturalność składników, tylko o sam efekt zapachowy. O to, czy perfumy dobrze imitują wonie znane nam z otoczenia? Sam łapię się na tym, że piękno przypisuję zapachom, które wyraźnie nawiązują do natury (niezależnie czy to woń kwiatów czy dymu, ważne by pachniało autentycznie). Mam problem, gdy woń jest zbyt przerysowana (np. dużo aldehydów) albo tak zbita, że ciężko ją czemuś przypisać (np. mdła, nijaka słodycz). Wahałbym się, czy jest to jakiś kluczowy wyznacznik piękna, ale z pewnością podnosi dla mnie wartość estetyczną pachnidła.
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Online
Avatar użytkownika

supermariobros

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5271
  • Dołączył(a): 26 listopada 2015, 13:56 - Cz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post10 września 2018, 05:31 - Pn

Ja z kolei za piękne perfumy określiłbym perfumy, które wyzwalają we mnie silne emocje, które powodują na moich plecach ciarki, które przenoszą mnie do innego świata, dzięki którym mogę się wzruszyć, przypomnieć sobie jakieś mocno naładowane emocjami zdarzenie z przeszłości, perfumy, które sprawiają, że czuję tu i teraz, które wyzwalają we mnie "coś", dzięki czemu mogę dotknąć "rzeczy", których bym nie mógł dotknąć, gdyby one nie istniały.

I tutaj absulutnie wykluczam takie czynniki jak naturalność, projekcję czy trwałość, są one zupełnie poza tą urodą, nie mają żadnego znaczenia.
Ewentualnie później te czynniki mają wpływ, czy chcę dany zapach posiadać w kolekcji w pełnowymiarowym flakonie czy nie, ale w samym odbiorze nie mają nic do gadania.
Foliowy Ranger

[SPRZEDAM] viewtopic.php?f=52&t=13557
Offline

myk

Forumowicz

  • Posty: 73
  • Dołączył(a): 21 marca 2018, 13:06 - Śr

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post10 września 2018, 10:47 - Pn

Dla mnie nieodłącznym atrybutem piękna w perfumach będzie ich stosowność/użyteczność (jak zwał tak zwał). To nie jest obraz wiszący na ścianie, który mogą kontemplować koneserzy, a osoby, które uważają go za brzydki po prostu go zignorują. Zapach perfum się niesie i np. w komunikacji miejskiej, czy też ogólnie w kontaktach międzyludzkich, jeśli popsikamy się jakimś śmierdzielem to zmuszamy otoczenie do wspólnej razem z nami "kontemplacji". A w końcu wolność człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.
Kupię odlewkę 10 ml Frapin L'Humaniste.
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3555
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post10 września 2018, 11:18 - Pn

Artplum napisał(a):użyjesz ich i akurat trafisz na przystojniaka, który się już od Ciebie nie odczepi, bo też kocha trudne zapachy i ich nosicielki, to co wówczas? Nabiorą użytkowości? ;)
A jeśli ja kupię sobie buty, bo porażą mnie swoją urodą (co się czasami mi przytrafia ;) ) i nie będę w nich chodził, tylko kontemplował?

Artplum, ok, jak spotkam fajnego faceta, który się za szybko nie odczepi (nie musi być przystojny, facet to nie obraz, raczej sztuka użytkowa), to napiszę 100 razy "Perfumy są użyteczne!" ;)
A w niewygodnych butach nie chodziłabym za żadne skarby świata, choć pewnie raczej bym je wkurzona wyrzuciła niż kontemplowała ;)

Supermariobros no tak, emocje to dobre słowo przy ocenie perfum.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7897
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post10 września 2018, 12:45 - Pn

Machiavelli napisał(a):Jakoś z dystansem podchodzę do użytkowości jako wyznacznika piękna (zbyt dużo znam pięknych i niepraktycznych rzeczy :lol: ). Rzecz jasna, użytkowość w perfumach ważna rzecz, ale znam trochę zapachów, które użytkowo są kiepskie (np. Creed Vetiver Geranium, który znika ze mnie po 1-2 godzinach), za to kompozycyjnego piękna im odmówić nie mogę.


