Teraz jest 21 września 2018, 16:24 - Pt



  • Reklama

Zapach którego nigdy nie użyję

Dyskusja ogólna o perfumach dla mężczyzn.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

ŁukaB

Aktywny forumowicz

  • Posty: 614
  • Dołączył(a): 22 marca 2017, 08:09 - Śr

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post03 lipca 2018, 12:26 - Wt

pittipi, Dior Homme Parfum to Ty szanuj! To jest panteon mainstreamu. Kompozycyjnie mistrzostwo. Mało jest zapachów (nawet w niszy), które mogłyby się z nim równać. Widocznie jeszcze nie dojrzałeś do takiego kalibru. Za kilka lat, będziesz nosił z dumą.
Co do 1 Million... co to zapach wieśniacki? Siana? A może gnojówki? To, że jest masowo używany i podrabiany (jak też wspomniany Invictus
i Sauvage), tylko może dobrze świadczyć o tym, że mamy do czynienia z ogromnym hitem, który zawładnął nosami milionów ludzi na świecie. Tym bardziej, że wspomniane perfumy posiadają bardzo dobre parametry (które z tego co widzę cały czas są pożądane wśród użytkowników perfum - byle mocniej i dłużej :lol: ).
Offline

pittipi

  • Posty: 27
  • Dołączył(a): 08 marca 2018, 00:36 - Cz

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post03 lipca 2018, 13:25 - Wt

ŁukaB szanuję niezmiernie DHP i zgadzam się że to klasa, po prostu do mnie nie pasuje totalnie, a za parę lat jak do niego dojrzeję to zabije go reforma :lol:
To nic że melon ma parametry; Ultra Male i Spicebomb Extreme też mają, a kompozycyjnie deklasują miliona, poza tym jeszcze na nikim ich nie wyczułem. Mówiąc wieśniacki miałem na myśli to że pachnie tandetnie, po prostu tak go odbieram.
Offline
Avatar użytkownika

Salvin

Aktywny forumowicz

  • Posty: 510
  • Dołączył(a): 19 sierpnia 2014, 22:05 - Wt

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post05 lipca 2018, 19:25 - Cz

To kup teraz flakon albo dwa DHP i schowaj do bezpiecznego miejsca :) Jak za parę lat dalej ci się nie spodoba to sprzedasz jako vintage za fortunę :d

Co do tematu, niezmiennie od lat: Fahrenheit. Chyba już nie ma dla niego szans.
Offline
Avatar użytkownika

vinmcqueen

  • Posty: 1
  • Dołączył(a): 24 lutego 2018, 00:41 - So

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post06 lipca 2018, 21:56 - Pt

jacgues napisał(a):Nigdy na pewno nie użyję Lalique White i Al Haramin L'Aventure oraz wszystkich tanich, podobnych, chemiczno-bazarowych perfum.

Syntetyczne okropieństwo. Pomijając aspekty zdrowotne (mdlenie, ból i zawroty głowy wiele mówią o toksyczności tych aldehydów), w mojej ocenie po prostu śmierdzą. Równie dobrze można się wysmarować kostką do kibla...


Co do Lalique White, może nie aż w takim tonie, ale generalnie przyznałbym Ci rację, ale w tym tygodniu stało się coś dziwnego - założyłem do pracy białe polo, z braku laku strzeliłem się parę razy LW i... nagle to zaczęło grać. Czułem się w tym po prostu świeżo, tak jakby LW podkreślała świeżość wypranej koszulki i to mi naprawdę grało. Aż sam się zdziwiłem jak moje postrzeganie jakiegoś zapachu mogło się zmienić z powodu tak prozaicznej rzeczy jak koszulka.
Offline
Avatar użytkownika

Meltphace

Forumowicz

  • Posty: 54
  • Dołączył(a): 31 lipca 2014, 17:05 - Cz

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post12 lipca 2018, 16:41 - Cz

Invictus - wzdryga mnie na samą myśl o założeniu go choć raz. Poza tym Le Male, mimo że niezmiernie lubię tą kompozycję, nie użyłbym go już nigdy, mając potem zamiar wyjść z domu. Jego czasy trochę już przeminęły w moim odczuciu.
Everything is in it's right place

https://www.fragrantica.com/member/830737/
Offline

Arek$

Forumowicz

  • Posty: 82
  • Dołączył(a): 12 czerwca 2017, 17:19 - Pn
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post22 lipca 2018, 09:19 - N

Tom Ford TW - Psiknałem na rękę i jedno słowo : MASAKRA, nawet ciężko było to zmyć.
Offline
Avatar użytkownika

pedrodelsol

Forumowicz

  • Posty: 91
  • Dołączył(a): 24 stycznia 2016, 22:37 - N
  • Lokalizacja: mazowieckie

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post23 lipca 2018, 11:55 - Pn

vinmcqueen napisał(a):
jacgues napisał(a):Nigdy na pewno nie użyję Lalique White i Al Haramin L'Aventure oraz wszystkich tanich, podobnych, chemiczno-bazarowych perfum.

