Teraz jest 26 lutego 2018, 02:24 - Pn



  • Reklama

Palenie kadzideł żywicznych

Czyli miejsce na dyskusje na tematy pozaperfumowe
  • Reklama

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

leandros

Aktywny forumowicz

  • Posty: 699
  • Dołączył(a): 06 kwietnia 2016, 13:52 - Śr
  • Lokalizacja: Zabrze

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post01 grudnia 2017, 16:21 - Pt

Bo miałem mały problem, jak używać węgielków w takim kominku - tak zawsze paliłem.
Dominus - można go porównać do czegoś? ;)
Silesius non Polonus - Anselmus Ephorinus

Mój stragan - zapraszam!
Fragrantica
Offline
Avatar użytkownika

Bendigo

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1081
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:45 - N
  • Lokalizacja: Torun

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post01 grudnia 2017, 16:46 - Pt

Moja przygoda z naturalnymi żywicami zaczęła się niedawno. Po próbach z paleniem naturalnych kadzidełek, drewna Palo Santo i białej szałwii przyszedł czas na żywice.
Jak na razie moim numerem jeden jest olibanum.

Obrazek
Ostatnio edytowano 03 grudnia 2017, 14:14 - N przez Bendigo, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

parasolka22

Forumowicz

  • Posty: 50
  • Dołączył(a): 11 marca 2016, 20:13 - Pt

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post01 grudnia 2017, 16:51 - Pt

Do leandros:
Nie, nie, nie, w tych kominkach nie używamy węgielków. O to właśnie chodzi aby nie używać węgla. Kominek podpalamy małą świeczką, ma on specjalnie wyznaczone na nią miejsce. Na gorze kładziemy kadzidlo i gotowe.

Dominus to mieszanka olibanum z lekko cytrynowym aromatem. Zapach typowo kościelny.
Offline
Avatar użytkownika

leandros

Aktywny forumowicz

  • Posty: 699
  • Dołączył(a): 06 kwietnia 2016, 13:52 - Śr
  • Lokalizacja: Zabrze

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post01 grudnia 2017, 17:26 - Pt

Teraz już wiem. Zwykły podgrzewacz wystarczy? :)
Hmm, a coś z próbowanych przez Ciebie było bardziej purytyczne? Bez słodkości i cytrusów?
Silesius non Polonus - Anselmus Ephorinus

Mój stragan - zapraszam!
Fragrantica
Offline
Avatar użytkownika

parasolka22

Forumowicz

  • Posty: 50
  • Dołączył(a): 11 marca 2016, 20:13 - Pt

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post01 grudnia 2017, 18:04 - Pt

Tak, zwykły podgrzewacz jest ok. Dominus nie jest słodkie, polecam spróbować. Oprócz tego dobra jest także mirra, czyste olibanum, drzewo sandałowe. Polecana we wcześniejszym poście firma oferuje zestaw "próbek", myślę, że wypróbowanie ich to najlepszy sposób na znalezienie " swojego" kadzidła.

Polecam też kadzidło prosto z lasu :) zastygła żywica wyciekająca z naszych polskich drzew także pachnie. Ja najbardziej lubię tę ze świerka :)
Offline
Avatar użytkownika

ale chop

Perfumaniak

  • Posty: 2285
  • Dołączył(a): 17 lipca 2014, 08:44 - Cz

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post01 grudnia 2017, 22:16 - Pt

No to zaskoczenie dla mnie... myślałem, że podgrzewacz ma zbyt niską temperaturę dlatego stosowałem węgiel..

Muszę sprawdzić ten patent :)
Offline
Avatar użytkownika

parasolka22

Forumowicz

  • Posty: 50
  • Dołączył(a): 11 marca 2016, 20:13 - Pt

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post02 grudnia 2017, 14:31 - So

Podgrzewacz jest o niebo lepszy od węgla :) kazdidła na węgielkach spalają się szybko, natomiast podgrzewane świeczką na kominku do olejków tlą się wolniej i wytwarzają mniej dymu.
Ostatnio edytowano 02 grudnia 2017, 15:50 - So przez parasolka22, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

Machiavelli

Aktywny forumowicz

  • Posty: 651
  • Dołączył(a): 27 lipca 2016, 12:34 - Śr
  • Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post02 grudnia 2017, 14:40 - So

Imho obie metody mają swoje plusy i minusy.

Na podgrzewaczu (pewnie zależy jeszcze od modelu) czasami może być zbyt niska temperatura dla niektórych żywic. W swoim miałem największy problem z mirrą. Mogła się nagrzewać godzinami a zapachu nie było.

Z węgielkami tego problemu nie ma bo temperatura jest wysoka. Niestety łatwo przypalić. Imho węgielek jest dobrą opcją jeśli ma się trybularz, który ograniczy dostęp powietrza i spowolni reakcję.

Ale nie każdy ma trybularz, czy podgrzewacz. Wówczas proponuję dość spartańską metodę, która jednak dobrze się sprawdza. Sypię żywicę na zwykłą, metalową łyżeczkę i trzymam ją 2-3 cm nad płomieniem świecy. Tli się powoli, nie przypala, tempratura jest wystarczająca dla większości żywic. Minusem tej metody natomiast jest fakt, że trzeba trzymać łyżeczkę nad nad płomieniem przez kilka-kilkanaście minut. To nie podgrzewacz, który można zostawić, ani trybularz, który okadzi cały dom w 5 minut.
„Elegancja jest niemożliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesoria.” - Gabrielle Coco Chanel

Zapraszam na TheEleganceof.pl
Offline
Avatar użytkownika

Rudolf Rolfordo

Forumowicz

  • Posty: 132
  • Dołączył(a): 15 grudnia 2015, 03:21 - Wt
  • Lokalizacja: Beskid Wyspowy

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post09 stycznia 2018, 14:55 - Wt

Właśnie zawitał u mnie kurier, z pachnącą paczuszką. Nie mogę się doczekać, aż nastanie wieczór. ;)

Obrazek
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co
dobre - w tym cel rozumnego życia
."

- Platon
Offline
Avatar użytkownika

rabarbary

Super Perfumaniak

  • Posty: 3165
  • Dołączył(a): 06 lipca 2013, 19:58 - So
  • Lokalizacja: Katowice

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post09 stycznia 2018, 17:03 - Wt

Machiavelli napisał(a):Na podgrzewaczu (pewnie zależy jeszcze od modelu) czasami może być zbyt niska temperatura dla niektórych żywic.

Ja w takim wypadku pod tealight coś podkładam, np. drugi tealight do góry nogami, żeby płomień był wyżej.
Offline
Avatar użytkownika

Harris

Forumowicz

  • Posty: 53
  • Dołączył(a): 18 kwietnia 2017, 06:48 - Wt

Re: Palenie kadzideł żywicznych

Post29 stycznia 2018, 12:37 - Pn

Bardzo polecam drewienko palo santo. Cudowny aromat, a poza nim także właściwości oczyszczające przestrzeń.
Poprzednia strona


  • Reklama

Powrót do Gadki na dowolne tematki ;-)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

  • Reklama