Widzę, że UŻYTECZNOŚĆ stała się kością niezgody. I bardzo dobrze, bo różnica zdań jest podstawą dyskusji.
Moim zdaniem cała dyskusja sprowadza się do rozumienia terminu "użyteczność" (stosowanego zamiennie z "użytkowością").
Jeśli przez "użyteczność" będziemy rozumieć parametry techniczne, komplementogenność, albo uwodzicielski wpływ na płeć komplementarną, to rzeczywiście jest to dosyć wątpliwy wyznacznik piękna.
Natomiast w moim odczuciu perfumy (i w ogóle piękno) powinny być użyteczne w takim sensie, że można je kupić, można się nimi spsikiwać, można je kontemplować w samotności, albo i zbiorowo, można się nimi z kimś podzielić lub komuś podarować itd. Skąd mam wiedzieć, że coś jest piękne, jeśli nie mogę tego użyć? To tak, jakbym miał wierzyć w piękno rzeźby, czy obrazu, bez możliwości ich zobaczenia.
W przytoczonej przeze mnie definicji tak właśnie postrzegam "użyteczność" i uważam, że jest to istotny element perfumowego piękna.
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 947
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post10 września 2018, 15:40 - Pn

Właśnie zakładając temat liczyłem na ciekawą dyskusję. Na tak "metafizyczne" tematy zawsze fajnie się dyskutuje. :D

Tak sobie myślę Artplum, że mamy jednak podobne rozumienie użyteczności. Te możliwości które podałeś (a które na użyteczność mają się składać) w sumie łączą się z tymi, które wskazałeś wyżej. Jeśli chcesz się dzielić perfumami, to muszą mieć przynajmniej jakieś rozsądne parametry, żeby inni mieli okazję je poczuć. Możesz je kontemplować w grupie, ale jeśli to jakiś hardcore, to będzie trudno znaleźć grupkę zapaleńców (no, Tobie może nie, bo w końcu jesteś teraz w ich gronie), która chciałaby z Tobą kontemplować nad pięknem takiego MARLOU d'ambiguïté (bo w istocie uważam, że w odpowiednim kontekście nawet ten przypadek może być piękny).

Owszem, dzielenie się i grupowe dochodzenie do istoty piękna to świetna sprawa, ale osobiście uważam, że oceniać piękno jesteśmy też w stanie indywidualnie, zachowując je tylko dla siebie. Oczywiście ta ocena będzie pewnie zależna od kultury, naszej socjalizacji etc. ale będziemy w stanie wykorzystać to czego o pięknie się "nauczyliśmy" również w przypadku rzeczy tak nieużytecznych, że będziemy mogli się cieszyć nimi tylko my i nic prócz czerpania samemu z nich radości nie będziemy mieć poza tym. Ot np. takie drobnostki jak diament inwestorski, który jest ukryty dla oczu i leży szczelnie w sejfie. Jest zbyt duży i cenny by go nosić w biżuterii. Czy przez to, że jest mniej użyteczny niż diament jubilerski, będzie mniej piękny?

Dlatego jestem za rozgraniczeniem piękna od użyteczności (nawet w przypadku perfum), bo mimo, że jedno z drugim może się przenikać, obie te wartości są w stanie egzystować rozdzielnie i jedna bez drugiej może się rozwijać.
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 7897
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post10 września 2018, 16:04 - Pn

Fajnie, ale przecież żeby ocenić urodę takiegoż diamentu inwestycyjnego, trzeba go obejrzeć. Musi być on więc użyteczny w znaczeniu "udostępniony do obejrzenia"
Artur
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 947
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post10 września 2018, 16:21 - Pn

No, jeśli sprowadzimy użyteczność własnie do takiej dostępności (czyli jak rozumiem po prostu zdolności do zmysłowego poznania), to owszem, użyteczność jest konieczna. Z tym, że wówczas przyjmuje wartość zero-jedynkową. A skoro tak, to perfumy mogą być albo użyteczne albo nie. Trudno w takim razie sobie wyobrazić (chyba, że pod kątem podatności na anosmie w populacji), by mogły być perfumy nieużyteczne (w końcu z podstawowego założenia, mają pachnieć, a więc być dostępne dla zmysłu węchu). Tak więc wszystkie spełniają ten "paradygmat" piękna. :P
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3555
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Piękno w perfumach - jak je definiować?

Post10 września 2018, 19:57 - Pn

Ja pojmuję użyteczność bardziej przyziemnie.
Fotel powinien być ładny, ale przede wszystkim wygodny, z podparciem lędźwiowym, nóż może być piękny, ale przede wszystkim musi być ostry.
A perfumy nic nie muszą, tylko zachwycać pięknem.
Nie muszą np. odstraszać komarów, choć byłoby miło ;)
Następna strona


  • Reklama

Powrót do O perfumach ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości

  • Reklama