Teraz jest 23 września 2018, 23:32 - N



  • Reklama

Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdziałać?

Ogólne rozmowy o świecie perfum.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 918
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdziałać?

Post18 maja 2018, 11:42 - Pt

Przez ostatni czas sporo myślałem nad czynnikami, które mogą zakłócać percepcję zapachów, chcąc je możliwie wyeliminować (bądź zredukować ich wpływ), dla jak najlepszego i neutralnego odbioru testowanych perfum.

Zauważyłem, że często po śniadaniu "na słodko" (zazwyczaj musli z mlekiem/jogurtem, miodem i orzechami), w trakcie testów nadgarstkowych oceniałem zapachy jako bardziej słodkie niż w dniach następnych. Podobnie było po myciu zębów - zapachy wydawały się świeższe i bardziej czyste - nawet po kilku godzinach od mycia, gdy miałem poczucie "neutralności" w ustach (czytaj: mózg już ignorował aromat pasty). Po ostrych potrawach zazwyczaj najlepiej mi się testowało - miałem wrażenie czystego i "skupionego" nosa, który wyłapuje znacznie więcej niuansów. Wpływ spożywanych posiłków na odbiór był więc wyraźny, a czasami nawet irytujący (bo jeść trzeba, a i nie lubię gdy coś mnie ogranicza w tym, co mam jeść :D ).

Może się to wydać oczywiste, bo smak i węch nie działają rozdzielnie, a z jamy ustnej wrażenia węchowe docierają do receptorów węchowych i podlegają analizie (m. in. w ten sposób człowiek potrafi rozróżniać tysiące potraw, nawet jeśli smaków rozróżnia tylko kilka). Jednak w moim przypadku wpływ wcześniej spożywanego posiłku na testy powinien być słabszy, bo mijało od niego kilka godzin. Zmysł powonienia zaadaptował się i aromat przestał być świadomie spostrzegany.

Potem jednak doszedłem do tego, że w przeciwieństwie do wrażeń węchowych, odbiór bodźców smakowych nie podlega tak szybkiej i plastycznej adaptacji, a zaniknięcie wrażeń smakowych zazwyczaj wiążę się z oczyszczeniem kubków smakowych (zazwyczaj przy użyciu napoju, śliny, lub wody z pastą podczas szczotkowania zębów). Idąc tym tropem, przed testami nadgarstkowymi zacząłem wypijać 2-3 szklanki czystej wody. Efekt był taki, że te różnice w odbiorze (niezależnie od dnia) były słabsze - przynajmniej na wymiarze typu słodki-wytrawny, czy świeży-duszny.

Wniosek? Widocznie nie tylko, jak podejrzewałem na początku, sam aromat pożywienia wpływa na percepcję węchową (tego świadomość oczywiście miałem i dlatego nigdy nie podjadałem podczas lub tuż przed testami nadgarstkowymi), ale również sam smak. W rezultacie, obecnie staram się możliwie jak najlepiej oczyścić (czymś neutralnym, nie np. intensywnie miętową pastą do zębów) jamę ustną, zanim siadam do interpretacji pachnideł. Wypijanie wody daje efekt zadowalający, nie trzeba więc przeprowadzać testów na czczo. ;)

Takich czynników jest oczywiście mnóstwo. Niektóre mają silniejszy, inne słabszy wpływ. Niektóre są oczywiste, inne mniej. Niektóre da się łatwo zredukować, inne nie. Zredukowanie ich wszystkich zapewne będzie niemożliwe, a i często zbędne biorąc pod uwagę wysiłek. Jednak z niektórymi, na pewno można i warto się uporać, szczególnie gdy nam przeszkadzają w testach (jak w moim przypadku).

Jestem ciekaw, jakie czynniki zniekształcające odbiór perfum Wy zauważacie przy okazji swoich testów? Jakie Wam przeszkadzają najbardziej i jak sobie z nimi radzicie? Podzielcie się spostrzeżeniami i wskazówkami - być może pomogą niektórym osobom w testach.
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

Vetiver

Forumowicz

  • Posty: 85
  • Dołączył(a): 07 listopada 2016, 12:07 - Pn

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post18 maja 2018, 12:01 - Pt

