Teraz jest 22 listopada 2017, 02:47 - Śr



  • Reklama

Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Dyskusja ogólna o perfumach dla mężczyzn.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

kamolskee

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1655
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:57 - N

Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:31 - Pt

Jaki byście polecili? W ramach eksperymentu..

Dotąd wybierałem zapachy pod siebie, stąd też ostatnie zakupy
związane z Lalique Equus czy przymiarki do Encre Noire.

Tylko raz zdarzyło mi się, że dwie osoby tego samego dnia
po aplikacji Ramon Molvizar Black Cube zapytały, czym tak fajnie
pachnę (raz koleżanka, potem kolega - tu w ogóle szok hehe).
Pomijam takie zachwyty u najbliższych TŻ.
Wyznawca Black Cube.
Offline
Avatar użytkownika

krzysiekk

Aktywny forumowicz

  • Posty: 797
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:56 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:32 - Pt

Zależy o jakie wow chodzi :)
możesz spróbować Black Tourmaline i też pewnie będzie WOW ;-)

W Polsce nie komentuje się głośno zapachów, a jeżeli już to robią to nieliczni. Wystarczy obejrzeć kilka filmów na youtube zagranicznych recenzentów i posłuchać jak opowiadają o komplementogennych zapachach ;) Kilka pochlebnych opinii na dzień...
A w Polsce? Obrazek

Ja, choć nie zamykam się w domu, nie wypowiem się, bo nie dostaję takowych ;-)
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re:Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:32 - Pt

ja też rzadko i to głównie od tych samych osób...
Offline
Avatar użytkownika

kamolskee

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1655
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:57 - N

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:33 - Pt

Tak sobie czytam nieraz komentarze na dol** albo perf*** gdzie użytkowniczki piszą: "Zapach cudowny. Czułam go dzisiaj na nieznajomym mężczyźnie. Zatrzymałam się na chwilę i zapragnęłam dowiedzieć się, kto nosi takie gustowne nuty!".

Pewnie wiele komentarzy to buzzz marketing :roll: bo ja też nigdy nie zauważyłem, aby jakaś dziewczyna dawała mi wyraźne sygnały, że używam nietuzinkowego perfumu :D

Przypomniało mi się, że dwie dziewczyny piały z zachwytu nad CH 212 - jedna mówiła, że "pięknie pachniesz, mój chłopak używa takich samych", a druga "hmm ale fajnie pachniesz, jak świeżo rozwieszone pranie" (podczas tańca) :D
Wyznawca Black Cube.
Offline
Avatar użytkownika

maniek69

Aktywny forumowicz

  • Posty: 836
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:47 - N
  • Lokalizacja: Leżajsk

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:34 - Pt

To fakt, rzadko można u nas usłyszeć 'ładnie pachniesz', ale dwa razy mi się zdarzyło :) miałem wtedy na sobie Ck One. Tak to jest, że ludzie lubią ładne, przyjemne i świeże zapachy od mocnych, ciekawych i skomplikowanych pachnideł.
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Mega Perfumaniak

  • Posty: 9667
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:34 - Pt

W moim przypadku najbardziej komplementogennym zapachem jest Silver Shadow Pure Blend - Davidoff'a. Z kolei Kouros'a - który niezmiennie mnie fascynuje - uwielbiam nosić także dlatego, że interesują mnie reakcje otoczenia na to pachnidło. I już kilka razy dało się zaobserwować konsternację. Generalnie jednak, podobnie zresztą jak pirath, mam wąskie grono osób które w jakimś tam stopniu perfumami się interesują, i zawsze na ich komentarz mogę liczyć.
Offline

wierny czytacz

Forumowicz

  • Posty: 75
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:10 - N

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:35 - Pt

W moim wypadku komplementy otrzymałem za Le mala i Grey Vetiver-jeden świezy drugi mniej ale potrafią zwórcić uwage :)
Offline
Avatar użytkownika

1kemoT

Forumowicz

  • Posty: 353
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:52 - N

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:36 - Pt

Pytano czego używam (czym pachnę), gdy mam na sobie:
1. Joop! Homme,
2. Antidote V&R
3. B-Man TM,
i...
4. Alurre od Chanel.
Najbardziej dziwi mnie pozytywna reakcja kobiet na pozycję nr 4 (i stąd moje 3 kropki), biorąc pod uwagę fakt, iż jest to wersja damska. :) Są to zawsze "ochy", nigdy zarzut, że pachnę damskimi perfumami. Podobno na mężczyźnie nawet damskie zapachy układają się po męsku co w moim przypadku potwierdzałoby taką teorię.
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Mega Perfumaniak

  • Posty: 9667
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:37 - Pt

Ale tylko do pewnego stopnia. Gdybyś zlał się " kwiatonem " typu Chanel No. 5, czy jaśminowym killer'em Alien - Mugler, to byś pachniał po prostu jak... kobieta.
Offline
Avatar użytkownika

Bendigo

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1062
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:45 - N
  • Lokalizacja: Torun

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:37 - Pt

Jedynym zapachem, na który zareagowała moja mama był Dunhill Desire - bardzo jej się spodobał, aż zapytała czym pachnę (choć nigdy wcześniej nie reagowała na moje perfumy).
Offline
Avatar użytkownika

