Teraz jest 10 grudnia 2018, 09:16 - Pn



  • Reklama

Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Dyskusja ogólna o perfumach dla mężczyzn.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Artplum

Mega Perfumaniak

  • Posty: 8152
  • Dołączył(a): 20 lutego 2014, 22:04 - Cz

Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 11:17 - Śr

Nie znalazłem stosownego wątku na Forum, więc proponuję nową zabawę.
Bardzo często spotykamy się z określeniami "perfumy dziadkowe", "w tych perfumach jest dużo dziada/dziadka", "pachnie to dziadkowato" itd, itp.
Spróbujmy może wspólnymi siłami zdefiniować pojęcie "dziada" bądź "dziadka" ( w wersji lajt "wujka", czy "tatusia").
Podajmy przykłady perfum, które za "dziadkowe" uważamy.
Może stworzymy listę perfum dziadkowych, albo wybierzemy dziada wszechczasów?
Wszystko, oczywiście, w atmosferze luzu i bez napinki - nie chodzi o stygmatyzowanie jakichś zapachów, ani wyśmiewanie czyichś upodobań, broń Boże! OT, taka zabawa.
Artur
Offline
Avatar użytkownika

grzegorz01

Hiper Perfumaniak

  • Posty: 4804
  • Dołączył(a): 01 stycznia 2015, 21:04 - Cz

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 11:28 - Śr

fajne podoba mi się.
Jako ekspertów proponuję ale chop i Pilecki, obaj lubują się w oldchoolach ;)

I tu od razu rodzi się pytanie czy "dziad" zawsze jest "oldschoolem' i na odwrót czy "oldschool" zawsze jest "dziadem"?

Co do meritum sprawy to z przykrością muszę stwierdzić, że będące dla mnie przez wiele lat synonimem słowa "perfumy" YSL Opium PH, nadaje się co najwyżej na podryw starszych Pań udających nastolatki w klubie Dolce Vita (dla niezorientowanych klub nocny w Krk).
Wydaj się że minęła moda na tak ogoniaste, intensywne i "obce" zapachy, na korzyść tych bliskoskórnych, otulających.
Offline

biaggi0303

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1520
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2013, 18:37 - Pt
  • Lokalizacja: Poznań

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 11:31 - Śr

dla mnie, tak na szybko zielone Polo! 8-)
Offline
Avatar użytkownika

marcinklin

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1728
  • Dołączył(a): 10 marca 2014, 15:01 - Pn
  • Lokalizacja: Koszalin

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 11:48 - Śr

Można by też sprecyzować określenie vintage i czy to też oldschool. Czy jest to już nieprodukowany zapach, zapach z 'tamtej epoki" czy może starsza wersja sprzed reformy ?

Dla mnie typowym dziadem są Boss No.1
Offline
Avatar użytkownika

audiolab8000s

Aktywny forumowicz

  • Posty: 748
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 14:54 - N

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 12:33 - Śr

POLO Zielony
Givenchy Gentelman
Azarro PH
Offline
Avatar użytkownika

Marcin__

Super Perfumaniak

  • Posty: 3175
  • Dołączył(a): 27 października 2012, 15:34 - So
  • Lokalizacja: Tu i teraz.

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 12:43 - Śr

Z tego, co nosiłem, opinię "śmierdzisz" jak stary dziad zyskały:

Aramis Aramis (znany jako Aramis Classic)
Davidoff Davidoff (znany jako Davidoff Classic)
Chanel Antaeus
Cartier Santos
Salvador Dali Pour Homme
YSL Kouros - zdarzało się

czyli wszystkie starocie, które kocham :(
Ostatnio edytowano 21 października 2015, 14:03 - Śr przez Marcin__, łącznie edytowano 1 raz
Złote myśli użytkownika nowy48:

"Jeszcze nie wachali a już oceniają ma pdst składu. . flakon nawiązuje nieco do tego co już dior wypuszcza."
"Gdyby tak przyrównać to acqua di Parma oud z tym ze pozbawiona tytułowego składnika."
Offline
Avatar użytkownika

Piotr.