Moim decydującym czynnikiem jest CZAS :)
Z upływem czasu (najczęściej miesięcy) odbiór danego zapachu u mnie może zmienić się nie do poznania.
Dobrze to widzę, ponieważ zapisuję swoje wrażenia zapachowe.
Coś, co, powiedzmy, było odbierane wcześniej jako słodkie, może zmienić się z upływem czasu na kwaśne :D
Dotyczy to przede wszystkim oczywiście nowo poznawanych składników perfum, dość abstrakcyjnych dla mózgu, nie utrwalonych w dzieciństwie.
Offline
Avatar użytkownika

Immortal

Forumowicz

  • Posty: 400
  • Dołączył(a): 25 listopada 2017, 00:02 - So
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post20 maja 2018, 22:56 - N

Może i nie dokońca jest to stricte na ten temat ale chciałem podzielić się swoim doświadczeniem jaki wpływ ma cera na trwałość zapachu. Przez wiele lat miałem sucha skórę i nic z tego sobie nie robiłem, do tego stopnia że zaczęła mi sypać się , swędziec na ramionach, łydkach. Perfumy znikały mi szybko ze skóry.
Stosuję od 2 miesięcy OEPAROL i już po miesiącu zauważyłem różnicę, cera jest zdrowa i zniknęły mi wszystkie skutki moich zaniedbań . Biorę 2 razy dziennie po 2 tabletki. Powiem Wam że teraz perfumy trzymają mi się dużo lepiej, tak jak już pisałem odnośnie prady l'homme 10+, dziś dolce&gabbana EDT przetrwała 7 godzin. Polecam i czekam na wasze opinie po kuracji :D
Offline

bassfreak

  • Posty: 27
  • Dołączył(a): 20 maja 2018, 06:13 - N
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post21 maja 2018, 14:48 - Pn

nie polecam testować na głodnego i po siłowni w dodatku
wszystko pachnie 10 razy mocniej :mrgreen:

po ostrych przyprawach/potrawach też mam lepszy węch
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Aktywny forumowicz

  • Posty: 619
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post21 maja 2018, 16:43 - Pn

Pory roku - wpływają na mój odbiór dużo bardziej niż do niedawna sądziłam. Niektóre zapachy w zależności od pory roku to na mnie zupełnie inny zapach, do głosu dochodzą inne nuty. Jeśli lubię zapach to dobrze, bo mam dwa w jednym, z drugiej strony nie daje mi spokoju myśl, ile ciekawych perfum kilka lat temu odrzuciłam bo mi się nie podobały, a być może doceniłabym je w innych okolicznościach przyrody. Dobrze że zapisuję wrażenia, powoli wracam do tych zapachów.

Czas - zwykle zmienia mi się postrzeganie trwałości perfum.

Obawa przed niektórymi nutami - może podam na przykładzie. Testując w zeszłym tygodniu perfumy, zajęta codziennymi sprawami podniosłam dłoń żeby sprawdzić jak rozwinął się zapach i pomyślałam hmm tu by fajnie pasował oud. Po czym druga (straszna) myśl: oud? oud?! Czy ktoś tu dał oud? Musiałam ciekawie wyglądać, gdy wwąchiwałam się w skórę i studząc emocje przekonywałam samą siebie że nie ma się czego bać, przecież nie czuję zapachu starej, brudnej szmaty do podłogi, której spocony pracownik nie wypłukał tylko użył do ponownego mycia szpitalnych podłóg (ani że nie mam innych oudowych skojarzeń). Jak temu przeciwdziałać - powtarzam sobie że są perfumy z oudem, które na fragrze mam na półeczce "kocham", czyli nie taki diabeł straszny i na pewno znajdą się kolejne, przy których nie będę chciała odgryźć sobie ręki, jeśli nie dadzą się zmyć :)

Zafiksowanie na punkcie jakiejś nuty - co jakiś czas podczas testów spodoba mi się składnik, który do tej pory nie wzbudzał zbytnich emocji. Gdy pojawią się perfumy z tą nutą podaną w sposób, który mnie zachwyci, zaczynam ją czuć wyraźniej w innych zapachach, ale też mam wrażenie że czuję ją tam, gdzie jej nie ma. Po prostu czuję ją za często, żeby nie wziąć tego za myślenie życzeniowe. W dodatku taka ulubiona w danym momencie nuta przesłania mi inne, czuję ją tak intensywnie, że pozostałe odbieram jako jakieś kwiatki, jakieś drzewa czy żywice. Trudno mi cokolwiek więcej "wyciągnąć" z takiego zapachu. Radzę sobie z tym pytając innych czym pachnę, to mi pozwala ocenić czy dostaję bzika czy nie ;)

