Teraz jest 24 września 2017, 04:19 - N



  • Reklama

Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Dyskusja ogólna o perfumach dla mężczyzn.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

grzegorz01

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4405
  • Dołączył(a): 01 stycznia 2015, 21:04 - Cz

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post02 stycznia 2017, 21:11 - Pn

Jeżeli miałbym do końca życia pachnieć tylko jednym zapachem to był by to Mugler Cologne.
Może to nie do końca odpowiada pojęciu signature scent, ale coz to mój wybór.
Nie znam drugiego tak czystego i jednocześnie zielonego zapachu. Absolutnie unikatowy, fenomenalny zapach.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6671
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post02 stycznia 2017, 22:46 - Pn

grzegorz01 napisał(a):Jeżeli miałbym do końca życia pachnieć tylko jednym zapachem to był by to Mugler Cologne.
Może to nie do końca odpowiada pojęciu signature scent, ale coz to mój wybór.
Nie znam drugiego tak czystego i jednocześnie zielonego zapachu. Absolutnie unikatowy, fenomenalny zapach.


A znasz Original Vetiver Creeda?
Artur
Offline
Avatar użytkownika

grzegorz01

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4405
  • Dołączył(a): 01 stycznia 2015, 21:04 - Cz

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post02 stycznia 2017, 23:10 - Pn

A znam ;)
Mugler ma "mydło", czego nie ma Creed i dlatego cenie go wyżej.
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6671
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post02 stycznia 2017, 23:16 - Pn

grzegorz01 napisał(a):A znam ;)
Mugler ma "mydło", czego nie ma Creed i dlatego cenie go wyżej.


Jest coś na rzeczy z tym mydłem ;)
Ja lubię obydwa, ale jednak Creeda bardziej
Artur
Offline
Avatar użytkownika

MHW

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1198
  • Dołączył(a): 16 sierpnia 2014, 21:07 - So
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post07 stycznia 2017, 21:16 - So

Xeryus Rouge
Dostałem go około 2008, od taty, który dostał go od mojej siostry, która dostała go od koleżanki, która pracowała w perfumerii (kupiony na firmowym bazarku za 1zł, gdyż ktoś zgubił korek w testerze). Zapach przeleżał 4 lata w szafce, bo nikt w domu go nie lubił, mi się nie podobał. odrzucają i ostry, do tego ten czerwony flakon i jeszcze firma, której nikt nie kojarzył. Nikła świadomość.
Po kilku kolejnych latach dałem mu kolejną szansę, zacząłem używać i zauważać jak ten zapach miesza się z moją skórą i jak działa na ludzi.
Tak więc dziś to mój znak rozpoznawczy. Choć jest kilka innych zapachów, które uwielbiam, to wiem, że XR nigdy nie zniknie z mojej kolekcji.
Offline
Avatar użytkownika

Podlasiak

Forumowicz

  • Posty: 262
  • Dołączył(a): 26 grudnia 2013, 15:17 - Cz
  • Lokalizacja: Białystok

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post02 marca 2017, 04:36 - Cz

Odpowiedź może być tylko jedna - Lalique Hommage a L'Homme. Próba opisania emocji wypływających w wyniku symbiozy mojej skóry z tym arcydziełem mija się z celem, gdyż nie posiadam tak rozwiniętych zdolności krasomówczych jak Jan Miodek czy Jerzy Bralczyk. W ogóle brakuje mi górnolotnych słów, ażeby wyrazić zachwyt i olfaktoryczny obłęd w oczach w momencie obcowania z tym fiołkowym fenomenem. Absolutnie najlepszy męski zapach, jaki do tej pory poznałem.
Ostatnio edytowano 02 marca 2017, 13:59 - Cz przez Podlasiak, łącznie edytowano 1 raz
Bez wiary potykamy się o źdźbło słomy, z wiarą przenosimy góry.
Offline
Avatar użytkownika

xlukas1

Forumowicz

  • Posty: 336
  • Dołączył(a): 11 marca 2015, 14:18 - Śr
  • Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post02 marca 2017, 10:47 - Cz

Podlasiak napisał(a):Odpowiedź może być tylko jedna - Lalique Hommage a L'Homme. Próba opisania emocji wypływających w wyniku symbiozy mojej skóry z tym arcydziełem mija się z celem, gdyż nie posiadam tak rozwiniętych zdolności krasomówczych jak Jan Miodek czy Józef Bralczyk. W ogóle brakuje mi górnolotnych słów, ażeby wyrazić zachwyt i olfaktoryczny obłęd w oczach w momencie obcowania z tym fiołkowym fenomenem. Absolutnie najlepszy męski zapach, jaki do tej pory poznałem.