Syntetyczne okropieństwo. Pomijając aspekty zdrowotne (mdlenie, ból i zawroty głowy wiele mówią o toksyczności tych aldehydów), w mojej ocenie po prostu śmierdzą. Równie dobrze można się wysmarować kostką do kibla...


Co do Lalique White, może nie aż w takim tonie, ale generalnie przyznałbym Ci rację, ale w tym tygodniu stało się coś dziwnego - założyłem do pracy białe polo, z braku laku strzeliłem się parę razy LW i... nagle to zaczęło grać. Czułem się w tym po prostu świeżo, tak jakby LW podkreślała świeżość wypranej koszulki i to mi naprawdę grało. Aż sam się zdziwiłem jak moje postrzeganie jakiegoś zapachu mogło się zmienić z powodu tak prozaicznej rzeczy jak koszulka.


Zgodzę się że LW jest okropnie syntetyczny. O ile otwarcie jeszcze ujdzie o tyle im dalej w las tym gorzej. Mi po parunastu minutach przypomina zapach nowego sterylnego bandażu opatrunkowego :?
Offline
Avatar użytkownika

Bay

  • Posty: 39
  • Dołączył(a): 03 kwietnia 2018, 21:14 - Wt

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post23 lipca 2018, 19:34 - Pn

Serwus ;)
A mnie Lalique White się bardzo podoba i ze zgrozą stwierdzam, że przy okazji ich aplikacji nie mam objawów omdleń, zawrotów głowy itp :P
Zaś pewnie już nigdy więcej nie skorzystam z usług Paco Rabanne 1 Million - zamulony zaraz po aplikacji :(
Dano nam dwoje uszu i jedne usta,
by dużo słuchać i mało mówić
;)
Offline

wasylz

Forumowicz

  • Posty: 123
  • Dołączył(a): 11 stycznia 2018, 10:13 - Cz

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post23 lipca 2018, 21:43 - Pn

Trochę źle sformułowane pytanie - bo użyję w sumie każdy zapach - bo jak się przekonać czy mi się podoba czy nie?
Offline
Avatar użytkownika

PachnącyMariusz

Forumowicz

  • Posty: 348
  • Dołączył(a): 29 października 2017, 12:25 - N
  • Lokalizacja: okolice Konina

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post24 lipca 2018, 11:40 - Wt

Powinno być Którego zapachu nie użyję już nigdy ponownie :D
Offline
Avatar użytkownika

pe3lwroc

Forumowicz

  • Posty: 271
  • Dołączył(a): 30 sierpnia 2017, 06:31 - Śr

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post30 lipca 2018, 16:15 - Pn

Bentley for men Absolute.Kojarzy mi się z charakterystyczną stęchlizną wnętrza starego domku na ośrodku wypoczynkowym :lol: Stary tapczan ,krzesełka z dermy ,rozpadająca się szafa - te klimaty .. :lol: i zarazem zupełnie nie moje klimaty perfumowe .. ;)
Offline
Avatar użytkownika

Ruben

Forumowicz

  • Posty: 365
  • Dołączył(a): 17 maja 2016, 17:37 - Wt
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post30 lipca 2018, 17:21 - Pn

Teraz obraziłeś wszystkich fanów Gucci I :lol: (ja się do nich nie zaliczam)
Offline
Avatar użytkownika

pe3lwroc

Forumowicz

  • Posty: 271
  • Dołączył(a): 30 sierpnia 2017, 06:31 - Śr

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post30 lipca 2018, 18:05 - Pn

Heheh ,nikogo nie zamierzam obrażać ,choc sam się obrażam na krytyków np,Diora Sporta 17.. :lol: Wracając do tematu słabych parametrów nie można zarzucic Bentleyowi.Ładnie daje o sobie znać z nadgarstka już 3cia godzinę. Im dalej tym staje się na mnie bardziej pieprzny , trochę przypomina mi Montale Intense Pepper.
Poprzednia strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie - dyskusja ogólna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: BlueJeans, borewicz, glorusek, slawekwch i 6 gości

  • Reklama