Silne skojarzenie składnika z czymś konkretnym (czyli pomijanie że może kiedyś będzie na mnie pachniał czymś innym). Przykład - czytałam dziś moje opisy zapachów i przy jednym pomyślałam że w tych perfumach mogło być elemi. Elemi to dla mnie troszkę pikantny, jednocześnie świeży i balsamiczny Visolvit (albo musująca oranżada o pomarańczowym smaku). Nie czułam tego w perfumach, ale notatki skłoniły mnie do zastanowienia że może trochę za mocne i zbyt wąskie mam to skojarzenie.

Ciekawy temat, Machiavelli :)
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 918
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post21 maja 2018, 17:30 - Pn

Cieszę się, że poruszyłaś temat pór roku, rennifer_lopez.

Obecnie nie jestem w stanie sobie wyobrazić żadnego innego czynnika zewnętrznego, który potrafiłby tak mocno wpływać na mój odbiór pachnideł (no, może nie licząc mieszających się woni). I wbrew obiegowej opinii, nie chodzi już nawet o sam wpływ na parametry, ale ogólnie o odbiór całej kompozycji i "grę" składników. Obecnie staram się testowane zapachy nie tyle dzielić z góry na bardziej letnie/zimowe, ale dawać im szansę w różnych warunkach. Czasami nieźle mnie to zaskakuje, bo perfumy, które wydawały mi się bardziej zimowe, często nabierały zupełnie nowego, jeszcze wspanialszego wymiaru latem (np. niektóre oudowce). Za to ostatnio stwierdziłem, że sporo aldehydowców najlepiej testuje mi się w porze deszczowej... nie pytajcie dlaczego akurat tak, bo nie mam pojęcia. :P

PS. A co myślicie o takich elementach jak flakon czy nazwa? Często się łapiecie, że wpływają na Wasz odbiór? Mi się spodobał zabieg w jednej z trójmiejskich perfumerii, w której podają klientowi nieopisane perfumy na blotterach - całkiem miła sprawa, bo można skupić się głównie na zapachu. Klient nie wie co wącha, kto jest producentem, jak wygląda flakon, jaka jest cena. :D
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na The Elegance of Scent - blog o perfumach i szeroko rozumianej perfumerii.
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2721
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post21 maja 2018, 19:19 - Pn

Machiavelli napisał(a):PS. A co myślicie o takich elementach jak flakon czy nazwa? Często się łapiecie, że wpływają na Wasz odbiór? Mi się spodobał zabieg w jednej z trójmiejskich perfumerii, w której podają klientowi nieopisane perfumy na blotterach - całkiem miła sprawa, bo można skupić się głównie na zapachu. Klient nie wie co wącha, kto jest producentem, jak wygląda flakon, jaka jest cena. :D

Przy ocenianiu zapachu nie, ale gdy rozważam zakup, to zdecydowanie. Znaczy, flakon, a szczególnie producent czy cena nie mają wpływu na ocenę, ale nazwa czasami wpływa na moje wyobrażenie/skojarzenie zapachu, a to najczęściej nie pozwala mi miarodajnie go ocenić.
Przykładowo cała otoczka Coeur de Noir - nuty na papierze fajne, pasująca do nich nazwa i ogólnie "ciemny" klimat samego zapachu. W takich przypadkach zaczynam przesadnie analizować i to nie tylko pod kątem zapachu, a całego skojarzenia i wyobrażenia.
Jest to o tyle upierdliwe, że dla mnie ten zapach jest zbyt ostry i wiem, że mi to przeszkadza, ale jak zaczynam przesadnie analizować, to przestaję to czuć, tylko skupiam się na tym wyobrażeniu.
W ogóle jeśli coś należy do grupy zapachowej, którą lubię, to będę dłużej się z tym męczyć niż powinienem - nawet jak wiem, że dany zapach nie podoba mi się aż tak (po prostu dalej nie daje spokoju - i tak po kilku latach dalej nie mogę sobie wybić z głowy Pustyni Tauera czy To Be Honest Diane Pernet).
Na pewno tak miałem z Cowboy Grass - na początku spodobało mi się w dużej mierze ze względu na skojarzenie z westernami. Dopiero po kilku dniach po zakupie aż tak pokochałem zapach. Oczywiście podobał mi się od początku, ale wydaje mi się, że swoje zrobiły skojarzenia z nazwą i sam klimat zapachu.

