Teraz jest 20 listopada 2017, 18:12 - Pn



  • Reklama

Ilość Psiknięć

Dyskusja ogólna o perfumach dla mężczyzn.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

KalaSMOKE

Forumowicz

  • Posty: 70
  • Dołączył(a): 18 marca 2012, 12:30 - N
  • Lokalizacja: Łódź

Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 15:41 - Pt

Witajcie. Przeczytałem większość tematów na forum i nie mogę wyjść z podziwu. Jak to jest, że jesteście w stanie wyczuwać zapach perfum przez 6, 8, 12 godzin po aplikacji tylko np. 4 chmur? Powiedzcie mi jak to jest naprawdę. Albo mam same słabe perfumy albo coś ze mną nie tak. Poniżej podam przykład ile i czego używam żebym uznał że już jest dość :)
Zweryfikujcie i skomentujcie.

Hugo Boss Hugo Energise - 10 chmur
Lalique Encre Noire - 6-8 chmur
Azzaro Visit - 6 chmur
Zirh Ikon - 12-16 chmur
Lacoste Elegance - 8 chmur
Diesel Zero Plus - 8 chmur
Tom Taylor Speedlife - 14 chmur
Thierry Mugler A*Men - 5 chmur
Mess with The Best Die like the Rest


http://www.fragrantica.com/member/183601

buk

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 15:52 - Pt

16 strzałów Ikona!? :shock: 10 chmur czegokolwiek to już zbrodnia na otoczeniu. Pomyśl o ludziach, z którymi przebywasz i wyobraź sobie, co muszą czuć i myśleć. Lepiej pod koniec dnia nie pachnieć, niż zadawać "szyku" w taki sposób.

Pierwsze primo: nos się przyzwyczaja. mozesz nie czuć zapachu, mimo że wyczuwa go otoczenie.

Drugie primo: każda skóra ma inną tolerancję na zapachy, czego efektem jest różna trwałość. Oczywiście są zapachy trwalsze i te mniej trwałe. Jednak nawet ten sam zapach będzie różnie projektował i utrzymywał się na dwu różnych osobach. Zależy to od ph skóry, jej skłonnności do wysuszania się lub przetłuszczania itp. To z kolei zależy od twojej diety, trybu życia, aktywnosci fizycznej, chorób etc.

Ja aplikuję nie więcej niż 3-4 strzały.
Offline
Avatar użytkownika

hanka

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1857
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:51 - N

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 15:53 - Pt

O ile kilka chmur Zirha mogę zrozumieć , to jednak 5 chmur A*Mena to ostra jazda jest..Encre -8 też hardcor. Ja tez lubię poszaleć ale A* Men idzie w ilosci 2 chmurki . Encre - moze byc 4 . Zapytaj moze z otoczenia kogoś jak odbiera te ilosci psiknięć ....czy za Tobą się gęsta smuga nie wlecze ...itp.
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne , aby uderzając się w łokieć nie trafić w to miejsce które czyni prąd.



Mam ciało osiemnastolatki.( Trzymam je w tapczanie).
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7310
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 15:55 - Pt

Niektóre perfumy wymagają 10 chmur (Ikon np.).
Co do przestawania czucia zapachów kiedyś nawet napisałem o moim spostrzeżeniu. Zwróć też na to uwagę.

buk

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 16:03 - Pt

Ja lubię zapachy wyraziste, oldskulowe. Ale nawet perfumy delikatniejsze, które zdarza mi się użyć aplikuję oszczędnie. Z szacunku dla otoczenia. Nie wyobrażam sobie co się musi dziać po kilkunastu strzałach Encre, czy nawet Ikona.

No i chyba podstawowa sprawa - perfumy to dodatek. One maja uzupełniać, a nie dominować.
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5338
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 16:09 - Pt

pknbgr napisał(a):Niektóre perfumy wymagają 10 chmur (Ikon np.).

nawet ikon'a 10 chmur to za dużo,
2-3 może okazać się za malo ale 10 to stanowczo za dużo,
on nie jest taki słaby, juz slabszy na mnie był brudny angol...

kalaSmoke, zdecydowanie za dużo używasz,
nikt ci tego nie powiedział nigdy?

ps. ja juz nie raz dostałem repremende :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7310
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 16:14 - Pt

Ikona używałem na przełomie jesień/zima. Temperatury wtedy były niższe. Te 10 chmur nie było przesadą.
Teraz daję maksimum 4 chmury czegokolwiek i staram się mieć nawilżone śluzówki :D To naprawdę działa.

belor

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 16:23 - Pt

myślę, że wszystko w normie ja tez aplikuję solidnie, więc mnie nie zaskoczyłeś.

buk

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 16:33 - Pt

Ja bym kilkunastu psiknięć w żadnym razie normą nie nazwał...

