Teraz jest 21 listopada 2017, 10:49 - Wt



  • Reklama

Dzisiaj pachnę ...

Dyskusja ogólna o perfumach dla kobiet.
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Forumowicz

  • Posty: 368
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post13 lipca 2017, 08:35 - Cz

Nie znam tego Charm Rose Intense, chyba nic od Thomasa Sabo nie znam, a przynajmniej sobie nie przypominam.
Kurcze jak jestem wściekle głodna, to robię się bardzo, bardzo zła :) Będziesz używała perfum czy przejdziesz na mgiełki?

Jeśli chodzi o Marni, to bardzo lubiłam podstawową wersję i nie mam pojęcia dlaczego :) Pamiętam jak kupiłam próbkę, a potem przepadłam, szukałam gdzie je można kupić bo na Allegro tylko jeden sprzedawca miał w zniechęcającej cenie. Oczywiście w wiedeńskim Douglasie stały sobie na półce, u nas można pomarzyć :? Chętnie kupiłabym je jeszcze raz.

Dzisiaj Lanvin Arpege.
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post13 lipca 2017, 15:11 - Cz

Powiedzmy sobie szczerze, Dorotko, że Charm Rose Intense to nie są perfumy wysokich lotów. Sama róża jest jednak bardzo ładnie podana, podoba mi się, buteleczka też jest niczego sobie, poza tym objętość 30 ml jest akurat w sam raz na próbowanie do woli i cena również jest przystępna :)
Posiadam także Charm Rose, ale rzadko do tej pory używałam, dlatego na chwilę obecną się nie wypowiem na ten temat.

Co do Marni, to bardzo ciężko je dostać. Polowałam i upolowałam Spice, gdyż ta wersja przemawia do mnie swoją pikanterią, ale chętnie kupiłabym i pozostałe z serii w normalnej w miarę cenie, niestety nie widziałam ich nigdzie.

Na razie używam perfum, jak zrobi się naprawdę źle, a zrobi się na pewno, zrezygnuję i zacznę używać mgiełki.
Głód na chwilę obecną czuję cały czas, różnica polega jedynie na jego poziomie, nie jestem zła, gdyż po prostu nie mam na to siły. Szkoda mi energii, sama podjęłam decyzję o katowaniu się, więc muszę wytrwać. To doskonale hartuje osobowość i charakter. :P
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post14 lipca 2017, 07:19 - Pt

Dzisiaj świeżo, mydełkowato, czysto - Bill Blass Nude.
Lubię takie "stare" zapachy, które przenoszą mnie wstecz, działają jak maszyna czasu, skłaniają do refleksji i zadumy...
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Forumowicz

  • Posty: 368
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post14 lipca 2017, 10:21 - Pt

Nigdy nie przeprowadzałam oczyszczania, więc trudno mi się wypowiadać, wierzę na słowo :) No i skoro masz już jedno za sobą, to plusem jest że wiesz mniej więcej czego się spodziewać.

Niedawno, podczas upałów korciło mnie użyć Bill Blass Basic Black :D powstrzymałam się jednak :)
A dziś coś czego mialam się pozbyć ale mi trochę żal, czyli tuberoza w wersji light - JPG Fragile edt.
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post15 lipca 2017, 06:33 - So

Ja tam żadnych upałów nie czuję 8-) , mam kłopoty z termoregulacją obecnie z wiadomych powodów.
Zapach jest czysty, dość mocny, ale o niewielkiej projekcji na mnie, bardzo trwały.

Dzisiaj Jesus del Pozo In White, chyba niezbyt dobry wybór obecnie przy mojej zwiększonej wrażliwości na zapachy - ze względu na sporą moc perfum i jeszcze większą dawkę kwiecia wszelakiego. :mrgreen:
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Forumowicz

  • Posty: 368
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post15 lipca 2017, 14:39 - So

No teraz upałów nie ma, niestety :?

Ja też dziś kwiatowo - Poeme :)
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post17 lipca 2017, 09:00 - Pn

Wczoraj Womanity Mugler'a.
Skusiłam się na zakup, gdyż zaprzestano ponoć produkcji i jest to niemal ostatni moment, aby nabyć zapach w jakiejś rozsądnej cenie. Obawiałam się go nieco po tym, co czytałam wcześniej w komentarzach. Na szczęście niepotrzebnie.:) Na mojej skórze rozwija się przepięknie, słodycz poprzeplatana ze słoną mgiełką, na cieple nabiera mocy, kiedy jest chłodno jest niemal niewyczuwalny. Nie dochodzą do głosu żadne rybie zapachy, żadne kiszone ogórki...
Czy można zapach nazwać killerem? Nie wiem, projekcji nie ma ogromnej za to trwałość jest bardzo dobra.