Chaotycznie to napisałem, ale chodzi mi nawet nie o nazwę, a całe wyobrażenie zapachu, nawet jeśli nie ma z nią nic wspólnego. Gdyby wspomniany CG miał nazwę np. "1", ale skojarzył by mi się z westernami, to miałbym taki sam problem.
Z tego względu zapachy leśne czy "ciemne" testuję zwykle dużo dłużej i dlatego też najlepszy jest dla mnie moment, kiedy zapominam, że się czymś psiknąłem i nagle dolatuje do mnie "chmurka". Wtedy to pierwsze skojarzenie jest najbardziej miarodajne - bez żadnego utożsamiania z miejscem/klimatem czy czymkolwiek innym.
Offline
Avatar użytkownika

pingwin

Aktywny forumowicz

  • Posty: 663
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2017, 18:20 - So
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post22 maja 2018, 11:16 - Wt

Jeżeli chodzi o flakon - nie łapię się w żadnym stopniu.
Tzn. przy takiej ilości oraz moim sposobie przechowywania dążącym do najlepszych warunków dla flaszki (rozważam zmodowaną chłodziarkę do wina) niema to najmniejszego znaczenia.
Przeciwnie - uważam, że flakon powinien być prosty i praktyczny (ciemne/czarne szkło a najlepiej aluminium jak w montale). Wymyślne odlewy szkła nie robią na mnie wrażenia, a jedynie wkurzają bo utrudniają przechowywanie danej flaszki.

Z nazwą jest podobnie. Nie mam żadnych wyobrażeń czy "fantazji" związanych z nazwą danego flakonu. Być może jestem człowiekiem prostym ale marketingowe zagrania i socjotechniczne sztuczki mające wpłynąć na decyzje o zakupie na mnie nie działają - dla mnie liczy się treść, a w tym wypadku zawartość flakonu. Nie zachwycam się reklamami perfum, nie oglądam materiałów reklamowych i plakatów.
Podchodzę do perfum całkowicie użytkowo, nie płaczę nad reformulacjami bo jeszcze wiele pięknych pachnideł wyjdzie w przyszłości. Na rynku jest i tak ich taka ilość, że nie sposób odnaleźć ten najlepszy zapach - a kupienie kilka flaszek na zapas gdy jakiś się podoba również nie stanowi problemu (no... chyba, że mówimy o rojach).
Nie snuję sobie opowieści - i nie rozpływam się nad zapachem zasypiając.

Do oceny zapachu podchodzę chłodno, z dystansem. Robię to możliwie obiektywnie ale oceniam nie tylko sam zapach, ale i jego powszechność i ewentualne zastosowania w życiu codziennym/zawodowym. Nie znaczy to jednak, że nie lubię zapachów niecodziennych, bo takie stosuję na niecodzienne sytuacje :)
.:: STRAGAN PINGWINA ::.
Kup Pan dekant. Mam 200 flaszków.
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Aktywny forumowicz

  • Posty: 619
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post23 maja 2018, 11:12 - Śr

Machiavelli, mam tak samo, jeśli chodzi o pory roku a "grę" składników. Dzielę zapachy na bardziej letnie/zimowe ale dopiero po przetestowaniu ich w różnych warunkach i często ten podział jest odmienny zarówno od tego, czego się spodziewałam jak i od tego, co czytam w recenzjach. Co do aldehydowców, to ciekawe spostrzeżenie, mam ich sporo i przetestuję w deszczowe dni. Dzięki za podpowiedź :)

Jeśli chodzi o flakon i nazwę, to dawniej, na początku perfumowej drogi myślę że dość mocno na mnie wpływały, zwłaszcza jeśli flakon mi się podobał a nazwa działała na wyobraźnię. Przejechałam się na tym niejeden raz, zdarzyło mi się kupić perfumy, których nazwa i flakon były fajne a zapach mocno średni (Python Trussardi - o tobie mówię, oszuście jeden :D )
Natomiast teraz mam dokładnie tak, jak srG, mogłabym się podpisać pod tym:

srG napisał(a):W ogóle jeśli coś należy do grupy zapachowej, którą lubię, to będę dłużej się z tym męczyć niż powinienem - nawet jak wiem, że dany zapach nie podoba mi się aż tak (po prostu dalej nie daje spokoju - i tak po kilku latach dalej nie mogę sobie wybić z głowy Pustyni Tauera czy To Be Honest Diane Pernet).
Na pewno tak miałem z Cowboy Grass - na początku spodobało mi się w dużej mierze ze względu na skojarzenie z westernami. Dopiero po kilku dniach po zakupie aż tak pokochałem zapach. Oczywiście podobał mi się od początku, ale wydaje mi się, że swoje zrobiły skojarzenia z nazwą i sam klimat zapachu.