Tomek

Forumowicz

  • Posty: 414
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:58 - N

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:38 - Pt

Mojej mamie podoba się większość zapachów, więc komplementuje właściwie wszystko. Nawet totalne zapachowe gnioty ;)

Na basenotes jest temat o zapachach komplementowanych przez damy, ma prawie 50 stron. Konkluzja tam jest taka że największa popularnością cieszą się świeże cytrusy i gourmands. Także komplementy nie wynikają tylko z tego jaki się nosi zapach, ale bardziej z tego kto ten zapach nosi.
Offline

rafikens1000

Forumowicz

  • Posty: 186
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:27 - N

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:39 - Pt

Mojej mamie podoba się większość zapachów, więc komplementuje właściwie wszystko. Nawet totalne zapachowe gnioty


U mnie to samo ;)

A co do zapachów, które elektryzują innych - niestety, mam takie same doświadczenia jak Wy. Pachnidło za które zdobyłem najwięcej och i achów? PLATINIUM EGOISTE. Może dlatego,że używałem go dość często parę lat temu,a może jednak dlatego,że choć jest banalny, jest bardzo ładny i wydaje mi się oryginalny wsród banalnych, czuć też od niego,że to jednak coś z klasą ze względu na jakość- trwałość i projekcję pomimo wszystko.
W każdym razie pytało się o niego przynajmniej 3 kolegów,a dwie koleżanki wrecz sobie ubzdurały,ze kochaja ten zapach na mnie. ubzdurały,bo wydaje mi się,że bardziej zależalo im na podaniu komplementu mi niż rzeczywiście rozpływaniu sie za kazdym raze,gdy go czuły.
Jeszcze jakis czas temu szukalem czegos,co mogloby zainteresowac plec przeciwna,ale teraz tak naprawde widze,ze to tylko szczegol,ktory jest niezbedny,ale to ciagle szczegol. OT CO!
Offline
Avatar użytkownika

Cookie13

Mega Perfumaniak

  • Posty: 9667
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:59 - N
  • Lokalizacja: Rzeszów/Nowotaniec

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:40 - Pt

Dlatego - mając na uwadze także to co powyżej napisał rafikens - pachnę przede wszystkim dla samego siebie. A że w naszym społeczeństwie stosunkowo niewiele osób podchodzi świadomie do tematu perfum ( na szczęście jest też grupa prawdziwych entuzjastów, czego dowodzi istnienie tego Forum ), ten stan rzeczy, delikatnie mówiąc nie dodaje kolorytu naszej polskiej rzeczywistości...
Offline
Avatar użytkownika

kamolskee

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1655
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:57 - N

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:41 - Pt

"(...) komplementy nie wynikają tylko z tego jaki się nosi zapach, ale
bardziej z tego kto ten zapach nosi."

Dokładnie. Też mam takie wrażenie, zresztą nie do każdego (typ urody, ze wskazaniem na jej brak heh) zapach pasuje, jeśli w ogóle pasuje zapach do kogoś, kto może wzbudzać mieszane uczucia (nie piszę wprost "odrazę", bo tylko zaniedbany brudas na to zasługuje).

Jakieś dwa lata temu byłem świadkiem rozmowy mojej małżonki z koleżankami, przed wieczorem panieńskim. I w trakcie dysputy, był m.in. temat fryzjerki, która pachniała czymś boskim, niewyobrażalnym (kobieta zachwyca się zapachem kobiety - cieeekawe :D ). Okazało się, że to... Light Blue. Cytrusy. Świeżość. Kupiłem niedawno Versace Eu de Friche czy jakoś tak... prawie to samo, co damska wersja Light Blue. Nawet mi się podoba, chociaż to cytrusy i po cytrusowym Kenzo Leau par pour Homme powiedziałem sobie: nigdy więcej cytryny.
Wyznawca Black Cube.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:42 - Pt

wierny czytacz napisał(a):W moim wypadku komplementy otrzymałem za Le mala i Grey Vetiver-jeden świezy drugi mniej ale potrafią zwórcić uwage :)

i zauważ że pierwszy to popularny zapach masowy (choć niezwykle dobrze skrojony), a drugi to nienarzucający się łagodny świeżak... takie zapachy powstały właśnie po to, by podobać się jak najszerszemu gronu osób i cel swój osiągają bezbłędnie...

zastanawiałem się niedawno dlaczego amerykanie tak oszczędnie aplikują perfumy i dlaczego ich projekcja jest tak słaba w zestawieniu z zapachami ze starej europy i przyszła mi przez myśl taka oto konkluzja....