Dzisiaj noszę Shiro Masaki M. - krótko: świeżość, chłód i powściągliwość.
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Forumowicz

  • Posty: 368
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post17 lipca 2017, 10:38 - Pn

A na mnie Womanity to właśnie kiszone ogórki :D No ale nie ma tak dobrze, żeby wszystkie perfumy na nas pięknie pachniały :)

U mnie wczoraj Trussardi Python, dzisiaj Cedre Lutensa, czyli dwa zapachy, które miały być czymś innym :) Cedre, czyli według wielu opinii głównie tuberoza. Na mnie to najpierw krótko nasze swojskie drzewa iglaste, potem tuberoza w stylu "paląca się w oddali guma", aż wreszcie coś co kiepsko udaje cedr + jakaś brudna nutka + tuberoza w tle. Po recenzjach miałam nadzieję na zapach zdominowany przez tuberozę, niestety na mojej skórze brzmi to inaczej, ale i tak lubię te perfumy. Nie mam pojęcia dlaczego, za to śmieję się za każdym razem kiedy ich używam i spoglądam na nazwę :)
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post18 lipca 2017, 07:12 - Wt

Strasznie mi przykro, że tak nieładnie Womanity się na Tobie układa. Na chwilę obecną nie ma chyba zapachu Muglera, który by mnie drażnił czy rozczarowywał. Co nie oznacza, że ma zapachy, które kocham - lubię je, używam, miłości w tym jednak nie ma ;)

Do Lutensa zniechęca mnie mała trwałość zapachów, może kiedyś coś znowu kupię, na razie mam "szpilki" i w zupełności mi wystarczą jako przedstawiciel całego rodu :mrgreen:

Napiszesz coś o Python Trussardi? W ogóle nie znam, nie używałam niczego tej marki, nie wąchałam...

Cedr powiadasz? Dzisiaj u mnie Prada Infusion d'Iris Cedre. Tu miłość jest, w zasadzie jak do tej pory wszystkie Prady pięknie na mnie leżą, są trwałe, "jakieś", cudownie się rozwijają i projektują nawet te uznawane przez innych za zapachy nietrwałe i o niewielkiej projekcji.
Na pewno kupię kolejną butelkę, może tym razem coś z pomarańczą? Może zwykłego-niezwykłego irysa?
Ostatnio edytowano 19 lipca 2017, 13:29 - Śr przez mariolawiki1, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Forumowicz

  • Posty: 368
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post18 lipca 2017, 11:38 - Wt

Miałam sporo Lutensów i na mnie jest nierówny, niektóre zapachy są nietrwałe, inne nie do zdarcia. No i jest wśród nich zapach, w którym mogłabym się kąpać - Ambre Sultan. Mam starą i nową wersję i uwielbiam obie :)

Przejrzałam fragranticę pod kątem Trussardiego i dzięki temu już wiem, co mi przypominała Snowing Rose od Masaki - Delicate Rose :) Tyle że Delicate Rose, choć nie w moim stylu, jest o wiele lepszym zapachem. Testowałam też Trussardi My Name, też nie mój, ale może się podobać, delikatny, kremowy kwiatowiec.
Jeśli chodzi o Pythona, to kupiłam go w czasach kiedy nie było jeszcze polskiej fragry i do głowy mi nie przychodziło sprawdzanie perfum w necie. Spodobała mi się nazwa i pudełko, można się domyślić, co sobie wyobrażałam :) Myślałam że to będzie mocny, niebanalny zapach, trudny w odbiorze. Niebezpieczny jak pyton :D Czerwony płyn jeszcze mnie w tym utwierdził i szkoda, że ktoś mi nie zrobił zdjęcia po kilku minutach od ich pierwszego użycia :lol: Musialam mieć fajną minę...czekoladka z alkoholem, tak mi zapachniało, potem dużo przypraw, które jednak szybko osiadają na skórze, dalej owoce i wanilia. Nastawiłam się na egzotycznego dusiciela a dostałam poczciwego zaskrońca, który nażarł się czekolady i wynurza umorusany nią pyszczek spod owocowych krzaczków :D Ogólnie zapach jest niezły, taki lekki oriencik, mógłby się tylko mniej wysładzać pod koniec.

Dzisiaj Caron Montaigne.
Offline

Filigranowa123

  • Posty: 5
  • Dołączył(a): 18 lipca 2017, 12:44 - Wt
  • Ostrzeżenia: 1

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post18 lipca 2017, 13:00 - Wt

Dziś Marc Jacobs Decadence :D :D :D
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post19 lipca 2017, 06:44 - Śr

Decadence miałam zamiar kupić, nie wiem, czy jednak obecnie chciałabym kolejny zapach w takim stylu posiadać.