i pod resztą wypowiedzi.
Mały offtop - srG znasz jeszcze jakieś inne zapachy, które kojarzą Ci się z westernami tak ogólnie, albo z konkretnymi filmami, postaciami?
Offline

1901

Forumowicz

  • Posty: 118
  • Dołączył(a): 20 stycznia 2018, 11:45 - So

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post23 maja 2018, 14:40 - Śr

Mam jeden czynnik osobniczy, który mocno wpływa – skórę, na której zapachy lubią kwaśnieć. Czynnik ten jest zmienny, zależny... nie wiem od czego.
A że jest zmienny dowiedziałem się podczas drugiego testu Black Afgano. Podczas pierwszego zapach dosłownie skisł mi na przedramieniu. Efekt był o tyle ciekawy, że przez kwaśny, fizjologiczny smrodek przebijało... kadzidło. Pomyślałem: OK, nic nowego, kolejny zapach skreślony, grosz zaoszczędzony. Jednak podczas kolejnej wizyty w tej samej perfumerii test ponowiłem i... Black Afgano zagrało mi na skórze tak, jak powinno: ciemno, gęsto, żywicznie i kadzidlanie.
Perfumeria Q, testery były w stanie bardzo dobrym. Co więc było przyczyną różnicy? Dieta odpada – była podobna, papierosów nie palę, na kacu nie byłem, chory również, aura na zewnątrz chyba podobnie umiarkowana.

A flakon jasne, że wpływa. Wygląd rzecz istotna w odbiorze. Na przykładzie jedzenia: wiele potencjalnych smakołyków odrzucamy, uznając za obrzydliwe, dlatego tylko, że dłuuugie, oślizgłe, wijące albo w skorupce i z czułkami ;)


Machiavelli napisał(a):Klient nie wie co wącha, kto jest producentem, jak wygląda flakon, jaka jest cena. :D

Horror olfactoricus... brrrrrr...
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Aktywny forumowicz

  • Posty: 619
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post23 maja 2018, 19:47 - Śr

Dlaczego horror? :)
Offline

1901

Forumowicz

  • Posty: 118
  • Dołączył(a): 20 stycznia 2018, 11:45 - So

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post23 maja 2018, 20:19 - Śr

Bo niewiedza bywa stanem nieznośnym :)
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Aktywny forumowicz

  • Posty: 619
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post23 maja 2018, 23:00 - Śr

Ale w tym wypadku krótkotrwałym :)
myślę że fajnie by mi się testowało zapachy w perfumerii w sposób, jaki opisał Machiavelli.
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2721
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post23 maja 2018, 23:52 - Śr

rennifer_lopez napisał(a):Mały offtop - srG znasz jeszcze jakieś inne zapachy, które kojarzą Ci się z westernami tak ogólnie, albo z konkretnymi filmami, postaciami?

Tak, czasami z filmami bądź książkami, chociaż dużo rzadziej niż z danym miejscem, emocjami czy "klimatem" (jak np. właśnie westernem).
Jeśli idzie o westerny, to chyba jedynie w przypadku Cowboy Grass opis zapachu pokrywał się z moimi wyobrażeniami. Reszta zapachów inspirowanych bądź kojarzonych przez wielu recenzentów z westernami jak Lonesome Rider, Lonestar Memories, W Samo Południe kompletnie rozminęła się z moimi odczuciami. Z tych nieinspirowanych również nic mi się tak nie skojarzyło z westernem.
Za jakiś czas będę testować Vintage Leather i Tobacco Leather od West Third Brand, może przy nich coś zaskoczy (chociaż nie tym się kierowałem przy wyborze :)).
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Aktywny forumowicz

  • Posty: 619
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Czynniki wpływające na odbiór perfum- jak im przeciwdzia

Post24 maja 2018, 21:19 - Cz

Dzięki za odpowiedź, srG :)


  • Reklama

Powrót do O perfumach ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

  • Reklama