Teraz jest 17 października 2018, 10:26 - Śr



  • Reklama

Zapachowy savoir vivre

Czyli miejsce na dyskusje na tematy pozaperfumowe
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Bendigo

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1097
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:45 - N
  • Lokalizacja: Torun

Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:35 - Śr

Zachęcam do dyskusji w temacie jak, kiedy i co używać, coby nie męczyć otoczenia. Na początek http://www.savoir-vivre.com.pl/?meskie-pachnidla,615
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5348
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:36 - Śr

nie no Mariusz ja jestem maniakiem używania perfum,
dla mnie nie ma "skromnego używania",
nie interesuje mnie,że jakaś kobieta poczuje się przytłoczona moim zapachem perfum, no chyba,że to jest Moja kobieta...

nie wiem co na to aleksander(12 chmur standart) z fqjciorem(8 chmur Kourosa :shock: ) ale ja o arystokratycznych zwyczajach polemizował nie będę...
Offline
Avatar użytkownika

domurst

Perfumaniak

  • Posty: 2069
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:00 - N
  • Lokalizacja: Hirschberg

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:36 - Śr

Przeczytałem. Dla mnie, z całym szacunkiem dla autora, totalny bełkot.
Luksus dla mnie - piękna kobieta u boku, perfumy i dobre espresso

Opium dla mas - blog o męskich perfumach
Fragrantica PL - mój profil
Offline
Avatar użytkownika

krzysiekk

Aktywny forumowicz

  • Posty: 800
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:56 - N
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:36 - Śr

Czytałem już kiedyś ten artykuł i niezależnie od niego staram się umiarkowanie używać perfum. Wolę by zapach padł wcześniej, niż miałbym zbytnio narzucać się osobom w moim towarzystwie.
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3283
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:36 - Śr

Gdybym to czytał na papierze, pomyślałbym, że to publikacja z lat pięćdziesiątych.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:37 - Śr

hmm niczego odkrywczego o czym bym nie wiedział w tym poradniku nie napisano...
ja się perfumuję dla własnej przyjemności i dość umiarkowanie bo wiem że obcowanie z kilkoma uperfumowanymi osobami w jednym pomieszczeniu tworzy niemiłosierną kakofonię i traumatyczny odór dla osób postronnych...

belor

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:37 - Śr

Pomijając ten artykuł to jest tu cały dział a w nim można znaleźć dużo ciekawych rzeczy... np to http://www.savoir-vivre.com.pl/?kiedy-n ... erfum-,913 szczerze mówiąc nie wpadł bym na to...
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:37 - Śr

hmmm z tym też można by polemizować... ostatnio byłem na pogrzebie.... encr noir pasowało idealnie i świetnie wyrażało moje uczucia tego dnia...

do kościoła nie chodzę....

a co do perfumowania się na obiad to zależy w jakim aspekcie? jem go codziennie to co mam nie używać perfum wcale? zresztą do obiadu jedzonego w Polsce zwyczajowo pomiędzy 13 a 15 perfumy zaaplikowane rano zdążą się nieźle przewietrzyć.... zresztą ja osobiście wolę delikatną woń perfum w lokalu mojego współbiesiadnika niż wonie które często roznoszą się w samym lokalu gdy wentylacja zawodzi.... papierochy na szczęście już odpadły ;)

no chyba że autorowi chodziło po specjalne spotkanie tylu wystawny obiad proszony, bądź lunch biznesowy, (nie raczył doprecyzować) no to rzeczywiście wyperfumowani panowie i panie zasiadający do takiego obiadu mieli by wrażenie konsumpcji samych siebie miast wiktuałów i zdecydowanie wszystkie szczury i myszy w ramach protestu ostentacyjnie opuściły by lokal na zawsze 8-)
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5348
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:37 - Śr

o kurde a ja ostatnio zlałem się deklaracją
i poszedłem na kolacje do lokalu gdzie było dużo ludzi :lol:
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:37 - Śr

zlałem czyli 4-5 chmurek czy zlałem a'la aleksander? (no offence bro)
Offline

Sierota

Forumowicz

  • Posty: 135
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:40 - N

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:38 - Śr

Z zapachami, podobnie jak i ze wszystkim innym, włączając w to nałogi, należy zachować umiar na zasadzie nie przymuszania otoczenia do uległości :) Innymi słowy, zapach ma służyć nam do podkreślenia indywidualności a nie zdominowania środowiska.

Wyjście do knajpy, teataru, kina i innych publicznych miejsc w których będziemy przebywać dłużej nie może powodować uciążliwości dla otoczenia, dlatego w takich miejscach najlepiej spisują się lekkie zapachy mydlane i kwiatowe, "bez ogona", starannie dobrane do pory dnia i przede wszystkim trzymające się blisko skóry.

Już samo stosowanie pachnideł to wizytówka dobrego tonu, a w dobrym tonie jest też uszanowanie otoczenia. Cygar też nie palimy w windzie nawet jeżeli są to najlepsze hawańskie rolowane mokrymi udami nastoletnich Kubanek ;)

Wizyty w urzędach, rozmowy handlowe i inne podobne oficjalne okoliczności to już nieco inna bajka i tu należy stosować zapachy z premedytacja, aby zdemoralizować przeciwnika ;) Podświadomość dominuje szczegół. Takim szczegółem może być element stroju lub jego całość, ale najczęściej jest nim właśnie zapach ;)
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:38 - Śr

hmm z tymi urzędami to trafna uwaga, wszak to zawsze jakaś forma presji na urzędnika 8-)
który zapach będzie aż krzyczał w podtekście pośpiesz się!?
Offline

Sierota

Forumowicz

  • Posty: 135
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:40 - N

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:38 - Śr

Pirat, życie to dżungla, gdzie szanse przetrwania ma silniejszy - to tak tytułem porównania i aluzji.

