Teraz jest 23 lipca 2018, 06:52 - Pn



  • Reklama

Zapach którego nigdy nie użyję

Dyskusja ogólna o perfumach dla mężczyzn.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Jedrzej30

  • Posty: 9
  • Dołączył(a): 01 maja 2018, 07:29 - Wt

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post08 czerwca 2018, 19:25 - Pt

Podzielam zdanie kolegi co do Encre Noire. Zdecydowanie odradzam zakup tego zapachu w ciemno, kierując się jedynie opiniami w internecie. Nie jest to zapach dla każdego. Perfumy pachną mokrym lasem i są bardzo wytrawne. Niektórym ciężko go nawet odbierać jako zapach perfum. Moja żona kiedy poczuła je ode mnie stwierdziła, że śmierdzę jakbym wrócił z kotłowni. Co do samego zapachu na mojej skórze mial niesamowita trwałość. Dwa razy wziąłem prysznic aby to z siebie zmyć, a i tak dalej pachniałem, choć słowo pachniałem zupełnie nie pasuje do moich odczuć. Doceniam za ciekawą kompozycję jednak nie polecam zdecydowanie. Encre Noire zniknął z mojej kolekcji tak szybko jak się w niej pojawił, a więc pierwszego dnia.
Offline
Avatar użytkownika

Tracershy

Forumowicz

  • Posty: 142
  • Dołączył(a): 25 kwietnia 2018, 12:11 - Śr

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post09 czerwca 2018, 16:02 - So

A ja zamówiłem encre noire totalnie w ciemno i spodobał mi się od razu 8-)
Lubię trudne zapachy i często robię zakupy w ciemno :D
Offline
Avatar użytkownika

Whitemill

Forumowicz

  • Posty: 57
  • Dołączył(a): 29 listopada 2017, 18:47 - Śr

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post10 czerwca 2018, 22:02 - N

Paco Rabanne 1 Million :mrgreen:
Offline

Ernest84

Forumowicz

  • Posty: 375
  • Dołączył(a): 20 października 2015, 15:46 - Wt

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post11 czerwca 2018, 14:24 - Pn

Kuoros, Antaeus, Aramis, Lalique Equus.
Offline

delu

Forumowicz

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): 05 lutego 2017, 22:18 - N

Zapach którego nigdy nie użyję

Post11 czerwca 2018, 15:54 - Pn

Jakby to było ogranicz się do 4 - wybrałbym to co kolega wyżej


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Offline
Avatar użytkownika

pe3lwroc

Forumowicz

  • Posty: 260
  • Dołączył(a): 30 sierpnia 2017, 06:31 - Śr

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post11 czerwca 2018, 22:39 - Pn

Whitemill napisał(a):Paco Rabanne 1 Million :mrgreen:


Produkcja tego gniota powinna być surowo karana :roll: :lol:
Offline
Avatar użytkownika

ŁukaB

Aktywny forumowicz

  • Posty: 505
  • Dołączył(a): 22 marca 2017, 08:09 - Śr

Zapach którego nigdy nie użyję

Post12 czerwca 2018, 05:21 - Wt

Trochę przesada. Gdyby to był gniot, nie zdobyłby takiej popularności. Temu zapachowi zaszkodziła ogromna popularność i rzesza podróbek.
Offline
Avatar użytkownika

pe3lwroc

Forumowicz

  • Posty: 260
  • Dołączył(a): 30 sierpnia 2017, 06:31 - Śr

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post13 czerwca 2018, 04:51 - Śr

Mnie od niego po prostu odrzuca i boli głowa . Znajomi sami z siebie powiedzieli ,ze mega śmierdze.. :lol: nikt nie wiedział czy to Dior ,Paco czy dezedorant z biedry ;)
Offline

monika_r

  • Posty: 3
  • Dołączył(a): 13 czerwca 2018, 11:58 - Śr

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post13 czerwca 2018, 12:11 - Śr

Cookie13 napisał(a):Z pełnym poszanowaniem cudzych gustów, inauguruję nowy temat. Nikt bowiem nie zaprzeczy, że są pachnidła, które nawet będąc obiektywnie udanymi perfumami, z różnych względów wzbudzają naszą niechęć, a w skrajnych przypadkach nawet obrzydzenie. Nie mówiąc już o " pachnidłach " które żadną miarą nie zasługują na miano udanych perfum... Podajcie więc proszę Waszych antybohaterów w świecie perfum. A moja lista, prezentuje się tak ;