Różyczka Trussardiego mnie nęci, ale mam tyle zapachów na mojej liście chciejstw, że na razie podziękuję, choć może, kiedyś...
To napisz Dorotko, jakie Lutensy wg Ciebie wżerają się w skórę, gdyż na mnie żaden ze współczesnych tego nie robi. :P

Wczoraj na noc nadgarstkowo i dłoniowo The Afternoon of a Faun ELdO - próbka. Kolejny raz sprawdzałam, czy to jest "mój" zapach i kolejny raz okazało się, że to jedno z moich większych marzeń. Dziś rano, pomimo prysznica, mycia rąk, nadal sobie spokojnie siedzi na mnie i nie zamierza znikać :D
Masa ziół, trawska, gorycz poprzeplatana ze słodyczą, łąki, pola, zeschnięte łany zbóż, sielskość... po prostu muszę je mieć! Malutki minus za linearność zapachu, nie rozwija się w ogóle.
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Forumowicz

  • Posty: 368
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post19 lipca 2017, 10:35 - Śr

Moja skóra jest raczej przyjazna zapachom, najtrwalsze Lutensy to Ambre Sultan, Fleurs d'Oranger, Tubereuse Criminelle, Miel de Bois, Serge Noire i Arabie. Tego ostatniego myślałam że się nie pozbędę, bardzo go nie lubię więc w tym przypadku trwałość nie była zaletą :)

The Afternoon of the Faun miałam już dawno przetestować, podejrzewam że by mi się spodobał...dzisiaj testowo Azzaro 9.
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post19 lipca 2017, 13:28 - Śr

Przetestuj koniecznie i podziel się wrażeniami z nami :)
Tak pięknie to robisz :)

Dzisiaj, ponieważ telepię się z zimna pomimo temperatury na zewnątrz, L’Autre Oud Lancome. Zapach jak wiele innych o podobnym składzie. Jest dla mnie bezpiecznym, ciepłym otulaczem na chwilę obecną.
PS. Na nadgarstkach nadal przemyka co jakiś czas tchnienie Fauna :mrgreen: Czyżbym znalazła swój zapach?
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post20 lipca 2017, 08:10 - Cz

Wracając do L’Autre Oud, pomimo, że oudowych, ciepłych, przyprawowych perfum znam kilkanaście co najmniej z czego sama posiadam kilka, to każdy jednak jest inną wariacją na temat tego samego :D
To jak z gotowaniem, ten sam przepis, smak inny, inny wygląd, całkowicie odmienne wrażenia końćowe. :lol:

Wczorajsze perfumy otulały mnie cały czas, do późnego wieczoru, bardzo tego potrzebowałam. Jak na zapach z oudem są dość delikatne, raczej bliskoskórne, nie narzucają się otoczeniu i noszącej osobie. Lubię je :)

PS. Moja wizyta w Lulua nie zakończyła się dobrze, czyli wyszłam z flakonem (Faun) i mnóstwem próbek :oops:
A miałam nic nie kupować w wakacje... :oops:
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Forumowicz

  • Posty: 368
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post20 lipca 2017, 16:40 - Cz

Gratulacje! Oj tam, miałaś nie kupować, ale skoro bardzo, bardzo Ci się Faun spodobał, to przyjemniej ulec pokusie niż z nią walczyć :D

U mnie dzisiaj znowu Azzaro 9. Ciekawił mnie ten zapach, kupiłam jakiś czas temu miniaturkę ale była zepsuta, teraz miałam więcej szczęścia. Początek to aldehydy i słodkie owoce. Producent podaje ananas i pomarańczę ale nie przekonuje mnie, całość brzmi raczej sztucznie. Następnie nadal jest lekko słodko, kwiatowo, ze stopniowo wyciszającymi się aldehydami w tle. Wszystko dobrze zmieszane, trudno wyodrębnić składniki. Na pewno mimoza i narcyzy (nie ma w nutach), a także przez krótki czas tulipany i tu mnie Azzaro 9 zaskoczył, bo pierwszy raz tak wyraźnie wyczułam zapach tych kwiatów. Nie taki znowu super aromat, ale fajnie zgrał się z resztą. Najbardziej intryguje mnie jakaś obca nuta w tych perfumach, nie mam pojęcia czy to janowiec barwierski czy zestawienie innych składników, ale daje ciekawy, trudny do opisania efekt. Tak jakby gasi słodycz kwiatów, przez co są lekko słodkie, ale nie robi się bomba kwiatowa. Etap od momentu włączenia się tego czegoś do końca jest najlepszy i chciałabym mieć perfumy które by tak pachniały cały czas. Trwałość jest dobra, ale zapach szybko robi się bliskoskórny.
Wczoraj po pierwszych psikach Azzaro pomyślałam że będzie podobny do First Van Cleef & Arpels albo do L'Air du Temps Niny Ricci. Pod wieczór nie wytrzymałam i zrobiłam porównanie, wypsikałam się starym i nowym L'Air du Temps, nowym Firstem edp i starym Firstem w perfumach, plus oczywiście Azzaro 9. Przygotowałam się na zmycie gdyby poszły w stronę Niny, bo to jedna z moich traum zapachowych :) Pomijając starego Firsta, który był kompletnie nietrafionym pomysłem (za ciężki kaliber), pozostałe można powiedzieć że mają wspólnych przodków w kwiatowo-aldehydowej rodzince :) Na mojej skórze bliżej mu do nowego Firsta, w środkowym etapie zapachu są bardzo trudne do odróżnienia, ale potem znowu sie rozjeżdżają, First do końca pozostaje lżejszy, wyraźnie narcyzowy z odrobinką cywetu, Azzaro 9 robi się piżmowy, ciepły, taki jakby mięciutki :) Ładny, ale nie muszę mieć :)
Offline
Avatar użytkownika