Ludzie, bez względu na narodowść, postrzegają się wzajemnie przez pryzamt własnych emocji i kompleksów - to psychlogia. Ludzie postsowieccy mają ponadprzeciętny bagaż kompleksów i takimi środowiskami łatwiej jest manipulować ściągając uwagę przeciwnika przez pryzmat jego (domniemanego) kompleksu do poziomu parteru, czyli w przypadku zapachu do analizy czym ten facet &*^%$# tak pachnie i gdzie to kupic, bo ja też chcę tak ładnie pachnieć . Ta/taka analiza podświadomie demoralizuje przeciwnika - to psychologia biznesu.

Wykonaj eksperyment a) pojdź do byle polskiego urzędu w niedbałym stroju i b) pójdź do byle amerykańskiego/niemieckiego/szwedzkiego urzędu w niedbałym stroju.

W Stanach/RFN/Szwecji zostaniesz obsłużony zgodnie z zasadami równości stron. W Polsce będziesz miał problem, aby potraktowano Ciebie w cywilizowany sposób, ale już w chwili, gdy ocenią Ciebie jako lepszego do siebie choćby z racji szykownego stroju połączonego z nieznanym im doberej klasy zapachem możesz im swobodnie ciosać kołki na głowie.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:39 - Śr

aluzji?
a jak zapach okaże się aż tak irytująco odrzucający, że efekt będzie zgoła odwrotny?
ja ostatnio spławiłem przedstawiciela bo walił na kilometr a*menem którego nie trawię... czy on osiągnął swój cel? choć w generaliach masz rację, ciekawy zapach może zachęcić i jest swoistą wizytówką człowieka...
z tymi ciuchami to przekombinowałeś bo na całym świecie ludzie zwracają na to uwagę czy rozmawiają z lumpem czy nie, tylko nie dadzą Ci tego ewentualnie odczuć.... to pewnie jakaś odmiana tolerancji na odmienności...
choć i tu pozory mylą, bo jak ktoś nie jest zakompleksionym burakiem, to i z menelem pogawędzi w sposób kulturalny...
Offline

Sierota

Forumowicz

  • Posty: 135
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:40 - N

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:41 - Śr

no widzisz Pirat, zapach to sztuka ale jeszcze większą sztuka jest jego umiejętne użycie

i jeszcze jedno w całym (cywilizowanym) świecie ludzie nie oceniają petenta/klienta po wyglądzie, bo ten bywa różny z różnych powodów w tym majątkowych a po sprawie...w sprawach urzędowych tolerancja nie ma zastosowania a jedynie zasada równości, kompetencje i świadomość urzędnika do jakiego celu został powołany/zatrudniony
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:42 - Śr

a ja zauważyłem w polskich urzędach inną zależność i to bardziej upierdliwą....
im większe zero kompetencyjne tym bardziej próbuje udowadniać "ile może" i piętrzy przeciwności losu, mądrzy się i próbuje traktować z góry....
im wyżej tym ludzie bardziej otwarci na dialog i bardziej skorzy do bezproblemowego załatwienia sprawy...

jeśli natrafiam na opór materii zakompleksionego urzędnika, niekompetentnego sprzedawcę to zawsze idę wyżej... tym krnąbrnym w tym momencie mięknie rura i cel osiągnięty...
Offline

Sierota

Forumowicz

  • Posty: 135
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:40 - N

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:43 - Śr

pirath napisał(a):a ja zauważyłem w polskich urzędach inną zależność i to bardziej upierdliwą....
im większe zero kompetencyjne tym bardziej próbuje udowadniać "ile może" i piętrzy przeciwności losu, mądrzy się i próbuje traktować z góry....


Pełna zgoda i na tym poziomie, bo jest to poziom emocjonalny, są najbardziej podatni na manipulację rekwizytami typu strój, zapach ;)

pirath napisał(a):(...) im wyżej tym ludzie bardziej otwarci na dialog i bardziej skorzy do bezproblemowego załatwienia sprawy...
jeśli natrafiam na opór materii zakompleksionego urzędnika, niekompetentnego sprzedawcę to zawsze idę wyżej... tym krnąbrnym w tym momencie mięknie rura i cel osiągnięty...


Z tymi wyżej też często bywa różnie ;)

p.s. dobrym argumentem w urzędowych "potyczkach" bywa bezkompromisowy Guerlain VETIVER bo jest bardzo czytelny w odbiorze i nie pozostawia złudzeń Smile

ogólnie mówiąc zapachy niosą w sobie określoną informację jaka dociera do kory mózgowej człowieka, gdzie powstaje obraz strony (rozmówcy/petenta/klienta)
Offline
Avatar użytkownika

aleksander

Super Perfumaniak

  • Posty: 3283
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 11:03 - N

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:43 - Śr

Sierota napisał(a):ogólnie mówiąc zapachy niosą w sobie określoną informację jaka dociera do kory mózgowej człowieka, gdzie powstaje obraz strony (rozmówcy/petenta/klienta)


Dlatego podczas sportów kontaktowych,
świetnie sprawdzał się pierwszy adidas, Kouros czy Fleur Du Male.
Niektórzy postrzegają jako zapachy napastliwe, nasączone adrenaliną i agresją.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Zapachowy savoir vivre

Post24 sierpnia 2011, 11:44 - Śr

znam osoby które bez wahania zaaplikują na sobie gaz obezwładniający byle by nie czuć kourosa 8-)


  • Reklama

Powrót do Gadki na dowolne tematki ;-)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

  • Reklama