Kto to jest Józef Bralczyk? Bo chyba nie znam... ;)
Offline
Avatar użytkownika

Jester

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1178
  • Dołączył(a): 28 października 2016, 18:45 - Pt

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post02 marca 2017, 12:21 - Cz

xlukas1 napisał(a): Kto to jest Józef Bralczyk? Bo chyba nie znam... ;)


http://www.sejm-wielki.pl/b/sw.502001
może nie tak jak pan Jerzy, ale mógł być również niezłym mówcą :D
Offline
Avatar użytkownika

Podlasiak

Forumowicz

  • Posty: 262
  • Dołączył(a): 26 grudnia 2013, 15:17 - Cz
  • Lokalizacja: Białystok

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post02 marca 2017, 13:59 - Cz

Oczywiście miałem na myśli Jerzyka, przepraszam za niedopatrzenie :P
Bez wiary potykamy się o źdźbło słomy, z wiarą przenosimy góry.
Offline

andrearan

Forumowicz

  • Posty: 143
  • Dołączył(a): 27 lutego 2013, 19:21 - Śr

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post02 marca 2017, 19:36 - Cz

Thierry Mugler A*Men Ultra Zest. Otóż dawno, dawno temu był sobie taki zapach jak Paco Rabanne Ultrared. Niestety został wycofany z produkcji zanim dane mi było go poznać, polowałem na niego przez jakiś czas, ale z nikłym skutkiem, bo jego dostępność od roku 2014+ była zerowa. Pewnego dnia przeczytałem news o nowej limitce TM i spojrzałem na nuty zapachowe... od tamtego momentu wiedziałem, że muszę go mieć. Minęło kilka miesięcy i dokonałem zakupu UZ oczywiście w ciemno, jak sporą część moich zapachów w kolekcji. Moja intuicja mnie nie zawiodła, zakochałem się w nim od pierwszego wejrzenia, od pierwszego niuchnięcia. Niesamowity zapach o doskonałych parametrach, typowy allrounder. Pachnie genialnie wiosną, latem, jesienią i zimą z całodniową trwałością i kilkugodzinną projekcją. Czego chcieć więcej? Pośród 30+ zapachów w kolekcji to on jest dla mnie królem, choć nie wiem czy to zapach, którego zużyłem najwięcej, prawdopodobnie nie. To koniec tej krótkiej historii odnośnie mojego ss, a co będzie dalej to czas pokaże.
Offline

ps1986

Aktywny forumowicz

  • Posty: 643
  • Dołączył(a): 06 sierpnia 2016, 22:50 - So

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post02 marca 2017, 22:49 - Cz

Miałem UltraRed w 2012, super zapach. Ale z Ultra Zestem nie ma TOTALNIE nic wspólnego.
Offline

andrearan

Forumowicz

  • Posty: 143
  • Dołączył(a): 27 lutego 2013, 19:21 - Śr

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post03 marca 2017, 01:52 - Pt

Możliwe, ze nie ma, ja nic takiego nie napisałem, to ze dzielą ze sobą kilka nut zapachowych i są zaprojektowane w tej samej konwencji nie oznacza ze są do siebie podobne. Dla mnie wciąż UZ jest nr1. Zapach absolutny.
Offline

ps1986

Aktywny forumowicz

  • Posty: 643
  • Dołączył(a): 06 sierpnia 2016, 22:50 - So

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post03 marca 2017, 07:55 - Pt

Ale o to właśnie chodzi, że one nie są nawet w podobnej konwencji.
Offline

andrearan

Forumowicz

  • Posty: 143
  • Dołączył(a): 27 lutego 2013, 19:21 - Śr

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post03 marca 2017, 09:43 - Pt