Forumowicz

  • Posty: 483
  • Dołączył(a): 10 lutego 2015, 20:49 - Wt

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 12:46 - Śr

Myśle, że w dużym stopniu pojęcie "dziadkowatości" zapachów jest kwestią indywidualną, opartą np. na podstawie własnych doświadczeń, wspomnień itp Moja żona np. za dziadkowy zapach uważa Wars Classic ze względu na fakt, że używał go jej dziadek, ale już Brutal Classic takiej łatki niema... Generalnie nie mam "zakazu" uzywania z tego tytułu jakiś wód od wspomnianego Warsa, Brutala, Chopina, Quorum, Denima,Przemysławki czy "przyczynku" powstania wątku, t.j. Grey Flannel, chociaż akurat za tą ostatnią nie przepada twierdząc, że "czuć benzynę" :roll:
Osobiście nie mam problemu z używaniem tego typu wód i niekoniecznie mnie interesuje czy takie Quorum albo OdlR Pour Lui jest dla kogoś już "dziadem" czy jeszcze nie...
Offline
Avatar użytkownika

Będziniak

Forumowicz

  • Posty: 152
  • Dołączył(a): 01 listopada 2014, 22:35 - So

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 14:11 - Śr

Nominuje gurlain l'instant extreme. - Oldschoolu w nim nie czuję, za to dziada tak.
Offline
Avatar użytkownika

PMZet

Forumowicz

  • Posty: 377
  • Dołączył(a): 20 października 2014, 12:46 - Pn

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 14:11 - Śr

o ile " dziadkowy" znaczy dla starszego ( po 50-tce ), eleganckiego, dobrze ubranego i schludnego Pana to w mojej ocenie Chanel Antaeus, Givenchy Monsieur de Givenchy, Givenchy Gentleman.
Offline
Avatar użytkownika

Czarny10

Forumowicz

  • Posty: 355
  • Dołączył(a): 21 września 2015, 18:30 - Pn

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 14:27 - Śr

Nigdy nie usłyszałem że pachnę dziadkiem i nie odbieram w ten sposób perfum. Do noszenia pewnych kompozycji, potrzeba po prostu stylu i dojrzałości, nie trzeba mieć 60 lat. Jednak do perfum o charakterze wybitnie nie dzisiejszym zaliczył bym

Santos de Cartier - Dym, tytoń, mech z ziołami. Oldcholl totalny.
Guerlain Habit Rouge - Bardzo niedzisiejszy, kojarzy mi się z latami 60. Róża, puder, stara skórzana walizka.
Givenchy Gentleman - Jedyny wyjątek, gdzie nie widzę tych perfum u nikogo poniżej 50 roku życia. Piękny zapach, ale dla otoczenia niezrozumiały.
Chanel Antaeus - Elegancki, niezbyt nachalny zapach z klasą. Dla dojrzałego kochanka :P
Azzaro pour homme - Niekoniecznie dziadkowy, ale trzeba do niego dojrzeć, psychicznie.
Guerlain Vetivier - Bardzo elegancki zapach. Czuć tutaj retro klimat :)
Offline
Avatar użytkownika

Southpaw

Aktywny forumowicz

  • Posty: 737
  • Dołączył(a): 23 listopada 2014, 15:52 - N

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 14:35 - Śr

Może nie dziadkowy ale napewno babciny:

-Dior homme intense/parfum

Dziadkowy :
- Franck Olivier oud touch
Offline

biaggi0303

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1520
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2013, 18:37 - Pt
  • Lokalizacja: Poznań

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 14:39 - Śr

Southpaw napisał(a):Może nie dziadkowy ale napewno babciny:

-Dior homme intense/parfum


zdecydowanie sie nie podpisuje! :shock:
Online
Avatar użytkownika

kubanczyk

Perfumaniak

  • Posty: 2336
  • Dołączył(a): 22 lutego 2013, 20:57 - Pt
  • Lokalizacja: Kielce

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 15:05 - Śr

Uznawany za dziadkowego swiezaka jest Joop ! Nightflight, choć dla mnie w ogóle nim nie jest.
viewtopic.php?f=52&t=22431- Wiele ciekawych flakonów niszowych i mainstreamowych !
Offline
Avatar użytkownika

srG

Perfumaniak

  • Posty: 2742
  • Dołączył(a): 26 września 2013, 22:03 - Cz
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 15:56 - Śr

Santos.
Reszta oldschooli mi się z dziadem nie kojarzy.
Offline
Avatar użytkownika

lunkis

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1269
  • Dołączył(a): 28 kwietnia 2014, 12:30 - Pn