3. Incense - Norma Kamali
2. Eternity Man - Calvin Klein
1. Hugo - Hugo Boss

Akurat ten zapach od Hugo Boss sprawdził mi się którejś zimy, choć nie podbił mojego serca.
Choć bardzo lubię markę Burberry to niektóre zapachy przyprawiają mnie o mdłości. Katy Perry jeszcze ma mocno przesłodzone perfumy, których z pewnością nigdy nie użyję :)
Offline
Avatar użytkownika

Euz

  • Posty: 47
  • Dołączył(a): 24 sierpnia 2016, 12:51 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post17 czerwca 2018, 18:42 - N

Invictus i wszystkiego jego pochodne typu Aqua, Hawas itd. Mam to nieszczęście, że praktycznie do każdego zakupu dostaję próbkę tego śmierdziela i za każdym razem próbuje dać mu szansę. Zawsze jest to samo, tragedia. Jak mieszkałem na Wyspach to był taki okres, że praktycznie każdy nastolatek dawał Invictusem co totalnie obrzydziło mi te perfumy. Zapach palonego plastiku to pierwsze skojarzenie na myśl o tych perfumach. Do tego jeszcze dochodzi mega tandetny flakon.
Offline
Avatar użytkownika

Bazyli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 524
  • Dołączył(a): 01 sierpnia 2017, 16:44 - Wt

Post17 czerwca 2018, 19:34 - N

Nie zgodzę się z tym, że złota sztaba to gniot. Zaraz po premierze zużyłem chyba ze 3 setki, kkmplementy też leciały. ŁukaB ma 100% racji.

Bazyli nadaje mobilnie...
"Drogie Panie, mężczyzna nigdy nie zapamięta waszej torebki. Perfumy zostaną w jego pamięci na zawsze." Olivier Creed
Offline

Belial Lord

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 6830
  • Dołączył(a): 27 lutego 2014, 18:19 - Cz
  • Lokalizacja: RZESZOW

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post17 czerwca 2018, 19:37 - N

pe3lwroc napisał(a):Mnie od niego po prostu odrzuca i boli głowa . Znajomi sami z siebie powiedzieli ,ze mega śmierdze.. :lol: nikt nie wiedział czy to Dior ,Paco czy dezedorant z biedry ;)

nie wierze ;) to byla zazdrosc :D
Offline
Avatar użytkownika

jacgues

Forumowicz

  • Posty: 260
  • Dołączył(a): 29 grudnia 2015, 20:51 - Wt

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post20 czerwca 2018, 01:11 - Śr

Nigdy na pewno nie użyję Lalique White i Al Haramin L'Aventure oraz wszystkich tanich, podobnych, chemiczno-bazarowych perfum.

Syntetyczne okropieństwo. Pomijając aspekty zdrowotne (mdlenie, ból i zawroty głowy wiele mówią o toksyczności tych aldehydów), w mojej ocenie po prostu śmierdzą. Równie dobrze można się wysmarować kostką do kibla...
Kupię: Guerlain Homme Boisee z drewnianym korkiem (lub sam korek) / Dior Homme Sport 2012 / Guerlain Homme L'Eau / Declaration Cartier L'Eau / Guerlain Homme Intense/ CH Men Prive / CH 212 VIP Men / Hermes Fraiche / YSL Opium / Encre Noir Extreme
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 848
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post20 czerwca 2018, 04:55 - Śr

Machiavelli napisał(a):Jak dotąd jedynym zapachem, który wywołał najgorsze skojarzenia było Royal Crown Musc Ubar. Pirath dość dobrze opisał go na swoim blogu i myślę, że trafił w punkt ze swoim skojarzeniem. :lol:


Opis Piratha wciąż mi pasuje, ale za to zmieniło się moje podejście. Po wczorajszym globalu stwierdzam, że mogę nosić bez żadnego dyskomfortu, a co więcej może nawet skusiłbym się na jakiś dekancik. Tak więc moja tolerancja na "niszowe smrody" się znacznie zwiększyła. :lol:

Tym samym modyfikuję moją odpowiedź do tematu na: Nigdy nie mów nigdy!
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na TheEleganceof.pl
Offline
Avatar użytkownika

koorchuck

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1181
  • Dołączył(a): 25 listopada 2012, 15:37 - N
  • Lokalizacja: Mazowsze

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post20 czerwca 2018, 06:36 - Śr

Moja tolerancja na Grey Flannel nie zwiększyła się ani trochę :P
http://www.fragrantica.pl/uzytkownicy/2585/
-----------------------------------------------
https://www.parfumo.net/Users/Koorchuck
-----------------------------------------------
Stragan z odlewkami
viewtopic.php?f=52&t=19640
Offline
Avatar użytkownika

Mirx

Forumowicz

  • Posty: 360
  • Dołączył(a): 19 lutego 2016, 11:37 - Pt

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post20 czerwca 2018, 06:59 - Śr

@jacgues: Trochę dramatyzujesz. Myślę nawet, że bardziej niż trochę. Obie kompozycje nie wyskakują „chemicznością” powyżej przeciętnej. Tak na marginesie, gdzie jest w takim razie miejsce dla większości Montale? Zresztą „chemiczność” jest wszechobecna. Pytanie wypadałoby raczej zadać o jakość tej chemii.