Powiem więcej - przeraża mnie to. Nie obchodzi was komfort otoczenia? Spytajcie innych ludzi jak się czują w waszym towarzystwie, po 10 strzałach EN np. :roll:

RoQ ma w tej kwestii rację - przesada w aplikacji perfum skutecznie zabija ich urok i tak naprawdę sprawia, że najczęściej jesteśmy odbierani nie elegancko i schludnie (po to są perfumy, nieprawdaż?), co groteskowo i kiczowato. Nie wiem, czy tylko Polacy tak mają (jak twierdzi RoQ), ale jak widać stosowania perfum też trzeba się uczyć. I dla jasnosci - nie roszczę tu sobie prawa do bycia arbitrem elegancji. Ale na litośc Boską...

Nie chciałbym przebywać w pomieszczeniu z osobą, która nakłada na siebie takie ilości jakichkolwiek perfum
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7310
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Odp: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 16:43 - Pt

Wszystko jest kwestią wyczucia. Idąc na spacer czy to na miasto, czy do lasu, czy do sklepu chociażby można sobie na więcej pozwolić. To samo do klubu lub pubu.
Natomiast są miejsca lub okoliczności, w których nie wypada wręcz pachnieć bardzo intensywnie.
Przynajmniej tak mi się wydaje.

buk

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 16:54 - Pt

Ja jestem jednak zwolennikiem oszczędności formy i nienarzucania się. W każdej dziedzinie - czy to mody, czy zachowania, czy stylu życia. Jestem w tym względzie minimalistą. ;) W związku z tym uważam, że epatowanie perfumami jest przejawem złego smaku i nie uspraiedliwiają tego nawet takie okoliczności jak pub, czy spacer.

Moim zapachem, moim strojem, zachowaniem i w ogóle tym, co jest relacyjne niech sie cieszą moi najbliżsi (i ja sam).

belor

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 16:57 - Pt

buk napisał(a):Ja bym kilkunastu psiknięć w żadnym razie normą nie nazwał...

Powiem więcej - przeraża mnie to. Nie obchodzi was komfort otoczenia? Spytajcie innych ludzi jak się czują w waszym towarzystwie, po 10 strzałach EN np. :roll:

RoQ ma w tej kwestii rację - przesada w aplikacji perfum skutecznie zabija ich urok i tak naprawdę sprawia, że najczęściej jesteśmy odbierani nie elegancko i schludnie (po to są perfumy, nieprawdaż?), co groteskowo i kiczowato. Nie wiem, czy tylko Polacy tak mają (jak twierdzi RoQ), ale jak widać stosowania perfum też trzeba się uczyć. I dla jasnosci - nie roszczę tu sobie prawa do bycia arbitrem elegancji. Ale na litośc Boską...

Nie chciałbym przebywać w pomieszczeniu z osobą, która nakłada na siebie takie ilości jakichkolwiek perfum


To proponuje prosty test, wrzucam 5 chmurek A*Mena ty 2 innego zapachu, którego używasz na luźne wyjścia i idziemy do klubu na całą noc (niekoniecznie "razem" - żeby nie było), zobaczymy po 3-4 godzinach ile będziemy czuć po przebywaniu w takim miejscu.
Kolejny test - dajesz 2 chmurki swojego casuala, ja 6-7 i po kilku godzinach np w pracy sprawdzamy co jeszcze czuć...
Mam pisać dalej? Myślę, że zamysł jest jasny i wyraźnie pokazuje, że wszystko zależy od miejsca, okoliczności i samego zapachu. Wydawało mi się to logiczne, jak widać nie każdy zrozumiał taką prostą zależność.
Co do RoQ i innych osób, którym się wydaje, że siedząc gdzieś z boku można sobie patrzeć na dzikusków z polski i ich oceniać przez pryzmat swojej "światowości", a ich "polaczkowatości", to jest to na tyle miałkie i żenujące samo w sobie, że szkoda komentować. Chyba jednak mam dość wysłuchiwania okazjonalnego miauczenia przy byle okazji, jacy to jesteśmy passe i w ogóle peryfer Europy, przez osoby które nie potrafią nawet tu żyć, natomiast wiele mają do powiedzenia patrząc z dala. Może z odległości nie widać własnego buractwa, niemniej sam fakt, że się ma więcej pieniędzy nie czyni człowieka "innym", lepszym.
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2126
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: Odp: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 16:58 - Pt

pknbgr napisał(a):Wszystko jest kwestią wyczucia. Idąc na spacer czy to na miasto, czy do lasu, czy do sklepu chociażby można sobie na więcej pozwolić. To samo do klubu lub pubu.
Natomiast są miejsca lub okoliczności, w których nie wypada wręcz pachnieć bardzo intensywnie.
Przynajmniej tak mi się wydaje.