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 20:48 - Śr

kurdę mam i santosa i to w dodatku vintyża :D
prawie wszystkie inne wymienione powyżej też chyba mam - znaczy jestem czy tylko cuchnę dziadem? ;)
poważniej jednak napiszę tak
Każdy w perfumach poszukuje czegoś innego, dla każdego z nas ten sam zapach znaczy co innego i nad tym nie ma co dyskutować.
Jednak w jakimś sensie wydaje mi się, ze do nazwijmy to trudniejszych pachnideł trzeba dojrzeć.
Być może się mylę, być może nie wszyscy tego dojrzewania potrzebują i zawsze poszukiwać będą zapachów bezpiecznych, chwalonych i komplementowanych.
Dla mnie liczy się jednak to co ja czuję mając na sobie konkretny zapach, niekoniecznie liczy się opinia "ulicy i tłumu".
Nie dbam o to czy się to komuś podoba czy nie - dla kogo ma być zapach który nosi się razem ze mną, dla mnie czy innych z boku?
Wszystkie pachnidła o których piszecie mają swój charakter, nie są nijakie i bez wyrazu.
Ja zaczynałem tak jak pewnie wielu od milliona czy the one...
Teraz mam w swojej kolekcji wiele wg wielu dziadkowych kompozycji i jest mi z tym super, wciąż wyszukuję nowych starych flaszek i ciesze się jak dziecko jak dorwę dziadka...ot taki ambaras :D
I jeszcze jedno - to co dla niektórych trąci "dziadkiem" dla mnie bywa świeżakiem :lol:
Nie pytajcie mnie czy założę na siebie Kourosa czy Puiga wychodząc do ludzi bo odpowiedż chyba znacie....

srG napisał(a):Santos.
Reszta oldschooli mi się z dziadem nie kojarzy.
Nie jestem stary - jestem VINTAGE
Offline
Avatar użytkownika

Marcin__

Super Perfumaniak

  • Posty: 3175
  • Dołączył(a): 27 października 2012, 15:34 - So
  • Lokalizacja: Tu i teraz.

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 21:04 - Śr

Też mam starusieńkiego Santosa, ale mam go zbyt mało żeby regularnie używać. Rozkoszuję się nim od czasu do czasu w domu.

Niespecjalnie kojarzył mi się dziadkowo, do czasu, gdy któregoś razu w sypialni kobieta zapytała: "Co tu tak wali naftaliną z szafy?" Dla mnie, jak zresztą opisałem, jest to kokosowy krem i kamfora. Ja i tak go używam, dla siebie od święta, z tym, że już nie w sypialni :lol:
Złote myśli użytkownika nowy48:

"Jeszcze nie wachali a już oceniają ma pdst składu. . flakon nawiązuje nieco do tego co już dior wypuszcza."
"Gdyby tak przyrównać to acqua di Parma oud z tym ze pozbawiona tytułowego składnika."
Offline
Avatar użytkownika

aiai

Forumowicz

  • Posty: 337
  • Dołączył(a): 01 sierpnia 2014, 21:19 - Pt

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 21:40 - Śr

Balenciaga PH to dziad największy i babcia do tego... z wąsem :)
Sprzedam: Robert Piguet Casbah, Amouage Opus III, Interlude, Epic, Memoir, L'Artisan.. http://perfuforum.pl/viewtopic.php?f=52&t=10979
Offline
Avatar użytkownika

pknbgr

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 7382
  • Dołączył(a): 20 października 2011, 14:55 - Cz

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post21 października 2015, 21:47 - Śr

Ja to mam nawet swoją hierarchię:
1. Pradziad- Santos
2. Dziad- Mitsouko
3. Aktywny postarzacz- Zielone Polo

Więcej dziadów nie pamiętam, więc i ciężko mi zdefiniować te pojęcie.
Offline

HMR

Aktywny forumowicz

  • Posty: 512
  • Dołączył(a): 28 sierpnia 2011, 19:20 - N

Post21 października 2015, 23:03 - Śr

Ze wszystkich znanych mi zapachów do tej pory na nominację w tej kategorii zasługuje tylko Santos.
Offline
Avatar użytkownika

Czarny10

Forumowicz

  • Posty: 355
  • Dołączył(a): 21 września 2015, 18:30 - Pn

Re: Dziady i dziadki wśród męskich perfum

Post22 października 2015, 18:52 - Cz

lunkis napisał(a):Ja zaczynałem tak jak pewnie wielu od milliona czy the one...


Widzisz ja odwrotnie, gdyby nie stary Kouros i Heritage, zapewne nigdy bym się nie zainteresował perfumami. Może właśnie stąd jest moje zamiłowanie do "dziadków" i oldschol-u ;)
Następna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie - dyskusja ogólna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

  • Reklama