NGL7

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1119
  • Dołączył(a): 27 lutego 2016, 19:41 - So

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post20 lipca 2017, 17:46 - Cz

rennifer_lopez napisał(a): Przygotowałam się na zmycie gdyby poszły w stronę Niny, bo to jedna z moich traum zapachowych :) Pomijając starego Firsta, który był kompletnie nietrafionym pomysłem (za ciężki kaliber)



Nie ma czegoś takiego :mrgreen: :lol:
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post20 lipca 2017, 18:18 - Cz

NGL7 napisał(a):
rennifer_lopez napisał(a): Przygotowałam się na zmycie gdyby poszły w stronę Niny, bo to jedna z moich traum zapachowych :) Pomijając starego Firsta, który był kompletnie nietrafionym pomysłem (za ciężki kaliber)



Nie ma czegoś takiego :mrgreen: :lol:



Dokładnie! :lol:

Może wiecie, kiedy Dune przeszedł reformulację?
Wyszperałam zafoliowaną, zapomnianą 30tkę z 2012 roku (ostatnie pudło i taka niespodzianka :) ). Z końca roku...

Co do Fauna, na chwilę obecną traktuję go jako mój SS, nie wiem czy to trafny wybór, ale próbuję go już w różnych warunkach od kilku miesięcy, więc chyba nie mogłabym się aż tak pomylić...


Pięknie Piszesz o zapachach, Dorotko!!!
Offline
Avatar użytkownika

rennifer_lopez

Forumowicz

  • Posty: 368
  • Dołączył(a): 21 grudnia 2014, 13:46 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post20 lipca 2017, 20:24 - Cz

Ech, Wy, hardkorowcy :lol:

Ale pisząc "ciężki kaliber" nie miałam na myśli ogólnie, tylko w porówaniu do reszty którą się wypsikałam :) Przy pozostałej czwórce, która jest jak lekkie, kwiatowo-aldehydowe obłoczki powoli rozpływające się w powietrzu, stary First to ciężka, zawiesista chmura narcyzów, gorzkawego miodu i sandałowca. Nie było czego porównywać, co mnie zresztą zaskoczyło, jakoś noszony samodzielnie ten First wydawał mi się lekki jak pozostałe :)

Mariola - dzięki, zaczyna mi wchodzi w nawyk to rozpisywanie się o zapachach, nawet notki dla siebie mam coraz dłuższe :roll:
Podobno Dune przeszła reformulację w 2009.
Offline
Avatar użytkownika

mariolawiki1

Forumowicz

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): 18 stycznia 2017, 14:39 - Śr
  • Lokalizacja: Kraków i okolice Krakowa

Re: Dzisiaj pachnę ...

Post21 lipca 2017, 08:09 - Pt

Masz Dorotko łatwość w pisaniu o perfumach, pisz jak najwięcej!!! :)

Szkoda, że mój Dune nie jest sprzed reformy, ale sam kolor cieczy jest na pewno ciemniejszy niż w obecnych wersjach, chyba, że to tylko złudzenie, myślenie życzeniowe? :roll:
Na pewno zapach jest mniej słony i suchy, bardziej słodkawo-bursztynowy, ale dawno tych perfum nie używałam, więc może jednak mam zniekształcony odbiór przez niekoniecznie prawdziwe wspomnienia.

Dzisiaj właśnie Dune, zobaczę jak się go nosi po kilku latach... :)
Poprzednia stronaNastępna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy damskie - dyskusja ogólna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

  • Reklama