To jak pachnie Ultrared? Skoro nosiles przez jakiś czas to potrafisz pewnie coś więcej powiedzieć. Na fragrantice ludzie piszą o wspólnym pierwiastku z ultra zestem i teraz nie wiem czy oni się mylą czy ty. Jakby nie patrzeć aż 4 z 5 nut ultrared posiada mugler UZ. Przypuszczam że ten drugi jest bardziej złożony i kompleksowy od paco, no i ultrared powinien pachnieć bardziej chemicznie i mniej naturalnie patrząc po wynalazkach typu 1million czy invictus.
Ostatnio edytowano 03 marca 2017, 09:47 - Pt przez andrearan, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

Muzzer27

Aktywny forumowicz

  • Posty: 511
  • Dołączył(a): 28 maja 2013, 16:59 - Wt
  • Lokalizacja: Mikołów

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post03 marca 2017, 09:44 - Pt

Ernest84 napisał(a):Rok 2005. Wypad ze znajomymi do Wawy. Jakaś galeriowa perfumeria. Kumpela z uczelni byla/jest totalną maniaczką perfum więc nie było mowy żeby przejść obok zapaszków i nic nie psiknąć. Wchodzimy i od razu wpada w oko znajomy flakon. Tak to te same rysy co król. Mistrz zapachów. Issey Miyake. Męski. Ten którego nazwy w rodzinie poprawnie nie umiał wypowiedzieć nikt. To ten zapach którym tato zlewał się namiętnie kiedy ja byłem totalnym gnojem. Miał inne ciężkie zapachy ale ten totalnie mnie owładnął. Flakon ten sam ale kolor... niebieski? I ta kiczowata świecąca zatyczka. Hmm. Może jakaś młodzieżowa wersja? Dawaj Mona jedziemy z tematem. Bach bach na łapę. Mona stanowczo się krzywi. Ble ale smród. A ja? A ja przepadłem. Tego samego dnia telefon do Taty i pierwsza poważna gotówkowa pożyczka. Nie potrafiłem dalej żyć nie mając tego zapachu obok. Do dzisiaj mam flaszkę w domu u rodziców. U siebie w domu na dole i łazience na górze. Dwie 125ki nieodpakowane przedreformulacyjne głęboko w szafie. I tak cały czas szukam następnych chodź wiem że i tak nie będę ich używał bo będzie mi szkoda :-) Używam świeżych batchów a do staruszków tylko się uśmiecham. Pierwsza prawdziwa wypłata prawie w całości poszła na zapasy bydlaka. Kocham ten zapach prawie tak jak członka rodziny.
Mój Issey Miyake Bleue. Król. Mój SS.


Zazdroszczę takiego zdecydowania i posiadania ulubionego zapachu. Ja już dawno nie mam czegoś takiego. Mam zresztą blueue pierwszy wypust 2004, pełniutki i do tego deo roll-on Issey Bleue i jakos nie umiem sie przekonać do jego stosowania. Jest dziwny, choć drydown ma bardzo ciekawy. Obecnie generalnie jestem przed wyborem nowego signature zapachu. Gdy skończę Toujours Fidele i Chevignona Brand prawdopodobnie wyciągnę Bruno Acampora Volubilis, jest w nim coś, czego nie spotkałem w innych zapachach, możę się sprawdzić albo okazać się tylko zapachem na okazje. Zobaczymy. Gdzieś w to wszystko chciałbym wcisnąć Kourosa Eau de Sport, ale ten to z kolei jest bardzo ciężki kaliber. Obecnie, gdybym miał wymienić jeden zapach, który mnie urzekł i mógłby być ze mną kojarzony, to Les Nuits d'Hadrien. Sorry za słowotok, ale starałem się szybko przelać wszystkie myśli w tym temacie ;)
Offline
Avatar użytkownika

arek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1055
  • Dołączył(a): 22 stycznia 2015, 22:19 - Cz
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post13 kwietnia 2017, 22:43 - Cz