Bardzo jestem ciekaw jak wypadłby u Ciebie ślepy test Creed Aventus vs Armaf CDNIM vs Al Haramain L’Aventure.
Offline
Avatar użytkownika

El Perez

Forumowicz

  • Posty: 54
  • Dołączył(a): 09 lutego 2018, 11:05 - Pt

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post20 czerwca 2018, 13:31 - Śr

jacgues napisał(a):Nigdy na pewno nie użyję Lalique White i Al Haramin L'Aventure oraz wszystkich tanich, podobnych, chemiczno-bazarowych perfum.

Syntetyczne okropieństwo. Pomijając aspekty zdrowotne (mdlenie, ból i zawroty głowy wiele mówią o toksyczności tych aldehydów), w mojej ocenie po prostu śmierdzą. Równie dobrze można się wysmarować kostką do kibla...
Załączniki
chyba-mam-zawal-pl-ffffff.jpg
chyba-mam-zawal-pl-ffffff.jpg (48.64 KiB) Przeglądane 478 razy
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3462
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post20 czerwca 2018, 16:35 - Śr

Machiavelli napisał(a):Opis Piratha wciąż mi pasuje, ale za to zmieniło się moje podejście. Po wczorajszym globalu stwierdzam, że mogę nosić bez żadnego dyskomfortu, a co więcej może nawet skusiłbym się na jakiś dekancik. Tak więc moja tolerancja na "niszowe smrody" się znacznie zwiększyła. :lol:

Tym samym modyfikuję moją odpowiedź do tematu na: Nigdy nie mów nigdy!

Mam to samo wrażenie, im więcej lat testów tym większa tolerancja, by nie powiedzieć sympatia, dla trudnych zapachów.

Natomiast nadal nie lubię mydlin i proszków do prania w perfumach, jakoś nie przekonuje mnie aspekt świeżości i czystości mydlano-proszkowej uzyskiwany za pomocą drogich perfum :)
Offline
Avatar użytkownika

jacgues

Forumowicz

  • Posty: 260
  • Dołączył(a): 29 grudnia 2015, 20:51 - Wt

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post21 czerwca 2018, 20:17 - Cz

Mirx napisał(a):Bardzo jestem ciekaw jak wypadłby u Ciebie ślepy test Creed Aventus vs Armaf CDNIM vs Al Haramain L’Aventure.


Też jestem ciekaw :) Chętnie spróbuję, jeśli tylko będę miał okazję, ale koniecznie z ziarnami kawy i czymś do czyszczenia nosa, by zapachy nie zmieszały się.
Kupię: Guerlain Homme Boisee z drewnianym korkiem (lub sam korek) / Dior Homme Sport 2012 / Guerlain Homme L'Eau / Declaration Cartier L'Eau / Guerlain Homme Intense/ CH Men Prive / CH 212 VIP Men / Hermes Fraiche / YSL Opium / Encre Noir Extreme
Offline

pittipi

  • Posty: 25
  • Dołączył(a): 08 marca 2018, 00:36 - Cz

Re: Zapach którego nigdy nie użyję

Post03 lipca 2018, 11:55 - Wt

1 melon- Jak dla mnie pachnie wieśniacko, wszystkie seby i pseudofuckboye tego używają, na maksa oklepany. Tak jak pasek B5 i superstary- totalny pas.
dylan blue- pachnie jak dezodorant
beckham beyond- nie znam chyba zapachu, który pachnie tak tanio i tandetnie
DHP- czuję się w nim staro, poza tym mnie dusi
Fahrenheit- na jego zapach mnie mdli, nienawidzę go. Mój znajomy walił po 20 chmur chyba i dawało od niego starym dziadem, masakra

Mam jeszcze obiekcje co do Sauvage i Invictusa- chociaż oba posiadam, to kupiłem je zaraz po premierze, kiedy jeszcze nie były tak oklepane (i podrabiane) a teraz wszędzie je czuję, dlatego na maksa mi obrzydły. Szczególnie invictus, mam ostatnie 25ml i będę je męczył chyba przez kilka następnych lat :lol:
Ostatnio edytowano 03 lipca 2018, 22:50 - Wt przez pittipi, łącznie edytowano 2 razy
Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie - dyskusja ogólna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bendigo, kiddi i 3 gości

  • Reklama