W sklepie otoczenie nie czuje perfum? Nie rozumiem, czemu można sobie 'pozwolić' na więcej. Absolutnie zgadzam się z tym, co powiedział buk i właściwie nie mam nic więcej do dodania.
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7310
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 16:59 - Pt

Wiesz- ja jednak wolę czuć ścianę perfum, niż wyziewy ustno-pachowo-łonowe, które zdecydowanie częściej spotykam.
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7310
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Odp: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 17:00 - Pt

gilbert napisał(a):
pknbgr napisał(a):Wszystko jest kwestią wyczucia. Idąc na spacer czy to na miasto, czy do lasu, czy do sklepu chociażby można sobie na więcej pozwolić. To samo do klubu lub pubu.
Natomiast są miejsca lub okoliczności, w których nie wypada wręcz pachnieć bardzo intensywnie.
Przynajmniej tak mi się wydaje.

W sklepie otoczenie nie czuje perfum? Nie rozumiem, czemu można sobie 'pozwolić' na więcej. Absolutnie zgadzam się z tym, co powiedział buk i właściwie nie mam nic więcej do dodania.

Dlaczego miałoby nie czuć?
A ja nie rozumiem dlaczego nie można sobie 'pozwolić'?
Offline
Avatar użytkownika

gilbert

Perfumaniak

  • Posty: 2126
  • Dołączył(a): 02 grudnia 2011, 21:50 - Pt

Re: Odp: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 17:05 - Pt

pknbgr napisał(a):
gilbert napisał(a):
pknbgr napisał(a):Wszystko jest kwestią wyczucia. Idąc na spacer czy to na miasto, czy do lasu, czy do sklepu chociażby można sobie na więcej pozwolić. To samo do klubu lub pubu.
Natomiast są miejsca lub okoliczności, w których nie wypada wręcz pachnieć bardzo intensywnie.
Przynajmniej tak mi się wydaje.

W sklepie otoczenie nie czuje perfum? Nie rozumiem, czemu można sobie 'pozwolić' na więcej. Absolutnie zgadzam się z tym, co powiedział buk i właściwie nie mam nic więcej do dodania.

Dlaczego miałoby nie czuć?
A ja nie rozumiem dlaczego nie można sobie 'pozwolić'?

Wyjaśnił to już buk. Nadużywając perfum jest się raczej odbieranym negatywnie. Chyba, że komuś to nie przeszkadza, wtedy spokojnie można 10 chmurek, a nawet wiecej...

buk

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 17:10 - Pt

belor napisał(a):
buk napisał(a):Ja bym kilkunastu psiknięć w żadnym razie normą nie nazwał...

Powiem więcej - przeraża mnie to. Nie obchodzi was komfort otoczenia? Spytajcie innych ludzi jak się czują w waszym towarzystwie, po 10 strzałach EN np. :roll:

RoQ ma w tej kwestii rację - przesada w aplikacji perfum skutecznie zabija ich urok i tak naprawdę sprawia, że najczęściej jesteśmy odbierani nie elegancko i schludnie (po to są perfumy, nieprawdaż?), co groteskowo i kiczowato. Nie wiem, czy tylko Polacy tak mają (jak twierdzi RoQ), ale jak widać stosowania perfum też trzeba się uczyć. I dla jasnosci - nie roszczę tu sobie prawa do bycia arbitrem elegancji. Ale na litośc Boską...

Nie chciałbym przebywać w pomieszczeniu z osobą, która nakłada na siebie takie ilości jakichkolwiek perfum


To proponuje prosty test, wrzucam 5 chmurek A*Mena ty 2 innego zapachu, którego używasz na luźne wyjścia i idziemy do klubu na całą noc (niekoniecznie "razem" - żeby nie było), zobaczymy po 3-4 godzinach ile będziemy czuć po przebywaniu w takim miejscu.
Kolejny test - dajesz 2 chmurki swojego casuala, ja 6-7 i po kilku godzinach np w pracy sprawdzamy co jeszcze czuć...
Mam pisać dalej? Myślę, że zamysł jest jasny i wyraźnie pokazuje, że wszystko zależy od miejsca, okoliczności i samego zapachu. Wydawało mi się to logiczne, jak widać nie każdy zrozumiał taką prostą zależność.
Co do RoQ i innych osób, którym się wydaje, że siedząc gdzieś z boku można sobie patrzeć na dzikusków z polski i ich oceniać przez pryzmat swojej "światowości", a ich "polaczkowatości", to jest to na tyle miałkie i żenujące samo w sobie, że szkoda komentować. Chyba jednak mam dość wysłuchiwania okazjonalnego miauczenia przy byle okazji, jacy to jesteśmy passe i w ogóle peryfer Europy, przez osoby które nie potrafią nawet tu żyć, natomiast wiele mają do powiedzenia patrząc z dala. Może z odległości nie widać własnego buractwa, niemniej sam fakt, że się ma więcej pieniędzy nie czyni człowieka "innym", lepszym.