amerykanie to nacja która zazdrośnie strzeże swej sfery osobistej i wolnej przestrzeni w bezpośrednim otoczeniu... na naruszenie tej cienkiej granicy reagują dość ostro i prawdopodobnie dlatego ich perfumy są u nich słabowite ( nie lubią ocierania , dotyku osób postronnych, czują się niezręcznie gdy muszą stać zbyt blisko rozmówcy).
aby nie naruszać w namolny i natarczywy sposób przestrzeni innych osób... w końcu komuś nasz zapach może nie odpowiadać i będą się czuli osaczeni i molestowani, a to już graniczy z tradycyjnym w tamtych rejonach pozwem sądowym o naruszenie nietykalności i przekroczeniu bariery sfery osobistej....
słyszałem nawet o przypadku że pewna prezenterka telewizyjna pozwała do sądu swojego kolegę z fotela obok (jakaś program informacyjny jednej z tamtejszych licznych stacji) ponieważ drażnił ją zapach wody kolońskiej współpracownika. pomimo próśb facet nie zaprzestał używania irytującego ją zapachu i ponoć wygrała całkiem sowite odszkodowanie....

to by też tłumaczyło dlaczego preferują niezobowiązujące i transparentne świeżaki zahaczające o odświeżacze powietrza i płyny do płukania tkanin... a nie mocne, wyrafinowane i wyzywające zapachy które królują u nas i podkreślają w stanowczy sposób obecność noszącej go osoby...

p.s. zauważyliście że zazwyczaj zwracamy uwagę na zapach osób wyróżniających się? mam na myśli osoby na tyle charyzmatyczne by zwrócić na siebie uwagę samą swą obecnością?
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5338
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:43 - Pt

na mnie komplementowali:

Armani Code
Le Male
M7
Gucci PHI
Terre
L'eau D'Issey

lubie jak ktoś doceni to co nosze na sobie
choć płakac nie będę jak ktoś tego nie robi
Offline
Avatar użytkownika

Peter

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1833
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:24 - N
  • Lokalizacja: Wrocław

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:43 - Pt

Z własnego doświadczenia dodam

1.Bvlagri Pour Homme Soir
2.Jil Sander Man
3.Aramis Tuscany Per Uomo
Offline

wierny czytacz

Forumowicz

  • Posty: 75
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:10 - N

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:44 - Pt

"i zauważ że pierwszy to popularny zapach masowy (choć niezwykle dobrze skrojony), a drugi to nienarzucający się łagodny świeżak... takie zapachy powstały właśnie po to, by podobać się jak najszerszemu gronu osób i cel swój osiągają bezbłędnie...

zastanawiałem się niedawno dlaczego amerykanie tak oszczędnie aplikują perfumy i dlaczego ich projekcja jest tak słaba w zestawieniu z zapachami ze starej europy i przyszła mi przez myśl taka oto konkluzja....

amerykanie to nacja która zazdrośnie strzeże swej sfery osobistej i wolnej przestrzeni w bezpośrednim otoczeniu... na naruszenie tej cienkiej granicy reagują dość ostro i prawdopodobnie dlatego ich perfumy są u nich słabowite ( nie lubią ocierania , dotyku osób postronnych, czują się niezręcznie gdy muszą stać zbyt blisko rozmówcy).
aby nie naruszać w namolny i natarczywy sposób przestrzeni innych osób... w końcu komuś nasz zapach może nie odpowiadać i będą się czuli osaczeni i molestowani, a to już graniczy z tradycyjnym w tamtych rejonach pozwem sądowym o naruszenie nietykalności i przekroczeniu bariery sfery osobistej....
słyszałem nawet o przypadku że pewna prezenterka telewizyjna pozwała do sądu swojego kolegę z fotela obok (jakaś program informacyjny jednej z tamtejszych licznych stacji) ponieważ drażnił ją zapach wody kolońskiej współpracownika. pomimo próśb facet nie zaprzestał używania irytującego ją zapachu i ponoć wygrała całkiem sowite odszkodowanie...."

Grey vetiver jest siwezy ale nie nietrwały-jest masakrycznie trwały(może nawet bardziej niż Le male) i bardzo zblizony w odbiorze do Vetiver GUERLAIN -Tom Ford zrobił cholernie dobre perfumy(co klasa to klasa)-co do Amerykanów-tam ponoc najwiekszą furorę robią zapachy w stylu Aqua di Gio lub Clean(wachałem kiedyś-jak dla mnie mega swiezy syntetyk)-choć Bruce Willis ponoć uwielbia uzywać Amena i zapachów Christiana Lacroix-widac że ma facet do siebie i do otoczenia dystans i żyje według własnych zasad
Offline
Avatar użytkownika

radigy

Forumowicz

  • Posty: 138
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:50 - N

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:45 - Pt

Hmm przeżyłem 1 okrzyk(dosłownie OJAPIERDOLE JAKIE TEN FACET MIAŁ ZAJEBISTE PERFUMY! albo coś w ten deseń) jednej z 2 nie-do-końca uroczych niewiast, kiedy miałem na sobie świeżo wylane LALIQUE - EQUUS. Przyjemne doświadczenie Very Happy
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zapach powodujący największe WOOW u otoczenia

Post11 listopada 2011, 12:46 - Pt

wierny czytacz napisał(a):Grey vetiver jest siwezy ale nie nietrwały

a ja nie powiedziałem, że to nietrwały zapach.... ale trafił w gusta "wyzwolicieli uciśnionych" 8-)
Następna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie - dyskusja ogólna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

  • Reklama