Wszystko wskazuje na to ,ze beda to kadzidlane klimaty o Loewe. A konkretnie 7 i Natural 7
...nie liczy się wygląd ...ważne co masz do powiedzenia i jak pachniesz !!!
Offline
Avatar użytkownika

gabriel@dag.pl

Aktywny forumowicz

  • Posty: 860
  • Dołączył(a): 28 lutego 2016, 19:45 - N
  • Lokalizacja: Powiśle

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post14 kwietnia 2017, 07:25 - Pt

im więcej poznaje zapachów ten jedyny coraz bardziej się oddala
kiedyś miałem
a teraz różnorodność " rozwala to"
co tylko mnie cieszy
mam swoje zapachy do których lubię wracać
natomiast nie mam tego jedynego
Offline
Avatar użytkownika

Scarlatti

Forumowicz

  • Posty: 317
  • Dołączył(a): 30 września 2016, 16:18 - Pt

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post19 kwietnia 2017, 17:38 - Śr

Chyba że spojrzeć na to w ten sposób ża na jeden składa się całość.
Gdy jakiegoś zabraknie, upada cała układanka.
Gdy tylko człowiek staje się w czymś mistrzem, winien zostać uczniem w czymś innym.
Offline
Avatar użytkownika

wpytlik

  • Posty: 38
  • Dołączył(a): 10 lutego 2017, 23:38 - Pt
  • Lokalizacja: Kraków, Małopolskie

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post22 kwietnia 2017, 20:40 - So

Nie wiem czy nie za krótko interesuję się zapachami i może powinienem zaczekać jeszcze z określeniem swojego signature scent, ale wydaje mi się, że trafiłem już na ten jedyny zapach.

Czuję, że ten zapach pasuje do mnie. Nie tylko świetnie mi się nosi te perfumy (uwielbiam ten zapach), ale są one chyba zgodne z moim typem osobowości.Na swój sposób czuję się indywidualistą, ogólnie pociąga mnie oryginalność, to co jest niedostępne i w jakiś sposób dziwne. Z drugiej strony nie jestem ekscentrykiem, nie chcę być ostentacyjnie kontrowersyjny, nie lubię wywoływać niepotrzebnych sporów, a przede wszystkim doceniam tradycję i ogólnie uznane normy.

Właśnie takie są według mnie perfumy Narciso Rodriguez for Him. Zapach jest na pewno inny, odmienny, oryginalny, unikatowy, ale nie jest kontrowersyjny dla samej kontrowersji. Niby jest to "fiołek na rozgrzanym betonie" (fiołek to niby ja? :)), ma zwrócić na siebie uwagę, ale później to przecież miły i przyjemny, ciepły oraz słodki zapach.

Aha, i jeszcze wymagana anegdota. W liceum na lekcji geografii każdy miał wybrać sobie jeden kraj, aby w trakcie roku szkolnego i przerabiania różnych zagadnień, odwoływać się do niego. Ja wybrałem sobie państwo Nauru, kompletnie niszowe, bez różnorodności geograficznej i zupełnie bez sensu, ale taki wybór pozwolił mi prześliznąć się przez nielubianą lekcję geografii :)
Offline
Avatar użytkownika

BlueJeans

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4160
  • Dołączył(a): 26 lutego 2016, 15:41 - Pt

Re: Twój >>>SIGNATURE SCENT<<< Ten jeden jedyny!

Post22 kwietnia 2017, 21:22 - So

wpytlik napisał(a):Właśnie takie są według mnie perfumy Narciso Rodriguez for Him. Zapach jest na pewno inny, odmienny, oryginalny, unikatowy, ale nie jest kontrowersyjny dla samej kontrowersji. Niby jest to "fiołek na rozgrzanym betonie" (fiołek to niby ja? :)), ma zwrócić na siebie uwagę, ale później to przecież miły i przyjemny, ciepły oraz słodki zapach.


Rozumiem, że mówimy o wersji EDT? Jeśli tak to jest to bardzo ambitna i faktycznie unikatowa kompozycja. (swoją drogą mam ochotę za jakiś czas wrócić do niego chociażby w postaci dekantu).
W gruncie rzeczy cała linia od Narciso Rodriguez mi się podoba ;).
Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie - dyskusja ogólna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

  • Reklama
cron