Owszem, wszystko zrozumiałem, gdyż jestem bystry i chwytam w mig. Mimo to nie potrafie pojąć po co publikujesz wywód o polskości w tym miejscu. Ma on chyba - twoim zdaniem - konkretnego adresata, i nie jestem nim ja.

Co do "testu" - wyniki są znane już teraz i dla nikogo nie byłyby niespodzianką. Nie wiem tylko, czego ów "test" miałby dowodzić. Jeśli zależy ci, by pachnieć przez 12 godzin, przez pierwszą część tego czasu projektując do poziomu stratosfery, to proszę bardzo i pozdrawiam znajomych i kolegów z pracy. Ja nie mam takich ambicji i wolę trwałą, acz cichą projekcję. I po raz kolejny - nie, nie wszystko zależy od miejsca i okoliczności. Są niezmienne zasady obowiązujące kulturalnych ludzi, a jedna z nich brzmi - nie narzucaj się otoczeniu, nie bądź natrętny. Dotyczy to również zapachu.
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7310
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 17:14 - Pt

Jednak się będę upierać, że wszystko zależy od miejsca i okoliczności, i zapachu.
W końcu przede wszystkim pachnę dla siebie. Co za różnica, czy walnę 15 chmur Gucci PH II, czy dwie Muscs Koublai Khan? Ten drugi nawet przy małej aplikacji może wprawić o wymioty przeciętnego wąchającego i będziemy odbierani negatywnie. W tym miejscu rodzi się pytanie- jakich perfum użyć, by wyjść do ludzi i by nie patrzeli na mnie krzywo?
Offline
Avatar użytkownika

kamolskee

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1655
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:57 - N

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 17:16 - Pt

belor napisał(a):Co do RoQ i innych osób, którym się wydaje, że siedząc gdzieś z boku można sobie patrzeć na dzikusków z polski i ich oceniać przez pryzmat swojej "światowości", a ich "polaczkowatości", to jest to na tyle miałkie i żenujące samo w sobie, że szkoda komentować. Chyba jednak mam dość wysłuchiwania okazjonalnego miauczenia przy byle okazji, jacy to jesteśmy passe i w ogóle peryfer Europy, przez osoby które nie potrafią nawet tu żyć, natomiast wiele mają do powiedzenia patrząc z dala. Może z odległości nie widać własnego buractwa, niemniej sam fakt, że się ma więcej pieniędzy nie czyni człowieka "innym", lepszym.


+1

A w kwestii samego tematu, to jest właśnie tak, że my szybko przyzwyczajamy się do zapachu i aplikacja powyżej 5 psików wg mnie to maksimum, jakie osobiście preferuję. Oczywiście wszystko zależy od mocy samego zapachu. Black Cube, Jubilation, Egoiste to u mnie max dwa psiki, ewentualnie trzy.

pknbgr napisał(a):W końcu przede wszystkim pachnę dla siebie


Odpowiedz proszę szczerze: czy jeśli przebywałbyś w odludnym miejscu, też używałbyś perfum (przynajmniej w takich ilościach, jak obecnie) ? Bo ja uważam, że pachniemy również dlatego (dlatego pewnie dodałes "przede wszystkim"), aby być dobrze odbieranym przez społeczeństwo, środowisko. Tak samo z ubieraniem się.
Wyznawca Black Cube.

buk

Re: Ilość Psiknięć

Post18 maja 2012, 17:27 - Pt

Proszę: zamknijmy "kwestię" RoQa, a jeśli ktos ma cos do niego, to od tego są privy. Albo zróbmy sobie ankietę, czy RoQ może pouczać, jak to określił belor, "polaczków" co do stylu i elegancji i tam sobie go radośnie zlinczujemy.

Ja pachnę dla siebie i bliskich. Ale aplikuję oszczędnie nie tylko dlatego, by nie zadusić ludzi w pobliżu, lecz również z powodu przekonania o konieczności pewnej oszczędności i dyskrecji w kontaktach z ludźmi. Tak samo jak nie palę sąsiadom pod oknami, nie rozpalam grilla na balkonie bloku, nie rozmawiam przez telefon na cały głos w autobusie, nie urządzam głośnych imprez w domu w środku tygodnia itd. Szacunek dla innych; i nie znam wielu okazji, w których te normy przestałyby obowiązywać.

Podobnie z perfumami, one mają podkreślać, dopowiadać, doookreślać, sugerować, a nie krzyczeć wszem i wobec, dominować, zagłuszać, epatować. Są dodatkiem, a nie podstawą. A czy do tego użyję 16 Ikonów, 6 A*menów czy 3 Lutensów - co za różnica?
Następna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie - dyskusja ogólna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: adamku111, Lucjan i 12 gości

  • Reklama